Jestem na etapie zapuszczania włosów. Może nie posiadam ich ogromnej ilości ale są one jednak dosyć ciężkie, proste i bardzo oporne na skręcanie. Gdy do tej pory nosiłam krótkie fryzurki problemu z unoszeniem włosów nie było - były odpowiednio wycieniowane, lżejsze. Wystarczyła pianka lub lakier i miałam kłopot z głowy:)Teraz mam włosy troszkę dłuższe, ale jeszcze nie długie (nie mam pomysłu na ostateczną fryzurę) i chcę wciąż zapuszczać, ale codziennie rano przeżywam koszmar starając się sprawic by chociaż przez pół dnia były ładnie uniesione. Macie jakieś sprawdzone sposoby? czy w trakcie zapuszczania naprawdę człowiek musi tak się męczyć by pozbyć się efektu przylizania?
ja mam ten sam problem, moje włosy po umyciu robią się strasznie przylizane, uklepane i dlatego ostatnio wolę je prostować przy pomocy balsamu nivea S&E. wtedy wiem że włosy są proste i nie są takie ciężkie, mają swój wygląd.
ja obawiam sie ze bez tony lakierów, pianek się nie obędzie;(tylko wszystko wtedy wygląda jakoś tak sztywno. Tapirowanie włosów?tak sobie wychodzi, może na imieniny cioci czy weselicho, ale na codzień?
może własnie spróbuj tapirowania włosów? ja czasami suszę włosy suszarką do gory nogami, lub modeluję je na szczotce jak najbardziej w górę. to ciężka sprawa ale pomaga.
Spróbuj Panti-provi z serii wieksza objętość... Na moje włoski działa. Ja susze fryzure głową w dól, potem prostuje, na końcówki nakładam tylko kropelke jedwabiu. Czasem są puszyste nawet półtora dnia...
może własnie spróbuj tapirowania włosów? ja czasami suszę włosy suszarką do gory nogami, lub modeluję je na szczotce jak najbardziej w górę. to ciężka sprawa ale pomaga.
jak prubuję szczotką to nigdy mi nie wychodzi ![]()
mam ten sam problem. Chciałam zapuścić, ale chyba zrezygnuje.:/ Codziennie szampon zwiekszjący objętość, pianka dajaca taki sam efekt, suszenie głowa w dół i szczotka. Póznym popołudniem włosy sa juz 'beeee'.
berry napisał/a:może własnie spróbuj tapirowania włosów? ja czasami suszę włosy suszarką do gory nogami, lub modeluję je na szczotce jak najbardziej w górę. to ciężka sprawa ale pomaga.
jak prubuję szczotką to nigdy mi nie wychodzi
A nie tapiruje się grzebykiem???? ![]()
CookieBitch napisał/a:berry napisał/a:może własnie spróbuj tapirowania włosów? ja czasami suszę włosy suszarką do gory nogami, lub modeluję je na szczotce jak najbardziej w górę. to ciężka sprawa ale pomaga.
jak prubuję szczotką to nigdy mi nie wychodzi
A nie tapiruje się grzebykiem????
ja mowie o modelowaniu szczotka a nie o tapirowaniu ![]()
Zapuszczanie włosów nie jest jednoznaczne z brakiem objętości i ciężka fryzurą!
Wystarczy że włosy będą regularnie podcinane i cieniowane u góry, czyli tam gdzie potrzebna jest nam objętość. Strzyżenie musi być bardzo lekkie w części zewnętrznej, od spodu mogą wystawać nawet ciężko podcięte końcówki co sprawi że uzyskamy efekt bardzo gęstych i zarazem lekkich włosów. Oczywiście w takim przypadku ważna jest gęstość i grubość włosów. Im włosów jest więcej tym dłuższa może być fryzura z zachowaniem objętości. Jeżeli włosów jest mało i są cienkie zapuszczanie z zachowaniem puszystości będzie możliwe do pewnego momentu.
Absolutną podstawą przy takim strzyżeniu (jak i przy innych) jest cięcie na suchych włosach.
Ja polecam suszarkę z dyfuzorem. Normalnie mam włosy oklapnięte i w sumie proste, ale po umyciu stosuję sprawy do loków (np. z Joanny albo z Marion) i suszę właśnie suszarką z dyfuzorem. Potem delikatnie spryskuję lakierem i mam śliczne, puszyste włoski przez dwa dni. ![]()
Na wilgotne włosy wetrzeć odżywki (nawet tej co jest do spłukiwania) rękami włosy trochę pognieść i suszyć od dołu.
Mi to zawsze pomaga.
żeby włosy były uniesione do góry nie potrzeba cudów
po umyciu wystarczy nałożyć odrobinę żelu do włosów czy pianki nadającej objętość i wysuszyć włosy z głową w dół
efekt push-up gwarantowany ![]()
Ja sobie z tym radze tak ze susze wlosy z glowa do dolu i tapiruje je u nasady i utrwalam lakierem i trzyma calutki dzien. Oczywiscie robie to tak by byl naturalny efekt uniesienia.
Ja jak suszę włosy głową do dołu, to faktycznie włosy u nasady są podniesione, ale jeszcze bardziej "napuszone" są końcówki i wygląda to strasznie
Suszarka z dyfuzorem podobno jest dobrym rozwiązaniem, ale ja nie umiem się nim posługiwać. Dlatego pozostaje mi lokówko-suszarka z końcówkami takimi jak fryzjerskie szczotki. I to pomaga.
co do końcówek to fakt, są napuszone, ale zawsze możesz nałożyć na dłonie trochę jedwabiu, rozetrzeć i wetrzeć w same końcówki ![]()
Wypróbowałaś może jakiś specjalistyczny szampon? W swej łazience mam szampon nadający włosom objętości. Myślę, że o taki efekt Ci chodzi, włosy wydają się bardziej puszyste i wydaje się, jakby było ich więcej ![]()
Dobry lakier to podstawa! Uważaj z tym tapirowaniem, bo włosy się nieszczą:) jak dal mnie to ważne jest żeby nie zapomnie o kilku zasadach:
1) mało odżywki, i na długość włosa a nie na głowę
2) dużo kosmetyków pielęgnująco utrawalająyh nie znaczy o dłuższym ich działaniu
3) suszyć z głową w dole lub zgodnie z kierunkiem wzrostu włosów
4) nie zostawiać mokrych ani zbyt suchych
5) używać zaufanych marek kosmetyków
6) nie czesać się zbyt często w iągu dnia.
i tak dalej, i tak dalej:)
19 2013-02-06 10:23:31 Ostatnio edytowany przez Aster05 (2013-02-06 10:23:48)
Meryś dobrze gada - polać jej ![]()
a tak w ogóle, to ja mam pianke dodająca objetosci i w połaczeniu z takimi radami sie sprawdza rewelacyjnie:)
Aster, jaką masz piankę?
U mnie super sprawdza się Fructisowa, chociaż czepiam się do jej zapachu i nie stosuję jej czesto, bo nie chcę włosów przesuszyć.
A moim sposobem oprócz zasad wypisanych przez meryś (No to chlup za to, ze napisała te złote zasady!
) jest dbanie o czystą i świeżą skórę na głowie. Nie stosuję żadnych odżywek na włosy przy nasadzie. W skalp wcieram "Jantar" , pryskam włosy "Radicalem", wszystko na porost i przeciw wypadaniu. W efekcie po niedługim czasie pojawiają się coraz to nowe "baby hair" które przyczyniają się do uniesienia włosów od nasady.
No i sen- śpię z wysokim, luźnym koczkiem na głowie. Rano rozpuszczam, wstrząsam głowiszczem i pryskam delikatnym lakierem. Taka objętość nie przychodzi od razu, ale po jakimś czasie włosy przyzwyczajają się do takiego właśnie wzrostu w górę i potrzebujemy coraz to mniej kosmetyków
A no i suszarka z dyfuzorem nawet na prostych włosach otrafi czynić cuda, jeśli chodzi o objętość, chociaż ja nie suszę włosów. Ale moja mama tak i mimo, ze ma proste, daje dyfuzor i jedzie z koksem ![]()
zapuszczanie włosów, matko, jak dobrze że mam to za sobą ![]()
Ja polecam trwałą
moje włosy też bardzo odporne były na skręcanie i trwała dała im radę
do tego suszenie do góry nogami i efekt jest fajny ![]()
Ach dzięki, dzięki ![]()
Magda_23 też robię podobnie, najczęsciej wtedy kiedy się wyglupiam i patrze jakie to cudo powstało susząc włosy z głową spuszczoną w dół. Oczywiście potem je układam, ale to uczucie grubych i pusysztych włosów jest niesamowite
Jakich kosmetyków używacie?
mam cienkie,delikatne wlosy ktore zawsze sa oklapniete. uzywalam pol zycia pianek lakierow itp bylo w miare.ostatnio przerzuciłam sie na puder zwiększajacy objętość włosow taft i jest super.polecam
Pudru nie próbowałam. Monna wszystko zależy od tego jak stosujesz dane produkty, z resztą o tym już pisałam. Ja się w każdym razie nauczyłam jednego, przez te wszystkie lata, należy stosować odpowiednie metody i produkty. Nie ufam już zwykłym produktom znajdującym się na półkach. Ufam markom fryzjerskich i produktom sprzedawanym w aptekach, chociaż też nie zawsze się sprawdzają. W każdym razie ostatnio używam Toni&guy pomimo tego że przez lata używałam innych marek:welli,matrixa, loreal. Ale no cóż moje włosy najlepiej (teraz)reagują z tymi kosmetykami.
Podobno na unoszenie włosów dobry jest szampon z czarnej rzepy. Trzeba chwile poczekać na efekt, ale z tego co wiem to warto. ![]()