Mój opis może nie koniecznie będzie dotyczył "pięknych zakątków", ale na pewno tych owianych pewną tajemnicą. Mianowicie polecam zwiedzanie miasta Borne Sulinowo, które znajduje się w woj. zachodniopomorskim nad jeziorem Pile. Aktualnie jest to miejscowość odwiedzana głównie latem ze względu na bliskość jeziora i wiążących się z tym atrakcji. Na co dzień zaś to miejsce gdzie osiedliło się bardzo dużo górników z Dolnego i Górnego Śląska. Miasto o tyle specyficzne, że położone w lesie i nim też otoczone. Co roku też miejsce zlotów militarnych. Jedną z atrakcji jest natomiast podwodny las tj. część wyspy, która zapadła się do jeziora. W obrębie miasta znajduje się też ścieżka turystyczno- spacerowa obejmująca 21 obiektów. Należy bowiem zwrócić uwagę na fakt, że dużą część miasta jest wciąż mocno zdewastowana stąd też liczna oferta biesiad w stylu CCCP i PRL.
Jest to miasto, które na mapie Polski pojawiło się stosunkowo niedawno - bo dopiero w 1993 roku. Wcześniej natomiast w latach 1933- 1945 teren ten zajmowali Niemcy - był tam poligon, później obóz jeniecki. W 1945 Niemcy opuścili teren i zajęła go Armia Czerwona - wówczas też teren te zostały włączone do Polski jednak w ewidencji gruntów figurowały jako "teren leśny". W październiku 1992 roku obszar został opuszczony przez wojsko rosyjskie (stacjonowało tu 15 tyś. żołnierzy). Przez cały ten okres drogi wiodące do miasta w pewnym momencie się urywały a kierowcy napotykali na szlaban przy którym stali czerwonoarmiści i "proponowali" zawrócenie. "Mini-miasteczko było samowystarczalne. Znajdowało się tam wszystko, co było potrzebne do normalnego funkcjonowania: budynek dowodzenia, koszarowce, garaże, hydrofornia, sklepy, kino i bloki mieszkalne. Dzieci dowożono codziennie do szkoły w Bornem Sulinowie. W tej elitarnej jednostce stacjonowało około 300 żołnierzy oraz oficerowie z rodzinami. Budowę obiektów w "środku lasu" rozpoczęto w 1972 r. Prace trwały bez przerwy przez sześć lat. Teren otoczono wysokim potrójnym płotem i zasiekami z drutu kolczastego pod napięciem. Obszar patrolowali uzbrojeni żołnierze. Nikt nie mógł zbliżyć się do ściśle tajnej bazy. Jak się okazało po wyjeździe wojsk rosyjskich - bazy rakietowej, gdzie oprócz typowych zabudowań, pozostały także silosy po ruchomych wyrzutniach rakiet dalekiego zasięgu z głowicami atomowymi."
Do dziś ostatecznie nie udało się wyjaśnić czy badania radiestezyjne przeprowadzone przez inż. Jana Kasińskiego, które wykazały, że pod miastem zlokalizowane są m.in. kolej wąskotorowa, zakład produkcyjny, podziemny magazyn oraz szereg ciągów komunikacyjnych mówią prawdę. Poza tym istnieć miałyby kompleksy schronów, tuneli i wiele innych pomieszczeń.
Miasto to zatem wciąż kryje wiele tajemnic i dlatego gorąco polecam zapoznanie się z jego dziejami jak też oczywiście jego odwiedzenie.




