jak wybrnąc z tej sytuacji - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » jak wybrnąc z tej sytuacji

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

Temat: jak wybrnąc z tej sytuacji

witam moja historia jest długa nudna. spróbuje opisać ją w skrócie. 15 lat temu poznałam chłopaka, zaczeliśmy ze sobą chodzić. jesteśmy z innych miast. Po skończeniu szkoły podjełam prace daleko od domu ale i od niego, długo nie popracowałam poprosił abym wróciła do miasta gdzie On mieszka a załatwi mi prace. bo tęskni widywaliśmy się raz w miesiącu. nasz związek był burzliwy często się kłóciliśmy ale  i zaraz godzili.oboje mamy porywcze charaktery, i jesteśmy chorobliwie zazdrośni on mnie tego "nauczył".  zaczełam pracować, wynajełam mieszkanie, przychodził co dziennie ja gotowałam  obiadki zjadał kochaliśmy się i szedł do swojego domu. i tak przez 6 lat,bez obowiązków wygodnie. nie bywaliśmy zbyt często w miejscach publicznych, przez niego straciłam wszystkie koleżanki a miałam ich kilka, nie chciał nigdy jezdzić do nikogo. mijały lata  musiałam zmienić mieszkanie, zaproponował mi abym przeniosła się do niego,mieszka z rodzicam mają dom, zgodziłam się choć wiedziałam że łatwo nie będzie bo to trochę synek mamusi a mamusia lubi wsadzać nosek w nie swoje sprawy. z początku był ok. ale do czasu zaczeły się kłótnie a nawet awantury między nami nie wiadomo o co o drobnostki. padały co nieraz gorsze słowa, aż w pewnej kłótni powiedział abym się wyniosła a mieszkam tam za ledwie 4 miesiące, zabolało.śpimy w osobnych pokojach po tej kłótni, następnego dnia twierdził że nie chciał i wcale tak nie myśli.ale ja coś we mnie pękło zamknełam się w sobie ,choć tak naprawdę nigdy nie mieliśmy wspólnych zainteresowań,a teraz nawet i tematów, mimo tego iż jesteśmy już 15 lat nie mamy ślubu choć wiele razy jakieś plany były, a co gorsza któreś z nas nie może mieć dzieci ale on nie chce iść ze mna do lekarza. każde z nas robi swoje , ja czuje się tam obco i najchętniej bym się wyniosła. zastanawiam się nad odejściem od niego ale jak? trochę obawiam się czy to miłość czy już tylko przyzwyczajenie,czy jak odejdę to nie będę żałować  bo się  od niego uzależniłam , będzie bolało na pewno.Nigdy razem nie byliśmy myślę tu o urlopie, ja zawsze spędzam go w swoim rodzinnym domu wielokrotnie wspominałam mu, że nigdzie nie wyjeżdzamy, ale to nic nie dało. jak wyjść z tego tak aby nie zmarnowac sobie życia, co nie raz częściej myślę, że nie jestem szczęśliwa i mimo wieloletniego związku jestem samotna. mam wspaniałą mamę i siostry ale to nie wystarcza .moje wymagania wzrosły potrzebuję miłości,czułości, ciepła adoracji której nigdy nie miałam czasem też myślę czy nie jest on ze mną z przyzwyczajenia bo ma obiadki i zaspokojenie swoich męskich potrzeb. straciłam już połowę swego życia ja ma już 32 lata a on 37 lat i najwyższa pora coś z ty zrobić . ale czy  dam radę   

                                                                                                                                                                           kończę i proszę o wasze zdanie.     
dziękuje i pozdrawiam.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: jak wybrnąc z tej sytuacji

Piszesz, że nie jesteś szczęśliwa i czujesz się samotna mimo długoletniego związku. Zreszta ten związek jest jakiś dziwny. 15 lat i żadnych planów na przyszłość, ani ślubu, ani dzieci. Tyle lat razem i nawet nie wiesz z jakiego powodu dzieci nie macie! To zycie w zawieszeniu.
Jemu najwyraźniej to odpowiada, wystarczają mu obiadki i seks w domu rodziców.

Nie chciałabym, żeby moja córka tak żyła!

Masz dopiero, ale też już 32 lata. Zastanów się dobrze nad tym czy chcesz by reszta Twojego życia wyglądała tak jak teraz.  Czy to co masz Ci wystarcza? Jaki jest efekt tych 15 lat? Nie masz mieszkania, nie masz dzieci, nie masz przyjaciół. Nie macie wspólnych zainteresowań, tematów, nie wyjeżdżacie razem. Co was wogóle łączy?

Piszesz, że straciłaś połowę zycia. Jeśli te 15 lat odczuwasz jako stratę, to chyba decyzja o odejściu jest słuszna. Czy dasz radę? Nie wątpię w to, bo dałaś radę żyć z kimś (obok kogoś) tyle lat, czekając nie wiadomo na co.

3

Odp: jak wybrnąc z tej sytuacji

... jak wyjść z tego tak aby nie zmarnowac sobie życia...

ten wers sam mówi o tym co powinnaś zrobić, bo moim zdaniem już zmarnowałaś tyle lat... Ty jesteś Panią swojego losu. Więc musisz mu powiedzieć co leży Ci na sercu i podjąć decyzję najlepszą dla Ciebie. Jeśli rozmawiałaś wielokrotnie i to nic nie dało...to nic już nie da... Życzę Ci podjęcia właściwej i dobraj dla Ciebie decyzji, żebyś wreszcie mogła cieszyć chociażby wyjazdem na wakacje z siostrą smile

4

Odp: jak wybrnąc z tej sytuacji

Seks,ciepłe obiadki - czego można chcieć więcej.
Pytasz czy dasz radę - moim zdaniem jesteś bardzo zaradną,samodzielną kobietką.Nie masz z nim ślubu,dziecka w sumie rzadnych wiążących umów więc co Cię przy nim trzyma? Kurcze,15 lat.Taki kawał czasu - ja przynajmniej jestem matką a Twój facet nawet w tej sprawie nie chce się wysilić.Chciałam Ci powiedzieć że moje narzeczeństwo wyglądało tak samo - nigdzie wspólnie nie wychgodziliśmy,mój przyszły mąż nie potrafił nawet zaplanować pierwszej randki.Wiesz,podobnie jak Twój tak i mój specjalnie się nie wysilał.I tak już zostało.

W związku tym nie znajdziesz tego czego tak bardzo pragniesz.

5

Odp: jak wybrnąc z tej sytuacji

Usiadz i odpowiedz sobie na te pytania. Jaki chce osiagnac swoj cel w zyciu . Jak wyobrazam swoja przyszlosc. Czego pragne . Co potrzeba mi do szczescia i pogody ducha.  A teraz powiedz czy twoje odpowiedzi sa realne przy tym facecie? Skoro 15lat minelo a ty nadal stoisz to dziewczyno marnujesz sie zycie mamy jedno i musisz sobie zagwarantowac byt i samorealizowac sie. Zwiazek kobiety i mezczyzny polega na wspolnym dzialaniu na lepsza wspolna przyszlosc jak i do wspolnych przezyc doswiadczen jak i do wspolnych pokonywan przeciwnosci losu. Cos co nazywa sie w zwiazku "My" tak naprawde jestes samotna a dla niego jak sluzaca w kuchni a kochanka w lozku. Zamiast rozwijac sie stalas w miejscu nie brnij tak dalej odejdz od niego wroc do domu do mamy siostry i w czasie rozlaki badz przy nich . Czas leczy rany ale warto bo masz prawo do szczescia ktore ci sie nalezy! Powodzenia

6

Odp: jak wybrnąc z tej sytuacji

Usiadz i odpowiedz sobie na te pytania. Jaki chce osiagnac swoj cel w zyciu . Jak wyobrazam swoja przyszlosc. Czego pragne . Co potrzeba mi do szczescia i pogody ducha.  A teraz powiedz czy twoje odpowiedzi sa realne przy tym facecie? Skoro 15lat minelo a ty nadal stoisz to dziewczyno marnujesz sie zycie mamy jedno i musisz sobie zagwarantowac byt i samorealizowac sie. Zwiazek kobiety i mezczyzny polega na wspolnym dzialaniu na lepsza wspolna przyszlosc jak i do wspolnych przezyc doswiadczen jak i do wspolnych pokonywan przeciwnosci losu. Cos co nazywa sie w zwiazku "My" tak naprawde jestes samotna a dla niego jak sluzaca w kuchni a kochanka w lozku. Zamiast rozwijac sie stalas w miejscu nie brnij tak dalej odejdz od niego wroc do domu do mamy siostry i w czasie rozlaki badz przy nich . Czas leczy rany ale warto bo masz prawo do szczescia ktore ci sie nalezy! Powodzenia

7

Odp: jak wybrnąc z tej sytuacji

Kochana, jesteś młoda i masz prawo do szczęscia. Masz prawo miec osobę, która będzie Twoim oparciem w trudnych chwilach.
Myśle, ze skoro jesteście razem 15 lat, a Ty zastanawiasz się, czy to miłośc, to coś jest nie tak.
Spróbuj zapytać swojego faceta, czy odpowiada mu taki układ, że nie jesteście małżeństwem? Według mnie to chore. Wyrzucił Cię z domu. Byc może było to pod wpływem emocji, ale widocznie chodziła mu tak myśl po głowie, skoro o tym powiedział.
Może wyprowadź sie od niego, nabierz dystansu, nawiąz nowe znajomości. Wiem, ze to nie jest łatwe, ale spróbuj. Nie masz tak naprawde nic do stracenia, a duuużo możesz zyskać. Jeśli będzie mu zależało, zawalczy o Ciebie. Jeśli nie- szkoda życia, żeby sie przejmować.

8

Odp: jak wybrnąc z tej sytuacji
alexhome napisał/a:

... jak wyjść z tego tak aby nie zmarnowac sobie życia...

ten wers sam mówi o tym co powinnaś zrobić, bo moim zdaniem już zmarnowałaś tyle lat... Ty jesteś Panią swojego losu. Więc musisz mu powiedzieć co leży Ci na sercu i podjąć decyzję najlepszą dla Ciebie. Jeśli rozmawiałaś wielokrotnie i to nic nie dało...to nic już nie da... Życzę Ci podjęcia właściwej i dobraj dla Ciebie decyzji, żebyś wreszcie mogła cieszyć chociażby wyjazdem na wakacje z siostrą smile

Czy ja mogę, czy ja mogę odpowiedzieć na to pytanie?
A zatem, jak wyjśc z tego tak, aby nie zmarnować sobie życia....

Odpowiadam: - od razu.

9

Odp: jak wybrnąc z tej sytuacji

słoneczko,

rzeczywiście dziwna sytuacja,
15 lat to kawał czasu...rozumiem Twoje obawy przed rzuceniem wszystkiego i wyjazdem.
Napewno źle zrobiłaś że straciłaś kontakt z przyjaciółmi, powinnaś zacząć od odbuduwania przyjaźni,
Ktoś  napisał, że powinnaś wyjechać na wakacje z siostrą-popieram smile
Myslę, że dobrze by Ci zrobił wyjazd do innego miasta,
Jeśli się zdecydujesz np. na Warszawę- daj znać pomogę Ci znależć mieszkanie i pracę

Pozdrawiam

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » jak wybrnąc z tej sytuacji

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024