Wiem,że co dla niektórych może byc to troche prostacki wątek ale jakiś głupi-trudno
Mam pytanko..czy jak sie rozstajecie z bylymi partnerami zamykacie za nim wszystkie drzwi?nieutrzymujecie kontaktu?wyrzucacie ze znajomych i jego znajomych z portali społęcznosciowych?
tak pytam bo jak sie (niby w zgodzie)rozstalam sie z byłym -wiele ludzi mówiło-,,kasowanie go i jego znajomych to dziecinada''a jak mowie ze teraz daje masowo zdjecia np na nk ,na facebooku za przeproszeniem niedlugo bedzie pisał, ze własnie dłubie w nosie-mowia zebym go wykasowala i jego paczke....
z drugiej strony mam mętlik -bo nieprowadzilam z nim wojen ale sie rozstalismy-mial byc kontak(tak twierdzil) go niema ,ale z drugiej on sobie pisze info na faceboku co robi ,daje zdjecia a ja na to patrze-bo przeciez -jestesmy znajomymi...koresponduje na forum z kolegami,kolezankami,dzieli sie myslami-tez to widze.....ale z drugiej-po mc nagle go tak wyrzucac...hmmm
co o tym sądzicie..choc wiem ze pewnie znajdzie sie któs ze to dziecinada z mej strony zastanawiac sie nad takimi rzeczami
Ja usunęłam z facebooka mojego byłego parę dni po rozstaniu jak napisał, że idzie z jakąś laską do kina... Nie mogłam na to patrzeć, jak on się dobrze bawi jak ja cierpię... My też rozstaliśmy się w zgodzie, ale po rozstaniu niestety wszystko się posypało, nie z mojej winy, bo ja chciałam mieć z nim w miarę normalny kontakt. Mi pomogło to że nie widze jego postów albo że jest na gg, ale każda sytuacja jest inna...Pozdrawiam:)
Wiem,że co dla niektórych może byc to troche prostacki wątek ale jakiś głupi-trudno
Mam pytanko..czy jak sie rozstajecie z bylymi partnerami zamykacie za nim wszystkie drzwidrugiej-po mc nagle go tak wyrzucac...hmmm
co o tym sądzicie..choc wiem ze pewnie znajdzie sie któs ze to dziecinada z mej strony zastanawiac sie nad takimi rzeczami
Zastanów sie czy to nie jest trzymanie kontaktu tak na zapas, a może jeszcze coś sie wydarzy?
4 2010-12-23 17:03:19 Ostatnio edytowany przez anka1234 (2010-12-23 17:04:52)
nie-raczej niechodzi mi o to,że ja cos trzymam na siłe..tylko jak jeszcze byliśmy razem i tak gadalimsy o takich sprawach,to mowił, ze by mnie z portali niewyrzucil..bo niby czemu i jego znajomi napewno tez by mnie niewyrzucili i jak narazie tak jest.....i on mnie ma ij ego ,,paczka''i stad własnie to pytanie bp sama niewiem jak powinnam postapic
a gg juz dawno usunelam
nie-raczej niechodzi mi o to,że ja cos trzymam na siłe..tylko jak jeszcze byliśmy razem i tak gadalimsy o takich sprawach,to mowił, ze by mnie z portali niewyrzucil..bo niby czemu i jego znajomi napewno tez by mnie niewyrzucili i jak narazie tak jest.....i on mnie ma ij ego ,,paczka''i stad własnie to pytanie bp sama niewiem jak powinnam postapic
a gg juz dawno usunelam
sama sobie odpowiedziałaś przeczytaj uważne swoj post powyżej
6 2010-12-23 18:06:10 Ostatnio edytowany przez anka1234 (2010-12-23 18:11:57)
dziś? mało myśle,nawet niepotrafie zlozyc niczego do ,,paki''dlatego pytam WAS HEHE
I Zgóry przepraszam,że taki muł dziś ze mnie;(;(:(
7 2010-12-23 18:20:08 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2010-12-23 18:27:46)
a w czym ci przeszkadza to ze on sobie pisze na tych portalach? Czy on Cie jakos obraza, czy sprawia przykrosc?
Tak to wyglada jakby nie byl Ci obojetny i zostalas "zgwalcona" jego decyzja o rozstaniu w przyjazni i przyjelas ta jego decyzje bez slowa bo wstydzilas sie pokazac jako awanturnica, czepialska i wydawalo Ci sie, ze pojscie na taki uklad jest godne i szlachetne... a teraz cierpisz. Czytasz co on pisze, co robi i o czym mysli. Na takich portalach wypowiada sie mase ludzi, dlaczego akurat on Cie drazni?
Wydaje mi sie czasem ze jest swoisty rodzaj przemocy namawiac kogos na rozstanie w przyjazni. Czy u Ciebie tez tak bylo?
8 2010-12-23 18:46:49 Ostatnio edytowany przez anka1234 (2010-12-23 18:50:49)
Droga ZAZDROŚĆ-niecche tu po raz kolejny opowiadac swojej marnej historii,ale tak jest ze to ja zerwalam ,powiedzialam ze szkoda na niego czasu(bo malo czasu mi poświecal),za tydz sie spotkalismy...sadzilam ze na oddanie rzeczy-on chyba chcial byc dalej razem,ale ja wypowiedzialam slowa,, i tak wszystko sie rozwali'' i nastepnego dnia...on odszedl,rzucajac na dowidzenia--to nie pozegnanie na zawsze....przepraszam za wszystko''i juz nastepnego dnia dal fote na nk(gdzie ja zawsze dawalam ich tony,on nie),siedzi wkolko na facebooku,a widze co pisze bo jest w moich znajomych,osttanio znow szalal z fotami.....choc na nich jest sam ale boli...a wiesz co moze boli...?ze sadzilam ze bedzie jak lew walczyl o mnie a in przystal na moje juz ktores slowo zrywam i teraz korzysta z zycia cieszy sie -zyje!
a jak on powiedzial ze to koniec to rzeczywiscie....juz nawet mu nieodp niewalczylam zostawilam to tak jak jest.
a nikt nie mowil o rozstaniu w przyjazni....nie..przyjamniej ja-on mi na koniec powiedzial ze cche miec ze mna kontakt nieche go zrywac pomoze mi itd a jak narazie jutro mija mc od rozstania i jakos niewidze by wogole sie odezwal-(a on wogole to taka osoba bezkonfliktowa bezproblemowa i)tylko wszedzie go pelno na portalach na ktorych i ja widnieje