Pomocy!! jestem mamą 5-miesięcznego Patryka, z ojcem dziecka roztałam się jeszcze gdy byłam w ciąży. Nie dostaje żadnych środków od ojca na dziecko. W Urzędzie Stanu Cywilnego nie podałam danych ojca. Wspomnę jeszcze że to ja odeszłam od partnera ponieważ powiedział że mam usunąć ciąże a jak się nie zgodziłam to powiedział że małego się wyprze ponieważ nie udowodnię mu że jest ojcem bo nie stać mnie na badania DNA. Były sytuacje że spotykał się z innymi dziewczynami, nawet raz podniósł na mnie rękę(byłam już w ciąży) nie umiał utrzymać pracy załatwiłam mu nawet na kopalni ale przepracowal tylko 2-tygodnie. Wyprawkę i wszystkie potrzebne rzeczy dziecku pomogła mi kupić najbliższa rodzina. Chciałabym się dowiedzieć czy związku z tym mam jakieś szanse na alimenty oraz żeby ojciec nie miał praw do dziecka. Był 2-3 razy pytać się o dziecko lecz nie przekazałam mu zadnych informacji ponieważ nie chce żeby dziecko miało z nim kontakt.
2 2011-01-05 16:55:57 Ostatnio edytowany przez Emilia (2011-01-05 16:57:08)
Strona wnosząca o ustalenie ojcostwa nie ponosi kosztów sądowych, w praktyce także kosztów badań DNA. Jeżeli podałabyś go do sądu, to nie płaciłabyś nic. Takie jest prawo.
Po ustaleniu ojcostwa możesz mu wytoczyć sprawę o alimenty.
Natomiast to, że chcesz go pozbawić praw do dziecka uważam za niesprawiedliwe. Przecież interesował się synkiem, a to że skrzywdził Ciebie nie oznacza że automatycznie jest złym ojcem. Zresztą nie zrobił Ci tak naprawdę nic strasznego. Zdrada i jednorazowe uderzenie nie świadczą o tym, że jest niepoczytalny i nie jest w stanie podjąć się opieki nad synem, że nie może mieć praw do dziecka. A na początku pewnie tylko się wystraszył, jak wielu facetów. Pomyśl o dobru syna: ma prawo mieć ojca. Nie wiesz, jakie konsekwencje psychiczne może ponieść dziecko, które nie ma taty? Syn ma prawo mieć oboje rodziców, nawet jeśli Ci nie są razem, to wręcz niezbędne do jego prawidłowego rozwoju. Twoje uczucia do ojca dziecka nie mają w tym momencie nic do rzeczy i to samo powie Ci każdy normalny sędzia. Pomyśl, czego tak naprawdę chcesz, bo mi się wydaje, że jesteś obrażona na byłego i chcesz mu "dokopać" uniemożliwiając mu kontakt z synem, a przy okazji chcesz jeszcze od niego wyciągnąć kasę na dziecko.
3 2011-01-06 16:51:12 Ostatnio edytowany przez goldenn (2011-01-06 18:18:55)
Emilia z calym szacunkiem a Ty wiesz jakie dziecko ponosi kosekfencje psychiczne majace ojca s.....a,
wiola 18 masz szanse na alimenty i pozbawienie praw rodzicielskich, pomoc materialna z gminy itp.....
jeśli nie chcesz zeby dziecko mialo z nim kontakt to pozbawienie praw jest bardzo dobre, gdyz na starosc moze sie jego ojciec ubiegac o opieke nad soba itp.....
Tak, z całą pewnością facet, który wypiera się dziecka, nie łoży na nie, a do jego matki nie ma za grosz szacunku będzie świetnym ojcem dającym dziecku najlepszy przykład...no nie mam słów na takie argumenty.
wiola:
Po pierwsze: jeśli ojciec dziecka nie stawił się z Tobą w USC aby uznać dziecko i co za tym idzie-nie figuruje on w akcie urodzenia dziecka-nie ma do niego żadnych praw i nie musisz go niczego pozbawiać. Chyba, że w momencie narodzin maleństwa byliście małżeństwem, ale z postu to nie wynika.
Natomiast jeśli chcesz aby poniósł konsekwencje również swojego postępowania, oraz odpowiedzialność za syna - musisz wystąpić do sądu o ustalenie ojcostwa. Tak jak napisała Emilia nie ponosisz w takim postępowaniu kosztów sądowych, a nawet należy Ci się adwokat lub radca prawny z urzędu. Jeśli sąd ustali ojcostwo delikwenta, może, ale nie musi przyznać mu również pełną lub częściową władzę rodzicielską nad synem czyli tzw. prawa do niego. Jednak sąd zawsze bierze pod uwagę predyspozycje ojca do sprawowania takiej władzy i jeśli stwierdzi, że na razie nie spełnia on koniecznych wymogów - ustalenie ojcostwa nie pociągnie za sobą przyznania mu władzy rodzicielskiej.
Natomiast to, co na pewno wyniknie z ustalenia ojcostwa dla dziecka i Ciebie - uzyskasz prawo do roszczenia o alimenty, ojciec dziecka uzyska prawo do kontaktów z nim, dziecko otrzyma nazwisko ojca.
Sama musisz rozważyć, co będzie najlepsze dla Twojego dziecka i podjąć decyzję co robić dalej. Absolutnie nie kieruj się pustymi zwrotami typu - tylko z obojgiem rodziców dziecko ma szansę na prawidłowy rozwój. Każdą sytuację należy rozpatrywać indywidualnie, najważniejsze jest to jakimi ludźmi są rodzice i co mogą ze swej strony dziecku zapewnić, przekazać, jaki przykład dać, czy ma miejsce zdrowe uczucie i pragnienie dla dziecka wszystkiego co najlepsze.
Ja byłam w podobnej sytuacji a swego ówczesnego wyboru absolutnie nie żałuję. Ale do niczego Cię nie namawiam. Po prostu pomyśl co dla małego będzie najlepsze. Nie dla Ciebie, nie dla jego ojca. Ale właśnie dla dziecka.
Natomiast to, co na pewno wyniknie z ustalenia ojcostwa dla dziecka i Ciebie - uzyskasz prawo do roszczenia o alimenty, ojciec dziecka uzyska prawo do kontaktów z nim, dziecko otrzyma nazwisko ojca.
Prawo do kontaktów zależy od tego czy ojciec złoży wniosek o takowe. Co do nazwiska to już wola matki decyduje, sąd wcale nie narzuca takiej konieczności, by dziecko nosiło nazwisko ojca !
To właśnie miałam na myśli - prawo do kontaktów z dzieckiem rozumiem jako możliwość, którą daje ojcu ustalenie ojcostwa. Nie musi on z niej skorzystać, ale jeśli zechce - może. Prawo do spotkań przysługuje mu wówczas na podstawie samego faktu bycia ojcem, nie jest do tego potrzebna władza rodzicielska.
Nazwisko ojca oczywiście za zgodą przedstawiciela ustawowego dziecka, w tym przypadku matki. Również chodziło mi o możliwość. Przepraszam, jeśli wyraziłam się niejasno.
7 2011-01-23 22:18:01 Ostatnio edytowany przez taksimax (2011-01-23 22:26:05)
Witam
witam..chciałabym się dowiedzieć czy trudno jest pozbawic ojca dziecka praw rodzcielskich?Ojciec mojego dziecka wogóle nie interesuje sie dzieckiem,od grudnia nie płaci mi alimentów,zgłosiłam sprawę komornikowi ale on jest bezradny,chcę sie starać o fundusz alimnetacyjny...Rodzice ojca dziecka gdy usłyszeli że jestem w ciazy to kazali mi to''wypędzić z brzucha''.Byłam z ojcem dziecka do 5 miesiaca ciazy ale strasznie sie zmienił,podnosił na mnie ręke ale mnie nie uderzył,moja koleżanka była świadkiem jak mnie popchnął w 5 miesiacu ciazy ale na szczęscie nic sie nie stało....miałam problemy przez niego z otrzymaniem świadczenia rodzinnego,ponieważ było mi potrzebne jego zaswiadczenie z urzedu skarbowego ale nie chciał przyjeżdzac...teraz niewiem czy mam szanse pozbawić go praw
hej nie zgadzam się z Toba jak był agresywny stosunku do matki dziecka to do niego tez moze być !!! ja mam podobna sytuacje bylam w sadzie i jutro odbeda sie testy dna bo tez sie wyrzeka syna i bede go pozbawiac praw rodzicielskich. Samo to ze sie wyparl dziecka i jest zdolny do przemocy duzo daje tylko trzeba to udownic w sadzie
ja juz powoli wychodze na prosta bo dostał za pobicie mnie 4 miesiace wizezienia i 30 godzin prac społecznych
wiec próbuj
zycze powodzenia
\