Moja mama chce wziąć ślub z jej partnerem z którym się zna półtora roku i planują dziecko. Ja mam brata i nie chcę mieć rodzeństwa jestem już dorosła a brat starszy ode mnie, a nasz ojciec zmarł 5 lat temu. Mieszkam jeszcze z mamą bo chodzę do szkoły. Mama z Nim nie mieszkała, a chyba podstawą poznania się w całości jest zamieszkanie a później planowanie przyszłości. Kłócę się z mamą od pewnego czasu, a z Nim nie rozmawiam, nawet brat się z tym nie zgadza ale nie pokazuje tego. Brat studiuje i jest raz w miesiącu w domu i tego nie widzi. Mama przyjmuje kilka postaci jak jest ze mną, z nim lub znajomymi. Nie umiem sobie z tym poradzić? Co mam robić?
Dlaczego nie chcesz, aby Twoja matka zorganizowała sobie jeszcze życie? Co masz przeciw temu?
Zachowujesz się trochę egoistycznie. Dlaczego nie chcesz aby mama ułożyła sobie życie na nowo? Jesteś zazdrosna? Czy ten mężczyzna nie szanuje Twojej mamy?
Jeszcze mieszkacie razem, ale za jakiś czas być może i Ty wyjdziesz na studia, a Twoja mama zostanie sama... Postaw się w jej sytuacji.
Kasia,skoro jestes lub uwazasz sie za osobe dorosla to pozwol Twojej Mamie ulozyc sobie zycie po swojemu.
Tobie nie musi ojczym sie podobac ,wystarczy ,ze Twoja Mama jest z nim szczesliwa .Nie ma prawa do tego?Ma tylko WAM ,doroslym dzieciom uslugiwac?
Przeciez Ty i brat wnet wyfruniecie z domu,zalozycie rodzine.Mama ma byc wciaz sama?
Bije z Twojego postu nie dorosłość a dziecinność. A to całkiem naturalne, że inaczej zachowujemy się względem partnera, inaczej względem dzieci a inaczej względem znajomych. Wy z bratem niedługo założycie rodziny a Twoja mama ma zostać sama, bez żadnych perspektyw na życie z kimś bliskim. Ona z roku na rok będzie coraz starsza i być może czuje, że to ostatni czas na dziecko. Nie bądź taka dziecinna i egoistyczna. To Twoja mama i zasługuje na miłość i szczęście. Ty jej chcesz jej to zabrać i unieszczęśliwić. To podłe. Ciekawe jak Ty byś się czuła gdyby Twoja mama zabraniałaby Ci założyć rodziny z kimś kogo kochasz. To nie fair.
Bardzo podobna historia..
Otóż moja kuzynka też nie akceptuje "kolegów" jej mamy.Kobieta miała jednego faceta, po rozwodzie z jej ojcem.Niestety nie ułożyło się jej.Więc znalazła sobie innego i teraz mają się żenić. Kuzynka tego nie akceptuje.Wyprowadziła się do dziadków.Nie wiem dlaczego,ale wydaje mi się,że nie akceptuje tego bo boi się,że mamie nie wyjdzie..Być może w przypadku autorki posta też tak jest.Boi się,że jej mama będzie przez niego cierpieć itd.
Powinnaś jako dorosła osoba spojrzeć na mamą nie jak córka ale jak jej przyjaciólka i córka bez zazdrości o uczucia.
Mama ni będzie cie mniej kochała a ty pokochasz swojego młodszego brata czy siostre-napewno
Nie psuj mamie szansy na szczescie przecież ma do niego prawo!
Spróbuj porozmawiać z mamą o swoich obawach, skoro uważasz że najpierw powinni pomieszkać razem to jej to zaproponuj, ale Ty musisz także postarać się zaakceptować nową sytuację. Zgadzam się także z wypowiedziami innych ? Twoja mama ma prawo do miłości i posiadania partnera to nie znaczy, że przestanie was kochać.
Moja mama chce wziąć ślub z jej partnerem z którym się zna półtora roku i planują dziecko. Nie umiem sobie z tym poradzić? Co mam robić?
dorosnąć..... niestety.....
to jej decyzja i jej szczęśliwy czas... stawiasz ją w sytuacji wyboru, kłócąc się z nią... chcesz wywierać na nią presję.... chcesz, żeby zrezygnowała??
przecież szczęśliwa mama to uśmiech, wsparcie, miłe słowo, pomocna dłoń.....
małe dziecko to szczęście i cel w życiu...... na wiele lat...
wolisz taką mamę, czy mamę w depresji, której nic się nie będzie chciało???
Twoja mama ma bardzo dużo szczęścia, że znalazła sobie kogoś w późnym wieku. Jeśli to dobry człowiek, nie ma się czym martwić. Wszak kobiety w pewnym wieku prędzej zginą w zamachu terrorystycznym niż wyjdą za mąż.
11 2011-02-08 15:31:56 Ostatnio edytowany przez martyna2010 (2011-02-08 15:32:52)
Kasiu, nie chcesz mieć rodzeństwa ani ojczyma.A chciałabyś aby Twoja mama była szczęśliwa?
Nie wiem, czy Twoja niechęc wynika z tego, że chcesz dla mamy jak najlepiej,a boisz się,że ten mężczyzna może ją skrzywdzić.Czy dlatego,że nie chcesz, aby ktoś zajmował miejsce Twojego ojca.
Śmierć któregoś z rodziców jest niesamowicie bolesna. Ale czy to oznacza,że druga osoba (w tym przypadku Twoja mama) ma być sama do końca życia? Oczywiście nikt nie zastąpi pustki jaka została po Twoim tacie, jednak może warto spróbować ułożyć swoje życie na nowo? Chociaż dać szansę.
I wydaje mi się,że dziewczyny, które twierdzą, że Twoje podejście jest dziecinne, nie potrafią przez chwilę postawić się na Twoim miejscu. Nie uważam Cię ani za dziecinną ani za egoistkę.
Mój tato też zmarł kilka lat temu. Od tamtej pory moja mama nie była w żadnym związku. I nie potrafię sobie wyobrazić jak któregoś dnia oznajmia mi,że poznała jakiegoś faceta. Wynika to z tego, że bardzo kochałam mojego tatę i nie wyobrażam sobie, żeby jakiś mężczyzna zajął jego miejsce. Chcę dla niej jak najlepiej, ale tego nie byłabym w stanie zaakceptować. Przynajmniej nie na chwilę obecną.
xxxkasiunia06xxx wydaje mi się,że masz nie więcej niż 16 lat. Masz jeszcze mleko pod nosem(wnioskuje po Twojej dziecinnej wypowiedzi) o wielu sprawach nie masz słoneczko pojęcia. Nie wiesz jakie życie jest trudne, i jak trudno być samemu. Nie ma niczego gorszego niż samotność w dzisiejszym świecie.
Piszesz : ja chcę, nie umiem, nie życzę sobie. A pomyślałaś może choć trochę,co czuje Twoja matka?Czego ona chce? Czy to zupełnie Cię nie obchodzi?!!
Może jej źle,że jej własna córka zamiast ją wspierać i starać się, to ją tylko dołuje i kłóci się z nią.
Mam nadzieję,że Twoja mama zwiąże się ze swoim partnerem,a Ty nie będziesz jej tego utrudniać.
Za parę lat jak dorośniesz i zmądrzejesz,to zrozumiesz o co nam wszystkim tutaj dającym Tobie rady, chodzi.
xxxkasiunia06xxx
Ja miałem taki przypadek w rodzinie. Po smierci mojego wuja jego żona chciała drugi raz wyjść za mąż. Moje kuzynki, wówczas już dorosłe, zareaagowały tak samo jak Ty. Wtedy moja mama zadała im takie pytanie: "Czy jesteście gotowe zrezygnować z własnego życia i zawsze mieszkać z matką?".
Oczywiście było "Nie".
"To skoro nie, to jej życia nie układajcie".
Matka Tobie męża wybierać nie będzie, więc Ty jej też nie wybieraj.