Witam drogie Panie i Panów.
Otóż jak w temacie, chciałbym się poradzić na ten temat. W skrócie nasz znajomość wygląda tak. Poznaliśmy się 5 lat temu, miłość od pierwszego spojrzenia. Jak to zawsze na początku było cudownie, lecz po czasie zaczęło się psuć. Po trzech latach znajomości miałem dość ciągłych kłótni i powiedziałem że to koniec. Po pół roku ponownie się zeszliśmy było już dużo lepiej, nie było aż tylu kłótni. Lecz na początku tego roku znowu się rozstaliśmy z obopólnej winy. No i tu zaczyna sie problem bo ja nie potrafię bez niej żyć. Mieszka nie daleko mnie, wiec od ok. 2 miesięcy pokazuje jej jak wiele dla mnie znaczy. Jestem tym który każdego dnia wita ją z uśmiechem i mówi dobranoc. Często udaje że przypadkiem na siebie trafiamy. Niestety ona ma teraz kogoś. Lecz nie przeszkadza jej to żeby spędzić ze mną trochę czasu. Razem chodzimy do biblioteki na zakupy. Raz siedzieliśmy chyba ze 3 godziny w burger kingu po prostu rozmawiając. Kiedy raz jej powiedziałem że poznałem inną dziewczynę jak mi radziła (powiedziała że tak będzie lepiej dla nas obojga) to się strasznie rozpłakała. Zazdrość była widoczna gołym okiem. Powiedziała wtedy że to przez nadmiar obowiązków, lecz potem dodała że bardzo zazdrości tej dziewczynie że będzie ze mną, powiedziała że nie zna nikogo kto by aż tak dobrze traktował kobiety, zawsze podaję rękę jak wstaje, odsuwam krzesło, i takie inne zachowania. Mówi mi przy każdej okazji żebym sobie nie robił nadziei bo już nie będziemy razem. Jednak podczas rozmowy mówi często że się waha, spytała się mnie czy jak poznam jakąś dziewczynę a ona za jakiś czas zmieni zdanie to co ja wtedy zrobię. Straszne jest to że ona sama nie wie czego chce, bardzo boi się tego że znowu nam nie wyjdzie, jednak ja wiem że tym razem będzie inaczej. Oboje dorośliśmy, nauczyliśmy się siebie nawzajem, oraz poznaliśmy samych siebie. Proszę mi poradzić jak mam ją przekonać. Jeszcze dodam że oboje jesteśmy w stanie oddać życie za siebie, wiem straszne się wydaje że dwoje ludzi którzy tak się kochają nie potrafią być ze sobą.
1 2011-06-11 15:00:06 Ostatnio edytowany przez michalllekkk (2011-06-11 15:01:55)
hmm czesc ja moge cos Ci powiedziec na ten temat .badz nadal taki jaki jestes napewno sie nie zmieniaj .widzisz ona docenia to ze jestes super facetem i kazdej innej zazdroscilaby Ciebie bo wie ze bedziesz dbal o swoja przyszla milosc. wiesz co prawda jest ze jak masz odzyskac to odzyskasz a jak nie jest Ci pisane to poprostu nadejdzie dzien ze stwierdzisz ze ty rowniez potrzebujesz by ktos Cie kochal .by ktos odwzajemnial twoje uczucie i predzej czy pozniej znajdzie sie taka kobieta z ktora bedzie ci sie dobrze gadac ,przed ktora nie bedziesz mial tajemnic swoich i nawet calej rodziny ...boicie sie byc razem bo zawsze obydwoje cierpieliscie i to strach jest silniejszy od uczucia .badz soba ,badz dla niej szczery i nie naciskaj .jesli ona ci pisana to nawet za rok ,dwa ,lub 5 lat a bedziecie razem bo wkoncu jedno bez drugiego zyc nie bedzie moglo ..byle by nie byla na wszystko za pozno i taka cudowna milosc nie poszla w zapomnienie .eh <powoli jesli w obydwu was jest uczucie to zadna sila nie jest w stanie was rozdzielic i to ze bedziecie razem przyjdzie w naj mniej oczekiwanym czasie gdy pomyslisz ze juz nie ma zadnej nadziei..>narazie badz silny i nie zalamuj sie a bedzie dobrze
ja tylko ci moge powiedziec ze jak kobieta mowi nie to juz nigdy z nia nie bedziesz bylem troszke na innym blogu tam znalazlem nurtujace mnie pytania i pamietak choc bedziesz plakal,wyl itd tak jak ja a juz jestem po ponad mc po rozstaniu to i tak kobieta juz nigdy nie wroci do Ciebie pozdrawiam
Wiesz co gdyby powiedziała że to koniec i nic więcej to ok. Masz racje nie byłoby żadnej szansy, ale ona mówi że nie ma na to szansy a potem sobie zaprzecza i mówi że się waha, że sama nie wie.
5 2011-06-11 16:07:31 Ostatnio edytowany przez martyrs (2011-06-11 16:17:44)
wiesz tez moze patrze malo obiektywnie ,mam sam problem jak diabli ,ponad mc po rozstaniu a ja jestem w glebokiej. d..ie krece sie w kolko moja zona zabral mi wszystko nawet nr telef zablokowala,sam nie mam pojecia jak ja odzyskac i pewnie jej juz nie odzyskam,co do ciebie zacznij zyc od poczatku, z tego i tak juz nic nie wyjdzie ,moze na jakis czas ,ale pozniej wroci cala sytuacja ,tylko ze ty wtedy bedziesz starszy ale w takim samym polozeniu jak teraz pozdrawiam
Trudni mi się czyta to co piszesz. Nawet nie próbuje porównywać tego co ty czujesz z tym co ja przeżywam. Jednak po twoich przeżyciach można się spodziewać że będziesz czarno patrzył na świat.
Niestety ona ma teraz kogoś. Jeszcze dodam że oboje jesteśmy w stanie oddać życie za siebie, wiem straszne się wydaje że dwoje ludzi którzy tak się kochają nie potrafią być ze sobą.
Miłość to m.in. przywiązanie i zaufanie czyli wola bycia razem, nie tylko w momentach dobrych, ale też w tych złych, bólu czy nie pewności. A czy zaufanie nie polega właśnie na tym, że dając drugiej osobie pewność sam ufasz, że Ona cię nie opuści. Twoja Kobieta Cię kocha ale jest z innym ? I sama nie wie czy chce być z tobą czy nie ? Pomyśl ale racjonalnie a nie emocjonalnie, jak możesz pisać, że oddała by dla ciebie życie skoro jest z innym ? A jemu co oddaje wg ciebie ? Ogarnij się chłopie póki możesz bo skończysz tak jak martyrs (z całym szacunkiem) albo tak jak ja, choć w moim przypadku jest o tyle dobrze, że nic do niej nie czuje i o tyle niedobrze, że mamy dziecko. I też mi się wydawało, że żyć bez niej nie mogę. Dziś patrze na to na spokojnie bez emocji i wiem jak to jest jak się komuś wydaje, że nie może żyć bez tej drugiej połówki. Rozumiem, że ludzie się czasami rozstają dają sobie trochę czasu, samotności ale jeżeli naprawdę się kochają to nie wpadają w ramiona innych. Chyba Ci nie pomogłem, pewnie nie takiej odpowiedzi oczekiwałeś ale jak dla mnie to Odpuść sobie. Zrobisz jak uważasz bo to twoje życie ale uważaj żebyś za parę lat nie obudził się w trochę gorszej sytuacji. Ludzie czasami do siebie nie pasują i nic z tego nie wychodzi, można na chwile pożyć iluzją ale byle problem i jesteś w punkcie wyjścia, można tak latami tylko po co ? Tak czy owak Powodzenia
Zabawnie patrzeć jak na kobiecym forum facetowi doradzają sami faceci...
Z kobiecego (mojego) punktu widzenia: czasem jest tak, że się kogoś kocha, ale nie można z nim być. Dziewczyna się szybko nauczyła, przeciętnej kobiecie potrzeba wiele rozstań i powrotów, żeby zrozumieć, że po każdym powrocie sytuacja zawsze wraca do tego co było przed rozstaniem. Gdyby Wasz związek dawał jej to czego szuka - nie rozstalibyście się za pierwszym razem. Ponieważ znowu byliście razem i się znowu rozstaliście - trudno w takiej sytuacji liczyć, że za trzecim podejściem nagle się uda. Mądra z niej dziewczynka. Każdy się kiedyś uczy, że coś nie ma sensu, tyle, że jeden musi się sparzyć raz a inny dziesięć razy.
A swoją drogą - zabawne jest w Was, mężczyznach to, że jak kobietę macie u swojego boku to nie troszczycie się o związek nawet w połowie tak jak wtedy kiedy ona nagle sobie pójdzie...
Aaricia mam trochę inną definicje "mądrych dziewczynek" niż Ty, ale zgodzę się z Tobą, że martyrs być może czegoś istotnego jej nie dawał, choć pisze, że jest miły i grzeczny, dobrze traktuje Kobiety, ale jako Kobieta wiesz, że to za mało
A co do troszczenia się o związek to pamiętaj , że to działa w dwie strony. Pozdrawiam ![]()
Ok, możemy podejść na kompromis i uznać, że po prostu nie byli dla siebie stworzeni. Związek przestał być satysfakcjonujący, zabrakło motywacji, chęci lub umiejętności aby naprawiać niedoskonałości w trakcie trwania związku. Prawdopodobnie z obu stron. Nastąpiło rozstanie. Życie to nie teleturniej, tu nie zawsze są trzy szanse. Dziewczyna nie chce wracać bo nie widzi wspólnej przyszłości. Facet powinien to zrozumieć, przeboleć tyle ile musi i zacząć poszukiwania partnerki do związku, w którym nie powieli błędów z poprzedniego związku.
witam mogę ci poradzić jedynie tyle jeżeli naprawdę ja kochasz to o nią walcz a jeżeli nie jesteś pewien swoich uczuć albo ona to lepiej odpuść bardziej teraz zaboli ale z czasem przejdzie , tez mam trudna sytuacje ale bardzo kocham i walczę o związek , pozdrawiam:)
Bardzo dziękuje wszystkim za porady, czasem lepsze czasem gorsze. Ja właśnie u niej byłem i sobie pogadaliśmy. Ehh to było dla mnie strasznie nie przyjemne, powiedziała że się wahała i w ogóle ale to tak tylko, nie zamierza zmienić zdania. Zastanawiała się po prostu jak każdy przy podjęciu decyzji. Powiedziała że traktuje mnie jak kumpla. Odparłem jej że liczę na to że pewnego dnia obudzi się i stwierdzi że jej mnie brakuje. Teraz już zamierzam odpuścić, dać sobie spokój, jeśli się do mnie odezwie i powie że zmieniła zdanie to się ucieszę.
Cześć. Więc tak - jak odzyskać kobietę? Bardzo prosto - wzbudzić w niej zazdrość. Ale najpierw daj jej spokój, nie dzwoń, nie pisz! To ona ma za Tobą zatęsknić!!! Zacznij rozwijać w sobie jakieś pasje, zainteresowania, sport, cokolwiek. Pomyśl o sobie i od razu wyjdź do ludzi, zacznij spotykać się z innymi - to najlepszy sposób na odzyskanie dziewczyny. A po kilku tygodniach wyślij jej zupełnie neutralnego smsa np. co słychać? lub możecie się spotkać na neutralnym gruncie. I wtedy to ona musi Ci okazać, że chce do Ciebie wrócić. Tylko zanim cokolwiek powiesz, pomyśl o tym! Czy chciałbyś być z taką dziewczyną? Być może spotkasz do tego czasu kogoś innego, kto bardziej Ci się spodoba.
Moje osobiste spostrzeżenie: nie warto, zacznij nowe życie, bo sytuacja lubi się powtarzać i nawet gdybyś ją odzyskał, znów mogłaby z Tobą zerwać, a przecież przez ten czas już mógłbyś być z kimś innym:) życzę powodzenia, pomyśl, zastanów się, ja przez lata byłam zakochana w jednej osobie, a teraz nie dowierzam, jak mogłam być tak głupia i zmarnować tyle czasu, pozdrawiam:)
No i jesteśmy razem. Jak to się mówi dla chcącego nic trudnego. Dla innych facetów w podobnej sytuacji do mojej mam kilka porad. Przede wszystkim na początku po rozstaniu dobrze jest zerwać całkowicie kontakt, odetchnąć, przemyśleć co poszło nie tak dlaczego zerwaliście, jeśli się okaże że przez Ciebie to popraw to w sobie bo to samo może się powtórzyć z inną kobietą 9może to być np. brak pewności siebie, ponuractwo i wiele innych cech). Cały czas baw się ze znajomymi, poznawaj nowych ludzi po prostu baw się życiem najgorsze co możesz zrobić to użalać się nad sobą. Może akurat uda Ci się poznać inną i zaczniesz nowe życie a jak nie to i tak przyda się to w następnym kroku. Po jakimś czasie (trudno powiedzieć dokładnie jakim miesiąc, dwa, a może pół roku) pojaw się z powrotem w jej życiu (jeśli nadal chcesz ją odzyskać) i pokaż jej się z nowej strony odmieniony, patrząc na Ciebie musi nie dowierzać że to jesteś TY. Pokaż jej że chcesz być jej kolegą (nic więcej) niech widzi jak dobrze jest Ci bez niej (żadna kobieta nie lubi ponuraka, użalającego się nad swoim losem), niech poczuje potrzebę twojej osoby w jej życiu. Bądź oparciem, kimś bliskim ale niech wie że nie jest Ci potrzebna i że w każdej chwili możesz znowu zniknąć z jej życia. Pamiętaj że "jeśli kobieta nie chce Cie teraz nie znaczy że nie będzie cie chciała później" oraz "jeśli kobieta chce Cie trochę będzie chciała więcej jeżeli bezie musiała na to zapracować". No i mi się tym sposobem udało znowu jesteśmy razem. Ale że w życiu nigdy nie jest tak wesoło to znowu pojawiły się problemy. Bardzo ją kochałem tą kobietę którą była jeszcze rok temu, lecz czas i przeżycia zmieniły ją nie do poznania jest kimś zupełnie innym nie jest już ta kobietą w której się zakochałem. Na razie poczekam zobaczę jak się sytuacja rozwinie może gdzieś tam w głębi nadal siedzi ta osoba która kocham i muszę ją tylko stamtąd wyciągnąć. Życzę wszystkim zakochanym żeby byli ze sobą na dobre i złe. Dziękuję za uwagę.
Po tym co piszesz stwierdzam, że jesteś naprawde fantastycznym facetem
powodzenia, oby udało CI się "wyciągnąć" z niej tą osobę, która zdobyła Twoje serce.