laski kochane!
co mam zrobic aby moja zabka przespala choc z 4 godz w nocy??
Karmie piersia..w dzien potrafi przespac 3-4 godz, natomoast w nocy budzi sie co 2 godz z zegarkiem w reku!!
Mam podac modyfikowane?? wtedy moje piersi wybuchna:))
nie dawaj modyfikowanego tylko na noc odciągnij pokarm pewnie przed snem karmisz po kąpieli dzidzia jest zmęczona i dużo z piersi nie zje z butelki wyciągnie więcej moja córcia z piersi mając 3 m-ce jadła ok 80 100 a z butli wieczorem po kąpieli i 150 potrafi wypić wtedy śpi całą noc do 6 rano
Pozdrawiam spróbuj może się uda pospać ![]()
Jak powiedział mi ktoś kiedyś : Jedynie człowiek z punktu widzenia ssaków jest nienormalny - po urodzeniu oseska wyrzuca go zlegowiska do łózeczka dla własnej przyjemności, każdy inny ssak przebywa w nocy ze swoimi młodymi" ![]()
Ja spię z małym. Budzi sie daję pierś, pochlipie parę łyków i zasypia.
Tak robiłam z 1 synem i tak robię z drugim.
Moja Alicja też budziła sie co 3-4h czasem częściej w nocy ale chyba to normalne na początku. Ja karmiłam ją po kąpieli, ale nie zauważyłam żeby była zmęczona ciągnęła tak że tylko mlaskanie było słychać. Ja też jak Kyntia brałam małą do łóżka. Nawet teraz jak się budzi o 5 na ranne karmienie zostaje z nami strasznie lubi się budzić przy nas a ja mam spokój. chym tylko nie wiem jak będzie z odzwyczajaniem. Kyntia miałaś z tym problem? Nie dawaj dziecku mleka modyfikowanego bo zaburzysz mu cykl ssania Twojej piersi owszem prześpi więcej czasu wiem coś o tym bo jeszcze w szpitalu dostała mała raz od położnych mleko bo miałam jeszcze słabą laktacje i powiem że jak te nocy nigdy tak ładnie nie spala ![]()
Moja córka ma ponad 2 lata i nadal nie mogę się wyspać. Słoneczko budziło się od początku co 1 lub 2 godz. Najpierw ją odkładałam do siebie ale później nie miałam już na to siły i niestety większość nocy spała z nami. Dopiero po roku jak ją odstawiłam od cyca to było trochę lepiej. Mój wniosek jest taki, że czasem po prostu trzeba zacisnąć zęby:)
tylko nie wiem jak będzie z odzwyczajaniem. Kyntia miałaś z tym problem?
Żadnego
więc mam cichą nadzieję że z drugim tak samo będzie.
Kupiliśmy łózko "takie dorosłe" i przystawilismy zagłowkami nasze i dziecka.
Kładłam się koło niego, zasypiał szłam do siebie. Po pewnym czasie było rytuałem że mama kładzie się do łóżka razem z nim a on zasypia. Jak miał juz coś koło 2 lat przestawiliśmy łóżko do dziecinnego pokoju. I bez krzyków sam zostawał, wystarczyło przyjść poczytać bajkę.
Nie powiem że na początku nie pchał się z powrotem do nas ![]()
Pozwalałam mu nad ranem. Miło jest przytulić się do takiego małego ciałka. Teraz ma 10 lat i chyba by mnie wyśmiał jakbym chciała sobie pocharczeć koło niego ![]()