Ostatnio spotykaja mnie same przykrosci i w zyciu prywatnym i w pracy. Pzryjaciolka(przynajmniej tak myslalam) zrobila mi niesamowita przykrosc. Wiecie jak jest z przyjaciolkami. Siedzi sie rozmawia o wszystkim o zyciu bolaczkach jakie sie ma. Teraz okazalo sie ze obgadywalam ludzi i nikt mi nie pasowal. Zaczelo sie tak:
moja bratowa obrazila sie na moich rodzicow bo oni sie jakos zle o niej wyrazili. Ja nie zajelam stanowiska bo co mnie to co mieli ze soba. Nastepnie dowiedzialam sie ze to moja robota. No wkurzylam sie. Pomyslalam co ta guwniara sie mnie uczepila. Zawsze do mnie cos miala. Zreszta do naszej calej rodziny, ale co mnie to, to moj brat z nia zyje nie ja. Pojechalam do niej i sie z nia rozmowilam ale ona chyba wtedy postanowila dokonac na mnie ataku. Mieszkamy za granica nie mam tu przyjacolek takich od serca, jedna w Polsce,ale znalazlam i tutaj (tak mi sie zdawalo). Wiecie co moja bratowa zrobila. Zaczela sie nia przyjaznic i spotykac i powiedziala ze ja ja obgaduje ( ta moja przyjaciolke), co bylo kompletna nie prawda. Tego sie dowiedzialam wczoraj. Jeszcze dowiedzialm sie ze podporzadkowuje sobie ludz i innych niemilych rzeczy. Moze to moja wina zawsze ta moja pseldo kolezanka obmawiala innych ludzi. Swoich kolegow z pracy znajomych rodzine. Wczoraj dowiedzialm sie ze to ja to robilam. Czuje sie rozbita jak by mi ktos serce wyrwal z klatki piersiowej. Co mam zrobic jak sie zachowac nigdy mnie nic takiego nie spotkalo?
Kurcze, co za sytuacja. Twoja bratowa to najwyraźniej bardzo toksyczna osoba. Wydaje mi się, że najlepiej by było jakbyś ją, brzydko mówiąc, olała. Nie zmienisz tego, że ona najwyraźniej musi gadać bzdury. A próbując to jakoś odkręcić, nakręcisz z kolei ją jeszcze bardziej. Tak jak w przedszkolu, jak dzieciaki dokuczają, trzeba je olać, wtedy im się znudzi i się odczepią. Nie przejmuj się nią tak bardzo, wszystko wskazuje na to, że babka nie jest tego warta ![]()
Czekalam dwa dni zeby mi ktos doradzil. Dzieki! cala dzis dygocze, nie moge sie uspokoic, pozbierac mysli. Czuje sie jakby ktos wyrywal wnetrznosci. Ona zaczyna chodzic do moich znajomych i mnie oczerniac. Wiem wiem ... jak jej uwierza to nie sa nic warci, ale zwyczajnie czuje sie osaczona. Bardzo dziwne uczucie. aaa ja tez tu coraz czesciej zagladam. Mam 32 lata wydaje sie ze w zyciu przezylam rozne rzeczy,a jednak dalej nic nie wiem...
Myślę, że znajdą się wśród znajomych tacy, którzy nie dadzą sobie wmówić tych bzdur o Tobie. Wiem, że źle się czujesz z tym wszystkim... Ale spróbuj (wiem, że to nie łatwe) oderwać się od tego i zacząć żyć, tak po prostu
A w razie czego, zawsze możesz z nami tutaj porozmawiać, od tego tu jesteśmy wszystkie, żeby się wspierać ![]()
tak wlasnie zaczynam robic... Jest mi cholernie trudo, ale zaczynam...
Dasz radę, a baba w końcu się znudzi lub (co jest bardziej prawdopodobne) znajdzie sobie nową ofiarę. Głowa do góry ![]()
mowisz jak moj maz! on sie smieje ze potrzebuje zdania kobiety hehe! Bo on jest facetem i nigdy nie ma racji( a uwaza ze jest odwrotnie) dzikei dzieki ze jestes!