Działalność misyjna Kościoła Katolickiego ma zarówno swoje jasne jak i ciemne strony. Nie da się ukryć, że misjonarze wyrządzili wiele krzywd dzikim plemionom Afryki i Ameryki Południowej, zabraniając im wiary w tradycyjnych, lokalnych bożków, odbierając tradycyjne metody leczenia i obrzędy, dając w zamian niezrozumiałą religię. Dziś dzikich plemion prawie już nie ma i nawet najbardziej odległe zakątki świata coraz bardziej się cywilizują, ale misje wciąż się odbywają, co więcej coraz częściej biorą w nich udział świeccy wolontariusze. Czy działalność misyjna Kościoła ma jeszcze rację bytu? A jeśli tak, to na czym powinna się opierać? Czy misjonarze niosą pomoc wszystkim potrzebującym, czy tylko tym, którzy wyrzekają się swoich tradycyjnych wierzeń i przechodzą na chrześcijaństwo?
Swoją działalność misyjną Kościół powinien skierować do muzułmanów, bo to jest religia szkodliwa, bez niej świat byłby lepszy. Tylko dziś kandydatów na świętych męczenników niewielu, to bezpieczniej i łatwiej przeciągać sobie wyznawców między różnymi odłamami chrześcijaństwa...
Tylko nie do muzulmanów. chcesz zeby Ci drudzy rozpocżęli prawdziwy dżihad! Wyobraz to sobie. Muzulmanów nawrocic sie nie da :-)
Swoją działalność misyjną Kościół powinien skierować do muzułmanów, bo to jest religia szkodliwa, bez niej świat byłby lepszy.
Ktora religia nie jest szkodliwa? Wiesz ile milionow istnien pochlonela walka o chrzescijanstwo, krucjaty, palenie na stosach "bo nasz bog jest lepsiejszy" itd.?
Oen_242
Ale o czym Ty kolego do mnie mówisz? O krucjatach? To epoka krucjat trwała do końca XIII w., skończyła się ok. 700 lat temu. Zresztą krucjaty były tylko reakcją na islamski dżihad. O paleniu na stosach? To w najbardziej zapyziałych zakątkach Europy skończyło się w XVIII w., czyli ponad 200 lat temu.
A w Pakistanie w poprzednim tygodniu ukamienowano dziewczynę, za to, że została zgwałcona.
Jeśli nie widzisz różnicy, to może okulista pomoże?
Islam był religią zła od momentu powstania i do dziś to się nie zmieniło. Zło jest u fundamentów tej religii. To nie są błędne interpretacje, jak z Biblią u chrześcijan, tylko właśnie prawidłowe interpretacje Koranu. Nie przypadkiem ponad 90% mieszkańców Pakistanu popierało zamachy terrorystyczne (piszę popierało, bo badania były robione kilka lat temu). Nawet w laickiej niby Turcji, ponad 40% było za zamachami. Tego nie ma w żadnym kraju nieislamskim, czy weźmiesz kraje chrześcijańskie, ateistyczne, buddyjskie, hinduistyczne, pogańskie...
Oen_242
Ale o czym Ty kolego do mnie mówisz? O krucjatach? To epoka krucjat trwała do końca XIII w., skończyła się ok. 700 lat temu. Zresztą krucjaty były tylko reakcją na islamski dżihad. O paleniu na stosach? To w najbardziej zapyziałych zakątkach Europy skończyło się w XVIII w., czyli ponad 200 lat temu.
A w Pakistanie w poprzednim tygodniu ukamienowano dziewczynę, za to, że została zgwałcona.Jeśli nie widzisz różnicy, to może okulista pomoże?
Islam był religią zła od momentu powstania i do dziś to się nie zmieniło. Zło jest u fundamentów tej religii. To nie są błędne interpretacje, jak z Biblią u chrześcijan, tylko właśnie prawidłowe interpretacje Koranu. Nie przypadkiem ponad 90% mieszkańców Pakistanu popierało zamachy terrorystyczne (piszę popierało, bo badania były robione kilka lat temu). Nawet w laickiej niby Turcji, ponad 40% było za zamachami. Tego nie ma w żadnym kraju nieislamskim, czy weźmiesz kraje chrześcijańskie, ateistyczne, buddyjskie, hinduistyczne, pogańskie...
To się nazywa islamski faszyzm. Chowanie głowy w piasek jak proponuje motylek będzie skutkował tym, że nam zerżną tyłek . O swoje trzeba walczyć i to ostro.
Ja misję pojmuję zupełnie inaczej; to BYCIE tam, gdzie jesteś potrzebny, dzielenie się ostatnią kromką z głodującym, realna pomoc najpierw czysto praktyczna tam, gdzie jest to potrzebne: głodny człowiek nie doświadczy Boga lepiej niż przez działanie bliźniego.