Witam, chciałam się dowiedzieć czy któraś z was może jest uczulona na słońce i jak sobie z tym radzi?
Zauważyłam w tamtym roku że wyskakuje mi wysypka na dekoldzie jak tylko trochę posiedzę na słońcu, wczoraj tak samo było ciepło posiedziałam na podwórku i od razu wyskoczył czerwony plac który swędził . Od razu to zakryłam i popędziłam do domu.
Posmarowałam Hydrocortizonem kremem i dziś jest ok. Tylko czy to oznacza że będe musiała chodzić przez całe lato w golfie?
Masakra!
Dodam że wcześniej leczyłam się u dematologa ,mam alergię na detergenty i nikiel. Chyba znowu będe musiała się tam wybrać.
Ja mam uczulenie na słońce.
Kolezanka - dermatolog kazała mi:
- używać bardzo dużego filtra (
(((()
- połykac karoten
- przed działaniem słońca i w trakcie połykać lekki lek odczulający. Ja kupuje bez recepty Alertec. Działa!
Przytgotowuję do lata skórę chodząc na solarium.
Nie chodzi o to, aby opalić sie na heban, ale krótkimi seansami uodpornić skórę.
Dzięki ja łykałam kiedyś zyrtek ale byłam senna po nim.
Kupię sobie ten Alertec.
Z tymi alergiami to masakra,muszę zmywać w rękawiczkach i to też nie byle jakich bo jestem też uczulona na lateks.
Dobrze że nie noszę żadnych ubran z lateksu ![]()
Ja ma takie pytanie. Co to może oznaczac jeśli od stycznia nie mam bóli owulacyjnych a każda kolejna miesiączka jest co raz mniej obfita? Ostatnia była tylko plamieniem (ostatni stosunek 3 miesiące temu).?
do wątku o słońcu.
Moja mama ma uczulenie na słońce i każdy sezon wiosenno-letni zaczyna od kilku wizyt w solarium, żeby skórę przyzwyczaić, też bierze karoten i smaruje się wysokim filtrem.Po kilku takich opalaniach skóra się jakoś przyzwyczaja i nie reaguje juz czerwona wysypka.