Jak sobie pomóc?Od pewnego czasu mam straszny lęk przed wiatrem.Jak już zapowiadaja to zaczynam czuć niepokój,jak juz go słyszę to zaczynam się trząść,potem mam biegunkę,nie mogę spać,oglądam obsesyjnie wszystkie prognozy pogody i wyglądam przez okno.Cała drżę.Dzieje się tak od roku.Nie było takiej jednoznacznej przyczyny,ale bardzo przeżyłam relacje z powodzi zeszłorocznej.Może to to?Mam troje dzieci w wieku 13 i 12 lat(bliżnięta) i bardzo sie boję,żeby ten strach nie przeszedł na nich.
Czy muszę iść do lekarza?Czy można sobie pomóc jakoś samemu?
Błagam o pomoc-zapowiadali wiatr na dzis po południu i jutro.Jak ja to przeżyję?
proponuję wbrac się do psychologa ![]()
Nawet nie wiesz jak dobrze cię rozumiem w moim wypadku jest dokładnie tak samo jak u ciebie z tym że ja lęk czuję ponieważ mieszkam z rodziną na zaadoptowanym poddaszu i na myśl że coś porwie mi dach jestem przerażona. Próbuję sobie to tłumaczyć logicznie i wszystko jest okej do momentu gdy nie słyszę wycia wiatru. Też nie wiem co zrobić chyba faktycznie tylko specjalista może nam pomóc.
Łączę się z tobą bo też wiem że ma wiać. Trzymaj się.
ja też czuję lęk przed wiatrem,w nocy się budzę,boję się czy dachu nie porwie...rozumiem Cię doskonale
Wiatr jest straszny,ale tak samo miły,wyjdź,daj się mu pochłonąć i dalej ocenisz.
tez tak mam boje sie silnego wiatru i w duchu sie trzese i modle sie zeby nic sie nie stalo przez glowe przelatuja mroczne mysli
7 2011-02-11 01:47:22 Ostatnio edytowany przez Ema (2011-02-11 01:48:04)
Nie zdawałam sobie sprawy,że istnieje strach przed wiatrem.
Rorac myslę,że u Ciebie ten strach jest nastepstwem powodzi. Skoro nic takiego wczesniej nie bylo,a teraz sie pojawilo..
Musialas byc przerazona
Masz traume z ktora nie potrafisz sobie poradzic.
Nie jestem specjalistka i oczywiscie to co pisze to tylko moje przemyslenia.
Może warto pójść do specjalisty .
kamilalodz.. twoje posty sa conajmiej.. hmm dziwne..
Dziewczyny, moze idzcie do psychologa, porozmawiajcie.. to jest choroba, i trzeba ja jakos wyleczyc..
Moim zdaniem, skoro masz swiadomość swojego strachu to juz duzy plus. Skoro wiesz ze zapowiadaja wiatr, a bardzo sie boisz, przygotuj sie do tego. Zapros przyjaciolke na babski wieczor, albo z facetem poogladacie film, tak zebys byla czyms zajeta gdy bedzie wiatr. Mozesz zaslonic okna, zeby nie widziec drzew ani nic, to troche oddali Twoj strach. Gdy bedziesz slyszala jak szumi, wlacz film, muzyke, zacznij cos czytac, zajmij sie czyms co odwroci uwage od wiatru. Za ktoryms razem moze sie oswoisz. Ja sie boje pociagow. Moze to glupie ale jak stoje na peronie i slysze ze pociag wjezdza to sie poce od razu i panikuje, ale obrałam metode robienia czegos zeby nie skupiac sie na tym, choc to trudne nie skupiac sie na pociagu do ktorego musze wsiasc ale oszukuje siebie i w tym czasie ogladam wystawe w kioskach, kupuje gazete i czytam, wlaczam mp 3 i sluchham odwrocona plecami do niego, potem gdy stoi juz spokojnie, szybciutko wsiadam, siadam na pierwszym lepszym miejsc i wycagam gazety ksiazki mp 3 tak zeby byc gdzies obok. Mnie to pomaga sprobuj, oby i Tobie pomogło.
Moim zdaniem, skoro masz swiadomość swojego strachu to juz duzy plus. Skoro wiesz ze zapowiadaja wiatr, a bardzo sie boisz, przygotuj sie do tego. Zapros przyjaciolke na babski wieczor, albo z facetem poogladacie film, tak zebys byla czyms zajeta gdy bedzie wiatr. Mozesz zaslonic okna, zeby nie widziec drzew ani nic, to troche oddali Twoj strach. Gdy bedziesz slyszala jak szumi, wlacz film, muzyke, zacznij cos czytac, zajmij sie czyms co odwroci uwage od wiatru. Za ktoryms razem moze sie oswoisz. Ja sie boje pociagow. Moze to glupie ale jak stoje na peronie i slysze ze pociag wjezdza to sie poce od razu i panikuje, ale obrałam metode robienia czegos zeby nie skupiac sie na tym, choc to trudne nie skupiac sie na pociagu do ktorego musze wsiasc ale oszukuje siebie i w tym czasie ogladam wystawe w kioskach, kupuje gazete i czytam, wlaczam mp 3 i sluchham odwrocona plecami do niego, potem gdy stoi juz spokojnie, szybciutko wsiadam, siadam na pierwszym lepszym miejsc i wycagam gazety ksiazki mp 3 tak zeby byc gdzies obok. Mnie to pomaga sprobuj, oby i Tobie pomogło.
Też mam fobię na punkcie wiatru. Przygotowania legły w gruzie. Satelite przestawiło nie miałam tv. Mój narzeczony spał bo był zmęczony po pracy i nie chciałam go budzić. Zasłonięte okna nie pomagają, taki huk, że szok..
kamilalodz masz fantazję.. Ciekawa jestem czy przy takim wietrze wyjdziesz na zewnątrz jak dachówki latają Ci nad głową.
W sumie wiatr podobno ma negatywny wpływ na niektórych ludzi. Już kilkakrotnie słyszałam opinie, że gdy wieją silne wiatry więcej ludzi popełnia samobójstwa. Trochę to straszne, nie wiem czy prawdziwe ale straszne..
Ja też się strasznie boje wiatru i to tak strasznie że jak wiem że ma wiać to cała się trzęsę i modle się żeby przestało wiać . Ten strach normalnie mnie paraliżuje .Boje się już od 4lat i z roku na rok jest coraz to gorzej . Nawet nie mogę chodzić do pracy bo jak wieje to ja z domu nie wyjdę . Nie wiem co mam z sobą zrobić...
NIE JESTEŚ SAMA,MAM MIESZKANIE NA PODDASZU,JAKIEŚ 2 MIESIĄCE PRZESZŁA WICHURA,NIESPAŁAM DO DRUGIEJ W NOCY,SŁYSZĄC CAŁY CZAS JAK DACH TRZESZCZY ITP,W KOŃCU ZABRAŁAM DZIECI I ZESZŁAM SPAĆ NA DÓŁ DO TEŚCIOWEJ,MÓJ LĘK POKAZAŁ SIĘ PO TYM JAK 2 LATA TEMU PRZEŻYLIŚMY STRASZNE GRDOBICIE,DO DZISIAJ PAMIĘTAM TEN HUK LECACYCH KULEK (WIELKOŚCI JAJ)I STRASZNY WIATR
Ja tez sie okropnie boje wiatrow jak jestem sama w domu niewiem jak sie przestac bac
Hm, ale wy to się boicie wiatru jako takiego, czy raczej po prostu tego, że wiatr dom zniszczy? Bo jak chodzi o to drugie, no to zrozumiałe mi sie wydaje. Choć z drugiej strony, to tak się można bać wszystkiego, np. że pożar będzie i dom się spali, że gaz wybuchnie, że włamanie będzie itp. Zamiast się takich rzeczy obawiać, to lepiej po prostu środki ostrożności przedsięwziąć, np. wyłączać gaz jak się wychodzi. A jak o wiatr idzie, no to pewnie okna pozamykac, bo co pozostaje innego do zrobienia...? Jakby przyszla trąba, to raczej na to nie ma sposobów.
Czasem są też takie dziwne fobie. Tutaj może tak być ze ktoś po prostu się wiatru boi, nie zniszczeń domu, ale wiatru jako takiego, z niewiadomych przyczyn. Wtedy to raczej się już pod leczenie nadaje. To tak jak agorafobia - lęk przed otwartą przestrzenią, też całkiem irracjonalne. Ale da się to leczyć. U psychologa, trzeba poszukać takiego, co na tym się zna.
Powodzenia.