Kochane, mądre kobietki - czy któraś z Was zna sposób na usunięcie żywicy z tkaniny? Usiadłam na ławce i ot kłopot. Szkoda spódnicy bo fajna i bardzo ją lubię
Będę wdzięczna za wszelkie podpowiedzi ![]()
Osobiście nie miałam żadnej przygody z żywicą.
Znalazłam w necie kilka przepisów:
- uderzać tamponikiem z gazy umoczonym w terpentynie, a następnie prać w wodzie z mydłem,
- posmarować plamę masłem, potem masło zmyć płynem do naczyń i wyprać normalnie,
- niektórzy polecają spirytus salicylowy, benzynę ekstrakcyjną, czysty spirytus
Jednakże myślę, że musisz wziąć pod uwagę z jakiego materiału jest spódnica, żeby nie odbarwiło tkaniny.
No to do dzieła, chyba że jeszcze ktoś dopisze inne sposoby ,albo sama znajdziesz w necie.
Musisz działać szybko, bo gdy żywica zaschnie to trudniej będzie.
3 2011-05-07 08:10:02 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2011-05-07 08:12:37)
Osobiście nie miałam żadnej przygody z żywicą.
Znalazłam w necie kilka przepisów:(...)
Jednakże myślę, że musisz wziąć pod uwagę z jakiego materiału jest spódnica, żeby nie odbarwiło tkaniny.
albo sama znajdziesz w necie.
Dzięki żyworódko:)
Skorzystałam z metody masła i płynu, bo to było pod ręką
Pomogło, nie odbarwiło i tylko zapach (w sumie ładny) pozostał.
Zabawne, że siedząc w internecie - zamiast sama poszukać, ja pytam. Jednak wiek robi swoje
Rady szukam u "żywych ludzi" a nie "w maszynie"
Pozdrawiam
Ps. śliczny wierszyk o żałowaniu stworzyłaś ![]()
Dzięki żyworódko:)
Skorzystałam z metody masła i płynu, bo to było pod rękąPomogło, nie odbarwiło i tylko zapach (w sumie ładny) pozostał.
Cieszę się, że mogłam Ci pomóc.
A zapach wywietrzeje, gdy wiaterek powieje.
Zabawne, że siedząc w internecie - zamiast sama poszukać, ja pytam. Jednak wiek robi swoje
Rady szukam u "żywych ludzi" a nie "w maszynie"
Pytaj... "kto pyta nie błądzi".
Po to jest to forum, wszyscy jakieś pytania zadają i to niezależnie od wieku - inaczej nie byłoby tematu do rozmowy. Akurat miałam czas i zainteresował mnie temat ( tak na zapas), a przy okazji poczytałam jeszcze o sposobie wywabiania innych plam. Zdarza się, że ktoś może znać jakieś "babcine" sposoby i rozumiem , że o to Ci chodziło. A, że ja nie znałam , to w maszynie poszukałam, ale to też domowy sposób
Ps. śliczny wierszyk o żałowaniu stworzyłaś
Dziękuję, czasem wolę przekazać jakąś myśl wierszem niż prozą.
Pozdrawiam Cię serdecznie.
Ps. a, gdyby tak rozszerzyć tytuł wątku, : "...................... i inne plamy"?
5 2011-05-08 06:55:57 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2011-05-08 06:56:41)
Zdarza się, że ktoś może znać jakieś "babcine" sposoby i rozumiem , że o to Ci chodziło.
Ps. a, gdyby tak rozszerzyć tytuł wątku, : "...................... i inne plamy"?
Albo:"................... i inne babcine sposoby"
Oczywiście, czemu nie - jeśli potrafisz, bo ja niestety nie umiem
Pozdrawiam ![]()
żyworódka napisał/a:Zdarza się, że ktoś może znać jakieś "babcine" sposoby i rozumiem , że o to Ci chodziło.
Ps. a, gdyby tak rozszerzyć tytuł wątku, : "...................... i inne plamy"?Albo:"................... i inne babcine sposoby"
Oczywiście, czemu nie - jeśli potrafisz, bo ja niestety nie umiemPozdrawiam
Anhedonia, ja nie mogę wejść w tytuł Twojego wątku, żeby go zmienić- nie ma takiej opcji.
Myślę, że Ty możesz jako autorka, albo moderatorzy...
Skoro wyrażasz zgodę, to dopisuję kilka "babcinych" sposobów usuwania plam, z którymi najczęściej mamy do czynienia:
- Plamy z czarnych jagód
Zaplamione miejsca namoczyć w zsiadłym mleku lub serwatce i płukać w wodzie. Wybielać na słońcu.
- Plamy z krwi
Zaplamioną tkaninę namoczyć w zimnej osolonej wodzie i zmieniać wodę, aż do zniknięcia plam. - Można też namoczyć w zimnej wodzie z dodatkiem boraksu lub amoniaku, a następnie spłukać i -wyprać w letniej mydlanej wodzie.
- Plamy z alkoholu
Plamy na obrusie powstałe od czerwonego wina lub wiśniówki (także od czerwonego barszczu) trzeba natychmiast posypać solą, a obrus jak najszybciej wyprać.
- Plamy z atramentu
Świeże plamy wywabiać cytryną lub 10-procentowym roztworem kwasku cytrynowego. Stare- namoczyć w zsiadłym mleku lub serwatce i płukać w letniej wodzie.
- Plamy z farb, lakierów
Próbować czyścić denaturatem, benzyną, terpentyną. Plamy z farby olejnej zetrzeć mieszanką złożoną z 2 części: amoniaku i części terpentyny, a następnie zmyć ciepłą wodą. Lakier do paznokci zmywać acetonem. Uwaga! Nie należy używać acetonu do włókien octanowych, np. sztuczny jedwab.
- Plamy z rdzy
Świeże plamy wywabiać sokiem z cytryny lub kwaskiem cytrynowym. Stare - płukać w 10-procentowym roztworze kwasu szczawiowego. Po znacznym rozjaśnieniu prać w gorącej wodzie z amoniakiem, a następnie z mydłem. Plamy na jedwabiu, aksamicie i atłasie - zmoczyć octem, posypać popiołem z cygara, po godzinie zmyć roztworem mydła ze spirytusem i spłukać wodą.
- Plamy z czekolady
Usunąć resztki czekolady, przetrzeć gąbką nasyconą ciepłym roztworem proszku do prania, wypłukać w ciepłej wodzie. Można też spierać ciepłą gliceryną, płukać wodą z mydłem.
- Plamy z dżemu
Jak najszybciej spłukać wodą. Stare plamy namoczyć w roztworze boraksu a następnie wyprać.
- Plamy z herbaty
Miejsca zaplamione obficie polewać gorącą wodą. Stare plamy usuwać 9-procentową wodą utlenioną z dodatkiem kilku kropel amoniaku.
- Plamy z jajka
Zaprać ciepłą wodą z dodatkiem amoniaku a następnie wyprać w proszku.
Podczepię się pod temat z zapytaniem jak usunąć z butów plamę z wosku? Znacie może jakieś sposoby? Właśnie te "babcine"? Dodam, że buty to zamszowe, czarne botki i, że jest to niestety dość stara plama. Bardzo te buty lubię, a plama jest niestety na tyle widoczna, że je bardzo szpeci. Pomożecie? ![]()