Wiecie co dziewczyny jestem niepowazna. chora? nie wiem
Pewnie wszytstko ...
Zyje sobie razem z moim facetem 2 lata. Mieszkamy razem w Jego domu. Nie ukrywam jest facetem ktory ma pieniadze. Wyjezdza z 2 razy do roku za granice na 2 , 3 ygodnie ja wtedy zostaje w domu i pilnuje wszystkiego. Nigdy nie bylo ze mna problemu. Tym razem cos mnie podkusilo. Nie ukrywam jestem hazardzistka. moj facet zreszta tez i ojciec...Ale moj facet gra za swoje, wiec wiem ze to cos innego. Zreszta ostatnio nie gral, liczy sobie kazda zlotowke bo finansowo tez troszke stracil w porownaniu do tego co mial. Za male pieniadze nie gram ale wieksze swoje zawsze gralam. Teraz jeszcze doszlo duzo potrzeb gotowki....I poporstu wzielam od mojego faceta 20 tys zloty przez kilka dni i je rozpuscilam w maszyny.
Dzis mam kaca moralnego. On slyszal po glosie, nie chce mi sie z nim gadac nawet. Wraca za 3 dni....Pytal sie co jest itd, nie powiedzialam.... Bede probowac na szybko pozbyc sie mieszkania mojego jakie mam ale to tez moze byc problem , bo nie wiem czy je tak moge sprzedac...Innego pomyslu skad wziasc pieniadze nie mam....
Nie wiem czy sie zoabczyc ze swoim facetem czy lepiej znikne na 2 tygodnie, niby gdzies wyjezdzam i wroce z pieniedzmi ktore wykombinuje?