moim problemem jest zazdrość od jaki 3-4mc.Zaczne od poczatku od pamietnych czasów moj maz chodzil do mojej siostry(mieszkamy razem)chodzil do niej i nie widzialam w tym zadnego problemu ale od jakiego czasu 3-4mc kiedy sie zasiedzial u niej a ja siedziałam i czekalam na niego do 4 ranowtedy zapalilo mi sie czerwone swiatelko....romans wykluczam....Moja zazdrość polega na tym ze kiedy ja usypiam mała (mamy dziecko)on wychodzi do siostry i potrafi tam siedziec 2godz kiedy mala juz dlugo wczesniej juz spi...ja wtedy najbardziej sie denerwuje bo dlaczego on nie przychodzi gdzie wie ze ja siedzę sama.....staram sie nie denewrowac ale to nie dziela bo denerwuje sie jeszcze bardziej.Ta moja zazdrosc zaczyna psuc nasze malzenstwo bo mąż sie ode mnie oddala to zrozumiale....Chce sie znowu uśmiechać i cieszyć sie życiem bo jk narazie mam tylko jedno w glowie.........juz 3 razy wyladowalam w szpitalu i stwerdzono u mnie silna nerwice.nie radze sobie z tym i czuje ze to mnie zaczyna przerastac....staje sie oziębła zla i nic mnie juz nie cieszy myślę o jednym.....POMOZCIE MI BLAGAM CO MAM ZROBIC? Prubowalam z nim na ten temat rozmawiac ale on nie widzi w tym problemu....CO MAM ZROBIC PROSZE O POMOC BO JUZ NIE DAJE RADY!!!
Powiedz, a po co on chodzi do Twojej siostry? I na dodatek przesiaduje tam do tak późnych godzin?
Właśnie.....Twoja siostra też nie widzi problemu?
Szczerze mówiąc wcale nie dziwie się Tobie,że jesteś zazdrosna.. Jesli rozmowa z Twoim mężem nic nie dała to może porozmawiaj z siostrą? Powiedz,że nie podoba Ci się to ż spędzają tyle czasu ze sobą.Może Twoja siostra jest mądrzejsza i zrozumie?
Ale w ogóle co to za układ? Spędza czas z siostrą zamiast z Tobą i to dla niego jest normalne?
Widziałam i obserwowałam w życiu tyle związków, sama przeżyłam niejedno. Widziałam mężczyzn odchodzących od ukochanych tylko i wyłączne z powodu chorobliwej zazdrości tych pań, zazdrości która jest jak tornado i niszczy wszystko -a na końcu zabija miłość, znałam kobiety leczące się z zazdrości u psychologów i psychotrapetów. Miałam koleżankę, która wystawała na ulicach, śledzać niewinnego męża. Wszystko to z zazdrości. Okropne! Zazdrość rujnuje związek. Nie ma w niej nic pozytywnego- jeżeli nie masz żadnych dowodów, żadnych podejrzeń, jeżeli ufasz siostrze i mężowi - opamiętaj się dla własnego dobra. Dla dobra waszej rodziny ! Zazdrość siedzi w głowie !!!! Nie daj się jej !
Ja nie sądzę że ta zazdrość jest bez podstawna,bo dziwne że u jej siostry tak przesiaduje,no chyba że chce w ten sposób uniknąć jej wyrzutów i pytań.
Najlepszy sposób to rozmowa,powiedz Mu że boli Cię to że woli przesiadywać u Twojej siostry,niż spędzić ten czas z Tobą.Ja zawsze gdy leży mi coś na sercu,mówię o tym mężowi i zawsze wszystko jakoś się układa ![]()
Wiesz co sindi?porozmawiaj z siostrą-nie daj się zbyć że to nic takiego-bo to wcale normalne nie jest.Powiedz siostrze jaki masz problem i być może znajdziesz w niej sojusznika?niech Ona dogaduje twojemu mężowi że już późno,że powinien iść ci pomóc,może skoro ma z nim taki dobry kontakt to niech mu wytłumaczy jak tobie źle jest żyć kiedy wszystko musisz robić sama a on w tym czasie gości się u szwagierki.