dziwna sytuacja z koleżanką - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » dziwna sytuacja z koleżanką

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

Temat: dziwna sytuacja z koleżanką

witam,

Dziewczyny prosze Was o wielką pomoc - jedynie Wy same jesteście w stanie mi pomoc, bo ja jako facet nie mogę tego pojąć.
Jest laska, znamy się od roku, ale pierwsze zbliżenie mieliśmy z pół roku temu. Kochaliśmy się codziennie przez tydzień, a później spotykaliśmy się po pracy (bo też i razem pracujemy) jakies 3-4 razy w miesiącu u niej, i też się kochaliśmy. To trwało z 2-3 miesiące. Częste pocałunki itd.
Nie powiedziała mi jednak wtedy, że mnie kocha i ja tak samo. Jednak ciągle mówiła, że jestem jej bardzo potrzebny, że bardzo się do mnie przyzwyczaiła i nie wyobraża sobie życia beze mnie. No i wice wersa - ja tak samo powiedziałem.

Wczoraj przeprowadzilismy poważną rozmowę dotyczącą nas samych, bo nikt nie wiedział na czym stoi.

Powiedziała, że po tym tygodniowym maratonie na początku czuła straszne motylki w brzuchu i mnie kochała, ale nie dopuszczała tej myśli do siebie - bo jak sama powiedziała: "nie chciałam niczego popsuć". (wiecie praca razem, potem mieszkać razem - szybko byśmy sie sobą znudzili, a tego nie chce).
Teraz ponoć już dawnooo nie miała tych motylków, ale mimo wszystko dalej mnie całuje. Po co więc to robi?

Ja jej powiedziałem, że też się zakochałem, ale również nie chciałbym tego popsuć.
Jej słowa: "mogłoby być też bardzo fajnie, ale czyż już nie jest fajnie?"
I to jest to - nikt się z nikim nie wiąże, nikt nikogo nie ogranicza i bardzo luźno siebie traktujemy. Takie luźne traktowanie i tak nas ciągnie ku siebie.

Jeśli zrobimy krok w tył, to musielibyśmy się do siebie zrazić (a tego nie chcemy). Jeśli zrobimy krok w przód to może nas to zbyt dużo kosztować (i tu znów przytocze jej słowa: "mogłoby być też bardzo fajnie, ale czyż już nie jest fajnie?"). Dlatego postanowiliśmy pozostać na tej samej linii.

Jak Wy to widzicie, czy to ma sens?
Najgorsze jest jednak to, że odzywa się w nas zazdrość - i to jest dziwne przy takim traktowaniu. Jak ja ją widzę z jej znajomym to mnie szlag trafia... nie mogę przestać o tym myśleć i to mnie trochę boli.
Co z tym zrobić?

No i jeszcze raz pytanie: po co mnie całuje, skoro jak mówi już nie ma tych motylków i nie dopuszcza do siebie myśli o miłości?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: dziwna sytuacja z koleżanką

Wolny związek jak dla mnie nie ma żadnego sensu, bo związek to 2 osoby, a nie możliwość spotykania się z innymi partnerami/osobami. Możliwe, że owe motylki były spowodowane ekscytacją. A zazdrość wynika tylko z jednego, moim zdaniem pojawia się wtedy gdy jedna osoba czuje coś do drugiej wink
Proponuje poważnie porozmawiać i zadecydować w którym kierunku idziecie. Sam potwierdzasz, że cofając się możecie się do siebie zrazić czego nie chcecie, natomiast iść na przód wątpię aby dużo kosztowało? Przecież nie przypłacacie to wolnością, a dajecie sobie możliwość bycia oficjalnie razem. Pozostając w układzie w jakim teraz jesteście ukazuje jedynie otwarty związek bez zobowiązań. Skąd pewność, że się sobą znudzicie jak będziecie razem?

3

Odp: dziwna sytuacja z koleżanką

Ale już teraz jest idealnie, więc po co się wiązać?
Ona nie chciała by się powiązać, bo nie chce jakiś ograniczeń mieć. Ciągłe wypytywanie "kto to?", "co robisz?", "gdzie idziesz?", "z kim tyle gadasz?" jest na prawdę bardzo wkurzające (wiem po moich byłych), a takie luźne powiązanie jest zupełnie inne.
Poza tym jak mnie już nie kocha, to po co miałaby się ze mną wiązać?

4

Odp: dziwna sytuacja z koleżanką

Spróbuj jej powiedziec że lepiej będzie jak nie będziecie sie widywali i lepiej to zakończyć to zobaczysz że motylki wrócą smile ponieważ koleżanka teraz czuje się zbyt pewnie a jak poczuje że może Cię stracić to zobaczysz że się odmieni. Wiem to Z doświadczenia. Rozstałm się z chłopakiem bo stwierdziłam że go nie kocham i nie ma co się męczyć. Byłam święcie przekonana o tym. Teraz minęło już 8 miesięcy jak nie jesteśmy razem a ja bardzo za nim tęsknię sad. Ale niestety co sie stało to się nie odstanie

5

Odp: dziwna sytuacja z koleżanką

Dussia - my razem pracujemy, więc chcąc nie chcąc musimy się dziennie widywać...

6

Odp: dziwna sytuacja z koleżanką

Dalej pytanie - po co mnie całuje?

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » dziwna sytuacja z koleżanką

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024