zawod na przyjaciolce - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: zawod na przyjaciolce

drogie Netkobietki,
pisze, poniewaz mam problem z przyjaciolka i kompletgnie nie wiem, jak mam sie w tej sytuacji zachowac i co myslec.
swoja przyjaciolke znam od 5 lat, obie mamy po 23 lata. swietnie sie razem dogadywalysmy, to moja bratnia dusza, nie jedno razem przeszlysmy i zawsze moglam na nia liczyc, ona na mnie tez. kilka miesiecy temu bardzo sie na niej zawiodlam, kiedy dowiedzialam sie od naszych wspolnych znajomych, a nie od niej, ze moja przyjaciolka planuje na kilka miesiecy przeprowadzic sie za granice. bardzo mnie to zabolalo, bo przeciez wiadomo, ze ten wyjazd planowala od jakiegos czasu i slowem mi nie wspomniala. oczywiscie z nia rozmawialam potem, pytalam, czemu tak postapila i dowiedzialam sie, ze ona po prostu nie wie, czemu sie tak zachowala. jasne, ze mnie to zabolalo, ale uznalam, ze to nie moze przekreslic naszej tak bliskiej relacji i wszytsko bardzo szybko wrocilo do normy. dzisiaj jednak, przez przypadek dowiedzialam sie, ze ukrywa przede mna, ze jest zakochana w pewnym chlopaku i stracila z nim kilka dni temu dziewictwo. od kilku dni mialam wrazenie, ze cos przede mna ukrywa. nie moge pojac, dlaczego mi o tym nie mowi? zawsze gadalysmy o wszytskim, ona zna moje najstrytsze mysli i bylam pewna, ze mi to sie moze i ze zwierza mi sie ze wszytskiego. kompletnie nie rozumiem jej zachowania i dlaczego to przede mna ukrywa?
jak mam sie zachowac? udawac, ze nic nie wiem? jak mam z nia rozmawiac wiedzac, ze najwyrazniej nie laczy nas takam bliska zarzylosc, jak myslalam?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: zawod na przyjaciolce

A może kiedyś przez przypadek wygadalas coś o niej osobie trzeciej i ona się dowiedziała? Bo nie wydaje mi się,że z dnia na dzień,tak po prostu można stracić do kogoś zaufanie. Tym bardziej do przyjaciółki po 5latach przyjaźni. A może jak ona Ci się zwierza,to np.śmiejesz się z niej,albo krytykujesz i dlatego się boi coś Ci powiedziec.Musisz się zastanowić czy takie sytuację miały miejsce i jeśli nie,to porozmawiaj z nią szczerze. Dlaczego tak robi i co się między Wami zmieniło. Powodzenia.

3

Odp: zawod na przyjaciolce

jestem na 100% pewna, ze nigdy, przenigdy zadnego jej sekretu nie wygadalam nikomu i nigdy sie z niej nie smialam. zawsze mi mowila, ze przyjazn ze mna jest jedna z najlepszych rzeczy jaka jej sie trafila w zyciu, ze nigdy z zadne kumpela tak super jej sie nie gadalo i nigdy nikt jej tak nie rozumial. jak mi kilka dni temu skladala zyczenia urodzinowe to miala lzy w oczach kiedy mowila, ze jestem jej najlepsza przyjaciolka itp.

4

Odp: zawod na przyjaciolce

No to naprawdę ciężko mi powiedzieć o co może jej chodzić.. A może się wstydzi trochę rozmawiać o swoim pierwszym razie? No,ale znowu skoro jesteś jej najlepszą przyjaciółka,to Tobie powinna powiedzieć jako pierwszej.. No i nic chyba nie wymyśle bardziej sensownego. Porozmawiaj z nią i tyle. Przyznaj się,że dowiedziałas się o wszystkim i niech Ci powie dlaczego tak się zachowała.
A w przypadku wyjazdu za granicę,to masz rację,że takie rzeczy planuje się z wyprzedzeniem,a nie z dnia na dzień i też Ci o tym nie powiedziała. No nic,zostaje Ci jedynie z nią pogadać. Zrób to jak najszybciej i będziesz wiedziała na czym stoisz.

5

Odp: zawod na przyjaciolce

Jeszcze co do tego, że nie powiedziała Ci o tym, że miała swój pierwszy raz: może to nie było dla niej miłe doświadczenie i bała się Twojej reakcji, że będziesz jej prawić kazania, czy coś w tym stylu? Może on ją skrzywdził?
Ja np. po swoim pierwszym razie byłam przerażona tym, że mogłam zajść w ciążę i pierwsze co, to wygadałam się anonimowo w necie. Dopiero później, gdy się uspokoiłam, powiedziałam o tym bliskiej mi osobie. Każdy reaguje inaczej, może ona też wolała zaczekać, zanim powie przyjaciółce?

6

Odp: zawod na przyjaciolce

Powiem Ci, że ja ze swoją byłą już przyjaciółką przyjaźniłyśmy się ponad 5 lat. Byłyśmy nierozłączne jak siostry, bez żadnych tajemnic. Piękna sprawa. Kiedy się zakochałam i związałam ona była sama. Już było inaczej ale dawałyśmy radę. Zeswatałam ją z kumplem chłopaka.. To był mój błąd. On kochał się od początku we mnie, nie wiem chyba tego nie widziałam. On zacżęła mi zazdrościć wszystkiego: wyglądu, powodzenia u chłopaków itd. Cierpiałam. Jej chłopak kręcił motał kłamał oczerniał mnie. Chciał zabrać mi chłopaka i właśnie ją. Mścił się bo powiedziałam mu że nic nie będzie między nami bo kocham mojego chłopaka. Gadał na mnie. Mój chłopak mu nie uwierzył ale ona uwierzyła mu.. To był dla mnie taki ból.. Tyle lat przyjaźni.
To nauczyło mnie tego, że chyba prawdziwej przyjaźni nie ma. Kiedyś wkradnie się zazdrość i zawiść.. sad
Do dziś mi jej brakuje.. I mimo, że mam kumpelki kochane to już nie jest to.. Ona była dla mnie kimś okropnie ważnym i wciąż mimo że minęło już sporo czasu tęsknie za nią.. sad
Spójrz prawdzie w oczy i nie narzucaj się. Przyjaciółka która kłamie to nie jest przyjaciółka. No i chyba lepiej żebyś póki co nic jej o sobie nie mówiła w tajemnicy.
Może chociaż w waszym przypadku się lepiej skończy.

7

Odp: zawod na przyjaciolce

ja równiez miałam przyjaciółke

poznałysmy się moze banalnie ale pod blokiem w piaskownicy poznały nas nasze dzieci..
od razu miałyśmy wspólny język , podobne spojrzenie na wiele tematów ,  bardzo się zżyłyśmy ..
odwiedzałyśmy się , ona wyszła za maż za rozwodnika z problemem alkoholowym wierzyła że go odmieni że  będzie inaczej.. pracował za granicą , pił tam wracał na kilka dni na początku udawała oddanego meza ale pózniej już nawet przestał..
zżyłyśmy się na tyle że zostałam chrzestna jej córeczki Agatki ..  mąż nie przyjezdzał nie przysyłała kasy na ich utrzymanie.. nie raz robiłam im zakupy  wiedziałam czym jest bieda i ze ona nie poprpsi a przecież traktowałam ja jak siostrę i chciałam pomóc ,,gdy mała się urodziła posypało się  jej małzenstwo.. wyjechała do rodziców .. niby tylko 30 km ale płakalam jak bóbr jak jechała czułam ze sie oddalimy ..
zaprosiłam ja do siebie z dziećmi na wakacje , zorganizowałam dni naszym dzieciom , starałam się ją pocieszyć.. pojechałam do niej po rozwodzie pocieszyć , a ona?? dzwoniła lub pisała sms że coś potrzebuje.. a to promocje w rossmanie a to recepty od gina .. a ja szłam i załatwiałam .. ale wtedy odbierałam to jako norma pomoc przyjaciólce..
robiła prawo jazdy , zdawała kilka razy przezywała pocieszałam ją , gdy zdała namówiłam meża żebyśmy do niej pojechali z szampanem i pogratulowali .. a ona?? na ganku wypalia z tekstem czy ja nie mam telefonu że mogłam zadzwonic.. przyjęła nas wtedy na tym ganku nie zaprosiła do środka.. wtedy zapaliła mi sie czerwona lampka ..
namówiam ją żeby zobie założyła net..  myślałam ze na gg pogadamy , na skype.. i wiecie co?? pojechałam do niej patrzę siedzi przy kompie zapytałam czy ma już gg a ona  mówi ze ma od 2 miesięcy.. niby nic ale mnie to zabolało , przez 2 miesiace nie miała czasu dac mi numeru??
przez neta poznała faceta , dopiero z NK dowiedziałam się o tym , ona nie miała czasu do mnie zadzwonić..
wiem ze wyjechała do niego , nie podała namiaru na soebie.. ale mi już nie zalezy .. wyleczyłam się chociaz nie było łatwo był to konkretny kopniak..
teraz zostały tylko zobowiązania ,  jej córeczka to moja chrześnica , ciekawe co z komunia , , kontakt sie urwał kompletnie..
wyleczyłam się i jestem ostrożniejsza

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024