moja beznadziejna sytuacja zyciowa - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » moja beznadziejna sytuacja zyciowa

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: moja beznadziejna sytuacja zyciowa

Od jakiegos czasu sledze to forum, ale nie mialam odwagi sie zarejestrowac.. moze I mi cos podpowiecie bo czekanie mnie juz wykancza.. Jestem bardzo niesmiala osoba. Mimo ze mam juz prawie cwierc wieku. Cztery lata temu zakochalam sie bez pamieci. Dwa lata temu wzielam slub z chlopakiem rok mlodszym ( wtedy 21 lat). I Od razu gdy podjelismy decyzje o slubie zaczal sie przedsmak. Moja matka Od poczatku nie chciala tego slubu, rodzicom ciezko bylo dogadac sie z tesciami. Plan byl taki, ze wyremontuje my sobie mieszkanie u tesciow na gorze. Przed weselem same awantury, ale do slubu doszlo. Po slubie remont ale rodzina sie klocila, my wzielismy kredyt w koncu utknelismy w martwym punkcie. Od dwoch lat z przerwami mieszkamy u tesciow. Spimy w jednym pokoju z dziadkami. Nie mam ani swojego kata ani nawet polki na swoje rz eczy. Do domu powrotu nie mam, bo przeciez siostra z corka na wakacje przyjechala, kuzynka dzieci przywiozla, brat przyjechal.  To sie juz nie zmieszcze. Do tego Jestem w ciazy, z rodzina tesciow trudno sie dogadac przez ta moja niesmialosc. To koszmar. Maz niby stara sie remontowac Jeden pokoj dla nas ale opornie to idzie bo tesc utrudnia, nie lubi mnie, maz nie daje rady przeciwstawic sie rodzinie. I pomimo ze jest jedyna osoba ktorej na mnie zalezy to mam do niego zal.. lapie sie na tym ze obwiniam go o to wszystko. Powoli wzniecaja sie we mnie negatywne uczucia do niego, dziasiaj myslalam juz o domu samotnej matki. Oczywiscie bez meza. Bardzo go kocham, ale ta sytuacja zabija nasze malzenstwo

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: moja beznadziejna sytuacja zyciowa

kochana ... rozumiem cie doskonale tak to jest własnie jak rodzina zaczyna sie wtroacac  w zycie swoich dzieci To ze tesc cie nie lubi to nie znaczy ze powinien sie tak zachowywac ! w koncu bd miał wnuka czy wnuczke;) To jest jego syn i powinien cie zaakceptowac taka jaka jestes Ta twoja niesmiałaosc to jest problem bo chyba nie potrafisz powiedziec tesciom co myslisz ze powinni cie szanowac bo przeciez nosisz pod sercem dziecko ich syna Mezowi powinnas powiedziec ze zle sie czujesz w tym domu i w takiej atmoswerze gdzie jestes ciagle ignorowana i nikt z sie z toba nieliczy i z twoim zdaniem Nie wiem jaka jest twoja sytuacja materialna ale moze powinniscie poszukac mieszkania moze byc malutkie ale chociaz własne ..;) Nie mysl o domu samotnej matki bo zranisz meza i to go tylko zdenerwuje jestescie małzenstwem i powinniscie razem przechodzic przez kryzysy bo w zyciu nie raz sie jeszcze wydarzy cos złego ..:(

3

Odp: moja beznadziejna sytuacja zyciowa

powinnas sie przelamac. Dom samotnej matki? To by oznaczalo, ze jestes slaba i nie potrafisz zawalczyc o to by bylo ok, jezeli doszlo by do tego, ze wynioslabys sie do domu samotnej matki to byloby koniec Twojego malzenstwa podejrzewam. Nie rob tego. Sprobuj porozmawiac z Teściami moze to cos zmieni jak im powiesz tak szczerze co cie boli. Malzenstwo- szczogolnie mlode malzenstwo powinno byc blisko siebie, potrzebujecie prywatnosci i wlasnego kacika. Swietnie Cie rozumiem bo to nie latwe. Trzymam kciuki i wierze, ze wszystko bedzie szlo po Twojej mysli. Ale pamietaj- samo sie to nie rozwiaze.

4

Odp: moja beznadziejna sytuacja zyciowa

Trzeba się postarać o swój własny kąt, jest trochę możliwości. Nie daj się zwariować rodzinie, bo Wam wszystko obrzydnie. Zawsze można złożyć papiery i postarać si o mieszkanie od Państwa, co nie jest łatwe, albo długo trwa, albo wynająć coś małego.

Odp: moja beznadziejna sytuacja zyciowa

Maz widzi tylko jedno wyjscie z tej sytuacji, czyli dokonczyc remont. Nasza sytuacja co prawda pozwolilaby na skromne mieszkanko, ale on uwaza ze skoro tak sie juz zadluzylismy to warto juz skonczyc a nie obcym ludziom placic. I tak mijaja miesiace, nasz dobytek niszczeje.. on wogole nie widzi co sie ze mna dzieje. Ze placze po katach, a porozumienie z rodzina tesciow nie wchodzi w gre. Jestem za malo towarzyska, u nich don otwarty, uwazaja ze powinnam chodzic z nimi do znajomych,
Macie racje, powinnam wziasc sie w garsc to jest przyklad tylko na to, ze nie powinnam brac slubu w tak mlodym wieku. Myslalam ze wreszcie uwolnie sie od rodziny ktora ma mnie gdzies, wpadlam z deszczu pod rynne bo z mojej pensji to sie nie utrzy mam, nie mam gdzie isc.. ta historia moze byc przestroga dla innych

6

Odp: moja beznadziejna sytuacja zyciowa

Wydaje mi się, że w tym przypadku najlepsza będzie wyprowadzka. Nawet jeśli wyremontujecie sobie kąt u teściów - niesnaski będą zawsze... A z czasem może być coraz gorzej... Wg mnie to nie ma sensu. Jeśli macie możliwość przeprowadzki, zróbcie to jak najszybciej - dla Waszego dobra. Inaczej może być źle... Jesteście dopiero dwa lata po ślubie, a Ty już chcesz od niego odejść... Nie wróży to dobrze. Uciekajcie póki możecie. Jak pojawi się dziecko będzie jeszcze trudniej.

7

Odp: moja beznadziejna sytuacja zyciowa

Też uważam,że najlepszym rozwiązaniem byłaby wyprowadzka. W takich warunkach  znienawidzisz męża, bo jak się dziecko  urodzi to będzie jeszcze gorzej.

8

Odp: moja beznadziejna sytuacja zyciowa

Ja również uważam, że powinnas sie wyprowadzic. Z mężem. Natychmiast. ZAWALCZ JEŚLI NIE O SIEBIE TO O DZIECKO.

9

Odp: moja beznadziejna sytuacja zyciowa

Piszesz, że jesteś nieśmiała, ale miałaś odwagę przeciwstawić się rodzinie i wziąć ślub? Miałaś odwagę wprowadzić się do obcych ludzi mimo, że nie darzyli Cię szczególnym uwielbieniem? Miałaś odwagę, mimo wszystkich przeciwności zajść w ciąże, choć mogłaś poczekać jeszcze kilka lat? To teraz bądź dorosła - tak jak chciałaś, weź się w garść i postaw wszystkich do pionu. Mężowi powiedz, że nie masz całego życia na to, żeby on łaskawie coś wyremontował, bo dziecko nie będzie czekało wiecznie na wyjście na świat. Teściom powiedz, że skoro zgodzili się, abyście u nich zamieszkali i oddali Wam do dyspozycji część domu to niech się teraz łaskawie nie wtrącają i dadzą Wam ten remont dokończyć. Powiedz, że jakby nie zauważyli to jesteś w ciąży, a będąc w stanie błogosławionym nie możesz się denerwować i mieszkać w takich warunkach. Bądź stanowcza i nie dawaj się. Jak wszystko dobrnie pomyślnie do końca to zawsze możesz przeprosić za swoje zachowanie i zwalić wszystko na hormony. Kobietą w ciąży wolno więcej, a Ty będziesz miała gdzie mieszkać i dostaniesz godne warunki do wychowywania dziecka.

10

Odp: moja beznadziejna sytuacja zyciowa

rozumiem co czujesz ale każda nieśmiała osoba ma tendencję do wyolbrzymiania problemu jeśli chodzi o "przychylność" otoczenia. Myślę, że sytuacji tak łatwo nie zmienisz tym bardziej, że nie macie na razie funduszy na to. Zacznij powoli pracować nad sobą, nie staraj się zmieniać świata bo to niemożliwe. Zacznij patrzeć na wszystko z innej perspektywy, bo czuję że jesteś zbyt skoncentrowana na sobie. Wiem, że to niełatwe ale powinnaś podjąć walkę z własną nieśmiałością głównie ze względu na dziecko, które będzie oczekiwało wkrótce od Ciebie wsparcia. Postaraj się otworzyć na ludzi i otoczenie, złapać jakiś kontakt to pomoże Ci przetrwać trudne chwile.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » moja beznadziejna sytuacja zyciowa

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024