Dziewczyny jak radzicie sobie z doborem odpowiednich jeansów do Waszej sylwetki? no i co za tym idzie, ogromem czasu spedzonego w przebieralni! ja ostatnio wybrałam się kolejny raz na podbój miasta po nowe jeansy i znowu porażka..godziny spedzone w przebioeralniach i nic ciekawego. A to nie podkreslają talii,a to odstają z tyłu,albo dobrze leza na biodrach,ale odstaja w talii i tak w kolko. A [przecież w jeansach powinnysmy się czuć perfekcyjnie i wygodnie. Ja nosze je praktycznie codziennie,a fakt,że pracuje z dziecmi zmusza mnie do "elastycznosci",wiec spodnie musze byc wygodne na maxa,a nie ,że ciągle się podciągam albo coś. jak temu zaradzic? :-|
Niestety ja mam problem z kupnem odpowiednicj dla siebie jeansów. Moja budowa ciała przypomina "gruszkę" jestem szeroika na dole, i nie az taka gruba na górze, do tego mam troche masywne uda. Mój problem polega na tym, ze spodnie zazwyczaj są za ciasne lub zbyt dopasowane w udach, ze spodni wystają boczki a tyłku spodnie mi klapia, bo nie mam dużej pupy
także nigdy nie umiem kupić idealnych spodni. Dlatego też postanowiłam przejśc na dietę, schudnąć trochę, by móc normalnie kupować spodnie. Najczęśćiej noszę biodrówki, ale tak jak mówie - wtedy odstają boczki. Nosze też takie "wyższe" spodnie, trochę za brzuch i wtedy niby boczki są przykryte, ale spodnie podnoszą się za bardzo do góry i są za krótkie ![]()
Wiecie co, tutaj chyba już nawet nie chodzi o sylwetkę czy kilogramy. Ja kilka kilo mam za dużo, ale ogólnie mam chłopięcą sylwetkę (brak bioder i talii, długie nogi) i teoretycznie pasuje mi każdy krój jeansów. W praktyce wygląda to tak, że wygodne kupiłam może raz. I to nie tylko teraz, kiedy wystaje mi tu i tam, ale jak byłam chudsza to też zawsze problem. A to przód odstaje a nogawki za krótkie, a to po praniu nagle spodnie kształt zmieniły... Zwykle kończy się to tak, że kupuję przyduże i ściągam paskiem, co też mało estetycznie wygląda.
No właśnie sęk w tym,że tu nie chodzi o te kilogramy,bo ja też (nie chwaląc się)mam raczej normlaną,szczuplą figurę a mimo tego spędzam godziny w przymierzalniach,aż w koncu znajdę te idealne... nie wiem,dziwne to jest,bo przeciez firmy znaja chyba mniej wiecej kobiece kształty,figury a mimo tego szyją jakby dla ..manekinów...chciałabym wejsc do sklepu powiedziec ekspedientce jakie mam wymiary,rozmira,przymierzyc i kupic...bez zbednych ceregieli:-)