on odszedł na zawsze - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » on odszedł na zawsze

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: on odszedł na zawsze

Witam,kilka miesięcy temu mój mąż wyszedł do pracy i nie wrócił zginął na pasach ja zostałam sama z synem. na początku dawałam sobie rade nie ma takiego dnia żebym nie myślała o nim coraz częściej nie chce mnie się nic kiedyś byłam wesołą optymistką teraz z domu nie chce się wyjść zmuszam się do wszystkiego nawet malować mnie się nie chce czuje że najbardziej cierpi z tego powodu moje dziecko już nie pamiętam kiedy mu jakąś książkę czytała .Może ktoś przeżył coś podobnego i wie jak wyjść z tego dołka

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: on odszedł na zawsze

Nie przeżyłam czegoś takiego,ale często myślę o tym co bym zrobiła gdyby mojemu mężowi coś się stało i na samą myśl potwornie się boję.Współczuję ci z całego serca i życzę powrotu do siebie  jak najszybciej.Nie pozwól żeby wasze dziecko straciło kolejnego rodzica,spróbuj żyć dla niego na pewno tęskni za ojcem,jeżeli ty zamknęłaś się w sobie pomyśl jak cierpi dziecko które nie ma kontaktu ani z tobą ani z tatą.
Powodzenia.

3

Odp: on odszedł na zawsze

Staram się zrozumieć co czujesz...Myślę nawet , że rozumiem.To dla Ciebie straszny ból , któremu towarzyszy poczucie nagłej pustki , fizycznej i emocjonalnej.Odszedł od Ciebie ktoś , kto dla Ciebie był bardzo bliski , z którym przeżyłaś wiele szczęśliwych chwil...To normalne , ze jest żal , rozpacz , poczucie bezsilności a nawet pretensje do Boga czy losu...Ale czas leczy rany , płacz oczyszcza złe  emocje...
Jest taka prawda życiowa, że " co cię nie zabije , to Cię wzmocni".Uwierz w to , bo tak jest , choć na razie ciężko w to uwierzyć.Masz synka , dla którego musisz żyć , dać mu szczęśliwe dzieciństwo.Masz kogo kochać smile Pozdrawiam Cię cieplutko i ucałuj synka smile :*

4

Odp: on odszedł na zawsze

Bardzo Ci współczuję,spotkała Cię wielka tragedia.Jedno jest pewne musisz być silna,masz synka,musisz być dla niego teraz i matką i ojcem.
Przśledż wątek"śmierć bliskiej osoby-jak sobie z tym poradzić" w temacie Psychologia.W nim sonia opisuje różne etapy żałaby,być może w jakiś sposób Ci to pomoze.

5

Odp: on odszedł na zawsze

Boję się nawet myśleć ..wprost - o tak wielkiej tragedii. Bardzo, bardzo  Ci współczuję.  To szczęście w nieszczęściu, że masz dziecko w takim wieku, że jesteś ZMUSZONA zadbać o siebie, o swoją kondycję psychiczną. Mamy tu wątki o żałobie - jak Ci atina wspomniała - a także o wychodzeniu z depresji, załamań.. przy pomocy farmakologii. Czasem to konieczne. Bardzo serdecznie Cię pozdrawiam

6 Ostatnio edytowany przez Katie (2009-01-20 21:06:50)

Odp: on odszedł na zawsze

Postaraj się zacząć żyć na nowo. Zacznij zabierać dziecko na spacery, zacznij z nim chodzić na siłownie na basen. Czasami jedz z nim na jakąś wycieczkę do zoo. Masz zapewne znajomych zaproponuj im wyjście na kawę - zapewne też mają dzieci. Twoje dziecko się pobawi ty porozmawiasz. Najlepsza jest szczera rozmowa. Daj teraz temu dziecku dwa razy tyle miłości. Usypiaj je wieczorem . Rób sobie z nim wspólne wieczory. Pomyśl, że Twój mąż zapewne chciałby, abyś się teraz najbardziej zajęła synkiem. Jego grób traktuj tak jakbyś przychodziła z nim porozmawiać a w sercu dostaniesz odpowiedź. Ja tak mam z grobem dziadkien. Jak jade do niego to zawsze moge mu o wszystkim powiedzieć porozmawiać i wiem, że zawsze jest przy mnie. Zawsze Cię wysłucha. Z czasem kogoś poznasz i zaczniesz żyć na nowo. Nie broń się tylko przed uczuciem . Zadbaj też o siebie - raz na jakiś czas pozwol sobie na wizytę u kosmetyczki. Jesteś zapewne młodą, piękną kobietą i uda Ci się ułożyć życie na nowo. Życie wystawiło Cie poprostu na próbę widocznie tak miało być i już nie jesteś w stanie nic zrobić. Nie martw się. Głowa do góry.

7

Odp: on odszedł na zawsze

Jejku- wiem, że to najbardziej boli bo ta niepewność jest przytłaczająca. Wiem, że łatwo jest mówić, ale trzeba życ dalej i układać sobie życie na nowo. Wiadomo, że mąż będzie zawsze w Twoim sercu, ale może byłoby łatwiej gdybyś starała się jak najmniej na tym skupiać. Po prostu żyj dalej bo masz dla kogo.


Nie wiem co Ci dokładnie doradzić hmm

8 Ostatnio edytowany przez Danusia (2009-01-23 09:48:14)

Odp: on odszedł na zawsze

Gruba- jest taki wątek-podobny do Twojego- wiem,bo się tam dużo wypowiadałam.Przeżyłam śmierć i męża i rodziców...... wiem jakie to ciężkie.Nie chcę się powtarzać- ale jak mówi wiele osób...... czas złagodzi wszystko.Nie wierzyłam w to,wściekałam się jak Ktoś tak mówił- teraz wiem,że mieli rację. Jednak to Ty sama musisz sobie to wytłumaczyć .... to co się stało.Bez pretensji do Nikogo...... ot....... zły los.Ja wiem- byłam starsza- ale tez nie było mi lekko- miałam pracę- nie dostawałam pensji,dzieci uczyły się,moja mama była sparaliżowana........ czasem teraz z perspektywy czasu zastanawiam się- czy można było sobie z tym poradzić? Tak....... można........a nawet trzeba.Wbrew wszystkim przeciwnościom- a jeśli uda Ci się jeszcze nie być zgorzkniałą .... to zupełny sukces. Twój sukces... dla siebie i dziecka,które tak bardzo Cię  potrzebuje.

9

Odp: on odszedł na zawsze

tak mi przykro....

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » on odszedł na zawsze

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024