hej, jestem tu nowa i długo planowałam udzielanie się na jakimś forum i stało się! Jakby tu zacząć.. Po tytule widać mój problem.. Zaczyna mnie to już dołować bo mówiąc nieskromnie nie jestem jakaś brzydka czy inna i mogłabym mieć faceta ale świadomość tego, że musiałabym się przed nim otworzyć mnie przerasta, trudno mi zaufać ludziom i jakoś się tak dzieje. Czy macie jakieś rady dla mnie? Może kilka z was miało podobnie kiedyś a teraz się to zmieniło, proszę bardzo o odp ![]()
Ja czuję podobnie. Z początku myślałam, że to kwestia urody, zrozumiałam jednak, że nie jestem brzydka, przeciętna raczej. W takim razie wygląd nie jest czymś co sprawia, że nikogo nie mam. Też jestem nieśmiała, w kontaktach z kobietami nie mam problemów,z mężczyznami jest gorzej. Jeśli są to dobrzy koledzy to jestem swobodna, ale w innych przypadkach jest ciężko, spinam się i tracę język w gębie.
Nic nie potrafię poradzić, ponieważ sama nie umiemy sobie zburzyć tej bariery, która raczej dotyczy fizyczności. Gdy jakiś facet spodoba mi się np. w klubie, daje mu znaki, uśmiecham się itp, prosi mnie do tańca to albo odmawiam, albo po jednej piosence mu dziękuję. Bliskość mnie przeraża, to, ze miałabym się przed nim otworzyć, bliżej poznać też.. Z jednej strony chciałabym być z kimś, z drugiej ciężko jest mi komuś zaufać..Pocieszam się, że kiedyś się zjawi ten jedyny
pzdr.
Nawet nie wiesz jak ja ciebie rozumiem ;] Wśród kolegów też jestem swobodna, serio rozmawiam o wszystkim, w ogóle mam więcej kolegów niż koleżanek.. Ale jeśli chodzi o bliższą więź to masakra.. W dyskotece też to samo! Chyba rzeczywiście pozostaje nam czekać na tego jedynego i mieć nadzieję, że wtedy będzie inaczej
pozdr
A ci koledzy probuja sie jakos do was zblizyc? Wtedy troche latwiej, niz jesli mialoby byc odwrotnie ;p
Ja chyba przyciągam samych wiecznych chłopców którzy nie myślą raczej o przyszłości tylko o tym co jest teraz, tu się napiją z kumplami tam pójdą na imprezę i jakoś się kręci. W takie relacje jakoś nie mam ochoty się wdawać. Raz byłam z gościem dla którego ważni byli jego kumple i chyba też trochę się zraziłam..
Jestem taka sama.Brakuje mi strasznie ciepła i bliskości ale jak już kogoś poznam to zwyczajnie strach mnie oblatuje i boje się tego,że ktoś chce się do mnie zbliżyć i wszystko psuje:(Podobnie jak Wy mam nadzieje,że jak zjawi się ten właściwy to wszystko się zmieni ale mam już prawie 23 lata i zaczynam tracić w to wiare.
Ja chyba przyciągam samych wiecznych chłopców którzy nie myślą raczej o przyszłości tylko o tym co jest teraz, tu się napiją z kumplami tam pójdą na imprezę i jakoś się kręci. W takie relacje jakoś nie mam ochoty się wdawać. Raz byłam z gościem dla którego ważni byli jego kumple i chyba też trochę się zraziłam..
Nie powinnaś szukać nikogo na dyskotekach/imprezach
Tam większość osób idzie się tylko zabawić nic więcej. Ja też mam problem bo przez nieśmiałość nie mogę znaleść kobiety a jak nawet kimś się zainteresuję to ta osoba myśli tylko o balangach dyskotekach/imprezach i tylko tyle chce się dobrze bawić dziewczyna i to wszystko.... Jestem spokojnym typem ale znaleść kobietę jest ciężko albo boi się otworzyć powiedzieć prawdę na czym jej zależy ja nie gryzę ;p albo znajduje się tylko taką co się bawi i nic więcej ;/
Jestem taka sama.Brakuje mi strasznie ciepła i bliskości ale jak już kogoś poznam to zwyczajnie strach mnie oblatuje i boje się tego,że ktoś chce się do mnie zbliżyć i wszystko psuje:(Podobnie jak Wy mam nadzieje,że jak zjawi się ten właściwy to wszystko się zmieni ale mam już prawie 23 lata i zaczynam tracić w to wiare.
nie jesteś sama... też jestem w tym "klubie". Zawsze chciałam coś takiego, ale tak jak Ty, też bałam się... może tego, że ktoś chciałby trochę więcej (i nie ważno czego), właściwie ciągle się boję. Ktoś chce się zbliżyć, i ja albo milczę albo uciekam. Nawet gdyby ten "właściwy" stał obok mnie, nie widzałabym go, i nie rozpoznałabym czego on chce...
Nie szukam facetów w dyskotekach o niee, w ogóle rzadko chodzę na dyskoteki a jak już pójdę to niestety nie mam tam spokoju przez płeć przeciwną.. I to mnie też trochę boli, że latają za mną, ale tylko z jednym zamiarem albo to właśnie wieczni chłopcy a ja nadal jestem sama! I wiem, że nie tylko ja tak mam, że jestem bardzo zamknięta w sobie i nieśmiała ale jakoś ta świadomość i tak mnie dołuje bardzo..
Chyba po prostu oboje źle trafiamy i pozostaje czekać na tą jedyną drugą połówkę, bo na siłę nic nie zdziałamy. A jakoś pierwszego lepszego który się napatoczy nie mam ochoty brać nie wiem jak ty.
Tylko to czekanie jest najgorsze..
Ale w internecie też nie da się teraz znaleść wartościowej , a dyskoteka czy impreza to nie miejsce na poznawianie wartościowej bo tam ich nie ma
A ja sądzę że gdy ma sie naprawdę problem z samotnością i nieśmiałością to internet to dobry wybór, może znajomość zaczynająca się tak z początku jest specyficzna, ale ja poznałam tak wiele osób bardziej i mniej w porządku, bardziej i mniej ciekawych, ale patrząc na to teraz z boku nie zamieniła bym tych doświadczeń
wiele przeżyłam wiele miłego i przykrego, chociaż mam co wspominać ![]()
w klubie też mi sie zdarzyło kiedyś kogoś poznać, w sumie może nie było by źle gdyby jedna przeszkoda losu. Wszędzie można poznać ale trzeba mieć głowę na karku rozsądek i trochę szczęścia ![]()
Co nie znaczy że za każdym, razem się kogoś pozna
Aga303 Ty mówisz ze brakuje Ci bliskości ciepła itp. mam to samo, tylko że gdy to dostaje gdy ktoś się stara, chcę to ja się boje że to podpucha że ktoś chce mnie wykorzystać. Tak się boje ostnio wszelkich znajomości... chyba wpoiłam sobie że w życiu nie ma miejsca na bajkę a czasem niektóre znajomości tak się zaczynają. Mam nadziję ze uporam się z tym tokiem myślenia a Ty ze swoim strachem przed bliskością
W ogóle życzę powodzenia i cierpliwości ![]()
To bardzo budujące co piszesz Kami
Ja nie poznałam (może jeszcze) nikogo w internecie, zresztą od niedawna zaglądam na to forum, ale już sama świadomość tego, że zadasz tu jakieś pytanie i ludzie na nie odpowiedzą co myślą jest fajna. To już jest jakaś styczność ze światem
Dołujące jest tylko to, że w dzisiejszym świecie tak dużo jest osób w tak młodym wieku które czują się źle i samotnie w swoim życiu..
Dołujące jest tylko to, że w dzisiejszym świecie tak dużo jest osób w tak młodym wieku które czują się źle i samotnie w swoim życiu..
Bo się w głowach i nie tylko ludziom poprzewracało od tego dobrobytu . Kiedyś to trzeba było z zaborcami walczyć , później z okupantem , potem z komuną , a teraz ? Teraz w okół taki spokój ,że człowiek musi walczyć sam ze sobą .
amelia90 napisał/a:Dołujące jest tylko to, że w dzisiejszym świecie tak dużo jest osób w tak młodym wieku które czują się źle i samotnie w swoim życiu..
Bo się w głowach i nie tylko ludziom poprzewracało od tego dobrobytu . Kiedyś to trzeba było z zaborcami walczyć , później z okupantem , potem z komuną , a teraz ? Teraz w okół taki spokój ,że człowiek musi walczyć sam ze sobą .
niestety to się zgadza.Kiedyś ludzie walczyli o jedzenie, ubrania.Dziś wiele problemów sprawiają nam problemy wewnętrzne..wiercimy, szukamy, chcemy się czegoś o sobie nauczyć, zmieni. Często starsze pokolenia tego nie pojmują i mówią, że sobie wymyślamy..
c.d klubów to myślę, ze czasami można trafić na kogoś przyzwoitego. Oczywiście nikogo tam nie poznałam, ale cały czas mam taką nadzieję. Za pierwszym razem kiedy poszłam na dyskotekę byłam załamana, tym jak zachowują się kobiety i tym, jacy faceci są napaleni...i jak bardzo to okazują. Teraz chodzę coraz częsciej bo po prostu lubię w gronie przyjaciół potańczyć, pośmiać się, poobserwować innych. Zaliczam się do przyzwoitych, więc mam nadzieję, że i tacy faceci czasami tam bywają ![]()
Przyzwoici tam nie bywają:D nie chodzę na dyskoteki/imprezy ;p w klubach możesz kogoś spotkać normalnego ![]()
normalny nie równa się przyzwoity?
Kiedyś ludzie w ogóle byli inni, jak tak obserwuje znajomego który ma koło trzydziestki, oni mają sprecyzowane plany, pomysł na siebie, poukładane życie. Nie mają takich problemów jak my. Natomiast z drugiej strony dzisiejsza młodzież (wiek mniej więcej 16,17 lat choć bywają od tego wyjątki na pewno) patrzy gdzie by się tu napić, dziewczyny z tonami tapety na twarzy, wymieniają się chłopakami co miesiąc no jak zobaczysz taką ekipe na osiedlu to się nie odezwiesz bo strach!
A co do klubów, to mimo wszystko uważam, że to nie jest dobre miejsce na poznanie kogoś..
Amelia masz rację, ja mam sporo znajomych koło 30 i oni sa zupełnie inni, mili tolerancyjni, towarzyscy, kiedy się z nimi imprezuje to człowiek się nie boi nawet spić trochę, zawsze pełna kultura nawet gdy się żartuje, duża dawka poczucia humoru ze stabilizacją i głową na karku
są od tego wyjątki ale rzadko.
A dzisiejsza młodzież... to ja na to słów nie mam. Od czasu kiedy wyszłam ze szkoły średniej, i obserwowałam z boku swój dawny zespół szkół to ból i żal mnie ogarniał zachowanie tej młodzieży, wszystko..,. ale cóż takie czxasy i może być jeszcze gorzej, jeśli nie wychowamy my kiedyś swoich dzieci dobrze.
Amelio też nie uważam aby klub był najlepszym mijscem na poznanie kogoś ale są od tego wyjątki, czasem możesz gdzieś wyjść i już sama nie wrócisz bo poznasz kogoś nie spodziewając się tego ![]()
Nie wiem dziewczyny dlaczego wy za wszelka cene chcecie miec chłopaka, wiekszosc, bo prawie 89% to zwykli debile nastawieni na swoje potrzeby. Realizujcie sie, spelniajcie swoje plany zawodowe. Facet to dodatek ale nie wyznacznik zycia! Wiekszosc pewnie zjedzie mnie za to , ze jestem egoistka i nie reazlizuje sie dla mezczyzny, ale wiele widziałam i jakos w zadnym z przedstawionych mi przez zycie przykladow nie widziałm jeszcze dobrego, kochajcego meza, albo chłopaka ktory w jakis sposob poswieca sie dla dziewczyny. Widze tylko jak dziewczyny przedwczesnie zachodza w ciaze, rodza dzieci z nadzieja, ze bedzei tak jak sobie wymarzyły, a tak nie jest.. Chłopak idzie do pracy, zaczyna sie rutyna, pozniej alhoholizm albo jeszcze inne swinstwa. Szczesliwa para to jeden okaz na milion;/ Diewczyny nie posiwecajcie sie, stawiajcie swoje dobro i godnosc ponad ich zachcianki, jezeli sie nie odzywa to znaczy , ze nie zalezy, jezli bije to znaczy , ze nie kocha w pelni. nie warto sie poswiecac, nie warto rezygnowac ze wszystkiego dla jakiegos chłopaka. Ja zyje z ojcem, ktory jest cholerykiem, albo zachowuje sie jak dziciak albo krzyczy i wali dzwiami, ogolnie wokol mnie sa same tak przykłady albo obojetnosci,albo takiego psychicznego kalectwa.Dziewczyny spełniajcie sie i realizujci swoje pasje;)inwestujcie w siebie ile sie da, bo to bedzie procentowac w przyszłosci!:)
annajanina napisała wam madre rzeczy.
facet ma być tylko dodatkiem a nie glównym celem/sensem w życiu.
No niestety czasy się zmieniają, ludzie się zmieniają tylko ja niestety nie idę za bardzo z duchem czasu i stoję w miejscu Co sprawia, że lepiej się czuje w otoczeniu starszych ode mnie osób. W mojej pracy jestem właśnie najmłodsza bo większość osób ma już rodziny itp ale mimo, że jestem młoda przygarnęli taką mnie sierotkę i mam z nimi bardzo dobry kontakt ![]()
Annojanino, ja też myślę, że powinno się rozwijać swoje zainteresowania, spełniać się zawodowo i tak dalej.. Po prostu wg mnie fajnie by było móc się z kim cieszyć tymi swoimi sukcesami, no i też cieszyć się spełnieniem drugiej osoby ![]()
Zycze wam powodzenia w poszukiwaniach, chociaz chyba troche głupio to wyglada jak kobieta szuka mezczyzny, wg mnie powinno byc odwrotnie ;p ale czasy sie zmieniaja... Oby sie nie zatracic w poszukiwaniach;)
annajanina napisała wam madre rzeczy.
facet ma być tylko dodatkiem a nie glównym celem/sensem w życiu.
kobieta ma być tylko dodatkiem a nie glównym celem/sensem w życiu.
-Widok od strony faceta chociaż się z tym nie zgadzam ;p ale inni na pewno tak.
Więc jak się tak 2 strony traktują to nic nie wyjdzie napewo....
A czasy się zmieniają statystycznie jest więcej kobiet i ten trend się utrzymuje która nie znajdzie wartościowego faceta będzie skazana na jakąś zapijaczoną mordę albo zostanie sama... i nie wiem na co czekają aż facet przejmie inicjatywę? czasy się zmieniają a niektórzy faceci są nieśmiali po prostu ![]()
Gorzej tylko jak dwoje ludzi się sobie podoba i oboje są nieśmiali, to dopiero komplikuje sprawe
Dla mnie kobieta ktora lasi sie do mezczyzny jest dziwna, kurne niech facet cos zrobi, kobieta nie ejst od tego!!! Wiekszosc kobiet to niesmiale osoby, wiec niech facet rusza do boju!
A czasy się zmieniają statystycznie jest więcej kobiet i ten trend się utrzymuje która nie znajdzie wartościowego faceta będzie skazana na jakąś zapijaczoną mordę albo zostanie sama...
jest wiecej kobiet ale w calej grupie od 0-100lat
do 45r zycia jest mniej wiecej tyle samo kobiet i mezczyzn potem duzo mezczyzn mlodo umiera dlatego jest wieksza ilosc kobiet ale w grupie 45lat+
annajanina12 myślę że nie całkiem rozumiesz kobiety które tutaj mówią o tym że chcą mieć faceta... bo to nie chodzi o to że mamy się łasić, ale żeby znalazł się ktoś z kim chociaż można poflirtować poczuć się wartościową piękną kobietą, bo wiele kobiet właśnie tego potrzebuje by tak się poczuć. Kiedy juz jest taki obiekt i się stara tym lepiej się czujemy... ja np. tlko raz tak naprawdę się starałam i to było wielkie bagno, a tak to ja wychaczałam jakiś tam obiekt a facet coś w tym kierunku robił, a że to ciołki były to się szybko kończyło ![]()
Zresztą, Ty może masz podejście do partnerstwa takie jak opisałaś że facet to dodatek, jasne okej... ale wiele nawet młodych kobiet rodzinę (stworzenie jej) uznaje za największą wartość, i co? takiej też powiesz że ma się realizować a faceta odpuścić... bez faceta rodziny nie stworzy. Każdy ma inny charakter i nie da sie pewnych rzeczy uogólnić, bo nie każda kobieta czuje się wystrczająco silna bez mężczyzn i swą dumę i siłę pokazuje dopiero gdy kogoś ma, wtedy błyszczy i może wszystko, i dla niej facet nie jest całym życiem ale kimś kto otwiera szerzej drzwi... Ja należę do kobiet które w jakiś sposób się realizują będąc same ale gdy kogoś mam czuje się uskrzydlona, wtedy nagle każdy mnie widzi, każdy podziwia, a mi wszystko wychodzi...
Nie każdy jest stworzony do bycia singlem. Ja mam swoją hierarchię wartości i nie zmienię jej tylko dlatego że ktoś mi mówi realizuj się facet wcale nie jest Ci potrzebny ![]()
Mam nadzieje że Cię nie uraziłam tylko chciałam się wypowiedzieć w kwestii Twojego postrzegania takiej sytuacji ![]()
Mik3 zgadza się że w okolicach nawet wieku emerytalnego jest więcej kobiet (znacznie) niż mężczyzn- kobiety dłużej żyją.
Ale dość spore dysproporcje są też w młodym wieku, w zależności od województwa, np. w moim jest więcej kobiet niż mężczyzn, w moim wieku ![]()
Myślę, że mówienie, że facet jest dodatkiem do kobiety(podobnie jak stwierdzenie, że kobieta jest ozdoba faceta) świadczy o przedmiotowym traktowaniu.
W męską nieśmiałość jakoś trudno mi uwierzyć
chociaż w pełni popieram kobiety, które zaczynają znajomość albo chociaż dają facetowi znak, że im się podoba, przecież nie musi być to od razu łaszenie się ! Wychodzę z założenia, że to kobieta wybiera faceta, który potem ją wybierze
Wilk cały i owca syta ![]()
Selene33 Pięknie to ujęłaś ![]()
"Wychodzę z założenia, że to kobieta wybiera faceta, który potem ją wybierze Wilk cały i owca syta"
A ja w pełni popieram to zdanie. Często "wybieramy" kogoś, tzn dajemy mu jakiś znak spojrzeniem choćby, on zaczyna działać i jeśli potem do czegoś dojdzie to myśli, że to oczywiście jego zasługa! Mam nadzieję, że zrozumiałyście/zrozumieliście o co mi chodzi ;p
Podoba mi się bardzo ta 'sentencja' mam nadzieję, ze zostanie w pełni wykorzystana w moim życiu ![]()
Często "wybieramy" kogoś, tzn dajemy mu jakiś znak spojrzeniem choćby
tylko jak już dajecie znaki to niech to będzie spojrzenie wyraziste, bo nic gorszego nic dawać bardzo znaki niejednoznaczne albo nie do odczytania
A zapewniam, zdarzają sie kobiety które jak czasem popatrzą to nie wiadomo o co chodzi, czy zabić chce czy co ![]()
ja to jednego nie mogę pojąć xD jak to oceniać chłopaka wrzucając do jednego worka ja wcześniej imprezowałem teraz raczej skupiam się na budowaniu swojej przyszłości ale na dyskach czy imprezach przynajmniej ja poznałem ludzi ogółem nie ważne jaka płeć którzy też mieli poważne podejście do życia ale imprezowali żeby się wyluzować
ja przykładowo teraz czas wolny zamiast na dyskach spedzam na spacerach
czy to po pobliskim parku czy po Starym Mieście w Wawie czy to po łazienkach w Wilanowie:) każdy inaczej podchodzi do życia jedni na luzie inni skupiają sie na budowaniu swojej przyszłości ![]()
Zbędny kompleks, pewnie jesteś, ładna, zgrabna, miła, wystarczy poczekać miłość sama się znajdzie. Jakbyś chciała pogadać, to prywatną wiadomość ![]()