Witam,
mam pewien problem - ze sobą, otóż chodzi o to, że jestem zazdrosna o byłą dziewczynę mojego M.
Wiem, że to co było i ich łączyło to było kiedyś... ale łączyło ich bardzo dużo. Byli razem 3 lata, on pomagał jej w wychowaniu jej dziecka... w sylwestra dzwonił do niej z życzeniami - na szczęście się nie dodzwonił, czasem z nią pisze na gadu.
Powiedział mi o tym i jestem mu wdzięczna, ale wkurza mnie to...
Ja ze swoimi byłymi raczej nie utrzymuje kontaktu, a przynajmniej nie w tak "bliskich" relacjach.
Drażni mnie to, ale wiem, że nie mam na to wpływu ![]()
Pomóżcie mi proszę. Pomóżcie mi to jakoś przetłumaczyć mnie samej.Wiem, że to jest głupia, chora zazdrość, ale potrzebuję jakiegoś wsparcia z zewnątrz , potrzebuje Waszych wypowiedzi.
Pozdrawiam