Mój facet nie dba o siebie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mój facet nie dba o siebie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

Temat: Mój facet nie dba o siebie

Problem jest taki: on - informatyk, wysokie stanowisko, niewyobrażalnie duże zarobki. ja - była modelka, mam świetną figurę i jestem świadoma mojej urody, zawsze ubieram się elegancko, zwłaszcza teraz gdy dostałam prace w dużej firmie.
Bardzo mi na nim zależy bo naprawdę jest ideałem pod każdym względem oprócz dbania o siebie sad Musze mu przypominać aby się ogolił, siłą zdzieram z niego brudne ubrania, bo jemu to nie przeszkadza. Potrafi chwalić się ze ma sweter (jedyny jego sweter) od gimnazjum (facet ma 25 lat) - to jest dla niego powód do dumy. Ma 34 T-shirty ale wszystkie nadają się do kosza, są tak sprane że pozmieniały kolory. Spodni tez ma dużo ale część z nich jest brudna (np rdza - O_o) i jemu to nie przeszkadza.
Wyglądamy razem jak kwiatek z pokrzywą.... Nie rozumiem jak może chodzić tak do pracy, nie dość ze w starych, spranych ubraniach to jeszcze z plamami i nieogolony. Wygląd jak biedny, głodny student, a nie kierownik sad
Jest mi wstyd jak z nim gdzieś ide, naprawdę strasznie wstyd.
A najlepsze jest to, że on doskonale wie co mu sie podoba a co nie i potrafi komentować styl ludzi z ulicy O_o. Jak mu kupiłam koszulki adidasa białe to rzucił w kąt i powiedział ze w białych chodzą dresiarze. Więc ja je wzięłam i pow że dam bratu. To on na to że skoro mi się podobają to będzie chodził (już 2 tydzień w nich łazi na zmianę hmm)
Nie wiem jak mam na niego wpłynąć żeby wybrał się ze mną na zakupy, żeby kupił nowe rzeczy a stare wywalił. On uważa ze nic mu nie trzeba. A jeszcze jedno skarpetki z dziurą to norma.
Ostatnio pokazałam mu nowa bluzkę, którą kupiłam sobie to stwierdził, ze ja co miesiąc cos kupuje. No tak on ostatnie zakupy robił z mama w gimnazjum.
Nie wiem co mam robić? Mówie w wprost to on sie obraża ze sie czepiam ciągle. Próbuje go podejśc to nic nie kapuje.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mój facet nie dba o siebie

hm... Facet ewidentnie ma nabyte jakieś przyzwyczajenia z dawnych lat.
Przypuszczam że elegancko to się ubiera do kościoła, a na codzień tak jak taki "dziad".
Mając parenaście lat sama na własnej skórze przekonałam się o tym. Wmawiano mi że taki lepsze cuchy powinnam tylko do kościoła ubierać, a takie gorsze na codzień.
Różnica jest jest w tym że mi tego nie wpojono.
Jeśli się nie myle w powyrzszych przypuszczeniach to sposób jest prosty. wystarczy podzielić te lepsze ciuchy  na gorsze i lepsze a te gorsze np. wymysleć że dacie biednym. nie wiem może to coś pomoże.

3

Odp: Mój facet nie dba o siebie

Zrób porządek w jego szafie gdy on będzie w pracy, wyrzuć wszystko do kontenera PCK lub oddaj biednym wink żartuje ale z tego co wywnioskowałam z Twojego posta, tak najchętniej byś zrobiła wink Powiedz mu że chciałabyś żeby poszedł z Tobą na zakupy, ponieważ potrzebujesz np. nowej bluzki, i chcesz żeby Ci doradził. Przy okazji zaciągnij go do męskiego butiku i podsuń mu kilka propozycji (''zobacz skarbie jaka świetna marynarka, moze przymierzysz? założę się że będziesz wyglądał w niej niesamowicie;) )Gdy kupi marynarke, wypatrz jakies spodnie i podpowiedz że niestety w szafie nie ma takich, które będą do niej pasowały, itd.
Może zadziała;)

4

Odp: Mój facet nie dba o siebie

znam kogos takiego
jemu tez nie jest nic potrzebne, ma w sumie 1sweter, stare koszulki i 1garnitur, na swieta schodzi w szlafroku a spodnie to ma cerowane w paru miejscach...znam ten bol, naszczescie ja z nim nie zyje bo bym chyba oszalala:)
ale pomysl czy on nie jest sknera? czy jemu po porstu nie szkoda kasy?
a poza tym, gdy cos kupisz ty czy on, chwal w nieboglosy ze super wyglada, mysle ze to na niego zadziala, juz ta taktyke sprawdzilam, komplementy od osob na ktorej mu zalezy moga byc kluczem do sprawy:) sprobuj, lagodnie mowic mu ze trzeba miec ubrania na zmiane, a ma tak swietna figuer ze moze chodzic w kazdym kroju...
ze chcesz byc dumna ze swego faceta, bo ma mozlowsci tylko brakuej mu paru zakupow do idealu...
probuj:)
a co do skarpetek, obowiazkowo wyzucaj i uzupelniaj szafke nowymi.
ja teraz walcze z mezem o 3swetry w ktore weszlibysmy we dwoje....wyzice je napewno juz mu obiecala ze w zamian za nie kupimy nowe
a powiem w tajemnicy jak mi sie bardzo nie podobala meza biala bluza(ktora byla porwana i nie do odprania) to wzielam i ja "przypadkiem" zafarbowalam czerwona bluzka podczas prania:P

5

Odp: Mój facet nie dba o siebie

Niektórzy faceci tacy już są. Moim zdaniem nie powinnaś próbować żadnych podstępów, wiem z doświadczenia że ten typ (o ile dobrze diagnozuję na podstawie opisu) tylko się rozzłości i będzie gorzej. Proponuję żartem czasami dociąć (może być w towarzystwie nawet, zależy od jego poczucia humoru), np. powiedzieć, że zmienia się powoli w zmurszały pień i niedługo będą po nim chodzić chrząszcze smile

6

Odp: Mój facet nie dba o siebie

Etam, sprawa jest prosta - wrzuć jego ciuchy do pralki, i "przez przypadek" wlej tam wybielacz albo inne licho, nastaw kolorowe na gotowanie wink

A tak serio - sama przez to przechodziłam. Recepta jest taka: idziesz SAMA do sklepu, wynajdujesz 2-3 fajne ciuchy (koniecznie w jednym sklepie), i później próbujesz zaciągnąć tam jego, oczywiście nie "kochanie, musimy ci coś kupić", a raczej tak jak dziewczyny pisały - bo chcesz kupić coś sobie, a jemu tak przy okazji. Na miejscu szybciutko znajdujesz mu jeden z wypatrzonych ciuchów, on idzie do przymierzalni a Ty znosisz mu resztę, ze słodkim uśmiechem "ależ kotku, proszę, przymierz je dla mnie, tak seksownie wyglądasz w tym blebleble". Szybko i bezboleśnie, bez przemierzania siedemnastu sklepów.
Mój to łyknął, i wie już że zakupy ze mną nie trwają całego popołudnia, tylko krawdrans wink

I koniecznie wyrzucaj te najbardziej znoszone rzeczy, nic mu o tym nie mówiąc, ale nie naraz, tylko po jednej rzeczy. Facet nie powinien się skapnąć, że mu ubywa, a jak nawet - "oh, nie wiem kochanie, pewnie gdzieś się zawieruszyła ta koszulka, dawno jej nie widziałam" wink

7

Odp: Mój facet nie dba o siebie

Ja bym na pewno brutalnie próbowała wyjaśnić o co mi chodzi i dlaczego tak uważam. Powiedziałabym, że jak on może być kierownikiem tak wyglądając, jaką opinię przysparza Tobie, jako byłej modelce. U uświadomiłabym, ze nie wygląda na kierownika, że nie budzi szacunku wobec swojej osoby takim wyglądem.
Facet musi się ocknąć i zacząć o siebie dbać, tak nie może być.
Przy nim przesortowałabym jego ciuchy (jeśli jeszcze tego nie zrobiłaś) i mówiła co trzeba wyrzucić i to po prostu zrobiła. Jeśli miałby z tym jakiś problem wytłumacz mu dlaczego to coś się nie nadaje, może tego zwyczajnie nie widzi. Przez chwilę potraktuj go jak dzieciaka. smile

Na początek sama kup mu pare rzeczy jeśli jesteś pewna co do rozmiaru. Potem siłą zabierzcie się razem na jakieś zakupy i doradzaj mu.

8 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-05-10 19:41:51)

Odp: Mój facet nie dba o siebie

Kochana, skoro jesteś taka piękna i zadbana , to czemu nie poszukałaś sobie kogoś podobnego ? Wtedy byłabyś zadowolona, a Twój obecny chłopak może znalazłby dziewczynę, której nie przeszkadzałby jego image, a wręcz się podobał. Strasznie mnie razi, gdy ktoś wchodzi z kimś w związek i "urabia go", czyli na siłę zmienia. To nie jest miłość. Jak ktoś nam nie odpowiada, to po prostu się z tą osobą nie wiążmy.
To tak jakbym lubiła chłopaków ubranych n a sportowo, a wiązała się z elegancikami i na siłę próbowała zmieniać. To tylko przykład, ale to po prostu bez sensu. Każda potwora znajdzie swego amatora.

9 Ostatnio edytowany przez nell999 (2011-05-10 19:47:22)

Odp: Mój facet nie dba o siebie
falka napisał/a:

Etam, sprawa jest prosta - wrzuć jego ciuchy do pralki, i "przez przypadek" wlej tam wybielacz albo inne licho, nastaw kolorowe na gotowanie wink

A tak serio - sama przez to przechodziłam. Recepta jest taka: idziesz SAMA do sklepu, wynajdujesz 2-3 fajne ciuchy (koniecznie w jednym sklepie), i później próbujesz zaciągnąć tam jego, oczywiście nie "kochanie, musimy ci coś kupić", a raczej tak jak dziewczyny pisały - bo chcesz kupić coś sobie, a jemu tak przy okazji. Na miejscu szybciutko znajdujesz mu jeden z wypatrzonych ciuchów, on idzie do przymierzalni a Ty znosisz mu resztę, ze słodkim uśmiechem "ależ kotku, proszę, przymierz je dla mnie, tak seksownie wyglądasz w tym blebleble". Szybko i bezboleśnie, bez przemierzania siedemnastu sklepów.
Mój to łyknął, i wie już że zakupy ze mną nie trwają całego popołudnia, tylko krawdrans wink

I koniecznie wyrzucaj te najbardziej znoszone rzeczy, nic mu o tym nie mówiąc, ale nie naraz, tylko po jednej rzeczy. Facet nie powinien się skapnąć, że mu ubywa, a jak nawet - "oh, nie wiem kochanie, pewnie gdzieś się zawieruszyła ta koszulka, dawno jej nie widziałam" wink

Chlopina nawet sie nie spostrzeze jak go na modela przerobisz wink
Ale daj spokoj - i zacznij pomalutku. Moze od kilku rzeczy tak jak pisze Falka.
Pomysl praktyczny - chlop nie idiota, szybko zalapie o co biega.
Ale - jak kocha - to i moze spolegliwy bedzie wink

10 Ostatnio edytowany przez CupraFR (2011-05-10 19:52:29)

Odp: Mój facet nie dba o siebie

truskaweczka19 tu nie chodzi o zmienianie stylu ubioru czy życia. Chodzi o to, żeby facet będący na stanowisku kierownika wyglądał przyzwoicie, a nie jak to opisuje autorka wątku chodził brudny, zaniedbany i nie zważający na schludne ubranie. Tu nie chodzi o wielką przemianę, ale o zapoczątkowanie dbałości o siebie i swoje ciało. Kierownik z dziurą w skarpetce? Przecież to nie jest normalne. Według mnie KasicaZłośnica robi prawidłowo przywołując go do porządku a przynajmniej starając się to robić.
Grunt żeby nie przesadzić i wyrzucić wszystkiego na raz, bo może przejść traumę. smile

11

Odp: Mój facet nie dba o siebie
Plinka napisał/a:

Zrób porządek w jego szafie gdy on będzie w pracy, wyrzuć wszystko do kontenera PCK lub oddaj biednym wink żartuje ale z tego co wywnioskowałam z Twojego posta, tak najchętniej byś zrobiła wink Powiedz mu że chciałabyś żeby poszedł z Tobą na zakupy, ponieważ potrzebujesz np. nowej bluzki, i chcesz żeby Ci doradził. Przy okazji zaciągnij go do męskiego butiku i podsuń mu kilka propozycji (''zobacz skarbie jaka świetna marynarka, moze przymierzysz? założę się że będziesz wyglądał w niej niesamowicie;) )Gdy kupi marynarke, wypatrz jakies spodnie i podpowiedz że niestety w szafie nie ma takich, które będą do niej pasowały, itd.
Może zadziała;)

Dokładnie tak bym zrobiła jak w początku posta - wyrzucić wszystkie paskudztwa - swojemu robię takiego pilota szafy 2 razy do roku - sobie zresztą też smile

musisz postawić pewne warunki - ma brudne ciuchy, nie ogolony ? zero seksu tongue
zobaczysz jak szybko zmieni przyzwyczajenia big_smile

12 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-05-10 21:34:53)

Odp: Mój facet nie dba o siebie
CupraFR napisał/a:

truskaweczka19 tu nie chodzi o zmienianie stylu ubioru czy życia. Chodzi o to, żeby facet będący na stanowisku kierownika wyglądał przyzwoicie, a nie jak to opisuje autorka wątku chodził brudny, zaniedbany i nie zważający na schludne ubranie. Tu nie chodzi o wielką przemianę, ale o zapoczątkowanie dbałości o siebie i swoje ciało. Kierownik z dziurą w skarpetce? Przecież to nie jest normalne. Według mnie KasicaZłośnica robi prawidłowo przywołując go do porządku a przynajmniej starając się to robić.
Grunt żeby nie przesadzić i wyrzucić wszystkiego na raz, bo może przejść traumę. smile

Tu masz rację, wiadomo, że kierownik większe wzbudzi poważanie jeśli ubierze się czysto i schludnie - taki zawód. Dlatego tu można działac.. tylko ja mam wrażenie, że ona liczy, że zmieni swój styl ubioru o 180 stopni, dlatego tak zareagowałam. --> bo nie powinno się nikogo tak na siłę zmieniać..
Sama nie wyobrażam sobie narzucać facetowi jak ma się ubrać, jeżeli moj facet jakbym poznwała go , to ubieralby się tak, że nie odpowiadaloby mi, to po prostu bym nie wchodzila w glebsza relacje.. ale mi jak najbardziej pasuje i akceptuje go tkaim jakim jest i myślę, że tak powinno być, bez wyrzucania komuś całej szafy wink

13

Odp: Mój facet nie dba o siebie
truskaweczka19 napisał/a:

Sama nie wyobrażam sobie narzucać facetowi jak ma się ubrać, jeżeli moj facet jakbym poznwała go , to ubieralby się tak, że nie odpowiadaloby mi, to po prostu bym nie wchodzila w glebsza relacje.. ale mi jak najbardziej pasuje i akceptuje go tkaim jakim jest i myślę, że tak powinno być, bez wyrzucania komuś całej szafy wink

Ja się tu zgodzę z Truskaweczką. jedynie co do podartych skarpet to wyrzucić, a sprane koszulki proponuję "niechcący" podrzeć przy kolejnym praniu, przecież zdarza się że ubrania się niszczą w taki sposób wink no a wtedy nie pozostaje nic innego jak kupić nowe, bo w czymś trzeba chodzić.

KasicaZłośnica napisałaś również, że Twój faceta ma "jakieś" wyczucie mody, komentuje, krytykuje itp i w związku z tym wydaje mi się, że oczekujesz od niego większej zmiany niż dbanie o estetykę wyglądu... to że Tobie podobają się koszulki "adidasa" nie znaczy, że jemu też muszą.

Odp: Mój facet nie dba o siebie

smile Z ta pralką to już kilka "spraw" (koszulek) tak załatwiłam wcześniej, problem w tym że jemu to nie przeszkadza. Chodzi w tych koszulkach mimo ze mają plamy. Chodzi w nich po domu a do pracy mówi że przecież nie widać tych plam bo zakłada bluzę na górę.  smile Skarpetki wyrzucam na bieżąco. I taki przykład: kupiłam mu te białe koszulki, on stwierdził ze w białym to chodzą dresy ale chodzi w nich bo mi się podobają. To ja mu mówię kiedyś: ale fajnie wyglądasz w tej koszulce, a on na to: "wcale nie, mi sie nie podoba".
A co do tego ze jest sknerą. Może macie racje. Ostatnio jak mu pokazałam bluzkę którą sobie kupiłam to stwierdził: "Ty co miesiąc coś kupujesz".  On oszczędza na ubraniach ale wydaje kasę na inne głupoty. I niech już nawet sobie oszczędza ale niech nie chodzi w brudnych i spranych rzeczach.
Zastanawiam się jak długo wytrzymam w tej sytuacji. Nie jestem jego żoną, nie jestem nawet narzeczoną mimo ze mieszkamy razem i wiem że chce sie oświadczyć, ale to mnie troche ogranicza. Jestem tylko jego dziewczyną więc nie moge wyrzucić jego ubrań. Zapewniam was gdyby to był mój mąż to tak bym zrobiła, bo naprawdę mam tego dość. I teraz jak patrze wstecz to dziwie sie sobei ze się nim zainteresowałąm. Fakt kiedyuś dbał o siebie bardziej. Nie było tematu: "idz sie ogol bo Cie nie pocałuje" ale i tak jego zachowanie dawało do myślenia.
Nie wiem co mam robić, bo to głupi powód żeby kogoś zostawiac ale z drugiej strony bardzo źle się z tym czuje i niechce tak sie czuć całe zycie. Np kiedyś przyjechał po mnie do pracy i nie miał telefonu żeby mnie poinformować i wszedł do mojego biura. Było mi strasznie wstyd bo jak zwykle w swoim jednym swetrze, nieogolony sad A u mnie w pracy wszyscy sie ubierają elegancko. Zresztą u niego też i to mi sie poprostu w głowie nie mieści jak on moze tak chodzić do pracy, nawet jak jedzie na delegacje to chodzi jak menel.

Odp: Mój facet nie dba o siebie

teraz doczytałam o tych chrząszczach smile tekst na pewno wykorzystam smile

MAŁE SPROSTOWANIE: Ubrania które ma (koszulki, spodnie, sweter) podobają mi się, sęk w tym że są stare, zniszczone i ze nie przeszkadza mu ze mają plamy.
truskaweczka19 nie chodzi mi o zmianę jego stylu ale o to żeby zaczął o siebie dbac: golił się a ubrania miał czyste i nie wy naciągane i nie sprane. Oboje gramy w siatkówkę więc obydwoje mamy podobny styl, jeśli komentujemy czyjeś ubrania to zgadzamy się ze sobą. Chodzi o to ze on ma zdanie i to bardzo mocne na temat ubrań ale nie stosuje tego do siebie, a potrafi tylko komentować innych.
On jest bardzo przystojny tylko kompletnie tego nie widać.
Ma kilka koszul, które dostał od mamy (właśnie z tego co mówił jego mama też próbowała na niego wpływać bo był czas ze np nie miał zimowej kurtki), są naprawdę fajne, ale jak spotykamy się 2 lata to nie widziałam żeby je ubierał ani raz.
To jest dobre ze jak każe mu się w coś ubrać to to ubierze. Jak np go nie umówie do fryzjera to on nie pójdzie chociaż sam twierdzi ze by się przydało. Włosy obcina zawsze tak jak ja chce. Wiem ze mnie bardzo kocha i dlatego zrobi dla mnie wszystko, poza tym zdaje sobie sprawę z tego ze ja potrafię się ubrać, bo często to powtarza.

16

Odp: Mój facet nie dba o siebie

Hmmm a dlaczego Ty zwróciłaś na niego uwage?? Czym Ci zaimponował innym skoro tak wielką wage przykłądasz teraz tylko do sposbu ubierania sie?? Moja rada jest taka... ubierz sie podobnie do niego, nie czesz sie na wyjście.. I jak sie zapyta o co chodzi to powiedz coś w stylu nawiązującym do jego ubrań... On uwaza ze nowe ubrania dla niego to nic waznego. Moze jest z tych ludzi "Mam w dupie co inni sobie pomyslą" moze poprostu zal mu kasy na nowe.... Pomysł z wybielaczem jest kiepski.. Pomysł z wyciągnieciem na zakupy podoba mi się....

17 Ostatnio edytowany przez KasicaZłośnica (2011-05-11 11:58:07)

Odp: Mój facet nie dba o siebie

Markoss ten problem powstał od kiedy zamieszkaliśmy razem. Wcześniej spotykając się tylko na randkach on był zawsze ogolony i zaczesany (używał nawet gumy do włosów). Później mieszkaliśmy obok siebie w pokojach w akademiku i ten problem sie rozpoczął. Zresztą wcześniej skoro był studentem takie rzeczy były do wybaczenia. Rodzice nie dawali mu na studia, musiał pracować, nie chciał wydawać na ciuchy więc ok. Teraz awansował, poza tym skończył studia, chciałabym żeby zaczął zwracać na siebie uwagę. Wiem, ze to nie szata zdobi człowieka ale jak Cie widzą tak Cie piszą.

EDIT: i to nie jest tylko moje wyobrażenie o nim. Często nasi znajomi niby w żartach (i to różne osoby, nie tylko jedna) mówią: "a czemu on sie nie ogolił, jak mu na to pozwalasz" albo " o a on znowu w tej koszulce, mógłbym sie założyć ze w niej przyjdzie"

18

Odp: Mój facet nie dba o siebie
KasicaZłośnica napisał/a:

teraz doczytałam o tych chrząszczach smile tekst na pewno wykorzystam smile

MAŁE SPROSTOWANIE: Ubrania które ma (koszulki, spodnie, sweter) podobają mi się, sęk w tym że są stare, zniszczone i ze nie przeszkadza mu ze mają plamy.
truskaweczka19 nie chodzi mi o zmianę jego stylu ale o to żeby zaczął o siebie dbac: golił się a ubrania miał czyste i nie wy naciągane i nie sprane. Oboje gramy w siatkówkę więc obydwoje mamy podobny styl, jeśli komentujemy czyjeś ubrania to zgadzamy się ze sobą. Chodzi o to ze on ma zdanie i to bardzo mocne na temat ubrań ale nie stosuje tego do siebie, a potrafi tylko komentować innych.
On jest bardzo przystojny tylko kompletnie tego nie widać.
Ma kilka koszul, które dostał od mamy (właśnie z tego co mówił jego mama też próbowała na niego wpływać bo był czas ze np nie miał zimowej kurtki), są naprawdę fajne, ale jak spotykamy się 2 lata to nie widziałam żeby je ubierał ani raz.
To jest dobre ze jak każe mu się w coś ubrać to to ubierze. Jak np go nie umówie do fryzjera to on nie pójdzie chociaż sam twierdzi ze by się przydało. Włosy obcina zawsze tak jak ja chce. Wiem ze mnie bardzo kocha i dlatego zrobi dla mnie wszystko, poza tym zdaje sobie sprawę z tego ze ja potrafię się ubrać, bo często to powtarza.

No skoro nie chodzi o zmianę stylu, tylko żeby starał się byc czystszy, to rozumiem. On mówiłaś, że powiedział, że może na tę bluzkę z plamami założyć bluzę i nie widać, to mu tę bluzkę upierz i te ubrania co brudne i pokaż jak lepiej wyglądają smile

19

Odp: Mój facet nie dba o siebie

jesli o ciuchy to pewnie mojemu A. tez wiele by nie bylo potrzebna. dlatego ja zawsze jakos przy okazji skrecam z nim do sklepu kupujemy cos fajnego.:) czesto sama tez mu cos kupuje.

20

Odp: Mój facet nie dba o siebie

Od razu wiedziałam, ze chodzi tylko o wymianę ubrań i częstsze golenie się a nie zmianę stylu ubioru. To bardzo ważne, żeby facet o siebie dbał. Jeśli sam nie potrafi się za to wziąć, to niestety musisz mu w tym pomóc, nawet siłą. smile

21

Odp: Mój facet nie dba o siebie

KasicaZłośnica.
Rozumiem. A coś wiecej?? jak chodzi ubrany do pracy?? Jak wychodzi od swięta?? Wiesz bo mozliwe że on sie znudził i nie ma potrzeby imponować innym wyglądem. Na zasadzie. Juz mają wyrobione o mnie zdanie po co mam sie dalej starac?? Takie bazowanie na wrażeniu. Chyba ze zupełnie przestało go cieszyć wszystko dookoła i popadł w taką obojętność. No to juz to siedzi głebiej. Spróbuj wyciagnąc go na impreze ale w inne miejsce i nie do standardowych znajomych. Mozesz wykorzystac znajomych których znasz i chcesz zeby on poznał. Mas preteskt do namóienia go na nowe ciuchy i coś przy okazji jeszcze z nowych ciuchów. Jak mu zatrujesz tyłek to nawet dla swietego spokoju coś nowego kupi. Ale to raczej rozwiazanie na krótką mete. Często dobrym sposobem moze byc okazanie tzw zainteresowania obcym facetem na ulicy bo świetnie wyglada w takim ubraniu ale to również ryzykowne.

22

Odp: Mój facet nie dba o siebie

KasicaZłośnica

Bardzo dobrze ciebie rozumie, sama mam podobny przypadek z moim chłopakiem z tym że mój znowu uparcie na codzień chodził do pracy w dwóch białych koszulach na zmianę, pomimo tego że kupiłam jemu inne on uparcie wybierał tylko te dwie.
Wielokrotnie z nim rozmawiałam, sugerowałam aby zaczął też wybierać inne koszule a nie codziennie chodził w tych samych, nawet proponowałam mu wspólne zakupy ale on zawsze swoje.
Pewnego dnia po małej rozmowie zapewnił mnie że będzie ubierał też inne koszule, ale oczywiście na zapewnieniach się tylko skończyło..
Parę dni później już nie wytrzymałam i podjęłam bardziej drastyczne krok smile, podczas prasowania postanowiłam w miejscu mniej widocznym uszkodzić lekko szew w jednej z jego białych koszul, następnie po tym jak mój chłopak wrócił z pracy standardowo uścisnęłam go na przywitanie oraz przy tym szarpnęłam ręką jego koszulę w miejscu gdzie wcześniej uszkodziłam szew i za chwilę było tylko ładnie słychać jak rozdziera się koszula.
Oczywiście po takim zabiegu koszula do niczego już się nie nadawała smile, ale spokojnie mój chłopak wynalazł sobie drugą już w innym kolorze i teraz chodzi znowu jak wcześniej w dwóch koszulach na zmianę.
Niestety na niektórych facetów nie ma rady, trzeba się do tego przyzwyczaić.

23 Ostatnio edytowany przez black1977 (2012-12-23 19:30:04)

Odp: Mój facet nie dba o siebie

wiesz napisze ci jak facet (który do pewnoeg stopnia rozumie twój problem oraz jego punkt widzenia)
mam parę spodni i koszulek, które kocham i które sa ze mna dużej niż cokolwiek innego i tylko totalna dezintegracja może sprawić że je wyrzuce

po pierwsze, jeśli się nie myle to chodzi w tych koszulkach i spodniach bo się do nich przywiązał, trochę z sentymentu
masz w szafie 100 koszulek ale zawsze wyciagasz jedną, bo ją lubisz itp.

kobiety lubią się stroić, faceci lubią lubić swoje rzeczy, a jak polubią to po co im inne?

ponadto pozwalaj mu czasem nie wiem zrób dzień luzu (taki luźny piątek, gdy nie krytykuj jego stroju) niech nosi co chce

jeśli chcesz aby sie zmienił to musisz sprawić, żeby on tego chciał a nie na siłę go przymusić

co ci poradze, 3 rzeczy
1. spróbuj podpatrzeć, przy okazji zapytaj co mu się podoba, styl, kolory i dopiero wtedy mu kup poznaj jego gust, idee co do stroju itp., a nie będzie jak z koszulkami addidasa
2. jak bedzie ładnie ubrany powiedz mu, że ktoś kogo lubi/szanuje/ darzy dowolnym afektem to zawuażył i docenił - połechta jego ego w odpowiednim momencie, nie wiem np jak powie ci że widzi ładną dziewczynę, to powiedz, że się z anim obejrzała (oczywiście jak będzie wygladał ok) a jak nie to możesz mu powiedzieć, że dziwnie się patrzyła - coś  w tym stylu
3. sposób jest bardzo mocny, ale czasem działa cuda chociaż moze też doprowadzić do dramatu......

.... zostaw go, powiedz że go kochasz, że jest dla ciebie najważniejszy, ale sposób w jaki o siebie dba cie przeraża....
... czasem działa cuda.

a tak wogóle to pozdrawiam ubawiła mnie moja wyobraźnia, gdy czytałem i wyobrażałem sobie zetknięcie świata modelki i informatyka

powodzenia (żeby ludzie mieli tylko takie problemy)

24

Odp: Mój facet nie dba o siebie

Skoro ubrania jakie ma Ci się podobają, tylko są zniszczone - to podmień na nowe .. wypierz nowe po zakupie, to będzie szansa że nawet nie zauważy..
Dobrze by było, tak jak napisał black, sprawdzić jaki styl i kolor lubi i od czasu do czasu coś mu kupić .. ot tak, przy okazji własnych zakupów.
Możesz też zaprenumerować jakieś pismo z modą męską, aby leżało w widocznym miejscu.. mów mu w czym by wyglądał bosko, ew. zaglądaj z nim na internetowe strony domów mody i rzucaj mimochodem, że genialnie by wyglądał w tym czy tamtym .. że taka bluzka podkreśliłaby kolor oczu, lub szerokie barki.. a takie spodnie... itd smile Myślę, że On nie jest świadom swoich dobrych stron w wyglądzie, nie zwraca na nie uwagi bo nie wie jak je podkreślić. Powolutku naucz go i przyzwyczaj do tego, że ma wiele cech które mógłby podkreślić i w jaki sposób.

25

Odp: Mój facet nie dba o siebie

Od razu Ci to powiem. Nie nienawidzię ludzi, a raczej kobiet, które uważają się za najpiękniejsze i one zawsze nie są idealne. Że się tak elegancko ubierasz. Taka niby piękna jesteś. Lubisz się chwalić. I na 100 % zachowujesz się jak gwiazda. Zam parę kobiet, które są niby takie piękne i ekstra, a w rzeczywistości są chamski i prostackie, a uważają się za gwiazdy. Przepraszam za krytykę, ale nie znoszę takich kobiet. Jakie to one są śliczne, ile zarabiają.

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mój facet nie dba o siebie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024