Kurczę, wielka szkoda, że nie znalazłam tego wątku wcześniej. Nie mam co prawda Yorka, ale jak czytam London69 i jej herezje, to jest mi naprawdę smutno. Polska mentalność w stosunku do zwierząt chyba jeszcze długo się nie zmieni.
Vilena napisała prawdę- WSZYSTKIE szczeniaki w legalnej hodowli dostają metryczki. WSZYSTKIE, a jak ktoś nie dostał, to został oszukany przez pseudohodowcę.
1000 zł za psa W TYPIE (bo tak to się nazywa) to naprawdę dużo pieniędzy. Kupując rasowego (czyli rodowodowego psa) liczę na to, że jego pochodzenie jest znane, że matka i ojciec zostali skojrzeni nie z powodu własnego widzimisię (bo pieski ładne), tylko dlatego, żeby szczenięta odziedziczyły konkretne cechy; w dobrych hodowlach wszystkie psy są przebadane na najbardziej typowe dla ras choroby, więc i szansa na to, że nasz piesek będzie zdrowy, wzrasta (ale fakt, nie jest to gwarancja). Dodatkowo otrzymujemy umowę.
Co wiemy w przypadku kundelka w typie? Ano nic nie wiemy, poza tym, co spróbuje nam wcisnąć pseudohodowca (i w przypadku London69 to się udało).
Szczeniaki z zarejestrowanych hodowli są droższe od tych z pseudo, ale i to ma swoje powody- lepsza karma, badania, jeżdżenie na wystawy, by otrzymać uprawnienia hodowlane- to wszystko to ogromne koszty i naprawdę, hodowca niewiele na tym zarabia.
Natomiast pseudohodowca robi to przede wszystkim dla kasy. Nie musi robić badań (i większość ich nie robi), nie jeździ na wystawy, więc sprzedaż szczeniaków to dla niego praktycznie czysty zysk, zero nakładu własnego.
Jasne, że są i złe hodowle, zarejestrowane w ZKwP. Ale od tego jest internet i rozum, żeby się nimi posługiwać. Można się zawsze skontaktować z właścicielami piesków z poprzednich miotów i popytać się o podopiecznych i doświadczenia z hodowcą.
Nigdy nie przestanie mnie smucić to, że więcej czasu ludzie poświęcają kupieniu samochodu niż psa, kiedy samochód można sprzedać nawet następnego dnia, a pies to już obowiązek na lata. I jeśli ktoś został oszukany przez pseudohodowcę, to tylko świadczy o tym, jak wiele czasu poświęcił na rozeznanie w temacie.