Chłopak ze mną zerwał - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Chłopak ze mną zerwał

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 49 ]

Temat: Chłopak ze mną zerwał

Po 6 latach związku wczoraj zerwał ze mną chłopak. Twierdzi że nie jest pewien czy to miłość czy przyzwyczajenie. Ale przez cały dzień pisał z kimś smsy a jak się pytałam z kim piszę to twierdził, że z kolegą. Prosiłam go żeby mi pokazał z kim piszę ale twierdził że usunął smsy. To jest dość dziwne bo wcześniej bez problemu mogłam się bawić jego telefonem. Bardzo chciała bym ratować ten związek. Tak sobie pomyślałam ze napiszę do niego czy jest jeszcze szansa żebyśmy do siebie wrócili, ale nie chce się tak poniżać. Inni też mi mówią żebym do niego nie pisała, a ja chce wiedzieć czy jest sens czekać na to aż on oprzytomnieje czy nie. Proszę o pomoc bo na prawdę nie wiem co z tym zrobić... sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Chłopak ze mną zerwał

dobrze mówią Twoi bliscy i każdy Tobie to samo powie.daj chłopakowi czas,pewnie zrozumie w nie długim czasie kogo traci,bądz twarda wiem że dasz rade,nie odzywaj się do niego,nie proś ,nie pytaj...cisza ,musi mieć czas na zastanowienie się ,przekonanie,6 lat to bardzo długo,pewnie wkradła się rutyna i zwykła szara codzienność,nie rób  pierwsza kroków w tym kierunku bo jeszcze bardziej zrazisz go do siebie,im bardziej bedziesz się oddalała tym on prędzej zrozumie,miejmy nadzieję...jest też opcja mniej kolorowa,że jednak kogoś poznał i pogubił się.wiem jedno ,nie bądz nachalna,nie wykonuj pierwsza ruchów.musi wiedzieć że Cię traci,wyjdz gdzieś z przyjaciółkami ,pobaw się niech wie że nie rozpaczasz

3

Odp: Chłopak ze mną zerwał

zgadzam sie z emilka a takie prosby mogą nawet pogorszyc sytuacje

4

Odp: Chłopak ze mną zerwał

kochanie, bardzo Ci współczuję i Twoje położenie znam doskonale, gdyż liczba "6" nie jest mi obca.
nie narzucaj się, nie proś, nie błagaj, nie wydzwaniaj.
może odkryjesz za kilka lat, że on zrobił Ci przysługę.
miłość, przyzwyczajenie.. trudne zagadnienie, jednak wygląda na to, że koleś jest nieprzejęty, co gorsza, może liczy, ze poskaczesz mu jak pies teraz.
odpuść, ciężko cholernie, ale odpuść sobie prośby, jeśli nie widać zaangażowania obustronnego.
normalny koleś mówi: słuchaj, sytuacja wygląda tak i tak, czuję to, spróbujmy.

5

Odp: Chłopak ze mną zerwał

Wydaje mi się, że kogoś poznał i chce spróbować nowego związku. Jeżeli po 6 latach zdecydował się na zerwanie to oznacza, że rzeczywiście ten związek mu się znudził i już nie było w nim miłości tylko przyzwyczajenie. Zwykla, gdy komuś zależy zastanawia się długo, robi podchody, jest rozdarty, bo z jednej strony jest stała miłość a z drugiej kusi nowy związek. Skoro on to zakończył to znaczy, że już raczej nie ma na co liczyć. Poza tym chciałabyś wrócić do kogoś, kto nie chciał ratować swojego długoletniego związku kiedy zrobiło się nudno? Ja bym nie chciała.

6

Odp: Chłopak ze mną zerwał

dziękuję bardzo za wszystkie opinie i słowa otuchy. Zobaczymy co z tego wyniknie. Może się odezwie i będzie chciał wrócić, ale wtedy będzie musiał się postarać żeby mnie odzyskać. Buziaki :*

7

Odp: Chłopak ze mną zerwał

Ojej, przykro mi się zrobiło. Po 6 latach związku... Z tego co piszesz, ta sytuacja z sms-ami wydaje się trochę podejrzana. Przepraszam, że to napiszę, ale pierwsze co mi przyszło na myśl to: tak jakby pisał z inną kobietą o tym jak przebiega rozmowa z Tobą... Moim zdaniem nie powinnaś się narzucać, chociaż to bardzo trudne, szczególnie po tylu latach związku.

Czasem tak jest, że pojawia się coś nowego, świeżego i jeden z partnerów "traci głowę", bo to cudownie znowu czuć jak to jest mieć te motylki w brzuchu. A często się zapomina, czym jest dojrzały już związek z kimś o kim wie się wszystko. Szkoda, że wiele osób lubi zamienić dotarty już związek  na szaleństwo z kimś kogo nie zna.

8 Ostatnio edytowany przez kicia00 (2011-12-30 21:15:48)

Odp: Chłopak ze mną zerwał

Witam.
Przepraszam że piszę posta po pół roku i odnawiam stare śmieci ;D. Okazało się, że on jednak poznał inną i postanowił z nią być (jak to się mówi jeżeli jesteś związku i pokochałeś kogoś innego, nie wiesz co zrobić, wybierz drugą osobę, gdybyś naprawdę kochał pierwszą nie zakochał byś się w drugiej).
Nie wiem czy to przez to że jestem optymistką oraz przez troskę bliskich czy może jego późniejsze zachowanie po zerwaniu (fatalne), ale udało mi się pozbierać po 2-3 tyg od rozpadu związku smile. Może to jednak było przyzwyczajenie, ale najbardziej bolało mnie to, że nawet przy zrywaniu nie potrafił być ze mną szczery i kłamał prosto w oczy.
Ostatnio słyszałam, że planuje ślub tak więc pozostaje mi tylko życzyć mu szczęścia smile a dziewczynie mogę podziękować za to, że dzięki tej sytuacji wyszło jaki on naprawdę jest. Jak widać przez 6 lat nie da się dobrze poznać człowieka.
Pozdrawiam i dziękuję wszystkim za chwilę uwagi oraz za rady. smile

9

Odp: Chłopak ze mną zerwał

Witam!
kicia00, serdecznie Ci gratuluje, że tak szybko się pozbierałaś - jak widać on nie był Ciebie wart..
Dopisuje się do Twojego tematu ponieważ dokładnie to samo spotkało mnie... Mój związek był z krótszym stażem (prawie 3 lata), ale znaliśmy się od 5 lat, byliśmy dobrymi kolegami nim zaczęliśmy ze sobą spotykać się.. Na początku on podchodził do tego związku bardzo poważnie, ja byłam zazdrosna o jego koleżankę i w sumie była to przyczyna naszej pierwszej wielkiej kłótni (jakiś rok po tym jak zostaliśmy parą). Później poradziłam sobie z tą zazdrością, układało się nam naprawdę dobrze. Dogadywaliśmy się w pół słowa.. Byliśmy nie tylko parą, zostaliśmy również przyjaciółmi..Planowaliśmy już wspólną przyszłość (on inicjował te rozmowy, nie ja), Dlatego byłam jego zupełnie pewna.. Aż tu nagle, przed samymi świętami.. Zerwał ze mną.. I nie potrafił podać powodu.. Raz powodem była ta pierwsza kłótnia, innym razem coś innego.. Nie potrafił mi powiedzieć, że mnie nie kocha.. Dlatego spotkałam się z nim wczoraj.. Chciałam zamknąć tą sprawę w starym roku.. A oto co usłyszałam: nie jest szczęśliwy beze mnie, ciągle mnie kocha, ale inaczej niż wcześniej. Nie chce ze mną być bo...boi się że w przyszłości nie będzie ze mną szczęśliwy.. Naprawdę pogubiłam się w tym.. Dziś nie ruszyłam się nawet z łóżka i ciągle becze.. a do tego wysłał mi sms (bo widocznie nie mógł tego powiedzieć), że zawsze będę dużą częścią jego życia i bardzo nie chce żeby nasze kontakty się urwały.. chce mieć we mnie dalej bliską przyjaciółkę.. Na razie powiedziałam mu, że z tą przyjaźnią to nic mu obiecać nie mogę..
Co ja mam zrobić gdy spotkam go kiedyś z inną?
a może on jeszcze oprzytomnieje i będzie chciał wrócić? Nie wiem czy będę umiała mu zaufać..
Na razie wydaje mi się, że on był tym jedynym.....

10

Odp: Chłopak ze mną zerwał

Ja nie wiem co się dzieje z tymi facetami, że nie potrafią podać konkretnego powodu zerwania tylko kręcą. Może on sam nie wie czego chce i próbuje to sobie wszystko poukładać. Ja również uważałam, że tam ten chłopak jest tym jedynym, ale nauczyłam się, że w życiu nie można być niczego pewnym. Moja przyjaciółka parę dni temu także rozstała się z chłopakiem po 1,5 roku. Chcą zostać przyjaciółmi, ale wydaje mi się że nie ma takiego czegoś jak przyjaźń po związku. No bo jak? Z przyjacielem rozmawia się o wszystkim i co ja bym miała powiedzieć swojemu byłemu 'Ejjj poznałam takiego fajnego kolesia! Ale on się całuje! Lepiej niż mój były chłopak!' wink Jak spotkasz go na mieście z inną? Głowa do góry, cycki do przodu! Unieś się honorem i nie pokazuj jak cię zranił! Niech wie co stracił i uwierz mi że po pewnym czasie on też to zrozumie. A jeżeli zostawił cię dla innej? To pomyśl: po co Ci taki chłopak? Wiem że to boli i pewnie pomyślisz 'łatwo mówić/pisać', ale jeżeli wybrał inną to najwidoczniej nie zasługiwał na CIEBIE! Ty nie jesteś niczemu winna i nie wmawiaj sobie że to twoja wina. Bądź silna! Na początku jest smutek, morze łez, później przychodzi wahanie nastroju, w jednej chwili myślisz 'po co mi on?! dam radę bez niego!' a w następnej 'nie dam rady! dlaczego?!', następna jest złość (w moim przypadku tak było) miałam ochotę go zmieść z powierzchni ziemi, a na samym końcu przychodzi obojętność. Dasz radę! My kobiety musimy być silne!

11

Odp: Chłopak ze mną zerwał

Dzięki smile
Wiem, że muszę być silna.. dziś powiedziałam przyjaciółkom, że jutro na pewno dam radę, wstanę z łóżka i będę żyła dalej i że tylko dziś tak będę płakać.. ale wiem, że jeszcze nie raz będę płakać...
Wiem, że nie zostawił mnie dla innej,  ale myślę, że jakąś przecież znajdzie kiedyś.. może nawet niedługo..
Faceci to ostatnie świnie!! Nagle się obudził, że coś jest nie tak, tylko sam nie wie co...
a jak się rozstawaliśmy to mówił "ale ja jestem głupi.." i teksty, że jest już zazdrosny bo taka fajna dziewczyna jest do wyrwania.. stwierdziłam, że chyba nie jest dzieckiem i wie co robi i to już nie jest jego sprawa, co się ze mną dzieje.. byłam twarda, ale jak wyszedł to myślałam, że mi serce pęknie.. rodzinie nawet nie powiedział, że się rozstaliśmy.. a jego znajomi byli zdziwieni jak to się mogło stać.. Nawet kilku go nazwało głupkiem smile
Niby wiem, że jestem wiele warta, tylko jakoś nie mogę zrozumieć.. jak można być, aż tak niedojrzałym i niezdecydowanym? Czy my kiedyś będziemy mogły być pewne faceta?!?

12

Odp: Chłopak ze mną zerwał

Mój były też nie powiedział rodzinie i znajomym o tym że się rozstaliśmy. Później słyszałam, że niektórym mówił że to ja zerwałam. Może mu było wstyd się przyznać? Będziesz płakała, ale trzeba się wypłakać smile to pomaga smile. Postanowienie na jutro: wstać z łóżka. To i tak będzie duży krok! Chyba nigdy nie będziemy mogły być pewne faceta, ale bez facetów też jest ciężko smile. Ja od dwóch miesięcy spotykam się z chłopakiem, który był z dziewczyną trzy lata i także został przez nią zdradzony i porzucony. Tak naprawdę to człowiek, który nie został zraniony nigdy do końca nie będzie wiedział czym jest miłość. Zdarzają się wyjątki, ale to naprawdę ze świecą szukać. Życzę Ci powodzenia! Ja wiem że dasz radę! Dobrze że masz wsparcie w przyjaciółkach smile

13

Odp: Chłopak ze mną zerwał

to fakt - dobre mam przyjaciółki.. ale największym bólem jest to, że mój były facet był moim najlepszym przyjacielem.... Po jakimś czasie się pozbieram, a on będzie żałował!
Powodzenia Ci życzę! smile Oby ten facet, z którym się spotykasz był kimś naprawdę wartościowym

14

Odp: Chłopak ze mną zerwał

Faceci to świnie, dlatego trzeba sobie ich owinąć wokół palca żebysmy nie cierpiały ! Takie moje zdanie smile

15

Odp: Chłopak ze mną zerwał

I znowu ja smile
Miałam bardzo udanego sylwestra, aż nagle.. dzwoni mój były z życzeniami. Chyba miał nadzieję, że siedzę w domu i rozpaczam. A tu ja na imprezie ze znajomymi.. Tak się zaczął na mnie wyżywać.. Taką zazdrość pokazał, zrobiło mi się bardzo przykro przez niego znowu... I przez telefon powiedział, że mnie kocha. I się odgrażał, że pobije mojego kolegę, z którym się bawiłam.. Nie rozumiem o co mu chodzi teraz. Mam dość takiego traktowania. Nie chce być ze mną, ale chcę ciągle dyktować moim życiem..

16

Odp: Chłopak ze mną zerwał

lole18 - czesto jest tak, ze mezczyzna zrywa z kobieta w ramach "ukarania" jej i pokazania, ze nie zasluguje na takiego mezczyzne jak on, ze zawsze moze od niej odejsc. I taka "kara" jest wg niego skuteczna wtedy, kiedy on wspanialomyslnie powroci i zastanie kobiete zalamana i zaplakana, gotowa w podziece za powrot rzucic mu sie do stop. I mysle, ze Twoj chlopak nalezy wlasnie do takiego rodzaju mezczyzn. Fakt, ze zamiast plakac poszlas na Sylwestra i swietnie sie bawilas, utwierdzil go w przekonaniu, ze "kara" byla nieskuteczna. Dlatego tak bardzo sie zdenerwowal. Mysle jednak, ze nie powinnas do niego wracac, bo prawie na pewno bedzie w przyszlosci postepowal tak samo.

17

Odp: Chłopak ze mną zerwał

ja myślę, że on nie chce wracać..Tylko, że nie wiem czego on tak naprawdę chce... Dziwnie się zachowuje.. Jak na dorosłego mężczyznę zachowuje się jak dziecko

18

Odp: Chłopak ze mną zerwał

Gdyby nie chcial wracac, nie dzwonilby i nie mowil, ze kocha.

19

Odp: Chłopak ze mną zerwał

nawet jak się rozstawaliśmy to mówił, że mnie kocha.. on chce żebyśmy byli przyjaciółmi.. bliskimi..

20

Odp: Chłopak ze mną zerwał

Chyba zbyt bliskimi, skoro zerwal, a mimo to nadal uwaza Cie za swoja wlasnosc.

21

Odp: Chłopak ze mną zerwał

Teraz napisał mi jutro zadzwoni żeby porozmawiać. tylko ja tam już nie wiem o czym mielibyśmy rozmawiać.. już wyjaśnilismy sobie, a raczej on mi wyjaśnił.. kocha mnie ale nie chce ze mną być. więc chyba wszystko jasne. nie rozumiem, ale wiem i już sobie z tym poradziłam.. dzięki jego zachowaniu coraz łatwiej idzie mi radzenie sobie z tym. dzięki dziewczyny za wysłuchanie moich problemów. człowiek musie się czasem wyżalić tak zupełnie.

22

Odp: Chłopak ze mną zerwał

Napisz koniecznie, jak przebiegla rozmowa smile. Moze dowiemy sie nieco wiecej o meskiej naturze.

Swoja droga - kochac kogos i nie chciec z nim byc? To chyba jakis absurd.

23

Odp: Chłopak ze mną zerwał

Powiem Wam dziewczyny, że teraz jestem zupełnie skołowana...... hmm mówi jedno, robi drugie.. Miał zły humor od jakiegoś czasu, uznał że tylko moja osoba może mu pomóc, dlatego chciał, żebym przyszła.. Ciągle chciał się przytulać.. Zabrał mnie na obiad, później poszliśmy do sklepu obok mojego mieszkania, ja myślałam, że na tym skończy się ten dziwny dzień. Jednak on wprosił się do mnie na herbe.. Dopiero wyszedł.. Chyba on jednak chce wrócić, ale się czegoś boi.. Jest bezsensu zupełnie.. Mówi, że kocha, że to był cudowny dzień.. Chce wrócić, ale boi się mnie zranić.. a ja mówię, że mu nie ufam na tyle, żeby znowu z nim być... I naprawdę jestem skołowana.. Zaczynać wszystko od nowa? Z czystą kartą znowu z nim, czy bez niego? Tylko, że nie jestem w stanie się od niego odciąć tak naprawdę... Chyba jestem dla niego najbliższą osobą w tym mieście.. I może właśnie tylko dlatego tak się zachowuje..? Bo nie ma z kim tak naprawdę porozmawiać... Nie wiem co jest grane.. Chcę i nie jestem pewna czy to dobry pomysł.. Ale na pewno się boję...

24

Odp: Chłopak ze mną zerwał

lole18 - wyglada na to, ze on chce do Ciebie wrocic tylko i wylacznie dlatego, ze nie ma pod reka lepszej kobiety, ktora moglaby spelniac zadania jego dziewczyny. Tak czesto robia mezczyzni, ktorzy zdradzaja - przeciez mogliby zupelnie zerwac kontakt z zona, ktorej nie kochaja, wyprowadzic sie do innej, zaczac wlasne zycie na nowo. A mimo to nie robia tego. Dlaczego? Ano dlatego, ze posiadanie zony jest wygodne - to w koncu kobieta, ktora zawsze przebaczy, ugotuje, wyprasuje, poglaszcze i seks da za darmo. I wydaje mi sie, ze takim wlasnie typem jest Twoj byly. Gdyby rzeczywiscie chcial wrocic, to chcialby wrocic na pewno, nie balby sie wejsc drugi raz do tej samej rzeki, nie twierdzilby, ze Cie zrani, tylko walczylby o Ciebie i Twoje zaufanie ze wszystkich sil. A tak to mysli, ze jak naopowiada Ci bajeczek o tym, ze zerwal z Toba dla Twojego dobra, to moze trafi mu sie zwiazek z Toba bez zobowiazan i bedzie mogl jednoczesnie uzywac sobie do woli, jak i poszukiwac godnej Ciebie zastepczyni.

25

Odp: Chłopak ze mną zerwał

Wydaje mi się, że on się wystraszył tego, że ja zacznę chodzić na randki, że kogoś spotkam i zacznę sobie układać życie bez niego, a on nie jest pewny czy nie zrobił czegoś głupiego zostawiając mnie.. Ale zaczyna mi coraz mniej na nim zależeć. Dałabym mu jeszcze jedną szansę, ale tylko wtedy gdyby naprawdę bardzo się starał. Na razie nie widzę takiej możliwości. Raz się stara, później nie. Jest rozchwiany jak nastolatek

26

Odp: Chłopak ze mną zerwał

lole-poczekaj aż dorośnie, może będą z niego ludzie jeszcze;)

27

Odp: Chłopak ze mną zerwał

Witam was wszystkich,
Z chłopakiem rozstaliśmy się dokładnie w sylwestra. Byliśmy na tej samej imprezie, ale już nie jako para. On zostawił mnie po tym, jak po raz trzeci przeczytałam jego prywatne wiadomości (smsy,facebook). Za pierwszym razem wybaczył, obiecałam, że więcej tego nie zrobię. Za drugim razem była ta sama sytuacja. Ale za trzecim zrozumiał, że coś w nim pękło i trzy dni dochodził do tego, że to już nie ma sensu, a ja tym co zrobiłam, skutecznie zabiłam jego uczucie do mnie. Dodam, że przy ostatnim 'przeszukaniu' dowiedziałam się, że flirtował ze swoją byłą dziewczyną...
Suma summarum powód odejścia wygląda następująco: ja zawiniłam pokazując mu, że przez 7 miesięcy trwania naszego związku, wcale mu nie zaufałam = nie szanowałam go. On zawinił tym, że pozwolił sobie na tamto pisanie ze swoją byłą dziewczyną. Powiedział, że skutecznie zaciskałam pętlę na jego szyi, aż w końcu prawie udusiłam. Więc uciekł. Mówi, że nie widzi szansy na zejście się, że jego decyzja jest niezmienna i ostateczna, bo nie chce więcej żyć pod lupą.
Ale wciąż ze mną ma kontakt. Bardzo regularny. Praktycznie codziennie do siebie piszemy, on się chce normalnie ze mną widywać, robić to co robiliśmy kiedy byliśmy parą, tylko teraz ma się to odbywać na innych zasadach. Proponuje mi nawet uprawianie seksu, bo on jest człowiekiem, który uwielbia to robić, no i lubi to robić ze mną.
(Tutaj wyjaśnienie: to jest chłopak który w życiu zaliczył kilkadziesiąt panienek, dosłownie. Zdradzał, miał kilka naraz, szalał ile wlezie. Ja byłam tą pierwszą dziewczyną, z którą był na poważnie. Zapewniał o miłości, ułożył  plany na przyszłość, dookoła najbliższym mówił, że ja jestem tą jedyną. Byłam pierwszą dziewczyną, której nie zdradził)
Ale jak po 7 miesiącach bycia razem, miałam być w stanie zapomnieć o jego przeszłości i ufać mu bezgranicznie i nie martwić się tym co robi, jak się widuje z jakąś kobietą albo wychodzi wieczorem do miasta się bawić? On od 14 roku życia jest aktywny seksualnie, praktycznie nigdy nie był sam, a z opowieści o jego podbojach można napisać sporawą książkę. Dodatkowo w moim poprzednim związku, mimo 'szczerego' zakochania mojego partnera i 2 letnim stażu, okazało się, że byłam zdradzana. A to odbija piętno na człowieku i jego zdolności obdarzania zaufaniem drugą osobę. To boli, a człowiek boi się być po raz kolejny zraniony. Więc zaczyna zachowywać dystans...

Zastanawiam się, czy ten powód był naprawdę taki silny i poważny?
Co ja mam zrobić - utrzymywać z nim wciąż kontakt na stopie koleżeńskiej, tak jak on sobie tego życzy?
Zniknąć z jego życia, tak żeby poczuł brak mojej osoby i zatęsknił?
Dodam jeszcze, że jesteśmy osobami, które często kłócą się ze sobą, mój eks ma bardzo twardy charakter, przez który często mi było bardzo przykro. Tak, byliśmy wybuchową parą.
Ale nie zmienia to faktu, że pokochałam go szczerze, a to uczucie wciąż we mnie trwa. On o tym wie, ale pomimo wielu prób (płaczu, zapewnień i miłości, obietnic poprawy itp itd) jego zdania nie byłam w stanie zmienić.
Ja mam 20 lat, on 21.

Proszę, abyście wyraziły swoje zdanie.

28

Odp: Chłopak ze mną zerwał

Kocham mojego chłopaka  big_smile

29

Odp: Chłopak ze mną zerwał

ja nie rozważam rozwodu bo nie wyobrazam sobie zycia bez swojego meza...
chyba mam takie przejsciowe "cos" po porodzie...;/ pewnie minie.

30

Odp: Chłopak ze mną zerwał

juwanna - wiem jak ciężko jest po rozstaniu. ale nie powinnaś utrzymywać z nim kontaktu, a już na pewno nie powinnaś uprawiać z nim seksu. wtedy dasz mu wszystko co on chce a co Ty będziesz miała w zamian? będziesz zwykłą zabawką.. Rozumiem, że miałaś problemy z ufaniem jemu, ale jest coś takiego, że im mocniej chcesz trzymać faceta przy sobie tym bardziej on chce uciec... płacz nie pomoże.. prośby też nie. jeśli mówił, że kocha, to na razie daj mu czas, nie odpisuj na smsy, nie odbieraj, nie spotykaj się z nim. jak zatęskni to wróci smile
mówię to na swoim przykładzie: mój facet wrócił do mnie naprawdę bardzo szybko. Przed sylwestrem powiedziałam mu, że skoro on nie widzi możliwości powrotu to ja ten rozdział zamykam wraz z Nowym Rokiem.. i tak już od tygodnia próbujemy od nowa.. on mówi, że zrozumiał, że jestem tą jedyną, a ja mówię, że już mu nie ufam.. A mimo to on teraz jest ze mną i chce żebyśmy spróbowali od nowa.. i dam mu szansę.. może nam się uda..

Pamiętaj, żeby nie dać się sobą bawić! Bo tego on teraz od Ciebie najwyraźniej teraz chce. Nie pozwól mu na to, bo straci on do Ciebie szacunek

31

Odp: Chłopak ze mną zerwał

Ze mną było kiedyś tak samo...
Okazało się,że nie pisała koleżanka- jak wtedy mówił.
Obecnie są razem.
Cóż...
Albo zrozumie i wróci kogo stracił.
Albo po czasie stwierdzisz,że lepiej, iż tak się stało.

32

Odp: Chłopak ze mną zerwał

cześć nazywam sie Agata tak sobie czytram wasze historie szukając w nich otuchy . w piątek zerwał ze mna chłopak twierdząc że musi sobie wszystko przemyslec byliśmy ze sobą 11miesięcy , może to dla was mało ale dla mnie to był naprawde wspaniały związek nie wiem tak dokońca o co chodzi ale boli mnie to zerwanie ponieważ go strasznie kocham . on twierdzi ze mnie także i chce być czescią mojego życia i wróci do mnie nie wiem czy czekać i sie starać ?! dodam ze za dwa tygodnie kończę 18lat i sie ucze on jest odemnie starszy o miesiąc wiec widujemy sie na codzień w szkole ?nie wiem co robić przychodzi do mnie na niektórych przerwach i rozmawia jak gdyby nigdy nic strasznie mnie to rani pomóżcie bo mam dosc płaczu a on jak by nigdy nic:(

33

Odp: Chłopak ze mną zerwał

Czas i zajęcie się czym innym jest lekarstwem na wasz problem który znam dobrze... Nie ma co się prosić o spotkanie i błaganie do drugiej połówki by wróciła skoro sam nie jest pewny to kij mu w oko. Niezdecydowanie lub wymiana partnera pod pretekstem bo "zupa była za słona" jest zaiste kretyńskim powodem czy nikt już nie ma odwagi powiedzieć twardo w twarz o co chodzi? Pozdrawiam złamane serca będzie gites smile

34

Odp: Chłopak ze mną zerwał

kicia00 3 miesiące temu przeżywałam podobną sytuacje.. jednak bardziej skomplikowaną.. jeśli chcesz to pisz na PW ;]

35

Odp: Chłopak ze mną zerwał
EmiLka99 napisał/a:

dobrze mówią Twoi bliscy i każdy Tobie to samo powie.daj chłopakowi czas,pewnie zrozumie w nie długim czasie kogo traci,bądz twarda wiem że dasz rade,nie odzywaj się do niego,nie proś ,nie pytaj...cisza ,musi mieć czas na zastanowienie się ,przekonanie,6 lat to bardzo długo,pewnie wkradła się rutyna i zwykła szara codzienność,nie rób  pierwsza kroków w tym kierunku bo jeszcze bardziej zrazisz go do siebie,im bardziej bedziesz się oddalała tym on prędzej zrozumie,miejmy nadzieję...jest też opcja mniej kolorowa,że jednak kogoś poznał i pogubił się.wiem jedno ,nie bądz nachalna,nie wykonuj pierwsza ruchów.musi wiedzieć że Cię traci,wyjdz gdzieś z przyjaciółkami ,pobaw się niech wie że nie rozpaczasz

Dokłądnie!;* powodzenia!

36

Odp: Chłopak ze mną zerwał

daj mu czas. Ja byłam z chłopakiem 4lata...uwierz mi prosiłam go,robiłam wszystko by dał szansę. On zwyczajnie powiedział ze to już nie miłość,a przyzwyczajenie z jego strony.
Poniżyłam się jak kretynka. Nie jestem z nim rok,a gdy ostatnio widziałam go na imprezie gdy obejmował inną chcialo mi się płakać.
Nie pisz więc,nie proś. Daj mu czas.

37

Odp: Chłopak ze mną zerwał

Przykre jest to co tu czytam że tyle związków się rozpada i przeważnie o błahe sprawy.Nie wiem dlaczego tak się dzieje...Ja również nie jestem z tego zadowolona nie różnie się od was dziewczyny.Też mnie rzucił facet--najlepszy jakiego miałam:( nie tak dawno w tym roku w maju miała być nasza 3 rocznica bycia ze sobą...Teraz walentynki do tego:( ale co tam to nie taki ważne...jakieś walentynki...gorsze jest to że on sobie nie wyobraża jak ja się z tym czuję....Nie wie co ja czuję...jak mi z tym wszystkim źle...Tyle mi obiecywał,że ożeni się ze mą,że jestem jedyną najlepszą dziewczyną jaką spotkał.I tyle słów...obietnic...a ja narobiłam sobie nadziei....Wiem że3 lata ze sobą to nie tak długo...ludzie są ze sobą po 7 lat i się rozstają...ale mimo wszystko ja nie mam 15 czy 20 lat żeby zmieniać facetów jak rękawiczki(co rękawiczek tak nie zmieniam) no ale tak się to mówi...Ja już mam swoje lata i spotkałam go na swojej drodze nie wiedząc,że go spotkam bo nie szukałam...Mam  córeczkę 3-letnią od jej ojca odeszłam bo mnie bił i przepijał pieniądze...Nie potrafił się zmienić...Przeprowadziłam się do wujka i tu właśnie spotkałam Jego...Wszystko było dobrze...A zostawił mnie z powodu,że spotkałam się z przyjaciółką która mieszka daleko i przyjeżdża do mnie raz na rok...to głupie...prawda?...przecież on też ma kolegów i nigdy mu nic nie mówiłam...Nie jestem typem dziewczyny co chodzą tylko po imprezach i podrywają facetów Nawet jak jestem gdzieś to idę się oderwać od codzienności...Zresztą przecież ON mnie znał i wiedział że taka nie jestem...oczywiście za ideała się nie uważam...i nigdy do tego nie dążyłam.Jestem normalną dziewczyną,która czasem potrzebuje wyjść z przyjaciółką gdzieś posiedzieć pogadać pośmiać się...Czy tego nie można zrozumieć??? Akceptować?...Zostawił mnie w najgorszym momencie mojego życia...Zachorowałam do tego jakbym nie miała mało problemów...Nie martwi się jak się ja czuję,jak to znoszę...Raz tylko napisał...nie wiem co dalej...I wczoraj się dowiedziałam że jestem w ciąży to niemożliwe,nie mogę uwierzyć...Ciężko to znoszę bo nerwy mnie rozrywają...W dole brzucha mnie tak boli że nie wiem co się dzieje....Boję się że coś się stanie...że stracę maleństwo:( Dziś rano polała się krew...jakby coś tam pękło,jakby.....nie wiem....wszystko tak się dzieje nie wiadomo dlaczego Tak nagle...Zbyt szybko...Tak w jednej chwili wali się to...na co czekałam 30 lat....Na Niego..Na tą Miłość...A tu jak Grom z jasnego nieba... Nie wiem co robić...Chciałabym uciec stąd jak najdalej...Ale dokąd???jak nie ma gdzie:(Tak GO KOCHAM jest dla mnie nieziemski....niezwyczajny....Ale kogo to obchodzi.....jego na pewno nie...

38

Odp: Chłopak ze mną zerwał

Witam dziewczęta!
Jestem tu pierwszy raz ale jestem w praktycznie identycznej sytuacji co wy. Byłam z chłopakiem prawie 8 miesięcy (i to specjalnie dla niego zerwałam z moim poprzednim bo się w nim zakochałam) od jakiś 3 tygodni było coś nie tak między nami. Kłóciliśmy się ciągle o jakieś głupie i błahe sprawy. On zaczął mnie unikać twierdził, że nie ma jak do mnie przyjechać albo się wykręcał, a z czasem okazało się, że do mnie nie przyjechał a do innych kolegów jeździł. Pewnego dnia kazałam mu przyjechać do mnie bo chciałam wyjaśnić wszystko, a on mi powiedział, że nie może tak dłużej i że ze mną zrywa. A jak zapytałam o powód to mi powiedział, że sam nie wie, że potrzebuje czasu. Mówił, że sam nie wie czego chce, a jak pytałam czy mnie kocha powiedział, że tak. Po tygodniu (bo tyle czasu zajęło mu zastanawianie się nad tym wszystkim) napisał mi, że ogólnie to on by chciał, żebyśmy zostali przyjaciółmi. Załamałam się po prostu, poryczałam. Powiedziałam, że nie wiem czy dam radę być jego przyjaciółką bo dalej będę go kochała. A on napisał tylko, żebym się postarała. Pytałam dlaczego, czy już mnie nie kocha. Powiedział tylko, że on tak żyć nie może, że chyba jeszcze nie dorósł do takiego związku. Napisał, (tak napisał mi to bo nawet nie przyjechał do mnie, żeby mi to powiedzieć) po prostu nie traćmy kontaktu i nie martw się nie stracisz mnie. Ja już byłam taka załamana, że napisałam mu, że jak nie zauważył to już go straciłam. Tak mnie kochał, obiecywał dużo rzeczy a teraz jakby mu coś odwaliło albo znalazł sobie inna. Zapierał się, że nie ma żadnej innej, że najwyraźniej jest jeszcze dzieckiem i nie dorósł do takiego związku. Na dobitkę napisał mi, że na pewno NIEDŁUGO znajdę sobie lepszego chłopaka od niego. Napisałam tylko, że chyba nie zna mnie tak dobrze i nie jest w stanie określić za ile znajdę sobie nowego chłopaka i czy wgl znajdę. Na koniec zapytał jeszcze czy będę się do niego odzywała, bo nie chce tracić ze mną kontaktu..

Co o tym wszystkim myślicie? Odkochał się czy co? Sama już nie wiem co mam myśleć, nadziei już nie chce sobie robić, bo przez ten tydzień niepewności zawiodłam się na niej strasznie. Kocham go jak nikogo innego, na nikim mi jeszcze tak nie zależało jak na nim. Jeszcze jakieś myśli przechodzą mi przez głowę, że może po pewnym czasie zrozumie kogo stracił i wróci do mnie. Ale też wiecznie czekać nie będę. Kocham go i chcę, żeby wrócił. CO  MAM ROBIĆĆĆ??? POMÓŻCIE!!

39 Ostatnio edytowany przez adominikakowalska (2016-08-20 16:46:49)

Odp: Chłopak ze mną zerwał

Witam, zacznijmy od początku . Byłam z chłopakiem 8 lat dopiero w tamtym roku w sierpniu zamieszkaliśmy razem planowaliśmy ślub dziecko i tak dalej i tak dalej. W poprzedni czwartek ze mną zerwał bo "to nie miało sensu od jakiegoś czasu". Mieszkaliśmy razem i pracowaliśmy u jego ojca w jednej chwili straciłam wszystko a wszystko dla niego poświęciłam. Od razu powiedział ojcu, ze to "definitywny koniec". Ja dalej o nim myśle jestem na lekach uspokajających nie jem ani nic. W piątek po zerwaniu prosiłam go błagałam ale nic. Wyjechał na weekend sie wyciszyć . Spotkaliśmy sie w niedziele dalej twierdził, ze nie możemy byc ze sobą po tym wszystkim. (?!) widzieliśmy sie w środę juz pytałam czy jest szczęśliwy powiedział, ze nie potrafi mi odpowiedzieć spytałam czy żałuje to odpowiedział, ze tak i ze tęskni ale nie możemy byc ze sobą on chce ułożyć życie beze mnie . (W niedziele mówił ze możemy sie widywać) zaś w środę mi powiedział, ze jednak nie i ze jest mu cieżko zajmuje sobie czas i tak dalej i tak dalej. Zostałam sama muszę szukać pracy i pokoju . Jestem załamana moja przyjaciółka powiedziała, ze on JIZ miekknie i nie uwierzy w to, ze on mnie juz nie kocha. Zrobiłabym wszystko dla niego ob kiedyś dla mnie tez . Mówił coś o tym, ze jak znajdzie nowa to będzie jej cieżko z nim i tak dalej ja sie spytałam czy to aby nie za wcześnie żeby myślał o innej to powiedział, ze musi wypierać inne rzeczy z głowy. I jeszcze powiedzial, ze tyle razy chciał mi sie oświadczyć ale zawsze coś ... Pomóżcie

40 Ostatnio edytowany przez pocahontas04 (2016-08-21 02:55:49)

Odp: Chłopak ze mną zerwał

Witam.
Niestety jestem w podobnej sytuacji. Dochodze do siebie juz dobre 8 miesiecy.. A razem byliśmy 1,5 roku. Jestem kobietą po przejsciach z jakims tam bagazem doswiadczen, on, takze po rozwodzie. Ale , kiedy zaczęliśmy się spotykać, myślałam , ze złapałam Pana Boga za nogi. Mam za soba kilka mniej lub bardziej udanych związków, ale z nim była zupełnie inna bajka, dosłownie. Zaczeło sie psuć od wspólnych wakacji ze wspólna koleżanką, poźniej juz posypała się całkowicie... Wiecej czasu spędzanego we trójkę, pocieszanie koleżanki i szukanie rozwiazania jej małzeńskich problemów. Tworzyliśmy fajna paczkę, tylko niebawem okazało się, ze paczka funkcjonuje lepiej beze mnie. Sms w święta, ze to koniec rozsypał mój świat na kawałki, po tygodniu lepszy news, moja koleżanka i juz wtedy ex facet spedzili razem sylwestra.  Nigdy nie dostałam takiego kopa. Z czasem kolezanka  przestała nia być, a były chłopak, no cóż bawi się mną dobre 8 mcy... a wakacje spedza z ową kolezanką, zeby było zabawniej. Wiem, ze to nie ma sensu, ale spotykam się z nim od czasu do czasu.
Poczatkowo myślałam, ze mozemy zostawić emocje po rozstaniu i sie przyjaznic. i tak wydawało się się przez chwilę było, po to by poźniej spedzac ze soba wiecej czasu, tak jak dawniej. Ale serio- Nie da się, bo jeśli on odstawił uczucia na półkę, ja nie potrafie się odciąć.
Obiecuje sobie zakończyc tą chora relację, po każdym spotkaniu nie mogę się pozbierac.  a najgorsze kiedy staram sie wszystko poukładac i ucze się zyc bez niego, on odzywa sie jak gdyby nigdy nic i miesza mi w głowie...
Powiedziałam sonie, ze zamykam ten rozdział ostatecznie, i tak juz straciłam całe wakacje w oczekiwaniu na sms lub tel.

41 Ostatnio edytowany przez pocahontas04 (2016-08-21 03:22:14)

Odp: Chłopak ze mną zerwał

Ja też pytałam, też prosiła, uważałam , ze dorosła osoba powinna przynajmniej zerwac z honorem i wyjaśni swoje żale...
To tylko i wyłącznie niedojrzałość i brak checi rozmowy i wyjasniania problemów na bieżąco...
Ja po zerwaniu oczywiście dowiedziałam się rzeczy, o któtych nie miałam pojecia, które przeszkadzały mojemu byłemu. Ja zawsze starałam sie wyjasniac nieporozumienia na bieżąco, co z kolei on odbierał jako czepianie się, ze ciagle cos mi nie pasuje. On znów tłumił wszystko w sobie pot o, by wyzygac mi swoje żale konczac zwiazek.
Ciezko doradzac, kazda historia jest inna. Ale wg mnie drązenie tematu po co, czemu itp przyniesie odwrotny skutek. Ja tez próbowałam byc miła, pytac co słychac, ale w odp słyszałam, to nie twoja sprawa, nie intereuj się, nie musisz wiedziec... Nie chciałam byc natretna, po prosu uwazałam , ze dwoje dorosłych ludzi, moga miec kolezenskie relacje. Niestety nie narzucimy nikomu jak powinien sie zachowac w danej sytuacji, to wymaga klasy i taktu, a nie wszyscy ( czyt. Większość) je mają sad

Pozdrawiam

Odp: Chłopak ze mną zerwał

Tylko najgorsze jest to, ze nie potrafię przestać o nim myślec i kocham go nad życie ...

43 Ostatnio edytowany przez pocahontas04 (2016-08-23 23:58:51)

Odp: Chłopak ze mną zerwał

Ja też go kocham, ale nie dam się już wiecej poniżac. Dawałam sie omamić i wykorzystywać zbyt długo. Dochodza do mnie tylko informację, które bolą, jak fantastycznie się bawi, jak śnieje się ze mnie i z tego, ze nadal chce utrzymywać z nim kontakt, jak jestem naiwna, ze wystarczy tel i lece juz jak na skrzydłach. Ustawił się na wygodnym stanowisku, ze i tak ma wszystko na skinienie, poza prawdziwym związkiem, który widocznie był ponad jego siły.
To przykre.... Ale tez Bez przerwy o nim myslę, choć tłumaczę sobie, ze nie jest wart mojego uczucia. Ale to nie takie proste zapomnieć
Jest mężczyzna mojego życia i wmawiam sobie, ze jeśli jest szczesliwszy beze mnie to niech tak zostanie, ze pewno jest skoro się nie odzywa...
Głowa mi puchnie od domysłów, ale niestety nie mam wpływu na jego wybory, tylko musze je zaakceptować, choć serce mi pęka:((.

44 Ostatnio edytowany przez verdad (2016-08-24 07:52:31)

Odp: Chłopak ze mną zerwał

Pocahontas04.
Wpolczuje Ci, ze kochasz takie nic Wielki nic.Gorzej jak nic.Bo nic jest neutralne.Jak zero.Ani dodatnie, ani ujemne.A ten Twoj wybranek pokazuje,jaka jest zla osoba..Smieje sie z Ciebie, a Ty go kochasz ?
Jestes po rozwodzie, jestes spragniona milosci.Ale musisz sie oczyscic z niego.Przejsc deratyzacje.Wtedy szczury beda same uciekaly od Ciebie. Ty jeszcze poznasz kogos wartosciowego.
A moze ten wartosciowy juz jest w poblizu, ale Ty tego nie widzisz,bo kochasz palanta ?



On jest mezczyzna Twojego zycia ? Naprawde uwazasz, ze nie stac Cie na nikogo lepszego ?
Co Ty komu zlego zrobilas, ze byle ochlap bez jaj jest mezczyzna Twojego zycia ?
Powinnas sie wziac za porzadki.Wewnetrzne porzadki.Najpierw wyczyscic serce, dusze.I mozg.
Jak nie potrafisz tego zrobic sama, porozmawiaj ze specjalista.Jestes mloda, szkoda marnowac zycia.
Lato sie konczy, jak je spedzilas ? Masz jakies dobre wspomnienia ? Bylas na romantycznej kolacji przy swiecach ?
Nie ???

45

Odp: Chłopak ze mną zerwał

Wysłałam ci maila na priv,

Sytuacja jest ciężka, ale musisz się opanować i już więcej nie prosić o uczucie... Na prawdę. Nie możesz tego sobie robić.
Pomimo bólu i cierpienia nikogo do miłości nie zmusisz!


adominikakowalska napisał/a:

Tylko najgorsze jest to, ze nie potrafię przestać o nim myślec i kocham go nad życie ...

46

Odp: Chłopak ze mną zerwał

Co to znaczy, ze to mężczyzna twojego życia?
Po czym wnioskujesz? Po tym,że cię rani i wykorzystuje? Strasznie mi przykro się robi gdy Cię czytam. Widać, że ulokowałaś swoje uczucia w toksycznym facecie:(


pocahontas04 napisał/a:

Ja też go kocham, ale nie dam się już wiecej poniżac. Dawałam sie omamić i wykorzystywać zbyt długo. Dochodza do mnie tylko informację, które bolą, jak fantastycznie się bawi, jak śnieje się ze mnie i z tego, ze nadal chce utrzymywać z nim kontakt, jak jestem naiwna, ze wystarczy tel i lece juz jak na skrzydłach. Ustawił się na wygodnym stanowisku, ze i tak ma wszystko na skinienie, poza prawdziwym związkiem, który widocznie był ponad jego siły.
To przykre.... Ale tez Bez przerwy o nim myslę, choć tłumaczę sobie, ze nie jest wart mojego uczucia. Ale to nie takie proste zapomnieć
Jest mężczyzna mojego życia i wmawiam sobie, ze jeśli jest szczesliwszy beze mnie to niech tak zostanie, ze pewno jest skoro się nie odzywa...
Głowa mi puchnie od domysłów, ale niestety nie mam wpływu na jego wybory, tylko musze je zaakceptować, choć serce mi pęka:((.

47

Odp: Chłopak ze mną zerwał

verdad i kalinda

chwilkę nie zagladałam, bo byłam na wakacjach:)
Dziękuję za miłe słowa i wsparcie smile

Tak myślałam, że to mezczyzna mojego zycia, ale to chyba tylko dlatego, ze kocham wciąz i mocno... Oczywiście analizując wsystko wiem, że stac mnie na wartościowego faceta, który bedzie patrzec podobnie na świat i bedzie mnie szanował. Tyle, że musze przejsc żałobę po nim, po naszym związku. Jeszcze nie jest dobrze, ale jest juz lepiej. Wciąż jest pierwsza myslą, gdy się budzę, ale nie pisze do niego, nie odzywam się, zajmuje się milionami innych spraw, by o nim nie myśleć. Staram się zapomniec...

Co do kolacji przyświecach, to nieeee, póki co wink nie byłam na takowej. Całe wakacje praca, praca, praca, ale pod koniec sierpnia wkradł się mały urlopik i udało mi się wyjechac na kilka dni i zresetowac się pozytywnie, nadmiar zajęć i zwiedzania sprawił, że wróciłam odmieniona i przemyslałam wiele rzeczy.
Teraz musi być już tylko lepiej.  Tesknie nadal, ale chyba juz nie za nim tylko za wspomnieniem cudownych chwil.
Boję się tylko przypadkowego spotkania z nim, że znow się rozkleje.

48

Odp: Chłopak ze mną zerwał

Cześć dziewczyny. Czytam wasze opowieści I nie mogę uwierzyć,  bo mnie spotkało to samo. Przykre jest to co powiem, ale wasze historie, właśnie teraz,podtrzymują mnie na duchu.  Byłam z chłopakiem 4 lata, w sumie licząc to od kiedy ze sobą kręcilismy minęło już lat 5. Przez ostatni tydzień mało co pisaliśmy,  rozmawialiśmy, bo zawiódł mnie w pewnej kwestii, wiec ja obrażona pojechałam na studia i postanowiłam nie narzucać się pierwsza, wychodząc z założenia,  że jeśli on zawinił,  to on powinien się troszkę postarać. A tutaj nic. Zero jakiegokolwiek zaangażowania,  nawet nie zainteresował się czy dotarłam bez żadnych problemów. Nie powiem, było to bardzo ciężkie nie odzywać się do niego ale tak się uparlam.. mając cały czas z tyłu głowy to, że jak w końcu wrócę to się dogadamy, bo w końcu są święta.  Wróciłam,  spotkałam się,  a on 2 dni przed wigilia mówi mi, że "potrzebuje czasu". Ścielo mnie z nóg.  Przed tą sytuacją przez cały czas zachowywał się normalnie, wręcz idealnie, obiecywał ze przyjdzie na święta,  mieliśmy plany na sylwestra, czułam się na prawdę szczęśliwa,  czułam się przede wszystkim bezpiecznie ... po wakacjach tez był mały incydent, po którym wróciłam do niego, zaufałam jeszcze raz,  wsadzilam swoją dumę w kieszeń i dałam druga szanse, tym samym on mówił ze nie wyobraża sobie życia beze mnie, a jednak.  Gdy dwa dni temu oznajmił mi ze potrzebuje czasu, zapytałam się czy to ma oznaczać koniec, a on mowi , że NIE!!!?? Powiedział ze nie chce tego wypowiadać ze ze  mną zrywa, ale czuje się źle, że myślal że to chwilowe i mu przejdzie ale nie może już tak. Właśnie wtedy pomyślalam ze jestem w cholernym śnie. Oczywiście nie ma takiej opcji żebym zgodziła się na jego warunki, powiedziałam ze to dla mnie jest równe z koniec związku, bo nie wyobrażam sobie tego, żebym żyła w takim zawieszeniu, nie wiedząc co mogę co nie, mając ciągle nadzieje. Zapytałam się dlaczego..on tylko "ze sam nie wie, że potrzebuje czasu,  że jestem ostatnia  osoba która chciał skrzywdzić". Zapytałam się czy chodzi tutaj o kogoś innego, a on zapieral się ze nie, ale w tej sytuacji mam jakieś cholerne przeczucie, że jednak może być ktoś inny..

Przez niego kolejny dzień płacze,  nie potrafię dać sobie z tym rade, nie może to do mnie dojść, że ktoś taki jak on, w takiej sytuacji jak nasza, mógł postąpić w taki sposób. Jeszcze teraz te cholerne święta..

49

Odp: Chłopak ze mną zerwał

Przykre to wszystko co piszesz.... Teraz trudno w to uwierzyć, ale to minie, ja to samo przezywałam rok temu i myslałam, ze świat się skonczył.
I podobnie jak Ty szukałam pocieszenia na forum i miałam potrzebe wygadania się, choc przyszło to troche póżniej. Próbowałam sama poradzic sobie z tym wszystkim, z róznym skutkiem. Ale mineły świeta, samotny i przepłakany Sylwester,a zycie toczy się dalej...
Wiem, ze boli cholernie, wspólne plany, marzenia, wspomnienia.
Ale to minie, swoje trzeba przepłakac i pogodzić się z losem. Może tak miało być.
Idzie Nowy Rok, ku lepszemu:) smile
Życzę Ci wszystkiego dobrego w Nowym Roku!!!

Posty [ 49 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Chłopak ze mną zerwał

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024