Płakać mi się chce. Dziś spędzę sylwka sama w swoim pokoju ;( Każdy mnie olał. Nawet moja kumpela, nie obchodzi jej to że będę sama obchodzić sylwka. Miała do mnie przyjść z chłopakiem, ale napisała że niby rodziców nie może zastawić samych, jakoś nie raz ich zostawiała. Rodzice idą wnuków pilnować a strasza siostra robi impreze u nas na dole ( mamy dom pientrowy) zasprosiła młodszą siostrę a mnie nie. Nawet ta młodsza wie że sama będę i nic nie powiedziała. Tak mi jest zle, czuję się taka nie potrzebna ehh. Już kilka dni w dołku jestem, bo myślałam o dzisiejszym dniu. Ehh muszę się zaraz ogarnąć, bo muszę iść do sklepu po wódkę. Wiem że nie powinnam sama pić, ale muszę szybko odlecieć by przespać początek nowego roku ;( Będzie zajebisćie ;( Aż mi łzy już z oczu poleciały ;(
nie załamuj się
też sama będę dziś
też mi smutno ale cóż nic na to nie poradzę
mój facet jest za granicą
koleżanki też mają swoje plany i będę spędzać sylwestra z polsatem
kupiłam zapas piwa i jest ok
chociaż też mam cholernego doła ale nie trzeba się załamywać ![]()
Kurde Ty to masz pozytywne myśli, też tak bym chciała.. Eh może rzeczywiscie nie bedzie tak zle
Pamiętajmy że to dzień jak każdy inny i tyle.
dokładnie dzień jak każdy inny
wiadomo że jest przykro jak się pomyśli że np 80% ludzi teraz się dobrze bawi i wita nowy rok ale to nie koniec świata
trzeba być dobrej myśli ....
hej , masz dopiero 21 lat ..nie daj sie nie zmarnuj nadchodzacego roku ,ja mam 50 + i wiem ,ze inaczej żyłabym ...a powiem Ci że wszystkie ''sylwki ''sędzam samotnie i to jest straszne ...
Megi ja jestem przekorna więc nic bym sobie nie robiła z tych "ustnych zaproszeń". Oblukaj kogo zaprosiła, pokręć się przy kuchni/ łazience i może się okaże że jednak im kogoś brakuje!
80% to chyba właśnie spędza sylwka w domu z tv. Ale to tylko moje spostrzeżenie ![]()
Życzę dobrego Nowego Roku!
wiesz ile osób samotnie będzie spędzać ten najbardziej nie lubiany przez emnie dzien a własciwie noc ...
Ja spędzam z mężem i młodszym narybkiem-czyli idziemy spać po 22-
tak widzicie można razem równiez się nudzić a ja siedze przed komputerem i sama organizuje sobie muzykę,rozrywkę itd
Mąż juz posypia a jak wstanie będzie grał w sieci więc widzicie!
Buziaki i odemnie dla wszystkich smutasów
http://www.youtube.com/watch?v=YmxAFAvdqhs
może racja z tym że 80% przed tv
a jeśli chodzi o słowa "0325siaba" to troche dziwnie napisane , właśnie jestem młoda "Megiiii654" też chyba nie wiem
ale nie ważne ... całe życie przed nami ... to że się spędzi akurat tego sylwestra samotnie to nie koniec świata , moim zdaniem nie ma co żałować ... nie znaczy to że do końca życia będę go ja czy ktoś inny spędzać samotnie ... w każdym razie wszystkim życzę SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU ![]()
Dziewczyny nie wy same będziecie spędzac ten dzień Ja również go spędzę sama. Pracuję za granicą a mój mąż jest w Polsce jak cała moja rodzina. Oby do jutra. jakoś damy rade.
pewnie że damy rade ![]()
dołączam się do grona samotnych spędzających sylwka.
Rodzice poszli, chłopak rzucił..
Został komp no i piwko ![]()
To i ja się dopisuję. A właściwie my - ja i moja kotka.
Mam sporo zapasów alkoholowych w domu, oratować którąś w Was? ;P
Ja się mogę dopisać? ![]()
też mam spory zapas:D alkoholu
i już pije
zaczynam od redsa
hehehe ![]()
A ja sie troszkę uspokoiłam bo włączyłam chwylińską na cały regulator oczywiscie starą chwylińską heh a wczesniej sobie '' powyłam'' do roznych piosenek.. muzyka mnie uspokaja heh
to dobrze że jest lepiej
ja muszę polsat włączyć i sylwester na żywo chyba z warszawy
już nie wiem co na którym leci ![]()
Eeee, ja to nawet TV nie mam żeby polsat oglądać
także mnie czeka sylwester przy serialeonline ![]()
czarna.pantera jeśli to z wawy bedzie to napewno obejrze bo slyszalam ze ma wystapic zespol Roxette.. szkoda ze mnie tam nie ma kurde .
Falka jak nie masz tv to nawet mozesz wlączyc nagranie sylwka z tamtego roku to zawsze cos hehe ;p
Heheheh jakoś nie kręcą mnie te sylwestry z jedynką czy tam polsatem ![]()
Z "jedynką" jest super ![]()
to fakt niezła ta jedynka
Dobrze macie, ja to nawet kota nie mam, żeby z nim spędzić Sylwestra... Ani psa... ![]()
jedynka super
hehehe
Cóż stoi na przeszkodzie by sobie sprawić kota lub psa??tyle tych nieboraków czeka w schroniskach!
No to dziewczyny jutro zdajcie relacje jak tam kac?
Ale wypije za wasze zdrowie lampke szampana.
Na zdrowie ![]()
____$$$$$
_______$$$$$
_______$$$$$
_______$___$
_______$___$
_______$___$
_______$___$
______$_____$
_____$_______$
____$_________$
___$___________$
___$___________$
___$___czysta___$
___$___________$
___$___99 %____$
___$___________$
___$___________$
___$___________$
___$___________$
___$___________$
___$___________$
___$___________$
___$___________$
___$$$$$$$$$$$$$____
W Sylwestra pijmy za zdrowie facetów,
którzy nas zdobyli,
kolesi, którzy nas stracili,
debili, którzy nas rzucili
i farciarzy, którzy nas poznają...
wszystkiego dobrego dziewczyny ......
Kochane! Ja jestem mężatką od dwóch lat. Dziś sylwester. Mój mąż powiadomił mnie o 20.00 że jedzie do kumpla 200 km bo mu obiecał, że się spotkają, a kumpel na kilka dni z zagranicy przyjechał. Siedzę sama jak wdowa i jak głupia c*pa drinkami się ratuję. Wszystko we mnie krzyczy, mam ochotę sobie flaki wypruć, czym ja zasłużyłam na takie traktowanie? Co mi powiedział? "Wynagrodzę Ci to. Nawet wiem jak. Widziałem taki piękny stolik, będzie nam do mebli pasował"............. Czemu beczę, że jestem samotna? Przecież stolik mi kupi, stolik mnie przytuli i pocałuje i już nie będę sama... Czy ja jestem niedzisiejsza, że oczekuję od mężczyzny bliskości, odrobiny zrozumienia, czułości, choćby tylko od święta?
buziaki zieleninko kochana ,sama to sobie wynagrodzisz a to palant!
no tak ,,,,,a ja szukam faceta bo jestem sama ..ale chyba łatwiej bo nie wiem czy lepiej być samotna, sama ze soba jak w zwiazku ......siedze teraz przy kompie i pisze na gg z dopiero poznanym tez samotnym facetem .....i jak to jest ....chyba trzeba będzie coś zmienic w Nowym Roku ...
Jest takie powiedzienie, ciągle mi je mama powtarza - "jak potrafisz liczyć, to licz na siebie", czasem zdaje mi się że to prawda.... Ja mam na kogo liczyć, przez cały okrągły rok. Wiecie, to dziwne - jestem z Nim od prawie 3 lat, a jeszcze ani jednego sylwestra nie spędziliśmy razem. Ktoś powie - absurd, przecież to taka ważna noc! Ja powiem - liczy się to, co się dostaje na codzień, a nie to, co dane ejst nam w porywach świątecznego nastroju.
Wiary, dziewczyny! Wszystko co najlepsze przychodzi w najmniej spodziewanym momencie ![]()
falka ..masz racje .nie wiem czemu tylu ludzi przywiazuje wage do tej jednej nocy ...siedze sama i co ..nie czuje się samotna ..i wiem ,że za pietnascie minut zacznie sie Nowy Roczek a ja juz mam nowe postanowienia i wiem ,że uda mi sie je zrealizowac ....pomyslności z Nowym Rokiem ,wszystkiego dobrego ...
właśnie tego nie rozumiem... tego wielkiego halo z sylwestra. Ludzie umówili się, że to ma być jakiś super ważny dzień - i co, ja też mam się dostosować?
Po 1: sylwester jest dla np. moich rodziów waznym wydarzeniem. Oni żadko wychodzą na różnego typu imprezy, wiec jeden raz do roku mają okazję. Ok - ale przecierż ja bawię się ze znbajomymi co tydzień-dwa. Nie potrzeujuę "tej jednej nocy w roku" żeby ubrać się ładnie, wypić parę drinków i potańczyć.
Po 2: każdy dzień jest dobry by zacząć wszystko od nowa... ![]()
PS. Siaba... zdradzisz to postanowienie? Czy zachowasz w tajemnicy? ![]()
Za chwilke Nowy Rok. Smutno mi bo kolejny sylwek siedze w domu z rodzicami jest tez mała siostrzenica która właśnie płacze za mamą ( nie da nam spać). Mój chłopak pracuje a ja przed kompem w dresach , ide oglądać zaraz jakąś komedie bo co innego robić.
Beznadzieja.................
Tak czy siak Szczęśliwszego Nowego Roku!!!!!!!!!!!!!!!!
Kochane kobietki no i po sylwestrze mamy już 1.01.2011 rok wszystkiego najlepszego wam życzę i sobie też w tym Nowym Roku.
Całusy na szczęście w Nowym Roku, dziewczyny! :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :*
Witam w Nowym Roku i co i juz po Sylwestrze ....jestesmy wyspane .nie mamy kaca ,forsa została w portfelu nie trzeba było wydawac na kreacje ...i jest fajnie ważniejsze sa te dni których jeszcze nie znamy ........Falka a moje postanowienie na ten rok to zrzucic jeszcze 5 kg ,w 2010 r zrzuciłam 28 kg ....no i nie przejmowac sie facetami ,nie doszukiwac sie w nich wrogow tylko kochac ich .......a przede wszystkim uśmiechem zabijac wszystkie niepowodzenia i smutki ,,,,pozdrawiam pomyslnosci w Nowym Roku życze
Witam Wszystkich i życzę spełnienia marzeń oraz dochowania NOWOROCZNYCH POSTANOWIEŃ o ile takie były, no i jak to gawarili nasze druzja : C Nowom Godam c Nowom Szczastjam -))))))))))
Siaba kochana te 28 kg!!!!! jesteś moim idolem!!! Czy była jakaś metoda czy li tylko (!!!) silna wola ? Bo ja od kilku lat kręcę się pomiedzy 75 a 84 - teraz jestem w fazie mediany, ale przez te całe świeta i Sylwester wpiep..yłam 1 kg chałwy i niebotyczne ilości innych dostarczycieli hormonów szczęścia, w poniedziałek udaję się do najbliższej apteki w celu zakupu preparatu o bardzo wymownej nazwie "Goodbye Appetite" z zamiarem stosowania przed obiadem, bo to mój horror gdyż w pracy odżywiam się wręcz wzorcowo, ale potem to już ''niech sie dzieje wola boża'' - czyli śmierć na talerzu (((((((((- .
Wooow 28 kg... Pozyczysz mi trochę samozaparcia?
ja w tym roku postanowiłam zrzucić tak 7, no może 10 kg. I zacząć się zdrowo odżywiać.
I pojechać w wakacje do Katalonii, bo podobno od 2012 roku ma być tam zabroniona corrida, a ja zawsze chciałam zobaczyć ![]()
bietka jak ty to robisz kilogram chałwy???
Ja bym umarła chyba....zresztą słodycze tylko czasem i to napoleonki ,tort bezowy albo lody z szarlotką -nic poza tym poprostu nie smakują mi.
no i witajcie w Nowym Roku-ja wyspana,wyspacerowana już -i czekam co mi przyniesie ten rok(licze na pracę)
hej dziewczyny ? i jak samotny sylwester ? ja niestety z wami nie zostałam bo koleżanka zadzwoniła i mnie zaprosiła w ostatniej chwili ...
witajcie w 2011 ![]()
Amis napoleonki uwielbiam dlatego ich na ogół nie kupuję, jak miałam 38 lat na słodycze nie patrzyłam, ciasta dla mnie nie istniały
od kilku lat to się zmieniło niestety, być może menopauza, być może nieudane małżeństwo no ale fakt jest faktem
witajcie ,tylko samozaparcie no i motywacja ,postanowiłam wygladac inaczej aby udowodnic facetowi (dupkowi)a po za tym dla siebie ...ale .ale tak samo nie jedzenie nic nie da ,trzeba wiedzieć co jeść z czym nie łączyć no i na początku była DIETKA KARCZKOWA tz .jedzenie tłustego karczku ,smażonego na smalcu i pomidor oraz dużo wody mineralnej ,oczywiście sa tam etapy które nalezy przejść ,grama soli ,przypraw ani słodyczy ,na początku masakra ,ale póżniej mozna sie przyzwyczaić .....w lutym zaczynam ....musze jeszcze 5 kg tak postanowiłam .......i wiem ,że tak bedzie ...miłego wieczorku pozdrawiam
"udowodnić dupkowi" - motywacja super ( a niech go szlak )
Tym bardziej Siaba podziwiam - ja bym za nic nie wzięła do ust karkówki smażonej na smalcu. Bez soli obchodze się całkiem nieźle, ale bez przypraw, suszonych ziół? Przecież takiego czegoś nie można nazwać jedzeniem, to w ogóle smaku nie ma!
No ale najważniejsze że mimo swojego paskudztwa taka dieta Ci pomogła ![]()
bietko a jak sobie organizujesz czas wolny?
To jedzenie odkłada się na bioderkach -to podobno dobrze bo w tkance tłuszczowej znajdują się estrogeny !
a jeżeli chodzi o menopauze to czy stosujesz hormonalną terapię?
siabo o twojej diecie słyszałam ale pod nazwą diety Kwaśniewskiego-też Cię podziwiam ale liczy się efekt.
Pozdarawiam
Sylwester się skończył i teraz warto by przenieśc się pod inny temat!
Amis to nie jest dieta Kwaśniewskiego .....znam tez ja ale nie przynosi takich efektów jak ta a co najwazniejsze po tej dietce unormował mi sie cholesterol ...a wiecie jaka mam ochote pobiegac z kijkami nordic ,ale za duzy wiatr ....
Siabam - Nie stosuję terapii hormonalnej, bo różne opinie słyszałam a jakoś aż tak tragicznie skutków menopauzy nie odczuwam, bardziej chyba zajadam problemy z moim już w zasadzie mężem-nie-mężem hazardzistą i alkoholikiem, chociaż z tym też już jest lepiej, najgorsze minęło ale bez psychiatry się nie obyło. W czasie wolnym chodzę z kijkami, i pływam chociaż ostatnio lenistwo mnie dopadło i basen sobie odpuściłam a kijki na czas świąt odstawiłam bo moja kijkowa towarzyszka wyjechała, ale od poniedziałku chyba ruszymy, dzisiaj sobie solidnie pospacerowałam bo od tego siedzenia przy stole i przed telewizorem dostaję do głowy. Na szczęście od poniedziałku znowu do pracy i jakoś to będzie.
Nie Siabam tylko Amis - zakręcona,zakręcona
tez byłam sama.. yy z psem znaczy sie ![]()
Sylwester???? hmmmmmm dzieci poszły spać myślałam, że szybciej wyprowadzę psa zrobię się na bóstwo i spędzę cudowny wieczór w ramionach męża... cały dzień starania, super śniadanie, porządki w domu potem stanie przy garach żeby zrobić romantyczną kolację. wieczorem dzieci położyłam wcześniej spać, poszłam z psem na spacer... była godzina 21 mąż od 19 spał
myślałam, że umrę z bólu. trudno w końcu to taki nie ważny dzień
nasza pierwsza rocznica ślubu
![]()
Nie moglas go obudzic po prostu? Pewnie by sie ucieszyl ze wspolnego sylwestra.
gdyby tak się dało to bym to zrobiła....