niewierność?? czy ... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » niewierność?? czy ...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

Temat: niewierność?? czy ...

Witam wszystkie Panie kture czytaja moja "bajkę"
Opisze moją historię..i licze na pomocne rady..
Jestem z moim mężem od roku w małuzeństwie..miałam nadzieje że wszystko mi sie w życiu ułorzy i wkońcu będę naprawde szczęśliwa..bo w popszednim zwiazku to bylo wszystko za wszesnie..
kuuurcze...Zaczelam byc z Kamilem zaraz po zerwaniu z Chlopakiem..więc klin klinem. szczerze mowiac..bardzo cierpialam po zerwaniu..wiec nie staralam dbac sie o ten zwiazek,to raczej on dawal od siebie a ja tylko bralam i teraz patrzac z perspektywy czasu, chcialam  znowu byc kochana.spotykalismy sie codziennie,Kamil zrezygnowal dla mnie z pracy za granica..bylam wtedy bardzo szczesliwa..bo czulam ze chce zeby nam wyszlo..no i tak wlasnie sie stalo.. po 1,5 roku spotykania zaszlam w ciaze..i wlasnie wtedy,jakby czar prysl,Kamil zrobil sie pewny siebie,myslal chya ze mnie usidlil,bo nie znam innego slowa na ta cala sytuacje..za dwa miesiace pobralsmy sie a za kolejne miesiace urodzilam mu syna.aktualnie jestesmy rok po slubie a ja nie wiem co mam juz robic z tymi moimi myslami..
Kłucimy sie z Kamilem o naprawde durne sprawy,np o to zenie poswieca dziecku odpowiednio duzo czasu,bo naprawde tak uwarzam,ale sa tez "Draki" bez opamientania..np- Kamil wie ze nie chce bys za granica..bo teraz tu aktualnie mieszkamy ale mowi ze rodzina powinna byc razem.
ostatni padly slowa odemnie bardzo ciezkie takie jak rozwod..bo nie czuje sie szczesliwa..tylko nie wiem czy to z powodu tego ze mieszkam tam gdzie nie chce, czy z tego ze klucimy sie nie ustannie..a pszeciez mamy synka..nie chce zeby cierpial,patrzac jak rodzice ZNOWU sie kluca..
w tym wszystkim najgorsze to to,ze ja ciagle czuje cos do mojego ex..zawze to wiedzialam ale liczylam na to ze zastapie to uczucie czyms nowym..sama nie wiem bo wtedy bylam niedojrzala..pisze tak bo wiem ze teraz wiele spraw poukladalabym inaczej ..bardzo dojrzalam bedac mama..ale chyba nie na tyle bo nie wiem co robic z tym wszystkim.
prosze o rady...

2

Odp: niewierność?? czy ...

metoda klin klinem  jak sama koleżanko widzisz nie działa zbyt długo.współczuje tobie ,bo nie ma dobrych rad  na taką sytuację.jedyne co mogę ci napisać ,że  chodzi już tylko o was ale jest dziecko ,które niczemu nie zawiniło a na pewno zasługuje na szczęśliwy,spokojny dom .zrób sobie rachunek sumienia,ugotuj coś dobrego,zrób się na bóstwo i POROZMAWIAJ SZCZERZE z mężem o swoich uczuciach.
głowa do góry,będzie dobrze !!!!!!!

3

Odp: niewierność?? czy ...

aha...nie opisalam tego jak odnosimy sie do ciebie..a raczej jak maz zaczal zwracac sie do mnie ..padly slowa ze "mam jakiegos innego..ze mnie dupa swedzi..ze mi je*ie" i takie podobne epitety.. ja nie  zaczelabym nigdy ponizac..dla mnie w zwiazku powinien byc szacunek.Mysle ze to obrona i dlatego nie jestem dluzna..
nie opisalam takrze tego ze Kamil mial i ma nadal duzy problem z hazardem..szkoda tylko ze ja o tym nie wiedzialam przed slubem..oszukuje mnie mowiac ze nie gra,gdy ja dobrze wiem co jest grane..i nawet mu to udowodnilam..ale prosto w oczy potrafi łgac! mam tego dosc..dosc oklamywania..ale psdzeciez ja tez nie jestem do konca z Nim szczera..czy to wlasnie jest to..?

4

Odp: niewierność?? czy ...

Czyli coo? sugerujesz zebym powiedziala mu o swoich uczuciach..ze nadal czuje cos do ex?

5

Odp: niewierność?? czy ...

Kamil dla Ciebie był plastrem na rany. a to nie jest odpowiedni fundament na małżeństwo. Ale cóż rozlało sie mleko i tyle.

Piszesz że zmienił się gdy zaszłaś w ciążę. Myślę że  chłopak nie czuł tego w ten sposób że jesteś już "jego", ale być może poczuł sie osaczony. Bardzo ładnie że poczuł się do obowiązku bycia ojcem. Ale widzę że swoją frustrację teraz wyładowywuje na Tobie.
Może cała ta sprawa z dzieckiem i szybki ślub przytłoczyły go a on na to nie był gotowy.
Można przecież ze ślubem zaczekać jakiś czas. Ale takie gdybanie też nic nie załatwi.

Jego zmiana zachowania i to jak się do Ciebie odnosi jest przejawem jego niedojrzałości emocjonalnej. Brakiem szacunku.
Piszesz że się kłócicie a macie synka i nie chcesz aby dziecko to widziało.
Powiedz mu to. Powiedz mu tez że żądasz szacunku, chociażby za to że jesteś matką jego syna i go wychowujesz, wydałaś go na świat.
Kłótnie o pierdołki zdarzają się w każdym małżeństwie częściej lub rzadziej. Ale nie jest to podstawą do tego aby kogoś gnoić psychicznie.
Ty natomiast musisz zapomnieć o swoim ex, pomyśleć o sobie i synku jeśli nie o swoim mężu. Bo jeśli dalej będziesz żyła przeszłością uwierz mi żaden związek Ci nie wyjdzie.

6

Odp: niewierność?? czy ...

Ja też wyszłam za mąż z powodu ciąży byłam wtedy młoda miałam 21 lat i tez nie kochałam mojego męża tak mi się wtedy wydawało. Powiem ci że gdybanie co by było gdyby nie ma sensu. Pamiętaj że życie płynie. Mogę ci powiedzieć co ja zrobiłam żeby pokochać swojego męża z którym jestem 8 lat po ślubie i okazało się nagle że jesteśmy idealnym małżeństwem a do tego jestem cholernie szczęśliwa że mam właśnie jego. Początki były bardzo trudne awantury wieczne zarzucanie sobie rzeczy które tak naprawdę nie miały żadnego znaczenia po prostu kłóciliśmy się o wszystko. Myśleliśmy nawet o rozwodzie, ale w pewnym momencie przyszło opamiętanie po co to robimy i na własne życzenie utrudniamy sobie życie. No i zaczęłam go słuchać co lubi jakie ma pasje zaczęłam zwracać uwagę na to co wiedziałam od dawna ale dopiero teraz postanowiłam swoją uwagę skupić na nim i pokazać mu że znam jego pragnienia marzenia i w miarę możliwości będę je realizować. Wiem można powiedzieć włażenie facetowi w d... a on nic w zamian nie da. I tak było na początku. Byłam bardzo tym zirytowana że daję siebie na 100 % a nic nie dostaję. I nagle oświeciło mnie że facetom trzeba wyłożyć kawę na ławę inaczej nic nie zrozumie. I zaczęłam rozmawiać piszesz że twój mąż ma problemy z hazardem  mój z kolei widział tylko samochody z którymi nigdy nie udawało mi się wygrać. Ale rozmowa SPOKOJNA rozmowa a nie wykrzyczenie sobie działa cuda. Mój mąż zawsze po pracy szedł do garażu, co doprowadzało mnie do szału ale postanowiłam rozegrać to na spokojnie bo moje wrzaski zarzuty działały wręcz odwrotnie. Więc jak szedł do garażu to zostawiałam na samochodzie liścik czekam na ciebie za 40 min w ł.... i mój kochany maż był za 30 min a nie jak zwykle po kilku godzinach. Takich różnych małych ale ważnych rzeczy dla rozpalenia uczucia robiłam bardzo dużo. Na początku było to tylko jednostronne ale teraz mój mąż potrafi mnie tak zaskoczyć a uwierz mi nigdy bym go o to nie podejrzewała. Proponuję ci daj siebie na 100 % i nie zastanawiaj się czy warto czasami trzeba zagryźć zęby i do przodu. Macie fajnego malucha który powinien być waszym motorem napędowym. I nie myśl o byłym.  Roztaliście na pewno nie bez powodu i nikt nie da ci gwarancji że twoje życie było by usłane różami gdybyś z nim była. Więc nie rozczulaj się nad sobą i weź życie w swoje ręce.
POWODZENIA

7

Odp: niewierność?? czy ...

Witaj smile

Ja jestem też rok po ślubie i zdarzają nam się kłótnie jednak zawsze staram się nie krzyczeć przy dziecku. Mimo tego, że Alicja ma dopiero cztery miesiące to psychika takiego maleństwa juz się klaruje. Dlatego zawsze pomyśl najpierw o tym by dziecko słyszało jak najmniej z waszych nieporozumień. Spróbuj przede wszystkim sama sobie to jakoś ułożyć, przemyśleć jak wziąć los Twojej rodziny w swoje ręce bo szczera rozmowa i działanie dla ratowania związku zawsze jest cenne nie będziesz miała wyrzutów sumienia, że nic nie zrobiłaś. Ja zapraszam męża jak się pokłócimy na romantyczną kolacje którą sama zrobię a potem jak mała spi do wanny z gorącą wodą pełną piany a łazienka oświetlona jest tylko świeczkami to naprawdę nas łączy i pomaga się dogadać. Zastanów się czy jesteś wstanie ratować małżeństwo dala siebie i dziecka i zbliżyć się do męża??

Całuje Aska

8

Odp: niewierność?? czy ...

Rozmawiałam bardzo powarznie z mezem.. pszedstawilam mu wsztstko tak jak radzilas.."kawe na lawe" i jak narazie stara sie..a pszynajmniej prubuje.. to dobry pomysl z tym chwytem na "łużko"  tyle ze ja zadko kiedy mam ochote na.. i szczeze,to jak juz dochodzi do tego..to cieszy sie jak dziecko..  wink
Mam nadzieje ze terazniejsze działania Moje i zarono Kamila poprawia nasze relacje w zwiazku..i Nasz syneczek bedzie naprawde szczesliwy ze ma kochajacych sie rodzicow.
A Wam bardzo dziekuje za rady..:* pozdrawiam i zycze powodzenia w zyciu.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » niewierność?? czy ...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024