może któraś z was to rozumie,albo była w podobnej sytuacji?zerwałam z nim przed wczoraj,jednym smsem(mieszkaliśmy daleko od siebie,znaliśmy 4 lata).od jakiegoś czasu psuło się coś między nami,on chyba tego nie dostrzegał.było mi coraz gorzej, przez to że nie dzwonił,przestał interesować co robie, aja potrzebowałam wsparcia,zainteresowania i rozmowy.kiedy znów wszystko mogło być na dobrej drodze i nasz kontakt smsowy się ożywił, ni z gruszki ni z pietruszki wysłal mi smsa że 'kocha się wlasnie z pewną dziewczyną',pózniej był następny sms...'że było mu z nia cudownie,i on tego bardzo potrzebowal i jutro też to z nia zrobi'..... zamurowało mnie...nigdy nie spodziewałam się po nim takich słów,i to mnie bardzo zabolało!jak facet który codziennie od 4 lat pisze że kocha może zrobić coś takiego?
Chciał sie poprostu odegrać i tyle. Zdenerwował sie, że ze zakończyłaś zwiazek. Do tego doszedł jeszcze bół. Pewnie pomyślał sobie, ze chcę zebys poczuła to samo. Zawsze lepiej myśleć,ze się kogoś zraniło niż zostać tylko przez kogoś zranionym. Ból jest wtedy mniejszy ?
wiesz,ale tago smsa o innej kobiecie dostałam właśnie wtedy gdy myślałam że jest ok z nami.po tym smsie zakończyłam znajomość.bo na pewno on nie traktował tego jako związku.zmarnowane 4 lata.
A może po prostu chciał w ten sposób sprawdzić Twoją reakcję. Czy Ci zależy, co zrobisz ... To bardzo głupie ale czasem tak niektóre osoby robią ... Odzywa się teraz ?
Kasiu27 może jest tak jak napisałaś,chciał coś sprawdzić,wolał to niż rozmowe ze mną.wiecznie musiałam mu udowadniać jak bardzo go kocham i jak bardzo mi zależy i jak bardzo go podziwiam.Nie,nie odezwał się od tamtego momentu.bo zawsze po jakimś spięciu między nami to ja zawsze wyciągałam do niego pierwsza ręke.ale teraz już nie mam ochoty na to, jestem zmęczona psychicznie tym' związkiem'.w przyszłym tygodniu mam urodziny i zastanawiam się czy się wtedy odezwie...
Kasiu27 może jest tak jak napisałaś,chciał coś sprawdzić,wolał to niż rozmowe ze mną.wiecznie musiałam mu udowadniać jak bardzo go kocham i jak bardzo mi zależy i jak bardzo go podziwiam.Nie,nie odezwał się od tamtego momentu.bo zawsze po jakimś spięciu między nami to ja zawsze wyciągałam do niego pierwsza ręke.ale teraz już nie mam ochoty na to, jestem zmęczona psychicznie tym' związkiem'.w przyszłym tygodniu mam urodziny i zastanawiam się czy się wtedy odezwie...
to teraz odpoczywaj i relaksuj się ![]()
Na urodzinki zrób się na bóstwo i nie myśl czy się odezwie ( choć wiem ,że jest to trudne) bo jeśli ktoś pisze takie esmesy to nie zasługuje nawet na sekundę wspomnienia .
Po takim SMS czy miała to być prowokacja czy cokolwiek innego wykasuj kolesia z głowy raz na zawsze.
Zrobił Ci przysługę, dał cudny prezent: jesteś wolna!
Madziuś i Zielony_Domek dzięki jak to przeczytałam to moich ustach pojawił się uśmiech
.tak sobie pomyślałam że to mogłabyć prowokacja.ale powiedzcie same po co facet zniża sie do takich szczeniackich chwytów?...zresztą to było w jego guście.udawał chojraka a nie miał odwagi powiedzieć co mu lezy na sercu ,co mu sie nie podoba albo że ma dość!...wolał sprowokować i mieć z głowy zakończenie związku.A ja sobie obiecałam że więcej mną kręcić nie będzie,więc powiedziałam dowidzenia. ja dopiero teraz zdaje sobie sprawe że nie można pozwolić facetowi żeby jezdził nam po głowie, nie można całkowicie się dla kogoś zatracić! zrobił mi przysługę że uwolnił mnie od siebie!!!
nie warto o tym rozmyslać, był idiotą, skoncentruj sie teraz na sobie:) powodzenia!
dziewczyny... lubie Was...
! myśle sobie że takiej drugiej jak ja to ze świeca będzie szukał! jesli się wogóle zreflektuje co stracił...:D Tyle co ja łez przez niego wylałam,to tylko ja wiem.no cóż taka lekcja życia.ale wychodze z założenia że co cię nie zabije to cię wzmocni! Ciekawa tylko jestem co mieliby do powiedzenia w tym temacie panowie? ...ale chyba sie nie dowiem .....
Ale prostak. Sms to ściema - już widzę jak pokrywa jakąś pannę stukając wiadomość w komórce. Chciał Ci zrobić "na złość" w wyjątkowo infantylny sposób. Wiesz coś na zasadzie "jestem wspaniałym facetem, prawdziwym samcem alfa! Poczuj co straciłaś panienko, bo ja płakać nie będę, jestem taki zajebisty, że każda na mnie leci i nie muszę się oglądać na Ciebie." Czyli mówiąc wprost - zwykły burak. Pewnie liczy na to, że odezwiesz się zapłakana błagając go o powrót, a on pokaże Ci swoja wyższość, będzie Cie katował psychicznie jakiś czas, zrobi z Ciebie śmiecia, a potem łaskawi pozwoli wrócić. Znam takich typów. Najważniejsze, żebyś nie dała się wciągnąć w gierkę - ignorancja to jest Twój as w rękawie. On chce Cię sprowokować, a Ty olewając go pokażesz mu swoją wyższość i to najbardziej go rozjuszy
Pytasz czy się odezwie? Oczywiście, że tak i to na pewno nie raz jeszcze, ciagle ma w sobie emocje do Twojej osoby więc będzie próbował, ale nie daj się wmanewrować.
Tylko współczuć tamtej i każdej kolejnej na jego drodze, a Ty Kochana zamykasz ten rozdział.
Czy on będzie żałował czy nie, to już nie Twoja sprawa.
Wiem, że u Ciebie w grę wchodzą emocje stąd ten post i próby "zrozumienia" tego prostaka (słusznie ktoś zauważył), ale z boku uwierz, tylko jedno ciśnie się na usta: możesz sama sobie zazdrościć, że go już NIE MA
serio.
I w pewnym momencie, szybciej niż myślisz, przyznasz nam rację ![]()
13 2011-04-01 15:11:29 Ostatnio edytowany przez Mishia (2011-04-01 15:12:54)
dzięki dziewczyny! potrzebowalam takiego spojrzenia na tą sprawe od ludzi postronnych.moi znajomi dziwili się nawet skąd ja mam do takiego typa cierpliwość...ale ja byłam w tym związku idealistką, i wmówiłam sobie że to jest moja jedna jedyna miłość, i troche przestałam w siebie przy nim wierzyć ,bo byłam zdania że nikt mnie nie pokocha tak mocno jak on (co zresztą b.często mi powtarzał).
Może chciał sprawdzić Twoją reakcję wiem,że to bardzo Cię zabolało ale i też nie masz pewności czy pisal prawdę to tylko jego SMSy może sobie żarty robil w złym guście.
Szczerze mówiąc myślę że zrobił Ci na złość.Chciał też zobaczyć twoją reakcję.Może poczuł się skrzywdzony bo nadal coś do Ciebie czuje.
Powodzenia
Targają mną skrajne uczucia! jak sobie pomyśle o tym co zrobił , to aż mnie ściska i czuje do niego wstręt , a z drugiej strony jak pomyśle sobie o nim i przypomnę go to....bardzo za nim tęsknie i go nadal kocham. zastanawiam się jak to możliwe????.......jak to jest?..że nawet jak facet zrani to nie można tak łatwo wymazać go z pamięci... a on pewnie już rozgląda się za innymi...
jakieś 2 tyg temu napisał:".jak mnie nie chcesz to nie będę cię do niczego zmuszał, i nie będę zabierał ci czasu"-czyli (wydaje mi sie że on tak może myśleć) jak nie to nie,zapomnimy o sobie,zaczniemy wszystko od poczatku.....dla niego wszystko jest takie proste....a ja cierpie.
Żaden szanujący dziewczyne facet by tak nie napisał! Nie żałuj tego co sie stało bo naprawde zrobił Ci wielką przysługę. Tacy faceci to idioci ktorzy sa niedojrzali jak widać skoro się tak zachowują. Nie jest Ciebie wart i tyle!
. Szkoda łez na takie typki, naprawde
. Tisha, masz racje, to na pewno ściema i równiez nie sadze żeby kochał sie z inna i pisał sms-a to jest niedorzeczne.
Może chciał sprawdzić Twoją reakcję wiem,że to bardzo Cię zabolało ale i też nie masz pewności czy pisal prawdę to tylko jego SMSy może sobie żarty robil w złym guście.
Jakby mój facet sobie tak głupio zażartował to by dostał po twarzy i to na pewno byłby koniec zwiazku. Żarty mają swoje granice. Tylko idioci potrafia tak żartowac i Ci ktorzy maja zbyt wysokie ego. Trzeba być naprawde perfidnym żeby móc tak zartować...
ja właśnie nie wytrzymałam po tym"żartobliwym " smesie i natychmiast odpisałam że nie chce żeby już do mnie pisał.wiedział dobrze że nie lubie tego typu żartów, że nie lubię żartów które są dla mnie przykre,ale moje gadanie poszło w las.najbardziej jestem teraz zła na siebie że dałam się wplątać w tą znajomość,że niejako pozwoliłam mu żeby wygadywał co chciał!a sama bardzo dbałam żeby go przypadkiem nie urazić.najgorsze jest to że on nie zdaje sobie sprawy ze swojego głupiego zachowania.....żyje w innym świecie....miał zresztą problemy natury psychicznej.mam tylko nadzieje że zapomne te wszystkie świństwa które mi zrobił....i jego samego też!!
Czyli nie jest Ciebie wart skoro mimo że wie że takie zarty Cie bolą zrobil to. Owszem, rozumiem bol po rozstaniu, zal itd. ale takie cos to juz przesada i niedojrzałość. Znajdziesz kogos kto bedzie na Ciebie zaslugiwal i Cie szanowal, Twoje poglady na rozne tematy rowniez. Nie chodzi o to że tak samo bedzie myslal (choc tego tez nie trzeba wykluczas
) ale chodzi o sam fakt szacunku i liczenia sie z tym że Ty czegoś nie lubisz, nie tolerujesz. Mozna miec odmienne zdanie ale trzeba tez znac granice zeby nie urazic drugiej osoby. Głowa do góry ![]()
....i rzeczywiście....odezwał się w moje urodziny! napisał jedynie żebym oddała mu wszystkie rzeczy które od niego dostałam!!!!...
Bezczelna świnia i tyle
a oto ciąg dalszy mojej poplątanej historii.....jeżeli któraś z was ma ochote to skomentować to prosze bardzo....mnie już nic nie ciśnie się na usta!.....napisałam mu życzenia świąteczne i spytałam co u niego,odpisał że wlaśnie się dowiedział że będzie miał dziecko i bierze ślub za 2 m-ce.niby krótko sie z tą nową spotyka,z tego co wyliczyłam zrobil to dziecko kiedy bardzo mnie zapewniał o swojej wielkiej miłości do mnie i to każdego dnia.trudno mi w to wszystko uwierzyć!czuje że bardzo go zabolało że z nim zerwałam.a z drugiej strony on chyba dążył do tego żebym ja pierwsza to zrobiła bo on chyba nie miał odwagi podejmować poważnych decyzji!nie potrafie sobie tego wszysykiego uporzadkować w glowie,nie wiem gdzie jest prawda a gdzie już zaczyna sie fałsz?jak można odplacić się komuś w ten sposób za dozgonną miłość!????nie mogę nawet sprawdzić tych wszystkich informacji którymi mnie uraczył!!!.....beznadziejnie mi z tym wszystkim!jeżeli to wszystko prawda to oszukiwał mnie a ja nic nie wiedziałam i byłam nieświadoma.a jeżeli to tylko jego kłamstwo to po co on to mi robi?tym bardziej że znał moje uczucie bo pytał czy go jeszcze kocham.on mi powiedział z tydz temu że nie wie czy mnie jeszcze kocha....nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć!pytał jeszcze wczoraj czy może czasem do mnie pisać...zgodziłam się.a dziś napisal ze jest zajęty nie mam na co liczyć tzn na związek z nim.
Powiem tak, daj sobie od tego odpocząć, bo nie warto się przejmować byle dupkiem, ja jestem sama od ponad pół roku, facet przestał się nagle mną interesować, zaczęły się prowokacje z jego strony i totalna zlewka, też go nie interesowało co czuję i że to mnie boli, że tęsknię...cóż. Pogodziłam się z tym, miałam nadzieję, ze już o nim nie usłyszę, ale zaczął się odzywać raz po raz z głupimi tłumaczeniami w stylu "Wiedziałem, że i tak mnie zostawisz" heh. zaczął też podbijać do mojej obecnej, bardzo dobrej koleżanki, przestał, potem rzuciła go jakaś inna, więc znów do mnie itp...jednym zdaniem : NIE MA SENSU SIĘ MARTWIC KIMŚ KTO NIEMA DO NAS SZACUNKU, po prostu NIE WARTO.
Mishia, tego faceta, prędzej czy później, dopadnie to samo, co zrobił Tobie, taka jest prawda...będziesz miała jedyną satysfakcję, że przynajmniej będzie wiedział i poczuje, jak to jest.
Buziaki;***nie martw się
...i właśnie tak zrobiłam,..bardzo staram się nie myśleć o nim i odpoczywac od niego.tzn;wcześniej pisałam jeszcze do niego tydzień(z jego strony zero odzewu), a teraz jest już tydz jak milcze,nie pisze, ... jest mi cho*****rnie ciężko,...przypominają mi sie nasze wspólne miejsca gdzie bywaliśmy,gdy ubieram na siebie jakis strój od razu niczym błyskawica do mojej głowy przychodzi myśl że jemu bym sie w tym podobala...itd...itd....Wiem że to wszystko bez sensu...(nie możemy być razem..... a z drugiej strony jakos mi go bardzo brak!szczególnie kontaktu z nim ,choćby smsa...)On jako facet wydaje mi sie taki zimny,tzn...w tym sensie że nawet mu tego zazdroszcze i że jak powiedział że to koniec -to jest to naprawde końcem.zero kontaktu!nie ważne zresztą!..próbuje żyć od nowa,bez niego./mam jeszcze małe pytanie do was dziewczyny,chciałabym się poradzić...otóż mój były ma pojutrze urodziny i zastanawiam się czy wysłać mu smsa z życzeniami? tak po prostu na znak że mimo wszystko pamiętam o tym dniu.nie licze już na to że do siebie wrócimy bo to nierealne,ale taki maly gest z mojej strony dla niego....czy warto??co o tym sądzicie?czy lepiej go olać i dać sobie z tym wszystkim spokój?zaznacze tylko że pare tyg temu w moje urodziny napisał o zwrocie prezentow kt od niego dostalam,zero życzeń.
Nie wysyłaj życzeń, bo doprawdy nie warto.
Olej go, nie wysyłaj życzeń!!!! Nigdy, na żadną okazję!!!! Niech Cie w dołku ściska, niech kusi, ale nie ulegaj.
Jezu a ja narzekam czasami o_O ja bym chyba wybuchła na Twoim miejscu. Zachowaj zimną krew. A koles bardzo niedojrzały, z jakimś kompleksem widzę. jak jesteś w stanie, olewaj olewaj olewaj i zacznij sobie życie układac. faceta poznaje się na końcu, jak kończy i jak się zachowuje na końcówce, a nie jak zaczyna.
29 2011-05-08 21:48:17 Ostatnio edytowany przez Justyśka91 (2011-05-08 21:49:21)
Hmmm wiesz, mój były znów się dziś odezwał , tez nie wiem po co, albo to są jakieś jaja albo ukryta kamera
wiesz co zlewam go, ja też mam niedługo urodziny, ciekawa jestem co on zrobi...i tez dziś przypadkiem szłam sobie w miejscu i też mi się coś nie coś przypominało, ALE miałam podobnie, mimo że nie czułam nic, to brakowało mi choćby głupiego odzewu...wiesz, przejdzie Ci, minie, gwarantuję, wiemy, że to trudne, każdy porzucony/skrzywdzony wie...najlepiej dać sobie luz i już...a życzenia...hmmm nie wiem...ja bym złożyła, na znak, że się pamięta i nic więcej.
Ja jak byłam w takiej sytuacji to się nie odzywałam, fakt ze opisy na gadu mogły zagulić bo robilam to specjalnie ale teraz po czasie wiem ze na pewno na niego nie działały hehehe
przez rok była cisza ! aż tu nagle telefon
czy nie wyjde na piwo bo siedzi w domu i od 2 dni myslał o mnie heheh a ja ze wychodziłam z moim przyjacielem na piwo(ktorego dobrze znał i sie lubią) to mowie śmiało mozesz isc z nami bo juz sie ustawilam
i poszedl z poczatku tragedia tak mi sie wszystko przypomnialo... masakra płakałam cala noc po tym ale po jakims czasie jak sie spotykalismy wkoncu moglam potraktowac go jak kumpla i jest zajebiscie teraz jestem MAXSYMALNIE zakochana:D i on zyczy mi szcześcia i jeszcze raz szczęścia
i tego życze rowniez Tobie ;P najlepiej załóż ulubiony ciuch pomaluj się i uśmiechaj do przyjacioł wychodz z nimi ciesz się zyciem
pozdrawiam powodzenia!
31 2011-05-08 22:23:43 Ostatnio edytowany przez Mishia (2011-05-08 22:35:02)
.. dzięki za podpowiedzi .kiedyś nie wyobrażalam sobie 1 dnia bez jego esmsów a teraz wytrzymuje już drugi tydz!troche to dla mnie pocieszające..czuje że robie jakiś mały kroczek na przód....i pozbywam się jakiejkolwiek nadzieji że napisze do mnie,że się odezwie,że będzie pamiętal.Justyśka... ten twój to też sobie o tobie rychło w czas przypomniał...chce poprawy waszych stosunków?...może przemyslał i chce pokazać że mu zależy?...mojemu chyba nigdy nie zależało...ale niewazne bo wyjdą tu jakieś smęty:-).Whitelady..dziękuje za dobre słowo...i postaram się skorzystać z rady.. :-) .
wiesz,ale tago smsa o innej kobiecie dostałam właśnie wtedy gdy myślałam że jest ok z nami.po tym smsie zakończyłam znajomość.bo na pewno on nie traktował tego jako związku.zmarnowane 4 lata.
to nie były zmarnowane 4 lata, to była lekcja od zycia i teraz musisz wyciągnąc konsekwencje z tego co sie nauczyłaś na przyszłośc
tak mi sie wydaje
.. dzięki za podpowiedzi .kiedyś nie wyobrażalam sobie 1 dnia bez jego esmsów a teraz wytrzymuje już drugi tydz!troche to dla mnie pocieszające..czuje że robie jakiś mały kroczek na przód....i pozbywam się jakiejkolwiek nadzieji że napisze do mnie,że się odezwie,że będzie pamiętal.Justyśka... ten twój to też sobie o tobie rychło w czas przypomniał...chce poprawy waszych stosunków?...może przemyslał i chce pokazać że mu zależy?...mojemu chyba nigdy nie zależało...ale niewazne bo wyjdą tu jakieś smęty:-).Whitelady..dziękuje za dobre słowo...i postaram się skorzystać z rady.. :-) .
nieee, po prostu teraz do niego dotarło co mi zrobił, ale o wiele za późno, niczego już od niego nie chcę prócz spokoju ![]()