Witam!
poznałam mojego męża w trudnym dla mnie okresie czasu wiele mi pomógł jednak po ślubie wszytko się zmieniło mamy 3 miesięczną córeczkę którą prawie przez cały czas zajmuje się sama mojego męża prawie nie ma w domu wszystkie nasze pieniądze idą na jego potrzeby ja co zaoszczędzę to przeznaczam to na dziecko on twierdzi że mnie kocha ale czy to prawda ? Po porodzie straciłam trochę urody mam rozstępy zwisającą skore ale to jeszcze nie powód żeby robić takie rzeczy jak on. Codziennie gdy śpi masturbuje się i woła imię swojej byłej dziewczyny przecież to ze mam trochę gorsza figurę go nie usprawiedliwia w końcu dałam mu dziecko ja przez to nie mogę z nim spać boje się że znowu coś zrobi co mnie zaboli .Biore cały czas silne leki na depresje ale to nic nie pomaga przez to czuje się tylko otępiała i nie mam siły na zajmowaniem się dzieckiem tylko ona mnie podnosi na duchu ale czy warto być w takim toksycznym związku jak mój ciągle się tylko kłócimy nie powiem że nie ma w tym też mojej winy może jestem trochę o niego za bardzo zazdrosna ale staram się robić wszystko dla naszego związku ,romantyczne kolacje, sexy bielizna ale on tego nie docenia pyzatym ja tez już mam dość starania się ostatnim razem gdy zrobiłam romantyczną kolacje to skończyło się to kłótnia jak zwykle ja się postarałam ubrałam sexy bieliznę, kochaliśmy się a on nazwał mnie imieniem swojej byłej chociaż ona zdradziła go i zostawiła. Doradzcie czy dalej mam trwać w tym związku ?
Witaj,
Prosisz o radę, .. moim zdaniem, na pewno powinnaś coś zmienić, bo jak będzie dalej tak jak jest, to Twoja depresja się pogłębi
czy rozmawiałaś z mężem? czy podejmowałaś temat - wydawania kasy na jego potrzeby,zajmowania się dzieckiem tylko przez Ciebie, nie wspomnę już o tej masturbacji z imieniem eks dziewczyny ... dla mnie jest to trochę szokujące, nie wyobrażam sobie czegoś takiego.. wszystko to cię dobija i upokarza. Po porodzie masz prawo do defektów na figurze, to normalne. Nie dziwię się , że jesteś zazdrosna jak on woła imię swojej eks.. Widzę, że się starasz, ale niestety Twoje starania nic nie dają, dlatego uważam, ze powinnaś podjąć wręcz odwrotne działania, masz możliwość wyprowadzki? To byłoby moim zdaniem najlepsze.. on zaczałby sam dbać o te kolacyjki, obiadki. Postaraj sie dowartościować, zadbać o wygląd fizyczny, o dobre samopoczucie , nie kupuj bielizny dla niego tylko kup dla siebie jakiś fajny ciuch, w którym bedziesz się dobrze czuła, zmień swój image... o co kłócisz się z mężem ? czy chodzi tylko o to co on robi wieczorami..
mam wątpliwości czy ten związek powstał z miłości, twoja opowieść zaczyna się tak - spotkało się dwoje ludzi, w trudnym momecie, on być może po wielkiej miłości , zraniony przez byłą, ty na jakimś zakręcie życiowym , nawiązała się nić sympatii, możliwość pomagania sobie nawzajem .. - tak to odbieram .. słusznie ?
W związku muszą starać się dwie osoby, a nie tylko jedna.W Twoim wypadku to Ty latasz za nim, starasz się jak tylko możesz, a on to olewa.Dołączam się do tego co napisała Kaja, zadbaj o siebie, zrób coś tylko i wyłącznie dla siebie, coś co sprawia Ci przyjemność.Idz na solarium, do fryzjera, na siłowie.Jeżeli masz taką możliwość to poproś rodziców,żeby się zajeli dzieckiem, a Ty ten czas poświęcisz dla siebie.Porozmawiaj z mężem o tym co Cię boli na spokojnie,bez emocji może wtedy zrozumi jak bardzo przez to cierpisz.
On Cię nie szanuje!! porozmawiaj z nim- nie pozwól się tak traktować!!
Zapytaj go jakby sie czuł gdybyś to Ty - wołała w chwilach uniesienia imię innego faceta...
Za bardzo się starasz -idz do fryzjera, zapisz się na fitness, odnów kontakty z przyjaciółmi... lub nawiąż nowe...zacznij swoje życie...jeżeli nadal nic się nie zmieni...
znasz odpowiedz...