wzielam facetowi mojemu kilka.... tysiecy zloty - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » wzielam facetowi mojemu kilka.... tysiecy zloty

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 31 ]

1 Ostatnio edytowany przez niepowazna26 (2011-07-01 22:47:36)

Temat: wzielam facetowi mojemu kilka.... tysiecy zloty

Wiecie co dziewczyny jestem niepowazna. chora? nie wiem

Pewnie wszytstko ...

Zyje sobie razem z moim facetem 2 lata. Mieszkamy razem w Jego domu. Nie ukrywam jest facetem ktory ma pieniadze. Wyjezdza z 2 razy do roku za granice na 2 , 3 ygodnie ja wtedy zostaje w domu i pilnuje wszystkiego. Nigdy nie bylo ze mna problemu. Tym razem cos mnie podkusilo. Nie ukrywam jestem hazardzistka. moj facet zreszta tez i ojciec...Ale moj facet gra za swoje, wiec wiem ze to cos innego. Zreszta ostatnio nie gral, liczy sobie kazda zlotowke bo finansowo tez troszke stracil w porownaniu do tego co mial. Za male pieniadze nie gram ale wieksze swoje zawsze gralam. Teraz jeszcze doszlo duzo potrzeb gotowki....I poporstu wzielam od mojego faceta 20 tys zloty przez kilka dni i je rozpuscilam w maszyny.
Dzis mam kaca moralnego. On slyszal po glosie, nie chce mi sie z nim gadac nawet. Wraca za 3 dni....Pytal sie co jest itd, nie powiedzialam.... Bede probowac na szybko pozbyc sie mieszkania mojego jakie mam ale to tez moze byc problem , bo nie wiem czy je tak moge sprzedac...Innego pomyslu skad wziasc pieniadze nie mam....

Nie wiem czy sie zoabczyc ze swoim facetem czy lepiej znikne na 2 tygodnie, niby gdzies wyjezdzam i wroce z pieniedzmi ktore wykombinuje?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: wzielam facetowi mojemu kilka.... tysiecy zloty

to nie jest kilka, tylko juz kilkadziesiąt tysięcy złotych.. Myśle że większym problemem jest Twoje uzaleznienie od hazardu niż stara tych pieniędzy..

3

Odp: wzielam facetowi mojemu kilka.... tysiecy zloty

Nie kilka tysięcy , tylko kilkanaście, a właściwie to nawet kilkadziesiąt. Masz poważny problem z hazardem, tak, wiem, że już to napisałaś, lecz nie wiem czy do końca zdajesz sobie z tego sprawę.
To jak zdobędziesz te pieniądze to już Twoja broszka, nawarzyłaś sama piwa, ja nie wiem, bo nie byłam w takiej sytuacji.
Jednak ważniejsze jest to, że masz problemy, które nie znikną od tak. Radziłabym Ci iść do specjalisty i nie żartuję, bo hazard to tak poważny problem, że nie zniknie bez leczenia, zresztą jak każde inne uzależnienie. A chyba nie chcesz nadal kasy tracić ? Pomyśl ile za to mogłabyś kupić. A jak będą dzieci, to możesz zranić je swoim postępowaniem, dlatego idź na terapię, jak najszybciej, bo nie ma żartów !

4

Odp: wzielam facetowi mojemu kilka.... tysiecy zloty

Nigdzie nie znikaj ! Miałaś odwage przywłaszczyć sobie cudze pieniadze, to miej też odwagę przynać się do tego. Jakoś trzeba przełknąć te żabę... Otwarcie powiedz swojemu chłopakowi co zrobiłaś i zapytaj, czy zgodzi sie poczekać na spłatę długu. Mam nadzieje, że masz jakieś szanse te pieniądze oddać, bez potrzeby sprzedaży mieszkania.
Chyba też czas pomysleć o  terapii...

5

Odp: wzielam facetowi mojemu kilka.... tysiecy zloty

Volver
ma 100% racji...
miałaś odwagę "powiedzieć A" ? powiedz i B !!

6 Ostatnio edytowany przez mlodamonia (2011-07-01 23:20:48)

Odp: wzielam facetowi mojemu kilka.... tysiecy zloty
Volver napisał/a:

Nigdzie nie znikaj ! Miałaś odwage przywłaszczyć sobie cudze pieniadze, to miej też odwagę przynać się do tego. Jakoś trzeba przełknąć te żabę... Otwarcie powiedz swojemu chłopakowi co zrobiłaś i zapytaj, czy zgodzi sie poczekać na spłatę długu. Mam nadzieje, że masz jakieś szanse te pieniądze oddać, bez potrzeby sprzedaży mieszkania.
Chyba też czas pomysleć o  terapii...

Zgadzam się nawet nie w 100% a w 1000000...%

Od terapii bym zaczęła, żebyś czasem zarobionych pieniędzy na spłate długu nie rozpuściła..

Zreszta troche dziwnie mi to wygląda, nie chce nikogo oskarżać ani obrażać, z reguły jestem podejrzliwa, więc zachowam to chyba dla siebie..

7

Odp: wzielam facetowi mojemu kilka.... tysiecy zloty
niepowazna26 napisał/a:

Wiecie co dziewczyny jestem niepowazna. chora? nie wiem

Pewnie wszytstko ...

Zyje sobie razem z moim facetem 2 lata. Mieszkamy razem w Jego domu. Nie ukrywam jest facetem ktory ma pieniadze. Wyjezdza z 2 razy do roku za granice na 2 , 3 ygodnie ja wtedy zostaje w domu i pilnuje wszystkiego. Nigdy nie bylo ze mna problemu. Tym razem cos mnie podkusilo. Nie ukrywam jestem hazardzistka. moj facet zreszta tez i ojciec...Ale moj facet gra za swoje, wiec wiem ze to cos innego. Zreszta ostatnio nie gral, liczy sobie kazda zlotowke bo finansowo tez troszke stracil w porownaniu do tego co mial. Za male pieniadze nie gram ale wieksze swoje zawsze gralam. Teraz jeszcze doszlo duzo potrzeb gotowki....I poporstu wzielam od mojego faceta 20 tys zloty przez kilka dni i je rozpuscilam w maszyny.
Dzis mam kaca moralnego. On slyszal po glosie, nie chce mi sie z nim gadac nawet. Wraca za 3 dni....Pytal sie co jest itd, nie powiedzialam.... Bede probowac na szybko pozbyc sie mieszkania mojego jakie mam ale to tez moze byc problem , bo nie wiem czy je tak moge sprzedac...Innego pomyslu skad wziasc pieniadze nie mam....

Nie wiem czy sie zoabczyc ze swoim facetem czy lepiej znikne na 2 tygodnie, niby gdzies wyjezdzam i wroce z pieniedzmi ktore wykombinuje?

Witaj, uważam, ze musisz mu o tym powiedzieć. On musi o tym wiedzieć. Pytanie tylko jak mu to powiedzieć .... no zastanówmy sie jak jak bym to rozegrał ????? Pytanie, czegosię obawiasz z jego strony? Czy jakbyś wzieła te 20'000 i kupiła samochód to byłby zły? Czy boisz się tego, że wzeiłaś jego pieniądze, czy tego, że przegrałas je na automatach, czy może i tego i tego?

Paweł

8

Odp: wzielam facetowi mojemu kilka.... tysiecy zloty
mlodamonia napisał/a:

Od terapii bym zaczęła, żebyś czasem zarobionych pieniędzy na spłate długu nie rozpuściła..

Ludzie jaka terapia? Byliście kiedyś na niej. Suche gadanie o tym jakie to jest złe w niczym nie pomoże. Tu trzeba radykalnych środków. Bogata kobieta, proponuję wydzierżawić jakies automaty od producenta (dostawcy). Znaleźć miejsce ich postawienia i je za kilka groszy wstawić w jakieś miejsca (np. pub). Nie dosyć,że będą przynosić zyski (inne takie osoby jak ty na tym bedą traciły) to jeszcze możesz grać do woli z opcją "nigdy nie przegrywasz".  Po jakimś czasie Ci się znudzi i wyrosniesz z tego.

Paweł
Nie pisz posta pod postem. użyj opcji edytuj.
moderatorka-apoteoza

9

Odp: wzielam facetowi mojemu kilka.... tysiecy zloty
Angielski napisał/a:
mlodamonia napisał/a:

Od terapii bym zaczęła, żebyś czasem zarobionych pieniędzy na spłate długu nie rozpuściła..

Ludzie jaka terapia? Byliście kiedyś na niej. Suche gadanie o tym jakie to jest złe w niczym nie pomoże. Tu trzeba radykalnych środków. Bogata kobieta, proponuję wydzierżawić jakies automaty od producenta (dostawcy). Znaleźć miejsce ich postawienia i je za kilka groszy wstawić w jakieś miejsca (np. pub). Nie dosyć,że będą przynosić zyski (inne takie osoby jak ty na tym bedą traciły) to jeszcze możesz grać do woli z opcją "nigdy nie przegrywasz".  Po jakimś czasie Ci się znudzi i wyrosniesz z tego.

Paweł

Nałóg to poważny problem i nie zwalczy go w taki sposób. Straciła na tym AŻ 20 000 - dla mnie to niewiarygodna suma. To nie są przelewki.

10

Odp: wzielam facetowi mojemu kilka.... tysiecy zloty
truskaweczka19 napisał/a:
Angielski napisał/a:
mlodamonia napisał/a:

Od terapii bym zaczęła, żebyś czasem zarobionych pieniędzy na spłate długu nie rozpuściła..

Ludzie jaka terapia? Byliście kiedyś na niej. Suche gadanie o tym jakie to jest złe w niczym nie pomoże. Tu trzeba radykalnych środków. Bogata kobieta, proponuję wydzierżawić jakies automaty od producenta (dostawcy). Znaleźć miejsce ich postawienia i je za kilka groszy wstawić w jakieś miejsca (np. pub). Nie dosyć,że będą przynosić zyski (inne takie osoby jak ty na tym bedą traciły) to jeszcze możesz grać do woli z opcją "nigdy nie przegrywasz".  Po jakimś czasie Ci się znudzi i wyrosniesz z tego.

Paweł

Nałóg to poważny problem i nie zwalczy go w taki sposób. Straciła na tym AŻ 20 000 - dla mnie to niewiarygodna suma. To nie są przelewki.

Sama sobie nie pomoże. Wysyłając ją na terapie też nie pomożemy!! Teraz nie odpisuje bo się zamartwia, oby jeszcze bynajmniej to robiła !! Takiej osobe trzeba dać teraz pomysł, wizje na przyszłość. Do przesżłości nie ma co wracać, bo to ją włąśnie boli najbardziej. Wizja dobrej przyszłość pomoże przezyć trudne chwile !!
Pawęł

11

Odp: wzielam facetowi mojemu kilka.... tysiecy zloty

Dobrze, tylko ja nie wiem jak Ona ma teraz odzyskać te pieniądze, to nie jest mała suma.
Jak może to niech weźmie kredyt, ale też lepiej nie, bo po co wpędzać się w kredyty.
Najlepiej chyba jak pogada z facetem swoim i razem coś wymyślą, a nie będzie coś sama kombinowac.

12 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2011-07-02 01:59:36)

Odp: wzielam facetowi mojemu kilka.... tysiecy zloty

niepowazna26 mysle , podobnie jak inni. Nawazylas piwa , to teraz go wypij.
Mialas odwage siegnac po czyjes pieniadze , to teraz miej odwage przyznac sie do bledu.
Wiedzialas , ze ostatnio ma mniej pieniedzy , a mimo to wzielas , myslisz , ze bedzie zadowolony?Oczywiscie , ze nie, ale jeszcze mniej zadowolony bedzie , kiedy sam to odkryje.
Albo teraz powiedz mu prawde , albo jak wroci, ale nie uciekaj , bo to nie rozwiazanie problemu,to zwykle tchorzostwo.
Na terapie radzilabym sie wybrac , bo ten problem nie zniknie sam z siebie , przynajmniej ja tak to widze. To nie zarty. Kiedys mozesz miec dzieci, jak juz ktos wspomnial , a przegrac wszystko.
Zostawisz rodzine bez dachu nad glowa i tyle tego bedzie.
Nic nigdy nie wiadomo.

13

Odp: wzielam facetowi mojemu kilka.... tysiecy zloty

Dziewczyno!!! Powiedz mu od razu nie uciekaj przed nim bo jak sam to odkryje to nie wiem czy będzie to takie proste no chyba że,on nic sobie z tego nie  zrobi ale to już nie jest mała kasa . Hazard to jest coś strasznego bo można przegrać całe swoje życie... .

14

Odp: wzielam facetowi mojemu kilka.... tysiecy zloty

Niepoważna musisz wyjśc problemowi na przeciw a nie uciekąć!Jesli tak zrobisz to weźmie cie za zwyklą zlodziejke!konsekwencje musisz poniesc bo zrobilaś coś naprawde niewyobrażalnie glupiego!Rugac cie jednak nie ma sensu.Powiedz mu o swoim problemie wprost.Trudno będzie teraz zdobyc jego zaufanie.mozesz wiele stracic i ukochanego i pozostaniesz jeszcze z dlugiem.Powiedz mu jednak że to jest twoj nałog i chcesz sie leczyc.To poważne uzależnienie i jak sama widzisz kosztowne bardzo...

15

Odp: wzielam facetowi mojemu kilka.... tysiecy zloty

nie mozna uciekać, to pogorszy Cię w jego oczach.
polecam Ci jaką  terapie, rozmowę z psychologiem.
na prawdę, to kiedyś może się źle skończyć!

16

Odp: wzielam facetowi mojemu kilka.... tysiecy zloty

Dla mnie to jakaś prowokacja

17

Odp: wzielam facetowi mojemu kilka.... tysiecy zloty

Moja znajoma tez miała ten problem,(albo nadal ma i chowa się z tym) ...co prawda nie są tak wygórowane sumy...ale hazard to hazard.
Nie raz chciała ode mnie pożyczyć(tylko z czego potem by oddała skoro nawet nie pracuje).
Wiem też,że od swojego męża "pożyczyła",tyle,że bez pytanie kilka stówek....i to ze służbowych pieniędzy.
Nie znam się za bardzo na tym,ale to chyba już nałóg...

18

Odp: wzielam facetowi mojemu kilka.... tysiecy zloty
Angielski napisał/a:
mlodamonia napisał/a:

Od terapii bym zaczęła, żebyś czasem zarobionych pieniędzy na spłate długu nie rozpuściła..

Ludzie jaka terapia? Byliście kiedyś na niej. Suche gadanie o tym jakie to jest złe w niczym nie pomoże. Tu trzeba radykalnych środków. Bogata kobieta, proponuję wydzierżawić jakies automaty od producenta (dostawcy). Znaleźć miejsce ich postawienia i je za kilka groszy wstawić w jakieś miejsca (np. pub). Nie dosyć,że będą przynosić zyski (inne takie osoby jak ty na tym bedą traciły) to jeszcze możesz grać do woli z opcją "nigdy nie przegrywasz".  Po jakimś czasie Ci się znudzi i wyrosniesz z tego.

Paweł

Znudzi się jej? Wyrośnie z tego? A przez ten czas za przeproszeniem ile kasy przepieszy w automaty?
Jakoś alkoholikom, narkomanom terapia pomaga więc czemu jej ma nie pomoc? Twoim zdaniem w jaki inny sposób ma sobie z tym poradzić?

19

Odp: wzielam facetowi mojemu kilka.... tysiecy zloty
Dussia napisał/a:

Dla mnie to jakaś prowokacja

Mam podobne odczucia.

20

Odp: wzielam facetowi mojemu kilka.... tysiecy zloty

KOBIETO PRZYZNAJ MU SIE DO WSZYSTKIEGO I IDZ SIE LECZYC CZYM PREDZEJ!!!NIM ZRUJNUJESZ SOBIE ZYCIE.PROSZE CIE!!!
Mam w rodzinie hazardziste i wiem do czego sa zdolni!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

21

Odp: wzielam facetowi mojemu kilka.... tysiecy zloty

Cześć !

Zgadzam się z moimi poprzedniczkami/poprzednikami.

Hazard w twoim przypadku to jest choroba. I to już zaawansowana.
Jak wybrnąć z tej sytuacji ?

No lekko nie będzie, ale musisz mieć świadomość, że sama jesteś sobie winna.

Gdyby mnie żona wzięła 20 tysięcy, przegrała to na maszynkach.
To zdecydowanie wolałbym o tym wiedzieć.
Ale nie dowiedzieć się od sąsiada, albo znajomego.
Tylko dowiedzieć się tego od niej. Wtedy reakcja będzie całkiem inna.

Na początek serdecznie polecam ci rozmowę z psychologiem.

Ktoś napisał, że terapia to tylko suche gadanie o tym, że hazard jest zły.

Nie prawda.

Przecież nasza koleżanka wie doskonale o tym, że to jest złe, a mimo wszystko to robi.

To tak jak sprzedawcy w niektórych sklepach.
Wiedzą, że nie można kłamać klienta, bo się od nas odwróci.
A mimo wszystko to robią, bo chęć większej sprzedaży i otrzymania większej prowizji wygrywac.

90% ludzi WIE o tym, że czegoś nie wolno robić, bo to jest złe.
A i tak to robią.

Świetnym przykładem są również kierowcy na drogach.
WIEDZA doskonale o tym, że nie można przekraczać dozwolonej prędkości.
A i tak ją przekraczają.
Dlatego chciałbym wyprowadzić was z błędu.
Terapia, to nie jest tylko gadanie o tym, że coś jest złe.
Terapia przede wszystkim ma na celu zmotywowanie człowieka do działania.
To taki porządny, motywacyjny Kopniak w 4 litery.
Nie będę tu opowiadał na czym to polega. Ale w około 80 % przypadków jest ona skuteczna w 100%.

Dlatego moja rada jest taka :

Pogadaj z chłopakiem szczerze, przyznaj się do błędu, powiedz mu, że strasznie tego żałujesz.
A zaraz po tej rozmowie udajesz się do psychologa.
Jeżeli jesteś w życiu dla niego ważniejsza niż pieniądze. Wybaczy ci i będzie cię wspierał w trudnych chwilach.
Bo terapia to nic łatwego.
Ale nie licz na to, że będzie zachwycony.

Życzę powodzenia !

Pozdrawiam :
Mariusz

22

Odp: wzielam facetowi mojemu kilka.... tysiecy zloty

Jak fajnie ze tylu z Was napisalo:) milo bardzo
Rozegralam to w ten sposob:

Wczoraj wieczorem powiedzialam ze cos bardzo zlego zrobilam. Pol godziny mnie meczyl co takiego. Powiedzialam ze cos materialnego. Wiec zaczal od naparwde ostrych rzeczy pytajac czy nie splnal dom, czy nie rozwalilam pewnego auta, ktore jest Jego oczkiem, czy nie ukradli mi pieniedzy ktore mi zostawil. Powiedzialam ze zrobilam cos swiadomie i perfidnie na zwiazane z pienidzmi. Wtedy powiedzial ze mam sobie wziasc co chce z domu cennego, pieniadze, samochod tylko mu dokumenty zostawic i zniknac. Oczywiscie powiedzialam ze wsyzstko jest jego. on powiedzial ze wlasnie oficialnie ze mna zerwal, bo ja go na zawal wykoncze jak nie teraz to za 5 lat, pozatym nie ma do mnie zaufania. Potem sie przyznalam co zrobilam, ze wzielam pieniadze i przegralam, powiedzial tylko zebym poszla spokojnie spac i robila co do mnie nalezy. Ze rozumie co to jest gra ale nigdy on by nie ruszyl czyiś pienidzy!!! Dzis juz normalnie rozmawial ze mna. W poniedziek przylatuje do kraju. Powiedzialam ze pieniadze mu oddam do tygodnia, dwoch bo pozbede sie mieszkania. Mieszkania i tak chce sie pozbyc wiec tylko szkoda teraz tych pieniedzy....Bardzo  zaluje bo razem sie taka suma uzbierala ze naparwde moglabym cos za to kupic fajnego....szkoda....mam kaca moralnego...
Mam tate hazardziste z ktorym nie mam kontaktu bo przepadl przez hazard, mysle ze w genach to przeszlo? histroria lubi sie powtarzac...porpostu potzrebowalam pieniedzy, chcialam je pomnozyc...no ale nie wyszlo....

23

Odp: wzielam facetowi mojemu kilka.... tysiecy zloty

Tylko nie przepuść reszty kasy za mieszkanie..
I zrób coś z tym.. ze swoim nałogiem..

24

Odp: wzielam facetowi mojemu kilka.... tysiecy zloty

Chyba jeszcze nie słyszałam, żeby się ktoś dorobił oszczędności na hazardzie.

Żal.com normalnie.

25

Odp: wzielam facetowi mojemu kilka.... tysiecy zloty

Bo wszyscy tracą na hazardzie.. A to że raz się wygra niewielką kase to jest podpucha żeby grać dalej, a w kolejnych grach tracimy więcej niż wygraliśmy..

26

Odp: wzielam facetowi mojemu kilka.... tysiecy zloty

hej tak to wszystko przeczytałam i pomyślałam sobie abyś nie zrobiła dalszych głupich kroków w Twoim życiu. Mam tu na myśli sponsoring w wiadomo jakim celu, narkotyki itp. gówna. Sory za wyrażenie ale to trzeba mocno nazwać, aby móc komuś naprawdę uświadomić jak to wszystko może sie naprawdę skończyć. Poza tym Pamietaj ze to co zrobiłas swojemu facetowi to jeszcze masz szans aby ci wybaczył, ale zdrady i puszczalstwa napewno żaden facet ci nie wybaczy. Wiec Pamietaj kochana weź sie za uczciwa pracę i nie licz na łatwą kase, bo taka po prostu nie istnieje. Zrozum nie tędy droga do normalności chyba ze chcesz sie stoczyć. Powiem tylko tyle na koniec wiem co pisze bo dużo w życiu przeszłam. Weź sie w garść i nie licz na łatwe Zycie i kase, bo to nie jest najważniejsze a można dużo wiecej stracić. Np. Swój honor, godność szacunek dla siebie samej itd"................. Pozdrawiam

27

Odp: wzielam facetowi mojemu kilka.... tysiecy zloty

Mnie okradł w tej sposób Mąż... do dziś nie potrafię do końca wybaczyć... On jest po terapii i niby jest zaleczony, ale strach pozostał ... I nieufność... Idź na leczenie zanim sprzedaż mieszkanie, bo jak dostaniesz tyle pieniędzy do ręki to nie powstrzymasz się przed wrzuceniem chociaż części w maszyny hmm ten nałóg jest straszny...

28 Ostatnio edytowany przez NieInteresujSie (2011-07-12 14:26:44)

Odp: wzielam facetowi mojemu kilka.... tysiecy zloty
Bardolka napisał/a:

Chyba jeszcze nie słyszałam, żeby się ktoś dorobił oszczędności na hazardzie.

da sie wlasnie dorobic duzych pieniedzy, w dosc szybkim czasie. ja nie gram juz z 6 lat a do dzis mam oszczednosci ktore w tamtym czasie odkladalem. ale ja mialem cos czego duzo osob nie mialo, przyjaciol ktorzy mnie w pore z tego wyciagneli. moim zdaniem i tak za pozno.

hazard, prostytucja, narkotyki to sa naprawde grozne rzeczy z ktorych samemu bez niczyjej pomocy ciezko wyjsc. pisalas ze masz ojca hazardziste, ja wlasnie slyszalem ze te slabosci wlasnie przechodza z rodzicow na dzieci, ale to moze bzdura. sam nie wiem.

29

Odp: wzielam facetowi mojemu kilka.... tysiecy zloty
Dussia napisał/a:

Dla mnie to jakaś prowokacja

Dlaczego tak myślisz???

30

Odp: wzielam facetowi mojemu kilka.... tysiecy zloty

No nic laska...  to teraz musisz zdobyć jakoś to "20 tys. zloty", oddać właścicielowi a wtedy już możesz wyjeżdżać nawet i do Namibii i chować głowę w tamtejszy piasek.
A tak serio - to na leczenie... Ja osobiście brzydzę się zachowaniami tego typu! Okraść osobę najbliższą? - to już dno.

Posty [ 31 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » wzielam facetowi mojemu kilka.... tysiecy zloty

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024