Witam. Poszukuje opinii rodziców dzieci, które rozpoczęły edukację szkolną jeszcze w starym systemie edukacyjnym, ale ze względu na wyjątkowy rozwój intelektualny rozpoczęły te naukę z przyśpieszonym obowiązkiem szkolnym. Interesuje minie czy dzieci te przechodziły badania w placówce psychologiczno-pedagogicznej, jak sobie radzą aktualnie z nauką, czy są Państwo zadowoleni ze swej decyzji posłania dziecka wcześniej do szkoły . Pozdrawiam.
1 2011-03-14 23:37:13 Ostatnio edytowany przez ddg5 (2011-03-14 23:39:22)
nie wiem na jakiej zasadzie to się odbywa. w każdym bądź razie nie podoba mi się to że dzieciaczki w wieku 5 lat idą do przedszkola a w wieku 6 do szkoły.
są różne dzieci i według mnie to rodzice powinni zdecydować czy w tym wieku posłać dziecko do szkoły czy do przedszkola
jestem właśnie na etapie zapisu mojego dziecka do zerówki do szkoły(w czerwcu kończy 6lat). chcę ja w ten sposób przygotować ja do 1 klasy i do tego otoczenia.. tą pania którą teraz dostanie będzie miała do trzeciej klasy. maja sale przystosowaną jak w przedszkolu ( dywan na środku, zabawki itp.) a płatności o połowę mniej.. bardzo sobie rodzice chwalą którzy dali tam dziecko w zeszłym roku..
Ale powiem szczerze że ciesze się że moja córka nie musi być jeszcze w pierwszej klasie bo to zdecydowanie za wcześnie w wieku 6ciu lat siedzieć np. 4godz. lekcyjne w ławce:(
Ja jestem zdania, że wcześniejszy obowiązek szkolny to zły pomysł. Bardzo proszę przeczytajcie co na ten temat mają do powiedzenia specjaliści -
"U dzieci w wieku 5 i 6 lat lewa półkula nie jest w pełni rozwinięta. Metody używane w szkole oparte są na logice, analizie i syntezie. Zmusza to lewą półkulę do szybszego rozwoju. W efekcie doprowadza to do zachwiania balansu między półkulami. Lewa półkula zaczyna dominować w pracy mózgu. To jest przyczyną, dlaczego nie dostrzegamy geniuszu naszych dzieci w wieku szkolnym (...)"
>> naszedziecko.net.pl/uniwersytet-rodzicow/360-wczesna-edukacja-szkolna-blokuje.html
To nie jest opinia, lecz naukowo potwierdzony fakt. Dlaczego nauczyciele bez naukowego podejścia chcą decydować o losie mmojego dziecka. Nie uważam, żeby wcześniejsze pójście do szkoły miało by go lepiej przygotować, wręcz przeciwnie.
Dlaczego nauczyciele bez naukowego podejścia chcą decydować o losie mmojego dziecka. Nie uważam, żeby wcześniejsze pójście do szkoły miało by go lepiej przygotować, wręcz przeciwnie.
jestem od ponad 20-tu lat nauczycielem nauczania początkowego.... czy ty myślisz, że my mamy na coś wpływ???
co znaczy: nauczyciele bez naukowego podejścia?
my nauczyciele pracujący z dziećmi.... wiemy swoje..... i co kilka lat zmagamy się z nową reformą..... najczęściej głupszą niż poprzednia.....
większość siedmiolatków ma problemy ze swoimi emocjami, a co dopiero sześciolatki.....
daruj sobie teorie i półkule......
Madzia....
Poszukuje opinii rodziców dzieci, które rozpoczęły edukację szkolną jeszcze w starym systemie edukacyjnym, ale ze względu na wyjątkowy rozwój intelektualny rozpoczęły te naukę z przyśpieszonym obowiązkiem szkolnym. Interesuje minie czy dzieci te przechodziły badania w placówce psychologiczno-pedagogicznej, jak sobie radzą aktualnie z nauką, czy są Państwo zadowoleni ze swej decyzji posłania dziecka wcześniej do szkoły .
opinie rodziców....
z reguły, w związku z faktem, iż była to świadoma decyzja rodziców, poparta opinią.... te dzieci nie odbiegają od reszty i radzą sobie dobrze....
Dziękuje pani Magdzie za opinię co do decyzji wcześniejszego posłania dziecka do szkoły. Czy może pani jeszcze napisać czy w swej karierze zawodowej często miała do czynienia z takimi dziećmi. A może pani się orientuje czy rodzice byli zadowoleni z podjęcia takiej a nie innej decyzji. Z góry dziękuje.
Dziękuje pani Magdzie za opinię
ja pisałam w tym poście do Madzi, że jej zdanie nie do końca jest na temat .....
:D .... zostałam źle zrozumiana.....
czasami rodzice wysyłają swoje dzieci o rok wcześniej, ja znam takich kilkoro..... była to ich świadoma i przemyślana decyzja, więc z pewnością byli zadowoleni..... z reguły były to dzieci mądre, które nie miały problemów w szkole......
na dzień dzisiejszy na pewno nie odbiegają poziomem od starszych dzieci w swojej klasie....
Bardzo dziękuję
ddg5 napisał/a:Dziękuje pani Magdzie za opinię
ja pisałam w tym poście do Madzi, że jej zdanie nie do końca jest na temat .....
:D .... zostałam źle zrozumiana.....
czasami rodzice wysyłają swoje dzieci o rok wcześniej, ja znam takich kilkoro..... była to ich świadoma i przemyślana decyzja, więc z pewnością byli zadowoleni..... z reguły były to dzieci mądre, które nie miały problemów w szkole......
na dzień dzisiejszy na pewno nie odbiegają poziomem od starszych dzieci w swojej klasie....
ale ja napisałam,że nie wiem jak to jest dokładnie ...więc nie rozumiem..po to jest forum,żeby dyskutować..gdyby do mnie należała decyzja to teraz nie posłała bym synka do przedszkola-bo najzwyczajniej w świecie się o niego martwię,boje się jak sobie poradzi..i nie widzę w tym nic dziwnego
jesteś doświadczonym nauczycielem,to może zamiast wytykać komuś ,ze pisze nie na temat naświetl dokładnie jak to wygląda..
w każdym bądź razie nie podoba mi się to że dzieciaczki w wieku 5 lat idą do przedszkola a w wieku 6 do szkoły.
niestety.... już dziś ..... nie masz na to wpływu
w starym systemie była możliwość posłania 6-latka do szkoły... o tym decydował tylko rodzic....
autorka wątku prosiła o opinie właśnie takich rodziców..... nikt jednak nie odpisał..... a wywiązała się dyskusja nie na temat
...więc nie rozumiem..po to jest forum,żeby dyskutować..
jak proszą rodziców dzieci, które wcześniej poszły do szkoły, o głos w dyskusji....... to niech zainteresowani dyskutują...... ![]()
11 2011-03-16 16:42:46 Ostatnio edytowany przez madzia0311 (2011-03-16 16:50:49)
..ale dla mnie jest to temat do dyskusji...bo interesuje mnie to jak to wygląda,że tak powiem od kuchni,
12 2011-03-16 16:49:36 Ostatnio edytowany przez Tisha (2011-03-16 16:52:33)
Witam. Poszukuje opinii rodziców dzieci, które rozpoczęły edukację szkolną jeszcze w starym systemie edukacyjnym, ale ze względu na wyjątkowy rozwój intelektualny rozpoczęły te naukę z przyśpieszonym obowiązkiem szkolnym. Interesuje minie czy dzieci te przechodziły badania w placówce psychologiczno-pedagogicznej, jak sobie radzą aktualnie z nauką, czy są Państwo zadowoleni ze swej decyzji posłania dziecka wcześniej do szkoły . Pozdrawiam.
Ja poszłam rok wcześniej do szkoły, nie było jeszcze tego obowiązku szkolnego, ale miałam starszą koleżankę z przedszkola i bardzo chciałam iść z nią
Mama zabrała mnie do poradni i miałam jakies śmieszne badania - pamiętam, że kazali mi coś rysować, jakieś bawiące się dzieci, wiązać kokardkę, śpiewać i coś tam ulepić. Śmiesznie było bo w przedszkolu uczyli pisać, czytać, taka przedszkolna "zerówka", ale mi zawsze odpuszczali nauki i pozwalali sie bawić, bo przecież byłam rok mlodsza od reszty i miałam jeszcze rok zostać w przedszkolu. Tak więc w pierwszej klasie wylądowałam w wieku lat 6, nie umiejąc nic. Klasę tą ukończyłam z tytułem wzorowego ucznia jako jedna z trzech osób w klasie pełnej 7 latków tak więc nie widzę w tym nic strasznego ![]()
..ale dla mnie jest to temat do dyskusji...bo interesuje mnie to jak to wygląda,że tak powiem od kuchni,
w przyszłym roku (2012) do szkoły pójdą do I klasy wszystkie 6-latki.....
w tym roku (2011) jeszcze zdecydują rodzice, czy we wrześniu poślą do I klasy sześciolatka, czy nie.... mogą, ale nie mają takiego obowiązku.....
jeśli martwisz się, czy twoje dziecko sobie poradzi, to tym bardziej powinnaś go zapisać do przedszkola, żeby już miało okazję uczestniczyć w różnych formach zajęć przygotowawczych......
piszesz, że teraz nie posłałabyś synka do przedszkola..... dlaczego?
madzia0311 napisał/a:..ale dla mnie jest to temat do dyskusji...bo interesuje mnie to jak to wygląda,że tak powiem od kuchni,
w przyszłym roku (2012) do szkoły pójdą do I klasy wszystkie 6-latki.....
w tym roku (2011) jeszcze zdecydują rodzice, czy we wrześniu poślą do I klasy sześciolatka, czy nie.... mogą, ale nie mają takiego obowiązku.....
jeśli martwisz się, czy twoje dziecko sobie poradzi, to tym bardziej powinnaś go zapisać do przedszkola, żeby już miało okazję uczestniczyć w różnych formach zajęć przygotowawczych......
piszesz, że teraz nie posłałabyś synka do przedszkola..... dlaczego?
dlaczego?dlatego,że jestem pewna obaw:( tak zapisałam go do przedszkola ale nie dlatego ze bardzo chciałam a dlatego,że musiałam...wolała bym go jakoś do tego przygotować,pewnie jestem przewrażliwiona.ale dziękuję Tobie bardzo za odpowiedź..
każde dziecko jest inne i każde dziecko inaczej zniesie tą sytuacje
moja rada jest taka: nie martw się na zapas.....
:)
jeśli twoje dziecko wyczuje, że ty się czegoś obawiasz.... jeśli będziesz o tym mówić w jego obecności...... to jemu ten lęk zaszczepisz i będziesz miała problem....
a naprawdę nie masz się czego bać...... ciekawe zajęcia, zabawy z rówieśnikami, dużo ruchu, rysowanie, wycinanie, piosenki, spacery...... same plusy dla rozwoju....
moja rada jest taka: nie martw się na zapas.....
:)
jeśli twoje dziecko wyczuje, że ty się czegoś obawiasz.... jeśli będziesz o tym mówić w jego obecności...... to jemu ten lęk zaszczepisz i będziesz miała problem....
a naprawdę nie masz się czego bać...... ciekawe zajęcia, zabawy z rówieśnikami, dużo ruchu, rysowanie, wycinanie, piosenki, spacery...... same plusy dla rozwoju....
a mogę zadac ci pytanie z innej beczki?
17 2011-03-16 18:03:52 Ostatnio edytowany przez katbe (2011-03-16 18:09:12)
a mogę zadac ci pytanie z innej beczki?
dawaj..... i tak gadamy nie na temat......
:D
madzia0311 napisał/a:a mogę zadac ci pytanie z innej beczki?
dawaj..... i tak gadamy nie na temat......
:D
chciałam sie tylko zapytać w jakim wieku uczysz dzieci?
Madzia, nauczanie początkowe to trzy pierwsze klasy szkoły podstawowej....
dzieciaki mają 7,8,9 lat...... uczę je przez 3 lata.... teraz mam III klasę
Madzia, nauczanie początkowe to trzy pierwsze klasy szkoły podstawowej....
dzieciaki mają 7,8,9 lat...... uczę je przez 3 lata.... teraz mam III klasę
przepraszam nie doczytałam..a jak wy nauczyciele radzicie sobie z dziećmi ,które sprawiają problemy: np.nie słuchają sie są agresywne??
zależy...... szukamy najczęściej sposobów, aby dotrzeć do przyczyn takiego zachowania..... wzywamy rodziców na rozmowy, ustalamy z nimi zasady, stosujemy kary, nagrody...... rozmawiamy i tłumaczymy..... i tak w kółko.....
ale najczęściej.... współczujemy rodzicom......
:( ..... niestety te problemy są odzwierciedleniem problemów w domu.... i takiej a nie innej na nie reakcji dziecka..... ![]()
stąd moje obawy..mój maluszek jest dzieckiem nerwowym:( doskonale zna zasady jakie wprowadziliśmy i zna konsekwencje jeśli nie będzie ich przestrzegał a mimo to dalej robi swoje:( dlatego moje obawy co do przedszkola.
jesteśmy zgodni w związku i,nie negujemy swoich decyzji,konsekwentni no i mały nie jest narażony na jakies stresy...wprowadzilismy system karania i nagradzania...zaczął się sprawdzać ale kiedy jemu się nie podoba to może nawet za złe zachowanie dostac czrna kropę bo on je lubi...
juz ręce rozkładam bo nie wiem co robić
oj faktycznie bardzo odbiegamy od tematu...
PRZEPRASZAM!!
temat rzeka......
jest dużo fachowej literatury...... mnóstwo znajdziesz tez w internecie.......
polecam ci na start:
![]()
dzięki:-)
tak temat poszedł na bok , ale czasami tez tak trzeba, dołączę jeszcze swoje trzy grosze i powiem tak
Mam trójkę dzieci, i żałuję , że żadne z nich nie poszło do przedszkola, bo takowego nie było w okolicy, każde z moich dzieci jest inne i inne potrzeby były dla nich ważne. wiem jedno dziecko potrzebuje obecności rówieśników, a to że Twoje dziecko może ma problemy z "samodyscypliną" to tym bardzie powinno mieć szansę na skonfrontowanie się z kolegami i kolegami w grupie ...a może tego właśnie mu brakuje ...odmienności...
DDg.... przepraszam cię, że podjęłam ten temat nie na temat...... ale tak jakoś wyszło......
już mnie nie ma....
:D
DDg.... przepraszam cię, że podjęłam ten temat nie na temat...... ale tak jakoś wyszło......
już mnie nie ma....
:D
dołączam sie do przeprosin:)