ograniczana przez męża - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » ograniczana przez męża

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: ograniczana przez męża

Hej dziewczyny wink
Mam 22lata, całe życie przed sobą i nie chce zmarnować zadnej chwili, nie chce niczego załować i tu tkwi problem, gdyż moj mąż jest taką osobą ktora wciąż podcina mi skrzydła.
Gdy coś mi wychodzi, coś zrobie dobrze on zawsze powie że jest źle, mogłoby być lepiej i że nie mam z czego sie cieszyć, na pewno rozumiecie o co chodzi. wkurza mnie to że nie mam w nim wsparcia, nie mogę mu sie wygadać bo go nie interesuje to co robie itd. to strasznie boli sad
rozmawiałam z nim o tym nie raz i uwierzcie nie przyniosło to zadnch efektów, taki typ człowieka.poza tym kied ja sie rozwijam on stoi w miejscu! zostałam menadżerką lokalu (jestem zaraz po bogu;)) a on od 4 miesiecy nie pracuje, ciągne go na swoich plecach cały czas... różnie w życiu bywa, ale on nie chce pracować (poza tym w ciagu roku zmienia prace ok 6-7 razy i potrafi siedziec w domu 2-4miesiace) a dodam że mamy małę dziecko co jest nieodpowiedzialne z jego strony. poza tym długo by opowidać o naszym małżenstwie. powiem krótko nie jestesmy dopasowani do siebie, są momenty miłe i przyjemne a potem znowu natchodzą te złe, ten brak odpowiedzialności... nie wiem co robić

wiem że świetnie sobie poradze bez niego, bede szczesliwsza. chodzi o to że boje sie o dzieciaka. chciałabym żeby młody był szczesliwy a w rozbitej rodzinie nigdy do konca nie jest normalnie. chciałabym oszedzić dziecku tych wsztskich przezyc. może któras z was przeżyła podobną historię i podpowie czy warto walczyć mimo wszytsko o taki zwiazek dla dziecka?? poza tym mimo to że go zostawie to i tak do konca zycia bede miec z tym człowiekiem do czynienia.
pozdrawiam

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: ograniczana przez męża

Szczęśliwa matka to szczęśliwe dziecko. Jeżeli frustracja narasta i nie widzisz szansy na to, że będzie inaczej, to lepiej to w kulturalny sposób zakończyć. Łatwiej dla dziecka jest, gdy rodzice po rozstaniu się dogadują niż kłócą pod jednym dachem.
Miałam podobnie ...niepotrzebnie tak długo. Najpierw dołował mnie potem nawet dzieci....
Takie podcinanie skrzydeł...może skończyć się depresją i utratą poczucia własnej wartości.

PS. druga po bogu...nono smile

3

Odp: ograniczana przez męża

Z niego to pasożyt. Zadaj sobie pytanie czego Ty chcesz , rób tak abyś Ty była szczęśliwa i uśmiechnięta a twoje dziecko też będzie szczęśliwe.

4

Odp: ograniczana przez męża

po pierwsze gratuluje sukcesu,
po drugie, piszesz ze dasz sobie rade bez niego i tylko dziecko stanowi klej dla waszego związku. czasem ze względu na dziecko tzreba się rozstac, zastanow się nad tym.

5

Odp: ograniczana przez męża

Ja tez nie widzę sensu ciągnięcia tego wózka, jeśli tylko dziecko was łączy. Moja mama, kiedy ja byłam mała, była w podobnej sytuacji. Nie miała w nikim oparcia, dlatego nie rozwiodła się wtedy z moim ojcem, dopiero po ponad 20  latach nastąpiło to, co było nieuniknione...mnie to bolało bardzo, teraz już przeszło ale gdzieś tam w głębi serca mam żal do nich, bo mogło być inaczej, a tak byli razem ze względu na mnie i udawali. Nie warto. Może facet otworzy oczy ale wtedy to już będzie za późno. Jesteś młoda, masz dziecko, a pamiętaj - masz jedno życie i nie zmarnuj go u boku kogoś, kto nie jest wart Ciebie. Powodzenia!

6

Odp: ograniczana przez męża

jeśli jesteś z nim nieszczęśliwa to się rozstańcie, lepiej być bez kogoś kto dołuje i się nie stara..
tak jak wyżej jest napisane, lepiej dla dziecka jak widzi szczęśliwego rodzica obok siebie, a nie dwoje niemal wiecznie niezadowolonych..

7

Odp: ograniczana przez męża
piksidixi napisał/a:

Hej dziewczyny wink
Mam 22lata, całe życie przed sobą i nie chce zmarnować zadnej chwili, nie chce niczego załować i tu tkwi problem, gdyż moj mąż jest taką osobą ktora wciąż podcina mi skrzydła.
Gdy coś mi wychodzi, coś zrobie dobrze on zawsze powie że jest źle, mogłoby być lepiej i że nie mam z czego sie cieszyć, na pewno rozumiecie o co chodzi. wkurza mnie to że nie mam w nim wsparcia, nie mogę mu sie wygadać bo go nie interesuje to co robie itd. to strasznie boli sad
rozmawiałam z nim o tym nie raz i uwierzcie nie przyniosło to zadnch efektów, taki typ człowieka.poza tym kied ja sie rozwijam on stoi w miejscu! zostałam menadżerką lokalu (jestem zaraz po bogu;)) a on od 4 miesiecy nie pracuje, ciągne go na swoich plecach cały czas... różnie w życiu bywa, ale on nie chce pracować (poza tym w ciagu roku zmienia prace ok 6-7 razy i potrafi siedziec w domu 2-4miesiace) a dodam że mamy małę dziecko co jest nieodpowiedzialne z jego strony. poza tym długo by opowidać o naszym małżenstwie. powiem krótko nie jestesmy dopasowani do siebie, są momenty miłe i przyjemne a potem znowu natchodzą te złe, ten brak odpowiedzialności... nie wiem co robić

wiem że świetnie sobie poradze bez niego, bede szczesliwsza. chodzi o to że boje sie o dzieciaka. chciałabym żeby młody był szczesliwy a w rozbitej rodzinie nigdy do konca nie jest normalnie. chciałabym oszedzić dziecku tych wsztskich przezyc. może któras z was przeżyła podobną historię i podpowie czy warto walczyć mimo wszytsko o taki zwiazek dla dziecka?? poza tym mimo to że go zostawie to i tak do konca zycia bede miec z tym człowiekiem do czynienia.
pozdrawiam

U mnie identyczna sytuacja z tym, ze ja nie pracuje i na razie nie mam widoków na to....no do tego jeszcze dochodzą ciągłe nie porozumienia między naszą córką a mężem (córka na 7 lat), normalnie jak mąż wraca z pracy zaczyna się koszmar, ciągle się kłócą, mąż specjalnie psoci się małej, ona potem zła, zdarza się nawet, że go uderzy a on nic tylko krzyczy, ale to nie pomaga... a ja na każdy krzyk aż podskakuje i zaraz się denerwuje....Moje prośby żeby przestali pomagają na chwilę a po chwili to samo...jakbym miała dwójkę dzieci a nie jedno...Już mam tego dość...Rozmowy z mężem nic nie dają, po prostu nie mam już sił do niego...

8

Odp: ograniczana przez męża

Facet ma zanizone poczucie wartosci - zna stereotyp faceta - ze musi utrzymac dom i rodzine, wie ze jest calkowitym przeciwienstwem tego, ale ma na tyle paskudny i leniwy charakter, ze nie chce mu sie tego zmieniac, wiec probuje przyrownac Ciebie do swojego poziomu - stad wszechobecna krytyka. Postaw mu sprawe jasno - albo sie ogarnie i zacznie zachowywac odpowiedzialnie i znajdzie prace, albo skladasz papiery o rozwod.

9 Ostatnio edytowany przez Fumiko (2011-03-20 20:47:35)

Odp: ograniczana przez męża

To budzi uznanie i szacunek, co piszesz o swoim dziecku i podejściu do małżeństwa. Wielka odpowiedzialność. Na dłuższą metę nie da się jednak tak budować związku: kiedy jedno wkłada, a drugie tylko wyjmuje,a na dodatek krytykuje cię bez ustanku. Zdecydowanie twój mąż powinien otrzymać od ciebie wyraźny sygnał o tym jak wyobrażasz sobie wasze życie razem. Spokojnie, bez ocen, raczej czego oczekujesz w bliskiej przyszłości niż podsumowanie dotychczasowych braków. Tyle dla niego. A dla siebie warto przemyśleć dlaczego z nim jesteś, co was połączyło kiedyś, a co łączy teraz? Co się stało, że nie jest jak dawniej? Znam wiele związków przeżywających trudną sytuację z pracą, gdzie partnerzy są dla siebie wsparciem. Pozdrawiam.

10

Odp: ograniczana przez męża

@piksidixi , przeczytałem Twoją wiadomość , wyglądasz mi z niej na poukładaną kobietę , ambitną , z tego co piszesz młodą , także nic tylko Cie "rwać i brać" smile Potem przeczytałem piękne komentarze o Twoim mężu , również je rozumiem i się zgadzam , nie rozumiem tylko jednego . Co się stało ,że zostałaś jego żoną ? Jakoś to mi się nie chce ułożyć w całość . Pewnie napiszesz ,że się zakochałaś , to świetnie , ale na prawdę nie widziałaś jaki on jest ? Nikt z boku Cię nie pytał jak wyobrażasz sobie życie z tym facetem ? Czy przed ślubem był zupełnie inny , choć jakoś w to mi się nie chce wierzyć .
Nie chcę nikogo linczować , bo sam niewiele przeżyłem, ale mówienie o odpowiedzialności w momencie podjęcia decyzji(a może nie) o poczęciu dziecka z facetem co do którego ma się takie ciężkie zarzuty , jest moim zdaniem lekkomyślne , co nie zmienia faktu ,że teraz już piksidixi o dziecku myśli , szkoda ,że dopiero teraz , chyba ,że o czymś nie wiemy i relacje z mężem wcześniej były całkiem inne .

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » ograniczana przez męża

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024