Witam, mój problem jest pewnie powszechny lecz musze się gdzieś z tym zwrócić aby opinie poznać innych postronnych i doświadczonych ludzi... bylismy ze sobą 4 lata, ja zerwałam potem tego szybko żałowałam i wróciliśmy do siebie, jak do siebie wróciliśmy to on na drugi dzień musiał wyjechać, teraz widzimy się co 2 tygodnie jak dobrze pójdzie to co tydzień. On mi nie ufa bo.... myśli ze ciągle go okłamuję gdzieś wychodzę, ukrywam coś a ja nic nie robię siedzę w domu nigdzie nie wychodzę tylko do pracy do szkoły jak coś muszę załatwić. Tak jest z mojej winy parę razy zawiodłam go bardzo okłamywałam go mówiąc, że jestem w domu a tak naprawdę byłam np. na imprezie on sie o tym dowiadywał ale jakoś się godziliśmy za którymś razem ja go zostawiłam z dnia na dzień, to jest mój życiowy błąd on o tym wie ale nie wiem czy w to wierzy, teraz jak juz wróciliśmy to zamiast byc coraz lepiej to jest coraz gorzej, ja sie staram codziennie próbuję go przekonać że nic sie nie dzieje ze jestem fer ( nigdy go apropo nie zdradziłam ani nawet sie z nikim nie spotykałam ) jedne dzień jest dobrze ale on musi wszystko zakończyć słowami że na pewno z kims piszę albo na pewno zaraz gdzieś ide i go okłamię... ja nic nie robie a sie zaczynam głupio tłumaczyć sama nie wiem dlaczego... moje zachowanie jest czasami automatycznie głupie jakbym naprawdę zaraz miała go okłamać ale przecież tego nie robię, a jest mi to wmawiane... tak jak sie mówi ze powtarzane kłamstwo parę razy staje się prawdą....ale to bez sensu zupełnie.... dlatego proszę napiszcie mi co zrobić?? jak na ta odległość zapewnić go ze jest okej i że nic się nie dzieje ... przy tym wszystkim czasami mi się wydaje że tracę pewność siebie ...
Rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa... Porozmawiaj z nim na spokojnie, powiedz, że sprawia Ci przykrość tym, że Ci nie ufa. Przecież związek bez zaufania nie może istnieć (takie jest moje zdanie). Bądź szczera i otwarta.
A jeśli sytuacja się nie zmieni no to cóż... sama nie możesz walczyć o ten związek, do tego potrzeba dwojga. POWODZENIA:)
hej;)Powiem tak doskonale to znam i z doświadczenia wiem ze związku nie zbudujesz na odległość tym bardziej kiedy jedna ze stron nie ufa drugiej.Wyraźnie widać ze facet ma z tym problem.Powinnaś z nim porozmawiać o tym wszystkim i pamiętaj nie tłumacz sie jeśli nic nie robisz bo tylko tym wzbudzasz jego podejrzenia a jeśli masz zamiar gdzieś wyjść to mu o tym powiedz nie ważne jak na to zareaguje lepiej znać prawdę niż sie dowiedzieć od osób postronnych.Trzymam kciuki za was oby sie udało.
tak dokładnie chce się spotkać z przyjaciółmi za którymi on też nie przepada ( uważa że to ich też zasługa że z nim zerwałam kiedyś.... ) i boje się mu o tym powiedzieć bo wydaje mi sie ze jeszcze nic nie zrobiłam a już się muszę tłumaczyć bo on mi coś zarzuci za chwilę ale ja wiem ze tutaj problem tez leży po mojej stronie bo stanowczo powinnam to wszystko mówić i wo gole ale co pomyślę i wymyśle jak to powiedzieć żeby go nie urazić to i tak źle i tak nie dobrze... jak mu powiedzieć jakich użyć nie wiem argumentów żeby pomyślał o tym że ja tez potrzebuję swoich przyjaciół i nic nie robie przeciwko niemu naparwde nic a się głupio zaczynam ze wszystkiego czego nie robię tłumaczyć ... taki mętlik trochę ;/
Bedzie ciezko odbudowac takie utracone ZAUFANIE. Na ogol mezczyzni czuja sie bardzo urazeni faktem ich oklamywania i zazwyczaj stale to pamietaja. Wiec nie bardzo jestem przekonana , ze ci do konca wybaczyl ten brak zaufania. Napewno jest trudno zyc w takiej atmosferze i napieciu. Sprobujcie wyjasnic te kwestie. Jesli stac was na POROZUMIENIE to moze sie udac, jesli nie to ROZSTANIE bedzie najlepszym wyjsciem. Nie ma potrzeby sie zadreczac z powodu utratu ZAUFANIA tak bardzo waznego elementu funkcjonowania ZWIAZKU.
Kika kominiarska ma w zupełności racje powiem to jeszcze raz i do znudzenia ZAUFANIE!!! i jeszcze raz i tak do skutku bo bez tego nie ma związku!!Można stwarzać pozory ale to nie jest związek.urażony facet fakt nie jest łatwą "sprawą" ale wszystko sie da naprawić bo jak kocha to wybacza wiadomo wszystko z czasem jak nabierze pewności ze to był ten ostatni raz tak na prawde..Powinnaś z nim bardzo dużo rozmawiać o tym co nam tu piszesz.Moze jak nie umiesz do niego tego powiedzieć czy brak ci stanowczości napisz to wszystko w jakimś liście czy esemesie wszystko jedno pokaż mu ze to cie boli ze ty zapłaciłaś za swój błąd a jeśli nie poskutkuje to to przykro mi bardzo nie da sie czegoś ratować jeśli obie strony tego nie chcą ale wierze w was i w to ze sobie poradzicie z tym kryzysem.A ile jesteście ze sobą?
Wiem co czujesz ale tak na prawdę odbudowywanie zaufanie nie polega na tym że masz zrezygnować z swojego życia poprzez siedzenie w domu aby mu pokazać że jesteś ok. Sama mam podobny problem jednak wiem że na początek trzeba dowiedzieć się czy twój wybranek faktycznie ci wybaczył to że go zawiodłaś i czy jest gotowy spokojnie poczekać na efekty twoich starań. Szczera rozmowa ale nie na zasadzie że ty się dostosujesz bo tu nie o to chodzi nie możesz być więźniem w domu , musisz z nim porozmawiać . Musze cię zmartwić że mężczyźni zazwyczaj nie wybaczają kłamstwa i może być i tak że nie odzyskasz straconego zaufania ale nie poddawaj się .