Mam 27 lat. Przez pięć lat, od pierwszego roku studiów byłam w związku z człowiekiem, który wydawał się być cudownym ideałem (moim ideałem). Kochaliśmy się, było wspaniale, choć większość naszych przyjaciół dziwiło się, że postanowiliśmy czekać z seksem do ślubu, a ten również mieliśmy zaplanowany (po skończeniu studiów i znalezieniu pracy). To był Jego pomysł. Rozumiałam i zgodziłam się na to.
Jednak przyszłości nie można zaplanować w stu procentach, ona nas zawsze zaskoczy...
Tuż po obronie magisterki dotarła do mnie wiadomość, że mój ukochany (!) najzwyczajniej w świecie... przespał się z naszą wspólną znajomą!!! Jego tłumaczenie to nieudolna próba przekonania mnie, że musiał spróbować, poznać, bo przecież mężczyzna musi wiedzieć jak sprawić przyjemność kobiecie życia, (tą kobietą miałam być ja), a najlepiej uczyć się od tych doświadczonych...
Nie próbowałam zrozumieć jego tłumaczeń... Oboje znaleźliśmy pracę... na dwóch przeciwnych krańcach Polski.
Po związku, który miał być niezwykła bajka trwającą całe życie pozostała mi tylko ogromna nieufność... i samotność...
Mam przyjaciół i znajomych, pojawiają się w moim życiu różni mężczyźni, ale nie potrafię im zaufać na tyle, by być z nimi. Zawsze uciekam... Myślę czasami, że już nigdy nikomu nie zaufam, że zawsze będę sama...
Ogromnie potrzebuję bliskiej osoby (kogoś więcej niż przyjaciela), potrzebuję bliskości, ciepła, oddechu, dotyku... Pragnę poczuć bicie serca, ciepło ciała leżącego obok... Pragnę zasypiać i budzić się przy kimś bliskim, kochanym... Ale jednocześnie strasznie się boję, że znów ktoś mnie zrani. Bo przecież jeśli mógł to zrobić człowiek, którego znałam jak samą siebie, to czego mogę się spodziewać po innych - obcych, których dopiero poznaję i poznawanie to zazwyczaj kończy się na wyjściach na kawę, do kina, teatru... na pocałunkach (bo na nic więcej mój strach i nieufność nie pozwala...)
Mam 27 lat. Przez pięć lat, od pierwszego roku studiów byłam w związku z człowiekiem, który wydawał się być cudownym ideałem (moim ideałem). Kochaliśmy się, było wspaniale, choć większość naszych przyjaciół dziwiło się, że postanowiliśmy czekać z seksem do ślubu, a ten również mieliśmy zaplanowany (po skończeniu studiów i znalezieniu pracy). To był Jego pomysł. Rozumiałam i zgodziłam się na to.
Jednak przyszłości nie można zaplanować w stu procentach, ona nas zawsze zaskoczy...
Tuż po obronie magisterki dotarła do mnie wiadomość, że mój ukochany (!) najzwyczajniej w świecie... przespał się z naszą wspólną znajomą!!! Jego tłumaczenie to nieudolna próba przekonania mnie, że musiał spróbować, poznać, bo przecież mężczyzna musi wiedzieć jak sprawić przyjemność kobiecie życia, (tą kobietą miałam być ja), a najlepiej uczyć się od tych doświadczonych...
Nie próbowałam zrozumieć jego tłumaczeń... Oboje znaleźliśmy pracę... na dwóch przeciwnych krańcach Polski.
Po związku, który miał być niezwykła bajka trwającą całe życie pozostała mi tylko ogromna nieufność... i samotność...
Mam przyjaciół i znajomych, pojawiają się w moim życiu różni mężczyźni, ale nie potrafię im zaufać na tyle, by być z nimi. Zawsze uciekam... Myślę czasami, że już nigdy nikomu nie zaufam, że zawsze będę sama...
Ogromnie potrzebuję bliskiej osoby (kogoś więcej niż przyjaciela), potrzebuję bliskości, ciepła, oddechu, dotyku... Pragnę poczuć bicie serca, ciepło ciała leżącego obok... Pragnę zasypiać i budzić się przy kimś bliskim, kochanym... Ale jednocześnie strasznie się boję, że znów ktoś mnie zrani. Bo przecież jeśli mógł to zrobić człowiek, którego znałam jak samą siebie, to czego mogę się spodziewać po innych - obcych, których dopiero poznaję i poznawanie to zazwyczaj kończy się na wyjściach na kawę, do kina, teatru... na pocałunkach (bo na nic więcej mój strach i nieufność nie pozwala...)
uciekaj od niego gdzie pieprz rośnie,bo on jak zaczął to bedzie tak próbował w nieskończoność.
Nie jesteśmy razem od dwóch lat, to znaczy od czasu tego zdarzenia.
Problemem jest coś innego. Ja chyba nie potrafię być z innym mężczyzną, nie potrafię nikomu zaufać.
stara maksyma "czas leczy rany"
zobaczysz, że jeszcze słońce dla Ciebie zaświeci
nigdy nie mów nigdy. bądź dobrej myśli, nie poddawaj się, a z czasem zaufasz na nowo ![]()
Witaj samotna niezapominajko
Doskonale Cię rozumiem zdrada boli i wali się cały świat. Człowiek się gubi i nie wie, co dalej robić boi się komukolwiek zaufać. Widzisz przeżyłem to samo, co TY też zostałem zdradzony i się załamałem każdą kobietę napotkaną przyrównywałem do niej szukałem podobieństwa w każdej innej kobiecie i bałem się zaufać każdej z nich. I to był mój straszny błąd, bo straciłem wiele lat życia, przez które mogłem znaleźć sobie inną kobietę może lepszą niż ona. Mogłem mieć już rodzinę mogłem być szczęśliwy, ale nie jestem nie jestem, dlatego że rozpaczałem i porównywałem do innych. Nie można patrzeć w przeszłość i żyć tym, co było tego się już nie zmieni życie biegnie do przodu. Patrzenie w tył zadaje większy ból i powoduje, że stoimy w miejscu, że się nie rozwijamy nie próbujemy zmienić swego życia na lepsze. Nie warto tak postępować żałuję, że tak postępowałem przez to straciłem najpiękniejsze lata swego życia nie popełniaj tego samego błędu, co ja. Każdy człowiek jest inny każdy zasługuje na miłość. Piszę Ci, do dlatego byś nie skończyła jak ja. Trudniej znaleźć mi teraz kogoś im człowiek starszy tym trudniej znaleźć swą drugą połowę. Proszę Cię bardzo nie popełniaj tych błędów, co ja nie patrz w tył patrz na to, co będzie, co będzie jutro pojutrze za rok. Nie chcę byś straciła piękne lata swego życia tak jak ja.
JEST TAKA MAKSYMA ŁACIŃSKA W TŁUMACZENIU NA JĘZYK POLSKI BRZMI NASTĘPUJĄCO
?MOŻE ZDARZYĆ SIĘ W MGNIENIU OKA TO, CZEGO NIE SPODZIEWAMY SIĘ W CIĄGU CAŁEGO ROKU?
Nie jesteśmy razem od dwóch lat, to znaczy od czasu tego zdarzenia.
Problemem jest coś innego. Ja chyba nie potrafię być z innym mężczyzną, nie potrafię nikomu zaufać.
to moze poznasz mnie ?? ja Cie nie zdradze , gdyz nie świece uroda i laski sie za mna nie ogladaja ale mondry jestem czosem i łobrotny mezczyzna
w dodatku mam duzo $$ bom zimnioki sprzedawoł na targu i zem sie fortuny dorobił napewno złota przyszlosc Ci zapewnie... (polecam ) ![]()
Wiesz, co?
Tej dziewczynie nie jesteś godzien nawet sandałów nieść.
Ta dziewczyna szuka prawdziwej miłości a nie debila z kasą, co nawet wysłowić się nie umie nie mówiąc już o pisaniu.
Tobie chyba nauczyciel z j. polskiego w pierwszej klasie umarł i nie skończyłeś edukacji na odpowiednim poziomie.
Człowieku, lecz się na nogi, bo na głowę już naprawdę za późno.
Myślisz, że kasa to wszystko?? Dlatego laski za tobą się nie oglądają, bo żadna nie chce mieć debila z kasą. ![]()
Poszukaj gabinetu psychiatrycznego i zgłoś się tam on ci pomoże o ile nie jesteś przypadkiem nie wyleczalnym ![]()
życzę szybkiego powrotu do zdrowia ![]()
![]()
Wiesz, co?
Tej dziewczynie nie jesteś godzien nawet sandałów nieść.
Ta dziewczyna szuka prawdziwej miłości a nie debila z kasą, co nawet wysłowić się nie umie nie mówiąc już o pisaniu.
Tobie chyba nauczyciel z j. polskiego w pierwszej klasie umarł i nie skończyłeś edukacji na odpowiednim poziomie.
Człowieku, lecz się na nogi, bo na głowę już naprawdę za późno.
Myślisz, że kasa to wszystko?? Dlatego laski za tobą się nie oglądają, bo żadna nie chce mieć debila z kasą.
Poszukaj gabinetu psychiatrycznego i zgłoś się tam on ci pomoże o ile nie jesteś przypadkiem nie wyleczalnym
życzę szybkiego powrotu do zdrowia
mi juz zaden psycholog nie pomoze
zato Ty Jano jestes odpowiednim kandydatem dla niej ty jestes elegancik ona ciebie pokocha bo masz malo $$ i poukladane w pale, wiec poslychaj frajerze zakichany....
kobiety w wieku 22-30 do prawdziwej milosci potrzebuja nie tylko urody faceta ale tez jego kasy gdyz kobiety w tym wieku mysla o zapewnieniu swojej przyszlosci i swoim przyszlym dzieciom pod kątem materialnym ..proste a zarazem logiczne ;] Nie sadze aby kobieta w/w wieku mogla sie zakochac w wiejskim robolu w potarganej koszuli w kratke ubogo zarabiajacym ... $$ maja istotne znaczenie w wspolczesnym swiecie dla 22-30 letnich Lejis
9 2008-11-30 16:00:37 Ostatnio edytowany przez ziomek (2008-11-30 16:13:23)
piekny_roman udana prowokacja ![]()
Dzisiaj niedziela .Podjedź do Kościoła swoim najlepszym traktorem a napewno oczarujesz jakąś wiejską "dziołche" ,po ślubie zaczniecie współżyć ,zrobicie to z 5 razy i będziecie mieli 5 dzieci . Ty będziesz pracował całe dnie na swoim polu ziemniaczanym ,a Ona będzie kurą domową i będzie wychowywać Ci te dzieci.
Tutaj kobiety Cię zgaszą jeśli je zaczepisz , bo czytały nieco więcej niż horoskop i przepis
.
Więc opuść to forum wieśniaczku i jak w kościele się nie uda to szukaj swojej wybranki na odpustach lub na wiejskich potańcówach .
Niema z Tobą tak źle skoro przyznałeś się, że żaden psycholog Ci już nie pomoże.
....Nie wiem czy jestem odpowiednim kandydatem czy nie, bo nie próbowałem umawiać się z nią ani ona ze mną.
Poza tym do miłości tak jak do Tanga trzeba dwojga. Myślisz, że każda kobieta uzależnia bycie z facetem z powodu jego pieniędzy by zapewnić sobie przyszłość?? To się mylisz nie wszystkie kobiety nawet w tym wieku patrzą na zasobność portfela faceta. Widzisz mam wiele koleżanek w tym wieku i wierz mi kasa dla nich nie jest najważniejsza.
.... Co do wiejskiego robola w podartej koszuli mówisz o sobie?? Jeśli o mnie to do twej wiadomości podam Ci, że mieszkam w 200
tyś. Mieście a robolem też nie jestem.
Nie rozumie, na jakiej podstawie twierdzisz, iż jestem robolem ze wsi skoro mnie nie znasz nie wiesz gdzie mieszkam i czym się zajmuje ani nie znasz stanu mego konta??.
Widzę, że kasa uderzyła Ci tak do głowy, że myślisz tylko ekonomicznie a nie duchowo i intelektualnie. Widać, że jesteś nowobogacki, bo żaden normalny człowiek posiadający ogromny stan konta nie będzie tego obwieszczał całemu światu.
Kiedyś wychodziła ci z butów słoma a teraz uważasz się za nie wiem, kogo bo masz więcej niż inni??
Jak śpiewał kiedyś Lady Pank ??..Są tacy to nie żart, dla których jesteś wart mniej niż zero? ![]()
Droga samotna niezapominajo!potrzeba Ci na pewno czasu, aby zapomniec o tej przykrosci, zdradzie...z czasem sie do tego wszystkiego zdystansujesz, zaczniesz postrzegac zycie takim jakie jest bez patrzenia w przeszlosc!na pewno wydaje ci sie to teraz nie mozliwe ale nie poddawaj sie:)po prostu zyj chwila, chwytaj dzien takim jaki jest! i nie trac nadzieji na lepsze jutro:)
12 2008-11-30 16:36:29 Ostatnio edytowany przez Samanta (2008-11-30 16:40:50)
Chłopaki, jedno jest pewne, najpierw do kobiety trzeba otworzyć duszę, pokazać intelekt, a dopiero całą resztę. Żeby znaleźć wartościową kobietę, trzeba schować zasób swojego portfela i konta, a otworzyć serce.
Niezapominajko, to jest samo życie, które pisze różne scenariusze. Uwierz, że czlowiek potrafi kochać wiele razy, nawet po największej zdradzie. Najważniejsze, że tego chcesz, potrzebujesz, w podświadomości szukasz miłości. I na pewno ją znajdziesz,..
"Aby znaleźć miłość, nie pukaj do każdych drzwi. Gdy przyjdzie Twoja godzina, sama wejdzie do Twego domu...w Twe życie...do Twego serca..."
Witam!Pisuje na innych wątkach ale czytuje sporo postów .Trafiłam i na ten pięknego,zlotago romana.Myslałam że to żart ale chyba jednak nie...
Chłopie Ty tak na serio reklamujesz sie matrymonialnie?!N o to bez komentarza.Żal mi ludzi podobnego pokroju.Ubodzy duchowo materialiści...
Droga Niezapominajko-życze Ci prawdziwej miłosci-Pozdrawiam cieplutko!
coz to iz mam sporo kasy $$$ jest znacznie latwiej w podrywach moge sobie wynajac kazda kobiete ktora mi sie podoba korzystam z zycia zwiedzam swiat tu i tam podrozujac na ,,nietanie'' wycieczki ;] i wiem co mowie wiekszosc kobiet leci na $$ ,kazda kobieta lubi byc obdarowywana zlotem , fakt faktem zmieniam kobiety jak rekawiczki jak mi sie znudza w bara bara ale to chyba normalne ma sie kase ma sie wszystko To ja jestem Panem ja dyktuje warunki :-)..... zazdrosc ?? .....kazdy mi zazdrosci
jesli chodzi o milosc to ona mi jest niepotrzebna do szczescia ..najwazniejsza jest $K$a$s$a dzieki niej jestem Panem i wladca ![]()
cholerna samotność
zloty_roman...współczuję Ci, serio...na tą kasę to chyba lecą tylko "łatwe dziewczyny", a Ciebie bawi, ze tylko na takie kobiety Cię stać? Nie masz nic więcej do zaoferowania i dowartościowujesz się kasą? Nie lepiej byś się czuł, gdyby kobiety wybierały Ciebie ze względu na to jaki jesteś, a nie na to jak masz wypchane kieszenie? Jednym słowem, dajesz się wysysać do cna ![]()
zloty_roman...współczuję Ci, serio...na tą kasę to chyba lecą tylko "łatwe dziewczyny", a Ciebie bawi, ze tylko na takie kobiety Cię stać? Nie masz nic więcej do zaoferowania i dowartościowujesz się kasą? Nie lepiej byś się czuł, gdyby kobiety wybierały Ciebie ze względu na to jaki jesteś, a nie na to jak masz wypchane kieszenie? Jednym słowem, dajesz się wysysać do cna
fakt faktem moze i sa łatwe ale PIĘKNE
a zazwyczaj te ktore nie leca na kase sa niezbyt urokliwe i za takimi nie warto tracic czasu ;]
fakt faktem moze i sa łatwe ale PIĘKNE
a zazwyczaj te ktore nie leca na kase sa niezbyt urokliwe i za takimi nie warto tracic czasu ;]
Byłem podobny do Ciebie całe szczęście szybko się nawróciłem ....
"Kiedy miałem 14 lat miałem nadzieję, że kiedyś będę miał dziewczynę.
Kiedy miałem 16, miałem dziewczynę, ale była beznamiętna. Więc zdecydowałem, że potrzebuję dziewczyny z uczuciami.
Jak miałem 18 lat spotykałem się z dziewczyną, ktora była bardzo namiętna. Jednak była zbyt uczuciowa, o wszystko płakała, łatwo się denerwowała.Ciągle groziła samobójstwem. Postanowiłem, że muszę znaleźć jakąś "stabilną" dziewczynę.
Jak doszedłem do 25 znalazłem dziewczynę stateczną, ale było to strasznie nudne. Wszystko można było przewidzieć, nie cieszyła się z życia. I życie stało się przygnębiające. Trzeba było znaleźć dziewczynę, z którą można byłoby przeżyć coś podniecającego.
W wieku 28 lat znalazłem ekscytującą dziewczynę, ale nie mogłem za nią nadążyć. Wciąż się spieszyła, nigdzie nie zagrzała miejsca. Ciągle z kimś flirtowała. Z początku było zabawnie i ciekawie. Ale był to związek bez przyszłości. Więc postanowiłem znaleźć dziewczynę z ambicjami.
Kiedy już miałem 31 lat spotkałem mądrą, ambitną dziewczynę stojącą twardo na ziemi i się z nią ożeniłem.Ale niestety była tak ambitna, że się ze mną rozwiodła i zabrała wszystko co miałem.
Teraz mam 40 lat i szukam dziewczyny z dużymi cyckami."
Jak Ty mało wiesz o kobietach.
Kobiety są jak kwiaty piękne delikatne i wspaniałe nie szukają debila z kasą, ale mężczyznę, który będzie ich ?ogrodnikiem?, który będzie o nie dbał troszczył się, który będzie robił wszystko by zawsze były pięknymi kwiatami.
Przy którym będą się czuły bezpiecznie i dla których będą całym światem. ![]()
Jeżeli chcesz znaleźć kobietę za pieniądze to domy publiczne stoją dla ciebie otworem. Tam nie stracisz czasu tylko pieniądze ![]()
Widzę, że tematyka poruszana na tym wątku od czasu mojego ostatniego wpisu całkowicie dobiegła od tematu głównego... Trudno mi się tu teraz odnaleźć.
Dziękuję za miłe słowa wsparcia i rady.
Margolcia i Samanta ja wiem doskonale, że czas leczy rany, że kocha się nie tylko jeden raz, że pewnie są mężczyźni zupełnie inni, tacy którym można zaufać... ale tak trudno w to uwierzyć...
Czas leczy rany... Dwa lata to długi okres, rany już chyba sie zagoiły. Ale ja wciąż nie potrafię zaufać i każdego mężczyznę w moim życiu traktuję jak kumpla... Nie pozwalam na żadne zbliżenie, choć czasami bardzo tego pragnę...
Czy tu również główną rolę będzie odgrywał czas? Jak napisał jano zmarnował piękne lata swojego życia, ja już też ich wiele zmarnowałam i nie widzę żadnej nadziei na zmianę, na wyjście z tej sytuacji. Czy kolejne lata coś zmienią???
Samotna niezapominajko ![]()
Wiara czyni cuda ?..Tak są mężczyźni, którym można zaufać są mężczyźni zupełni inni niż ten Twój były.
Każdy mężczyzna jest inny warto, zatem dać mu szansę. Pragniesz kochać i być kochana, ale jednocześnie zbudowałaś bardzo wysoki mur wokół siebie. Zburz go wyjdź po za niego nie żyj przeszłością.
Dopóki tego nie zmienisz dopóki nie przestaniesz żyć przeszłością rozpamiętywać, co było nic się nie zmieni w Twym życiu. Jak wcześniej już Ci pisałem nie oglądaj się za siebie, bo ? co było a nie jest nie pisze się w rejestr?. Przeszłości nie da się zmienić, ale można zbudować piękną przyszłość.
Nie widzisz nadziei, bo nie chcesz jej widzieć a ona jest. Na pewno jest ktoś wokół Ciebie, kto zrobiłby dla Ciebie wszystko tylko Ty zamknęłaś się sama w sobie przed całym światem i nie dopuszczasz nikogo nie rób tak nie powielaj mych błędów nie chcę byś obudziła się z tego snu za 10 - 15 lat i powiedziała sobie, ale byłam głupia tyle czasu zmarnowałam a tylu ludzi było wokół mnie i mogłam być już szczęśliwą mężatką mogłam mieć rodzinę mogłam być kochaną i mogłam kochać. ![]()
Samotna niezapominajko
Wiara czyni cuda ?..Tak są mężczyźni, którym można zaufać są mężczyźni zupełni inni niż ten Twój były.
Każdy mężczyzna jest inny warto, zatem dać mu szansę. Pragniesz kochać i być kochana, ale jednocześnie zbudowałaś bardzo wysoki mur wokół siebie. Zburz go wyjdź po za niego nie żyj przeszłością.
Dopóki tego nie zmienisz dopóki nie przestaniesz żyć przeszłością rozpamiętywać, co było nic się nie zmieni w Twym życiu. Jak wcześniej już Ci pisałem nie oglądaj się za siebie, bo ? co było a nie jest nie pisze się w rejestr?. Przeszłości nie da się zmienić, ale można zbudować piękną przyszłość.
Nie widzisz nadziei, bo nie chcesz jej widzieć a ona jest. Na pewno jest ktoś wokół Ciebie, kto zrobiłby dla Ciebie wszystko tylko Ty zamknęłaś się sama w sobie przed całym światem i nie dopuszczasz nikogo nie rób tak nie powielaj mych błędów nie chcę byś obudziła się z tego snu za 10 - 15 lat i powiedziała sobie, ale byłam głupia tyle czasu zmarnowałam a tylu ludzi było wokół mnie i mogłam być już szczęśliwą mężatką mogłam mieć rodzinę mogłam być kochaną i mogłam kochać.
cudownie ujete podsumowanie , po sposobie sposobie słów sadze iz jestes kims wartościiowszym
masz dziewczyne ? moze sie poznamy ? ![]()
Niezapominajko, musisz się przyzwyczaić, że u nas już tak tu jest, że na każdym wątku troszkę odbiega się od tematyki, bo zawsze wpadnie ktoś, kto zburzy spokój w dyskusji...ale...
wracając do Ciebie...Naprawdę, nie ma reguły, ze kolejna miłość ma się pojawić za miesiąc rok czy dwa. każda miłość ma swój czas. Nie ufasz mężczyznom, bo nie spotkałaś właściwego, tego, który by zgarnął Twoje serce. Myślisz, że ufność wobec ludzi jest lepsza?? Wtedy rozczarowanie boli jeszcze bardziej. Ty teraz jesteś ostrożna i bardzo dobrze, choć jeszcze nikomu się chyba nie udało przejrzeć drugiego człowieka na wylot i określić z góry czy to TEN, GODNY ZAUFANIA. Więc jeśli taki mężczyzna się pojawi, Twoje serce samo się otworzy.
Jano pięknie to ujął, wyjdz do ludzi, ciesz się życiem:)
jano6412 napisał/a:Samotna niezapominajko
Wiara czyni cuda ?..Tak są mężczyźni, którym można zaufać są mężczyźni zupełni inni niż ten Twój były.
Każdy mężczyzna jest inny warto, zatem dać mu szansę. Pragniesz kochać i być kochana, ale jednocześnie zbudowałaś bardzo wysoki mur wokół siebie. Zburz go wyjdź po za niego nie żyj przeszłością.
Dopóki tego nie zmienisz dopóki nie przestaniesz żyć przeszłością rozpamiętywać, co było nic się nie zmieni w Twym życiu. Jak wcześniej już Ci pisałem nie oglądaj się za siebie, bo ? co było a nie jest nie pisze się w rejestr?. Przeszłości nie da się zmienić, ale można zbudować piękną przyszłość.
Nie widzisz nadziei, bo nie chcesz jej widzieć a ona jest. Na pewno jest ktoś wokół Ciebie, kto zrobiłby dla Ciebie wszystko tylko Ty zamknęłaś się sama w sobie przed całym światem i nie dopuszczasz nikogo nie rób tak nie powielaj mych błędów nie chcę byś obudziła się z tego snu za 10 - 15 lat i powiedziała sobie, ale byłam głupia tyle czasu zmarnowałam a tylu ludzi było wokół mnie i mogłam być już szczęśliwą mężatką mogłam mieć rodzinę mogłam być kochaną i mogłam kochać.
cudownie ujete podsumowanie , po sposobie sposobie słów sadze iz jestes kims wartościiowszym
masz dziewczyne ? moze sie poznamy ?
Witaj Kasiu ![]()
Gdybym miał dziewczynę nie byłoby mnie tu
chcesz pogadać ?? to moje gg
4369481 Pozdrawiam ![]()
Jano, ale Ty obrotny chłopak jesteś
widzisz...teraz to dopiero będziesz wybierał ![]()
kasia, zmiłuj sie dziewczyno
pewnie nawet nie sprawdziłaś, że jano to podstarzały samotny facet
w tym wieku - samotny - znaczy ma człek talent do popełnainia błedów życiowych\ bo pozostali mogą być najwyżej wolni z odzysku
- po co ci taki pryk - ja jestem przed 30 !!! ![]()
Samanta i jano dziękuję za słowa, które przywracają nadzieję...
kasia, zmiłuj sie dziewczyno
pewnie nawet nie sprawdziłaś, że jano to podstarzały samotny facet
w tym wieku - samotny - znaczy ma człek talent do popełnainia błedów życiowych\ bo pozostali mogą być najwyżej wolni z odzysku
- po co ci taki pryk - ja jestem przed 30 !!!
Gościu coś Ty taki narwany? Piszesz tak choćbym Ci ją odbił wyluzuj, bo dziewczyny nie lubią narwańców.
Skąd wiesz, jaki jestem czyżbyś mielimy okazję się spotkać i poznać??
Co do talentów, jakie posiadam zostaw tą ocenę tym, którzy mnie znają i wiedzą więcej niż Ty o mnie.
Wiesz nazywanie kogoś prykiem jest bardzo, ale to bardzo nie na miejscu i nie zbyt kulturalne.
Troszkę więcej kultury i szacunku względem innych ludzi. ![]()
kasia, zmiłuj sie dziewczyno
pewnie nawet nie sprawdziłaś, że jano to podstarzały samotny facet
w tym wieku - samotny - znaczy ma człek talent do popełnainia błedów życiowych\ bo pozostali mogą być najwyżej wolni z odzysku
- po co ci taki pryk - ja jestem przed 30 !!!
Może i podstarzały i samotny ...... ale jakie wiersze potrafi pisać .....żadna mu się nie oprze . Niestety -k- jesteś przy wieszczu Janie bez żadnych szans
.
......... debila z kasą, co nawet wysłowić się nie umie nie mówiąc już o pisaniu.
........Człowieku, lecz się na nogi, bo na głowę już naprawdę za późno.
......................... żadna nie chce mieć debila z kasą.
Ojej, tu doszło do pojedynku !!
Jaaaano! Jak Ty sobie poczynasz z tym zlotym_romanem. Ojej - "bez znieczulenia" (sic!)
Wyjdź do ludzi... Ciesz się życiem... Tak łatwo to powiedzieć.
Tylko z czego tu się cieszyć, kiedy rano trudno wstać z łóżka, bo nie ma nikogo kto samą swoją obecnością wywoływałby uśmiech na twarzy i rozpromienione spojrzenie...
Echh masz rację, ale z drugiej strony pozytywne myślenie pomaga naprawdę! Żeby doprowadzić do tego, że budzisz się z kimś obok siebie, najpierw obudź się ze swojego podejścia do tego...
Najwidoczniej nie przyszedł na Ciebie jeszcze czas..a PRZYJDZIE!!! na pewno ![]()