Zawsze obejrzyj się za siebie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Zawsze obejrzyj się za siebie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

Temat: Zawsze obejrzyj się za siebie

Opowiem Wam niesamowitą historię, która przytrafiła się mojej koleżance. Mieszkamy w małym powiatowym miasteczku na południu Polski. Żeby nie siać paniki - nie zdradzę dokładnie gdzie. Razem z moją koleżanka dojeżdżamy 20 km codziennie do większego miasta wojewódzkiego do pracy. Wymieniamy się - raz jadę ja, raz ona samochodem. W tamtym tygodniu zachorowałam i byłam 3 dni na zwolnieniu - moja koleżanka jeździła więc sama. Teraz w październiku szybko robi się ciemno. A nam zdarza się czasem zostać godzinkę czy pół po godzinach także 18/19 to często nasz czas powrotu. No wiec we wtorek koleżanka wracała koło 19 z pracy sama (bo ja byłam chora) U nas jest bardzo dużo lasów i jest taki odcinek ,że z 1O minut jedzie się lasem ciągle. Koleżanka wjechała więc w las. Było już bardzo ciemno. Ale przemierzałyśmy tą trasę tysiąc razy - więc jechała spokojnie i pewnie. Nagle gdzieś w połowie drogi musiała zahamować bo na drodze leżał duży konar drzewa. Nie miała szans go ominąć. Na drodze było ciemno, sami wiecie jak to na powiatowych drogach o tej porze- głucho i ciemno i nikogo nie ma jak trzeba, wiec musiała liczyć na siebie. Wysiadła, włączyła światła i zaczęła odsuwać ten konar. Jest fest babką więc dwie minutki i było po bólu. Wsiadła z powrotem do samochodu. Nie ujechała pół minuty jak nagle za nią jakiś samochód podjechał na tył jej samochodu bardzo szybko i zaczął świecić jej długimi światłami oślepiając. Nie chciał jej wyprzedzać i co chwila tylko oślepiał tymi długimi światłami. Przyspieszyła - on też przyspieszył, zwolniła żeby ją wyminął, ale jadący za nią samochód też zwolnił. Przestraszyła się bo wyglądało to tak jakby ją po prostu ścigał. Zadzwoniła do męża ,że już dojeżdża do domu ,ale ,że ktoś ja goni i żeby wyszedł przed dom bo się boi ( do ich domu prowadzi jeszcze nie całkiem zamieszkała ulica przez pola- generalnie mieszkają na peryferiach ) Dojechała do domu , wjechała na podwórko i wybiegła z samochodu - mąż już na nią czekał. Samochód , który za nią jechał zatrzymał się przed jej domem. Była bardzo wystraszona, cała się trzęsła i zaczęła krzyczeć do męża, że to ten samochód.Generalnie kompletnie puściły jej nerwy. Podeszli do tego samochodu. Z samochodu wysiadła para. Mąż mojej koleżanki też trochę się zdenerwować wtedy no i zaczął do nich wołać czego chcą i czemu mu straszą żonę - mogła się przez nich zabić, uciekając. Parka, taka w średnim wieku, podbiegła i zaczęła tłumaczyć. Jechali do domu z urlopu i nagle zauważyli ,ze na drodze stoi oświetlony samochód ( to był samochód mojej koleżanki)  i jakiś facet wylatuje niemal kucając z lasu, otwiera drzwi z tyłu wozu i wślizguje się do tego stojącego wozu. Wydało im się to co najmniej dziwne. Bo robił to bardzo po kryjomu jakby przed kimś się chowając. Podjeżdżając bliżej zauważyli wsiadająca koleżankę, ale faceta na tylnym siedzeniu, gdzie powinien był siedzieć - jeżeli jechał razem z wsiadająca kobieta, już nie. Byli już bardzo blisko i stwierdzili, że coś jest nie tak. No bo gdzie ten wsiadający facet, no nie ? Zapalili długie światła i wtedy zauważli ,że ten facet podniósł ręce jakby chciał coś zrobić kierowcy. Zaczeli świecić długimi światłami i on się wystraszył i znów położył czy chował na tym siedzeniu. I tak kilka razy. Niestety moja koleżanka wtedy przyspieszyła bo się ich wystraszyła - więc zaczęli ją gonić. Zdali sobie sprawę, że jadąca kobieta może być w niebezpieczeństwie.No więc pojechali za nią. W sumie byli w szoku no bo nie byli pewni na sto procent, nie wiedzieli co robić czy trąbić, czy wzywać policję, mieli tylko nadzieję ,że moja koleżanka gdzieś stanie na chwilę. Dlatego tak szaleli z tymi światłami. Po ich wyjaśnieniach wszyscy podbiegli do samochodu. Drzwi tylne były otwarte. Na siedzeniu nie było faceta. Ale był kawałek sznura. Morderca najprawdopodobniej chciał moją koleżankę udusić, albo zacząć dusić i zmusić do zjazdu w las, a resztę sami sobie odpowiedzcie ... nam ta historia zmroziła krew w żyłach. Dziewczyny napisałam ja po to ,żeby was ostrzec. NIGDY. Przenigdy nie zatrzymujcie się po ciemaku na drodze !!! I zawsze jak wsiadacie do samochodu - obejrzyjcie się za siebie !

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zawsze obejrzyj się za siebie

.. dobrze, że nie mam prawka hmm Wiesz co Helenko, teraz to ja bym się bała jechać nawet z kimś tą drogą hmm Jednym słowem takie historie zawsze mnie przerażały.. a czy Twoja koleżanka nie widziała choćby tych rąk, które ten człowiek chciał na nią podnieść ?

"...a także ludzie pomniejsi, pasikoniki i ważki.. Lampy, puste ramy i grzechotki mają swoją wieczność.. I są raz na zawsze..."

3

Odp: Zawsze obejrzyj się za siebie

brrrrrrr. straszne

Świat to potwór zębaty, gotowy gryźć, gdy tylko zechce.
Reklama

4 Ostatnio edytowany przez atina (2008-10-19 13:28:13)

Odp: Zawsze obejrzyj się za siebie

Aż mi ciarki przeszły po plecach.:O straszne...
Myślę ,że to nie był przypadek że ten konar tam leżał......

  Miłość - to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń - to jedna dusza w dwóch ciałach. A gdy miłość łączy się z przyjaźnią, powstaje wówczas jedność podwójna i zupełna.
Odp: Zawsze obejrzyj się za siebie

okropneee hmm niektorzy ludzie sa naprawde nieobliczalni...teraz chyba rzeczywiscie zaczne sie ogladac za siebie zanim rusze...

"Prosiłam o wszystko by cieszyć się życiem,
Dałeś mi życie bym cieszyła się wszystkim."


<3
Reklama

6

Odp: Zawsze obejrzyj się za siebie

Ansja- moja koleżanka była tak zestresowana tym samochodem za nią ,że nic nie widziała. Zresztą te świtała ją oślepiały bardzo. Mnie dziwiło ,ze nic nie wyczuła, no nie wiem , jakby ktoś za mną siedział to jakoś bym to chyba wyczuła ... ale to wszystko trwało kilka minut więc wiecie akcja była szybka. My obstawiamy, że ten konar położył ten koleś !!! Nie ma innej opcji, bo skąd nagle konar na środku drogi- teraz już nie ma burzy ani nic.

7

Odp: Zawsze obejrzyj się za siebie

W ten sam sposób zaczyna się pewien film, horror "Urban Legend", na polski "Ulice strachu"  ;-)

A tę historię, jakoś, jakoś dziwnie podobną do tej, czytałem już na wikipedii.

Nosi tytuł: Zabójca na tylnym siedzeniu.

A oto link...
pl.wikipedia.org/wiki/Zab%C3%B3jca_na_tylnym_siedzeniu

Hm, to już chyba piąta legenda miejska na tym forum.

Dziewczyny, co się z Wami dzieje?

8

Odp: Zawsze obejrzyj się za siebie

Wiesz co nie wiem kim jesteś, lae mogę zadać to samo pytanie ? co się z Tobą dzieje. Nie przyszło ci do głowy ,ze ten koleś chciał napaść na moją koleżankę tez mógł ten film oglądać  - jeżeli twierdzisz ?że to historia z filmu ? i czerpać z tego inspiracje ? Moja koleżanka jest zbyt poważną osobą żeby sobie coś takiego wymyślić !

9

Odp: Zawsze obejrzyj się za siebie

Skoro "koleś" oglądał film, to powinien wiedzieć, że nie warto chować się na tylnym siedzeniu, ponieważ zawsze znajdzie się jakiś samochód, który będzie oślepiał z tyłu długimi światłami i w ten sposób uniemożliwić mu dokonanie krwawego morderstwa.
Jeśli zajrzysz na stronę... a co mi tam - skopiowałem z wikipedii, czytaj tutaj:

"Zabójca na tylnym siedzeniu (ang. Killer in the backseat) ? miejska legenda popularna na terenie USA oraz Wielkiej Brytanii. Początek dał jej w 1968 roku Carlos Drake, jednak wiele osób twierdzi, że pochodzi ona już z 1964 roku.

Bohaterką legendy jest zazwyczaj kobieta śledzona przez dziwny samochód lub ciężarówkę. Zagadkowy kierowca używa "długich" świateł, trzyma się bardzo blisko pojazdu kobiety, czasem nawet taranuje go wjeżdżając w tylny zderzak. Kiedy bohaterka legendy w końcu dociera do celu podróży, uświadamia sobie, że śledzący ją kierowca próbował ostrzec ją przed mężczyzną (mordercą, gwałcicielem lub psychopatą), który ukrywał się na tylnym siedzeniu jej pojazdu. Za każdym razem, gdy przymierzał się on do ataku, kierowca jadący za nią uniemożliwiał mu jego wykonanie".

Warto by jednak poważnie porozmawiać z koleżanką. A może... ;-)

10

Odp: Zawsze obejrzyj się za siebie

ufffffffff jak dobrze,że ja jeżdżę do pracy rowerem!!!!!!!!!!!

11

Odp: Zawsze obejrzyj się za siebie

Przerażają mnie takie historie...
Powiem tak... jest naprawdę wielu, że tak brzydko powiem, "świrów" na tym świecie... i nie wykluczone, że przytrafiło się to tej koleżance... Co z tego, że ta historia już została opowiedziana miliony razy? Czy to wyklucza ponowne jej wydarzenie?

Nigdy mnie nie kochał ? szepcze ? podły kłamca.
Skąd wiesz? ? pytam ? Ktoś mówi Ci, że jest noc. Pokazuje księżyc. Po dwunastu godzinach nazwiesz go kłamcą?

12

Odp: Zawsze obejrzyj się za siebie

Robertlit - rozmawiałam z koleżanką - to nie jest kłamstwo ! W życiu by mnie nie okłamała - zresztą dziewczyna robi aplikację i serio nie w głowie jej jakieś wymyślanie bajek ! Napisałam to tylko ku przestrodze dla innych kobietek -  w dobrej wierze. Co z tym zrobicie - nie mam na to wpływu, ale zaręczam , że ta historia zdarzyła się na prawdę.

13

Odp: Zawsze obejrzyj się za siebie

Bez względu na to czy ta historia jest prawdziwa czy nie, budzi groze i jest przestrogą.

'Ze wszystkich życiowych tragedii miłość jest tą największą i tą najpiękniejszą.'

14

Odp: Zawsze obejrzyj się za siebie

Wiecie co dziewczyny?:)Parę miesięcy temu koleżanka opowiedziała mi dokładnie TAKA SAMĄ historię:):)::)Podobno zdarzyła sie jej sąsiadce. Komentować więc nie będę. Macie swoje rozumy:)
Aga

15

Odp: Zawsze obejrzyj się za siebie

Witam. Niemal identyczna sytuacja miała miejsce na północy Polski w Szpęgawsku, blisko Starogardu Gdańskiego. Leżał płaszcz na ziemi, kobieta wyszła i wskoczył jakiś świr. Tir to widział i trąbił i machał długimi światłami, kobieta dojechała do najbliższej stacji w Starogardzie, tir również. Świr wybiegł zostawiając pasek na tylnym siedzeniu...

16

Odp: Zawsze obejrzyj się za siebie

Ściema jak się patrzy. Sam fakty- gdyby ją udusił jak jechała spowodowałby wypadek w którym by zginął.Bzdura!

17

Odp: Zawsze obejrzyj się za siebie

TO TYLKO ŁAŃCUSZEK!!!! !! !! !!!! GŁUPOTA DO POTĘGI ENTEJ!!!!!!

18

Odp: Zawsze obejrzyj się za siebie

nie wiem jakoas dziwna ta historia ale chyba nie niesamowita ale milo sie czytalo;-)

19

Odp: Zawsze obejrzyj się za siebie

historyjki z serii Czarna wołga która porywa dzieci.

20

Odp: Zawsze obejrzyj się za siebie

Historia bardzo realistyczna.

Nie przezylam na szczescie takiej ale ... balam sie, ze taka wlasnie moze mi sie przytrafic.
Kilka dni temu...
Swieta Bozego Narodzenia....
Wyjechalismy do rodziny, 400 km od miejsca zamieszkania.
Rodzice mojego meza mieszkaja na wsi, od nich do domu mojej mamy w innej miejscowosci, jest 25 km.
Maz zostaje zawsze u swoich rodzicow, a ja z dziecmi jade dalej, do swoich.
Od mojej mamy pojechalam do meza, odwiedzic tesciow, pogadac, sama bez dzieci... zostaly u mojej mamy.
Oczywiscie gadu, gadu i zrobilo sie pozno.
Tradycyjnie juz zaczely sie rozmowy o duchach itp, super, uwielbiam ale jak nie trzeba pozniej jechac autem, samemu.
Auto stalo przed brama, zamkniete.
Okolica ciemna, dookola lasy, pola, domy mozna policzyc na palcach.
Nie jestem bojazliwa, wsiadam do auta, daje caluska mezowi na do widzenia, do jutra, macham tesciom, odjezdzam.
Jade przez pola, lasy, plna droga zmierzam do glownej drogi.
I jak tak sobie jade przypomnial mi sie horror, wlasnie ze kobieta wsiadla do samochodu nieswadoma, ze ma pasazera na tylnym siedzeniu, kto dybie na jej zycie.
Ciary mnie przeszyly.
Zatrzymalam sie zeby sprawdzic, czy z tylu na pewno nikt sie nie ukryl.
Nie wiem co bym zrobila gdyby ktos tam byl ale bylo pusto.
Pojechalam.
Wieksza czesc drogi prowadzi przez las, mimo, ze niby droga glowna . Przez caly czas zastanawialam sie, co zrobie, jesli nagle na drodze zobacze kogos stojacego, co gorzej lezacego w poprzek, tak ze nie mozna jechac dalej, nie ma mozliwosci ominiecia go, albo konar jak w opowiesci powyzej... brrrrr   czy zatrzymam sie, czy rozpedze sie jeszzce bardziej, czy stane zeby za chwile ruszyc z piskiem i zaczac uciekac?
Dzieki Bogu nic takiego sie nie wydarzylo ale warto pomyslec o tym, bo kiedy taka sytuacja sie wydarzy, a nikt nie ma pewnosci, ze nie, bedzie za pozno na rozmyslania.

Zeby dopelnic opowiesci dodam, ze moj maz kilka lat temu wracal pozno z pracy, jechal przez las.
Nagle zobaczyl, ze na ulicy lezy czlowiek, zaswiecilo mu sie w glowie czerwone swiatelko, cos jest nie tak...
Zatrzymal sie... ale nie wysiada.
Na szczescie jezdzi zawsze zamkniety od srodka, ja tez.
A tu nagle, jak spod ziemi samochod otoczylo kilku facetow, i zaczeli sie dobijac, facet lezacy wczesniej na ulicy oczywiscie wstal, maz w tym czasie wrzucil wsteczny izaczal jechac do tylu po czy nagle zmienil na jedynke i z piskiem do przodu.
Facet ktory wczesniej lezal na ziemi, stal jeszcze w tym miejscu odskoczyl na bok, zeby uniknac zderzenia z autem, a maz zlany potem, z trzesacymi sie rakmi i nogami uciekl.
Dlatego ja zawsze mam takie mysli kiedy jade przez niezbyt ciekawe rejony, szczegolnie po ciemku.


Tak wiec sami widzicie, ze takie historie to nie bzdury, moga przydazyc sie kazdemu i wszedzie.
Warto choc troche zastanowic sie nad tym i choc w niewielkim stopniu miec plan, co wtedy zrobie?


A facet w aucie kolezanki, ktorej przydazyla sie ta historia, wcale nie musial jej od razu udusic, jak ktos pozniej pisal, spowodowac wypadek i samemu zginac, dlatego wg kogos to glupia historia,  scenariuszy moze byc baaaaaaaaaardzo duzo, no chyba ze komus naprawde brak wyobrazni.
Pozdrawiam i badzie zawsze czujni.

21

Odp: Zawsze obejrzyj się za siebie

Sabina, w opowiadaniu "Zawsze obejrzyj się za siebie", główny wątek i siła napędowa fabuły opiera się na założeniu, że morderca ukrywa się na tylnym siedzeniu i ktoś próbuje ostrzec kierowcę, a potem znajduje się pozostawione narzędzie (nóż, siekiera, sznur, pistolet etc.), a nie na tym, że w lesie ktoś-coś leży i zmusza do zatrzymania się pojazdu. O konarach, przewalonych drzewach, leżących osobach na poboczu etc. jako sposobach wymuszenia postoju, wiadomo już dawno. Obejrzyj jeszcze raz stary, poczciwy serial "Janosik" - tam zawsze coś na drodze blokuje przejazd karocy... Albo "Robin Hood"... A współcześnie, wszystkie filmy akcji, gdzie napada się na konwój przewożący pieniądze z banku, też opierają się na podobnej, "przestępczej tradycji" - przewalone drzewo, zepsute auto na środku drogi, czerwone światło na skrzyżowaniu itp.

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Zawsze obejrzyj się za siebie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016