Nie rozumiem siebie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2011-05-05 20:51:31)

Temat: Nie rozumiem siebie

Zgodziłam się na powrót mojego byłego, który mnie zostawił dla swojej byłej. Nie wiem czy dobrze zrobiłam...
1) Byliśmy ze sobą ponad półtora roku kiedy on zostawił mnie bez słowa dla swojej byłej...
2) Po rzuceniu mnie dla swojej byłej po 3-4 ms. bycia z nią oświadczył się jej, mi obiecywał co prawda nigdy do tego nie doszło.
Ona nie przyjęła oświadczyn ponieważ go nie kochała i spotykała się z innym młodszym, ja go kochałąm teraz sama nie wiem.
3) Teraz wraca do tematu oświadczyn, ale nic nie robi, pierścionka nie widze... ogólnie  ja zlewam ten temat ciepłym moczem
4)Jestem zagubiona z jednej strony nie kończę tego bo jest to dla mnie wygodne po 2 sama nie wiem i nie potrafię sobie odpowiedzieć czego chce i dokąd to wszystko zmierza... niezbyt dobrze się  z tym wszystkim czuje.
5) Nie jestem jego chyba pewna, nie zależy mi na nim tak jak kiedyś, nie potrafię mu już zaufać.
6) Zauważyłam , że pisze do dziewczyn facebooka ładna fotka itd. nie dodaje ich do znajomych o polega na wymianie zdj. chyba nie wiem po co to robi wiem że wcześniej też takie rzeczy robił miałam dostęp na jego konta teraz zmieniła hasła)

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nie rozumiem siebie

Moim zdaniem powinnaś go sobie darować .
Lepiej chwile pocierpieć i poznać kogoś lepszego niż być z kimś nic nie wartym

Odp: Nie rozumiem siebie

popieram milly, daruj sobie go to nie ma sensu, wydaję mi się że on ma Cię tylko na chwilę dopóki nie znajdzie sobie innej. Więc radzę go zostawić i poszukać kogoś wartego Ciebie smile

4

Odp: Nie rozumiem siebie

No właśnie. Dziwi mnie to, że niby tak chciał powrotu... itd. A co do czego nie robi żadnych kroków. Jest w stosunku do mnie jak taki pies ogrodnika.

Odp: Nie rozumiem siebie

Jeśli tego nie chcesz to to skończ bo wydaję mi się że on znalazł sobie taką "pozycje" jaka jest dla niego wygodna i będzie w niej siedział dopóki albo nie znajdzie na fotce laski albo dopóki Ty nie zainterweniujesz smile
tak czy inaczej życze pomyślnej decyzji smile

6

Odp: Nie rozumiem siebie

Wczoraj z nim gadałam i zarzucił mi, że to ja unikam tematu oświadczyn itd. jak ognia ... szczerze ma racje. ALe z drugiej strony gdyby oczekiwał jasnej sytuacji oświadczył by mi się bez względu na wszystko tyle razy ile trzeba aż ja się zdecyduje. DLa mnie oświadczyny powinny być elementem zaskoczenia wink

7 Ostatnio edytowany przez Marissa1988 (2011-05-05 10:36:49)

Odp: Nie rozumiem siebie

Rozmów ciąg dalszy. Dowiedziałam się, że brat jego byłej należy do osp , właściwie do drużyny sportowej osp bo jest jeszcze za młody aby brać udział przy gaszeniu pożarów. Mógł należeć do osp w swojej miejscowości, niestety należy do tego samego osp co mój tzw. chłopak. Jest mi to nie na rękę, tłumaczył się, że rok temu sprawy wyglądały tak , na to ja że sprawy wyglądają obecnie tak, że szczeniak ma sie przepisać do swojego osp i już jego głowa jak to zrobi. Więc albo wybiera znajomość z nim, przez to że należą do takiego samego osp min. albo ja. W tygodniu ich osp gra w piłkę , więc siłą rzeczy też się widują :] Uważam , że ja źle postępuje stawiając takie warunki. Ale ja nie chce już więcej słyszeć o jego byłej o kimkolwiek z jej rodziny!! Wiem, że ten chłopak zapisał sie do tego osp i tylko tej samej miejscowości ze względu na niego, bo to jedyne logiczne i wytłumaczalne twierdzenie, na przyszłość przy gaszeniu pożarów będzie to przeszkoda bo będzie mniej mobilny, będzie miał dalej po prostu aby dojechać do osp i brać udział w akcji. Po prostu denerwuje mnie to, że non stop coś. W ogóle dowiedziałam się o tym przypadkiem, niechcący się wygadał :]

8

Odp: Nie rozumiem siebie

Źle sie czujesz, brak zaufania, jakieś podteksty. Sam mam konto na fotce czy facebook i pisze ta nie tylko ze znajomymi. Żaden problem dopóki to nie przejdzie do realnego świata... Ale jeśli juz sue męczysz i nie ufasz odejdź bo bedzie tylko gorzej. Wpadniejsz w tai trans ze wszedzie bedziesz weszyc za zdradą i w taki nastrój sie wprowadzac bedziesz każdego wieczoru. Szukać zdrady. Po co wam temat oswiadczyn jak w ogóle nie mozecie dojsc do porozumienia. Pierscionek sam w sobie niczego nie załatwi. NIe zblizy was do siebie jesli juz tego nie ma. Rozumiem obawy o Twoją ex ale jak dla mnie czepianie sie o jej brata jest w jakimś stopniu naduzyciem, to że lata grac z nim w piłke to naprawde nic złego.

9

Odp: Nie rozumiem siebie

No właśnie Marcos chyba nie rozumiemy się. Albo się mosty pali albo się je buduje. W tym momencie on nie pali mostów z eks a nie buduje nowych ze mną. Zrozum , że cokolwiek jest związane z jej rodziną itd.... mam tego tematu po dziurki w nosie

10

Odp: Nie rozumiem siebie

czyli przez Twoja wypowiedź mam rozumiec ze im gorzej dla niej tym lepiej dla Ciebie. Troche tego nie rozumiem...masz racje.. Generalnie uwazasz ze jesli on zniszczy całkowicie realcje z rodziną swojej ex zapomni o nich całkowicie to znaczy ze włąsnie zbudował nowy most z Tobą???

11

Odp: Nie rozumiem siebie

PO PROSTU BĘDĘ MEGA EGOISTKĄ W TEJ CHWILI NIE CHCE WIEDZIEĆ O JEJ ISTNIENIU. NIE JEST TO TRUDNE. Ja naprawdę wybaczyłam mu to , że zostawił mnie dla niej... i wiele rzeczy, których nie wiem czy powinnam wybaczać. Ale są granice,albo przeszłość rodzina byłej itd. albo ja. To, że ten chłopak będzie należał do swojego osp ma plus dla niego bo w przyszłości będzie bardziej mobilny a tak to ma kawał drogi ... On zapewne jest tylko i wyłącznie ze względu na mojego chłopaka w tym osp. NIe skomentuje tego. Może tego nie pojmujesz, może faceci myślą inaczej. Ale ja nie chce wracać do przeszłości , powiedziałam mu , że przeszkadza mi to , że utrzymuje jakiś tam kontakt z tym chłopakiem, to ostatnio nie poszedł na piłke bo niby wybrał mnie, chociaż nie wiem czy był czy nie był na tej piłce bo go nie sprawdzałam. I nie zdziwiłabym się jakby był. To nie jest zazdrość z mojej strony, bo nie ma o co być zazdrosną o jakiegoś gnojka, czy tą dziewczynę, ja też nie jestem mega pięknością czy mądrością, ale tamta laska to masakra . Ja naprawdę jestem bardzo krytyczna wobec siebie, czasem za. Chciałabym mieć do niego jakieś zaufanie. Widzisz on mi mówił o zaręczynach itd. ... ja w tym momencie ledwo co przełykam ślinę. Dlaczego? Spytałam się go np. jak bardzo mi ufa? On powiedział , że ufa mi i to bardzo. No właśnie bo mi można ufać w 100%, natomiast ja na to no widzisz, a ja nie wiem czy w ogóle ci  potrafię zaufać, aby być pewną że chce być z tobą resztę życia, bo nie wiem co wywiniesz za chwilę. To nie jest zły chłopak, troch się zagubił, ja nie wiem czy jestem mu tą pisaną, ja przez niego wycierpiałam , ale kocham go, jest i był moim pierwszym facetem.
Moje myśli są czasem chaotyczne.
Ale mam nadzieje , że piszę w miarę zrozumiale.

12

Odp: Nie rozumiem siebie

To że chcesz odciać od niego kobietę dla której Cie zostawił, to że chcesz zeby zerwał kontakty z jej braćmi to tak samo. Ale według mnie troszke Cie ponosi. To zupełnie jakby jego wspomnienia były brudna podłogą a Ty chciałabyś wyczyscic jeden kawałek do czysta.... albo wyciac go i wstawić nowy. Masz racje moze nie zrozumiałem Twoich intencji... Odnosze wrazenie ze chcesz decydowac w wielu sprawach za niego. Dla Ciebie jako kobiety może to być ważne, dla niego jako faceta to mogą być błahostki niewartw większej uwagi. Nasze mozgi są skonstruowane inaczej.

Nikt nie powiedział ze jest zły. Błedów nie popełniają tylko trupy. Ale jest coś wazniejszego. Konsekwencje za które trzeba wziaść odpowiedzialność. I psychika drugiej osoby która po czymś takim moze juz nigdy nie byc taka sama

13 Ostatnio edytowany przez Marissa1988 (2011-05-08 10:48:12)

Odp: Nie rozumiem siebie

Więc co uważasz dalej Marcos. Ja szczerze jestem strasznie zagubiona w tym wszystkim. Są chwile kiedy bym z nim chętnie zerwała, a są chwile kiedy jak o tym pomyśle , że będzie mi go brakować. Nie ma we mnie nic trwałego, nic abym czuła się pewnie , on stara mi się dawać w sumie to poczucie pewności,ale przez to że mu nie ufam...sam wiesz .
Czasem wracają te wspomnienia. Kiedy on wrócił do niej to był taki moment kiedy pomiędzy nami się nie układało i pojawiały się same wątpliwości. Ciągłe huśtawki nastrojów,które były spowodowane rozdarciem. Nie wiem czy nie jestem tym wszystkim już wykończona psychicznie. Było minęło. Wiem , że to była dziewczyna która traktowała go jak gówno. Mając wypadek samochodowy, spytała się go czy on pokryje za nią koszty naprawy auta siostry itd.itp. No ale widzisz mimo to ją kochał, oświadczył się jej. Z jednej strony to ona robiła wszystko, aby do siebie wrócili.Nie tłumaczę jego nie tłumaczę jej, ja chyba nadal to rozdrapuje i chciałabym wiedzieć dlaczego?
BYŁO MINĘŁO czasem tak myślę, ale czasem ciężko jest to wdrożyć do życia hmm
Nie rozumiem siebie , czuje się jak ostatnia sierota, która chciała by uzyskać jednoznaczną odpowiedź od życia.Kiedy siedzimy przytuleni na kanapie, nie rozumie dlaczego wtedy to  zrobił , właśnie dlaczego to wszystko tak się wtedy potoczyło?

Nie da się podłogi wyczyścić do cna. Ale ja mu powiedziałam jasno, że jeśli nie jest pewny uczuć do mnie to lepiej by  było , żebyśmy zerwali w tej chwili, aby móc się kiedyś spotkać i pogadać jak kumple. Żeby nie mieć do nikogo żalu itp. itd.
Wtedy też mówił, że kocha, że chce ze mną być... teraz też i może właśnie dlatego nie robi to na mnie wrażenia i nie wiem co jest prawdą a co kłamstwem. Może podpiąc go pod wykrywacz kłamstw big_smile

14

Odp: Nie rozumiem siebie

kompletnie tego nie rozumiem: po co być z kimś, komu się w ogóle nie ufa?

15

Odp: Nie rozumiem siebie

No właśnie dlatego nie rozumiem siebie .

16

Odp: Nie rozumiem siebie

na Twoim miejscu już dawno dałabym sobie z nim spokój, bo wygląda mi to na swego rodzaju uzależnienie od drugiej osoby, które nie ma nic wspólnego z miłością.

17

Odp: Nie rozumiem siebie

Marissa1988 daruj sobie ta miłość!
Ona do niczego dobrego Cie nie doprowadzi.
Po pierwsze być z kimś kto oświadcza się byłej,po odrzuceniu powraca jak bumerang jest chore same w sobie.Facet boi się zostać sam i szuka towaru zastępczego do razu następnego.

Po drugie czas zastanowić się nad sobą.
Czytam Cie i jesteś strasznie niezdecydowana co chcesz dalej robić.
Zrób porządek ze swoimi uczuciami,a na pewno będziesz wiedziała czego chcesz.

I wszystko będzie jasne,przejrzyste i ZROZUMIALE wink

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024