Wyprowadziłam się do innego miasta, czy będzie tak jak dawniej...? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Wyprowadziłam się do innego miasta, czy będzie tak jak dawniej...?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

1

Temat: Wyprowadziłam się do innego miasta, czy będzie tak jak dawniej...?

Jestem w związku ze swoim chłopakiem cztery lata. Zrobiłabym dla niego wszystko. I kocham go najbardziej na całym świecie. Kiedyś był dla mnie wyjątkowy. Ciągle do mnie dzwonił, kiedy miałam złe dni był przy mnie i mnie wspierał... Potem bylo już tylko gorzej... Wszystko zaczeło być ważniejsze ode mnie. poświecił się bez granicznie swojej pracy i pasjom. Być może spedzaliśmy ze sobą dużo czasu. Po jakimś czasie nie było dnia kiedy byśmy się nie pokłócili. Postanowiłam coś w swoim zyciu zmienić wyprowadziłam się do innego miasta żeby nabrać dystansu do tego wszystkiego.
jednak na nic to się nie zdało czuję się jeszcze gorzej ciągle to ja go odwiedzam i do niego dzwonie. Aż w koncu zaczełam umierac z tęsknoty. Myślalam że mój wyjazd sprawi że to on zacznie za mna tęsknic i że zacznie do mnie czuć to co kiedyś.
Chciałabym żeby było jak dawniej niewiem co mam robić. To wszystko sprawia że mam doła i nie potrafie się na niczym skupić. Pogubiłam się ciągle chce mi się plakać nic mnie nie cieszy... Najbardziej dołujące jest to kiedy patrze się na związki moich znajomych kiedy patrzę jacy są szczęśliwi i jak się kochają... ja czuję się zaniedbana i nie kochana... Chcialabym romantycznych niespodzianek i wogóle uczucia że ktoś bliski jest przy mnie... Ale chyba na to nie zasługuje. Zaczełam mieć problemy nawet ze zdrowiem... Cierpię na bezsennośc, nadciśnienie, brak apetytu i wiele innych rzeczy. Wiem że powinnam teraz pomyśleć o sobie ale nie potrafię czuję się nic nie warta... Chciałabym być dla niego tak ważna jak kiedyś niewiem co mam zrobić żeby tak się stało... niewiem co robię ciągle źle... stałam się wielkim kłebkiem nerwów. pomocy...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Wyprowadziłam się do innego miasta, czy będzie tak jak dawniej...?

Jeśli on w ogóle nie interesuje się tym kiedy wrócisz, nie pisze,że tęskni, nie dzwoni to chyba tak naprawdę nie kocha Cię.MOże zobaczył,że życie bez Ciebie nie jest takie złe, albo widząc,że to Ty zabiegasz o niego jest po prostu spokojny , wie że Go kochasz i prędzej czy później i tak wrócisz. Odpowiedzi może być wiele. może po prostu przestań się do niego odzywać, Daj mu trochę za sobą zatęsknić.

3

Odp: Wyprowadziłam się do innego miasta, czy będzie tak jak dawniej...?

Dorota wiem co czujesz,wiem jak to jest kiedy ta ukochana osoba sie tak zachowuje ,nie interesuje sie moim losem a przecież tak było dobrze, tak mnie kochał,i również kiedy widze pary które sie tak kochają i trzymają za ręce nie moge powstrzymać łez.On sie przestał do mnie odzywać ,ja postanowiłam ze też nie bede dawała znaku życia,myslałam ze zatęskni niestety......nie zatęskił , dla Niego również liczy sie tylko praca nic więcej,a byłam taka ważna w jego życiu. To tak boli. Mam nadzieje że przynajmniej Tobie sie ułoży,że Twój ukochany nie bedzie sie tak zachowywał i zrozumie że ty jesteś najważniejsza

4

Odp: Wyprowadziłam się do innego miasta, czy będzie tak jak dawniej...?

Chyba już nie zrozumie zrobilam wiele rzeczy w tym kierunku... nic nie zdaje egzaminu... ostatnio mi powiedział że już go nie wzruszam gdy płaczę i żebym tego nie robiła bo się tylko wkurza ... ja płaczę a on na mnie krzyczy sad to takie beznadziejne sad
albo żebym pomyślala o sobie... nie potrafię sama sobie pomóc i on tego już nigdy nie zrozumie...

5

Odp: Wyprowadziłam się do innego miasta, czy będzie tak jak dawniej...?

mój eks tydzień temu  kiedy dawał mi do zrozumienia ze to koniec przez telefon(do teraz niepowiedział wprost ze koniec), też płakałam a on tylko sie darł zebym nie ryczała ze to nie koniec świata!!! co za cham i zeby zrywać przes telefon!!!?? Wiesz ja mysle żo oni poprostu już sie nami znudzili ,i juz im niezależy poprostu.Trzeba sie z ty pogodzić tylko jak? ja Go nadal kocham ,a on zapomniał o moim istnieniu.

6

Odp: Wyprowadziłam się do innego miasta, czy będzie tak jak dawniej...?

Oni już niekochają,nie tęsknią.

7

Odp: Wyprowadziłam się do innego miasta, czy będzie tak jak dawniej...?

mi tego nie mówił że chce zerwać ... ale wiem że chciałby żebym to ja zrobiła bo wtedy cała odpowiedzialność spadła by na mnie że to ja nie chciałam z nim byc ... wiem ze gdybym to zrobiła on by sie ucieszył.. sad

8

Odp: Wyprowadziłam się do innego miasta, czy będzie tak jak dawniej...?

Oj doroto mam tak samo. Nie wiem, co wstąpiło w tych facetów. Chociaż ostatnio ciutkę się poprawił i zaczął odzywać, to jednak teraz wiem, że chciał się umówić za moimi plecami z moją koleżanką. Nie wiem dlaczego my kobiety dajemy się tak poniżać.

9

Odp: Wyprowadziłam się do innego miasta, czy będzie tak jak dawniej...?

Dorotka  uwierz ze na 1 chamie swiat sie nie konczy idz na zakupy odswiez fryzurke pazurki spotkaj sie z tymi ktorych zaniedbalas gdy liczyl sie tylko on, pomysl o wolontariacie(jakim kolwiek)albo kursie zainwestuj w siebie a sama zobaczyz ze swiat bardziej cie potrzebuje niz ty tego Pana ktory pewnie kiedy padnie do twych stop blagajac wroc a ze u nich z mysleniem ciezko moze to potwac bardzo długo dlatego pamietaj "rodzisz sie to znak kocha cie ten swiat

10

Odp: Wyprowadziłam się do innego miasta, czy będzie tak jak dawniej...?

dzisiaj z nim rozmawiałam zeby to zakonczyc to nagle mi powiedział że chce jednak ze mna byc zaczał sie przytulac i przymilac.... ale ja wiem ze to nie potrwa długo... sad
wkurza mnie to ze ie potrafie powiedziec stanowczo nie ze to juz jest koniec... caly czas mam jakas glupia nadzieje ze bedzie lepiej choc wiem ze tak nie bedzie....

11

Odp: Wyprowadziłam się do innego miasta, czy będzie tak jak dawniej...?

ja też ciągle mam nadzieje ,których niepowinnam mieć bo Ł niewróci ,wiem to.Co ja bym dała żeby z Nim przynajmniej pogadać a tu nic zupełnie ,żadnego z nim kontaktu.
Jeśli sie kochacie powinnaś chyba zaryzykować i byc z Nim ,poprostu szczerze pogadajcie ,spytaj sie czy cie kocha.Naprawde nie wiem co ci poradzic też jestem w nieciekawej sytuacji.tobie przynajmniej powiedział ze chce z Tobą być.

12

Odp: Wyprowadziłam się do innego miasta, czy będzie tak jak dawniej...?

A ja się zastanawiam co się dzieje z tymi facetami... Najpierw nam mówią jakie to my jesteśmy wspaniałe itd itp. A potem z biegiem czasu coraz mniej uwagi na nas zwracają. Aż po jakimś czasie traktują nas jak jakąś przeszkodę. Miałam takiego byłam z nim 2.5 roku. Też się rozstaliśmy. Ale już się z tym dawno pogodziłam też się wyprowadziłam do innego miasta poszłam na studia... Było mi na początku naprawdę ciężko. Ale po jakimś czasie zaczełam się cieszyć życiem bardziej niż jak z nim byłam. Do dzisiaj pamiętam jaka byłam zaślepiona bo pamiętałam czasy kiedy bylo tak wspaniale wspólne wakacje plany marzenia ... Chyba takie wspomnienia budzą w nas głupią nadzieje na to że kiedyś będzie lepiej... że on się zmieni... Teraz on ciągle błaga mnie żebym wróciła (a już nie jesteśmy prawie pół roku ze sobą). Chyba jestem strasznie uparta wiem że ten związek to był błąd w moim życiu... teraz umawiam się z różnymi chłopakami ale to nic glębszego. Traktuję to jako uzupełnienie mojego wolnego cZasu. Na razie nie chcę pakować się w kolejny związek bo boje się że będzie taki sam jak poprzedni... Będę czekała aż znajdę takiego który na mnie naprawdę zasługuje smile A na razie się bawię chodzę na imprezy z kumpelami itd. czasami spotykam się z moim byłym ale traktuję go jako kolegę/przyjaciela. I wiecie co? Traktuje mnie lepiej niż jak z nim byłam tongue normalnie paradoks tongue
Nie martw się doroto zacznij stawiac siebie na pierwszym miejscu weim że to trudne ale czas leczy rany smile powodzenia smile

13

Odp: Wyprowadziłam się do innego miasta, czy będzie tak jak dawniej...?

Moje drogie. Prawda jest ze faceci sa z marsa kobiety z wenus. Roznimy sie i to bardzo. Ale to fakt-trzeba dac facetowi zatesknic, pokazac ze swiat na nim sie nie konczy. Ja mialam to samo. po roku zwiazku moj facet stal sie oziebly, oschly... znosilam to 3 miesiace az ktoregos dnia moja mama nie wytrzymala i dala mi gadke w stylu, ze nie mam do siebie szacunku, ze widac ze on mnie olewa itd. I to bylo jak kubek zimnej wody. ocknelam sie, obudziala ze snu. powiedzialam sobie "o nie kochany, to ja jestem gora" i zaczelam zyc. poszlam na zakupki, do fryzjera, zaczelam bywac w klubach, pubach. on sie dowiadywal od innych ze jest ze mna dobrze, ze zyje, flirtuje itd. Zaczal do mnie pisac "widze ze nie przezywasz naszego rozstania" a ja to olewalam, nie odpisywalam. Po 3 tyg dalam opisn na gg |"antyteza milosci nie jest nienawisc, jest nia nowa milosc"... i... tym razem to na mojego faceta cos podzialalo jak kubel zimnej wody. zaczal szalec, pisal ze umiera beze mnie, ze swiata beze mnie nie widzi, itd. wiem ze probowal cos sobie zrobic-widzialam slady na nadgarstku. No a jaaa?? jakos podeszlam do tego z dystansem. zaczelam sie z nim spotykac ale na stopie kumpla. Bylismy na jakiejs imprezie, i ja zaczelam tanczyc z naszym kumpelm, potem widzialam ze on poszedl do toalety. powiedzial mi jak wrocil, ze az go na wymioty wzielo jak pomysalal, ze mogl mnie stracic, ze moglby mnie tak widywac z facetami, itd. I od tego czasu minelo juz prawie 2 lata a nasza milosc dlaej kwitnie, i niegdy juz nie poczualam oschlosci od niego... planujemy slub... ale ta sytuacja mnie czegos nauczycla- ze da sie zyc bez faceta, fakt jechalam te  3 tygodnie na deprimie i srodkach uspakajajacych ale dalam rade... teraz zajelam sie swoim rozowjem, jezdze na kursy, szkolenia a moj facet odchodzi od zmyslow i jet zazdrosny smile Takze pokaz swojemu ze dasz sobie rade, nawet jesli tak nie jest, udawaj... Trzymam kciuki!!!!

14

Odp: Wyprowadziłam się do innego miasta, czy będzie tak jak dawniej...?

Między nami wszystko się kończy a ja tak bardzo go kocham

15

Odp: Wyprowadziłam się do innego miasta, czy będzie tak jak dawniej...?

Taka jest niestety prawda,że jak facet zobaczy,że jest dla Ciebie całym światem,że może być Ciebie pewien,że poza nim nie widzisz niczego powoli przestaje Cię szanować.Przestajemy być dla nich wtedy interesujące,stajemy się nudne,przewidywalne.Ciągłe "wiszenie mu na szyi" zaczyna go męczyć.Facet musi wiedzieć,że jego partnerka będąc z nim nie zapomina o sobie,ma przyjaciół,pracę,naukę,pasje,musi mieć szansę zatęsknić za nią.W przeciwnym razie w większości przypadków zacznie się dziać tak jak w Twoim związku dorota.
Związek wymaga ciągłej pracy nad nim,a praca nad związkiem to również praca nad sobą.
Natomiast jeśli partner mimo to ewidentnie nas nie szanuje...jeśli porozumienie przestaje byc mozliwe...trzeba potrafić powiedzieć-koniec choć to bardzo trudne.

16

Odp: Wyprowadziłam się do innego miasta, czy będzie tak jak dawniej...?

Witam Mam bardzo poważny problem, może ktoś będzie mógł mi pomóc. Jestem z chłopakiem od 6.5 roku. On jest młodszy ode mnie o dwa lata, a poznaliśmy się gdy on miał 15 lat a ja 17. Wiem ze pomyślicie ze dzieci jeszcze ale teraz jesteśmy już dużo starsi. Wszystko było ok dopóki nie wyjechaliśmy zagranice. Od tego momentu wszystko zaczęło się psuć. Non stop się kłócimy bo on nie ma dla mnie czasu. Już nie interesuje się mną tak jak kiedyś. Woli nawet chodzić na siłownie niż spędzać czas ze mną. Wczoraj po kolejnej kłótni powiedział ze dusi się ze mną. Poczułam ogromny ból, tak jakby ktoś strzelił mi w twarz. Nie wiem co robić. Bardzo go kocham i nie wyobrażam sobie życia bez niego a on chyba już naprawdę nie chce być ze mną. Pomóżcie błagam Nie wiem co robić

17

Odp: Wyprowadziłam się do innego miasta, czy będzie tak jak dawniej...?

Migotko a próbowałaś poświęcać więcej czasu swojej osobie , swoim pasjom i tak delikatne go odstawić na bok może on potrzebuje trochę więcej swobody . Gdy przeszłam taki rodzaj kryzysu wiedziałam że najlepszą metodą jest pokazać partnerowi że całe życie nie kręci się wokół niego i że swoim zachowaniem może wiele stracić.

18

Odp: Wyprowadziłam się do innego miasta, czy będzie tak jak dawniej...?

faceci niestety zaczynają być zbyt pewni siebie jak widzą, że kobieta jest w stanie zrobić dla nich wszystko i przestają się starać hmm

19

Odp: Wyprowadziłam się do innego miasta, czy będzie tak jak dawniej...?

Niestety nie próbowałam czegoś takiego. Zawsze on był dla mnie najważniejszy i  może to mój ogromny błąd. Teraz chciałabym zacząć coś robić dla siebie tak jak kiedyś ale ten czas, te 6,5 roku sprawiły, że nie potrafię odnaleźć się w dawnej "ja" a do tego boje się ze wtedy wszystko naprawdę się skończy.

20

Odp: Wyprowadziłam się do innego miasta, czy będzie tak jak dawniej...?

chyba każda z nas coś takiego przeżyła, ale przeżyje smile Ale to nas tylko umacnia. Jedyne co musimy zrobić, to wyciągnąć z tego wnioski i nie pozwolić do powtórki z rozrywki smile Pamiętajcie dziewczyny, zostańcie sobą w związku, bo kiedy facet odejdzie to zostaniecie bez niczego. Bez hobby bez przyjaciół bez pasji i bez samej siebie. Róbcie to co lubicie, nie można pozwolić na to by facet myślał że to on stał się całym światem dla was. Trzeba zachować coś dla siebie, chodzić na basen, na jakiś kurs tańca, kurs językowy, może fitness. Byle coś robić bez niego !! smile Nawet po ślubie trzeba o tym pamiętać big_smile

21

Odp: Wyprowadziłam się do innego miasta, czy będzie tak jak dawniej...?

No to dziewczyno zakasaj rękawy i brzeż się w garśc zawszw można coś zmienic ,jak mu pokażesz ile może stracic to zyskasz.

22

Odp: Wyprowadziłam się do innego miasta, czy będzie tak jak dawniej...?

I stało się mój facet jednak mnie zostawił. powodem było, że poznał inną dziewczynę i stwierdził ze chce się wyszaleć. Pozwoliłam mu odejść choć to nie jest wcale łatwe po 7 latach. I tylko się zastanawiam czy to prawda ze faceci tak maja ze odchodzą a później chcą wracać. Powiedzcie mi proszę czy faktycznie tak jest?? Co powinnam teraz zrobić. Czekać aż wróci?

23

Odp: Wyprowadziłam się do innego miasta, czy będzie tak jak dawniej...?

olać go !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! nie trać czasu i też się baw !!!! nie mówię o imprezach i o tym byś wychodziła z kolalu na czworaka. Ale wyjeżdżaj gdzieś zrób sobie paznokcie włosy solarium, basen fitness tańce wychodź do znajomych !!!!!! Pokaż mu że nie czekasz na niego i nie lamentujesz nie daj mu tej satysfakji

24

Odp: Wyprowadziłam się do innego miasta, czy będzie tak jak dawniej...?
szirina napisał/a:

olać go !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! nie trać czasu i też się baw !!!! nie mówię o imprezach i o tym byś wychodziła z kolalu na czworaka. Ale wyjeżdżaj gdzieś zrób sobie paznokcie włosy solarium, basen fitness tańce wychodź do znajomych !!!!!! Pokaż mu że nie czekasz na niego i nie lamentujesz nie daj mu tej satysfakji

I mówi to ta, która sama ma podobny dylemat, ech tongue

25

Odp: Wyprowadziłam się do innego miasta, czy będzie tak jak dawniej...?

mnie facet nie zostawił nie wiem o co ci chodzi

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Wyprowadziłam się do innego miasta, czy będzie tak jak dawniej...?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024