Proszę o poradę,jak namówić do wizyty u stomatologa osobę,która panicznie boi się wizyty.Ma bardzo zaawansowaną próchnicę,podejrzewam też,że może to być przyczyną nawracających infekcji ucha,nosa,w ogóle częstych infekcji.Rozmowa moja na ten temat zakończyła się awanturą,pod moim adresem padły przykre słowa.Nie wiem co zrobić,osoba ma ogromny problem,do tego stopnia boi się dentysty,że...wolałaby wcale nie mieć zębów.szok!Pomóżcie,błagam...
Na siłę nie zaprowadzisz -skoro to osoba dorosła to powinna zdawać sbie sprawę z zagrożeń jakie niesie próchnica dla zdrowia organizmu.
Ze strachem trzeba jakoś się oswoić-gdyż wcześniej czy później będzie trzeba te resztki usnąć-tak?
Ja proponuję postraszyć, że dostała pani pismo o natychmiastowe poddanie się opiece stomatologicznej, w przypadku nie pojawieniu się na badaniu grozi kara 1000zł
powinno pomóc
dziękuję,to jest mężczyzna 30-letni,nie mieszkam z nim,to jedynie dalszy krewny.często się odwiedzamy,więc wiem,że narzeka na różne dolegliwości zdrowotne.może od tych popsutych zębów-pomyślałam.chcę go jakoś przekonać.boi się bólu,zastrzyku,borowania.może da się leczyć zęby jakoś nowocześnie,bez bólu?no i czy ktoś z Was miał jakieś choroby spowodowane próchnicą?nastraszyłabym go,tak jak radzisz mrw111:-)
No przecież teraz są takie nowoczesne metody że znieczulenie nic nie boli czy borowanie.
Sama się kiedyś bałam dentystów a teraz chodzę regularnie co pół roku i nie mam z tym problemu.
Może ten Twój krewny po prostu zraził się jakiś nie profesjonalnym dentystą i dlatego tak się dziwnie zachowuje.
Najlepiej udać się do poleconego stomatologa.
Ja tak właśnie zrobiłam i nie żałuję.
ja miałam ostatnio znieczulenie "kulkowe" tak pani stomatolog to nazywała. nic nie bolało, póżniej nic nawet nie puchło. swietna sprawa. postaraj sie poszukac jakichś dowodów ze te infekcje są spowodowane stanem zębow, może to go przekona. Poza tym minęły czasy kiedy wizyta u dentysty to był jeden wielki ból.
Osobiście nie znoszę chodzic do dentysty i jestem w stanie zrozumieć Twojego kuzyna. U mnie wiąże się to z traumatycznymi wspomnieniami z dzieciństwa usuwania fragmentu zęba (nic nie było dla mnie tak bolesne jak wtedy tamten zabieg)...
Ale teraz chodzę do znajomego dentysty, wiem, że wizyty sa mniej nieprzyjemne niż dawniej a przede wszystkim nie chodzę sama. Najcześciej ktoś ma razem ze mna wizyte i jest mi raźniej. Do tego pan dentysta jest bardzo sympatyczny i delikatny. Więc to samo radze : znaleźć sprawdzonego denstyste i żeby twój krewny chodzil tam z kimś ![]()
No przecież teraz są takie nowoczesne metody że znieczulenie nic nie boli czy borowanie.
Sama się kiedyś bałam dentystów a teraz chodzę regularnie co pół roku i nie mam z tym problemu.
Może ten Twój krewny po prostu zraził się jakiś nie profesjonalnym dentystą i dlatego tak się dziwnie zachowuje.
Najlepiej udać się do poleconego stomatologa.
Ja tak właśnie zrobiłam i nie żałuję.
W dzisiejszych czasach wizyta w gabinecie stomatologicznym, to sama przyjemność. Absolutnie nic nie boli, a zabiegi prowadzone są expresowo. Taka jest rzeczywistość. Człowiek wychodzi radosny i ma poczucie, że zrobił krok do poprawy swojego zdrowia. Straszenie nic nie da, ale kuzyn powinien zrozumieć, czym grozi próchnica zębów. Siada serce, boli głowa..że tak powiem człowiek cały psuje się od zębów ![]()
A tam bezboleśnie. Ja się panicznie boję dentysty. Szczęście, że mam mocne zęby. Średnio raz na 12 lat zbieram się w sobie i idę. I zawsze przy 3 wizycie wymiękam
.
Ale słyszałam, że dziś można zapłacić 1000 i pod narkozą robią wszystko za jednym zamachem.
Tak wiem - lepiej unikać narkozy, ale co ja poradzę, że jęczę już w przewidywaniu bólu? ;/
wiecie,ten człowiek boi się panicznie zastrzyku/boi się,że nie poradzi sobie w pracy,którą wykonuje od 10 lat/boi się swojej matki/ożenić się,bo nie da rady zarobić na rodzinę/boi się wszystkiego,płacze jak dziecko,przeżywa każdą nową,stresującą sytuację tak,że nie śpi nocami/nadwrażliwy...
Próbuj przekonać tego kogoś przede wszystkim zaznaczając, że teraz stomatologia idzie ciągle do przodu jeśli chodzi o znieczulenia i, że nie nie będzie czuła bólu jeśli każe sobie podać znieczulenie, a to co będzie czuła to będzie jedynie dyskomfort związany ze świadomością bycia u dentysty.
dziś był pobrać sobie krew na badania okresowe w pracy,tak się pójść,że całą drogę miał nogi jak z waty/pani pobrała,zemdlał,obudził się po 5 minutach na kozetce/potem śmiał się z siebie pod nosem/no i pewnie przy znieczuleniu u stomatologa byłoby tak samo,chyba że jest jakieś znieczulenie bez zastrzyku...
jak to robią w narkozie?miał ktoś?
co w narkozie? leczenie zębów? o ludzie....
Bez przesady,przecież 3 latki chodzą do dentysty i jakoś dając radę.
Trzeba zawziąść się w sobie i iść.
Witaj, ja miałam usuwane 4 zęby w narkozie kilka lat temu ,sama panicznie się boję dentystów,więc bardzo mi się to podobało,po wszystkim mnie obudzili,nic nie bolało zero krwi no ale będą musieli mu podać dożylnie narkozę,ale to nic w porównaniu z borowaniem
wydaje mi się że to może być dobre rozwiązanie chociaż nie non stop oczywiście powinien iść i zaleczyć te wszystkie które ma zepsute potem już chodzić tylko na normalne znieczulenia.
co w narkozie? leczenie zębów? o ludzie....
Bez przesady,przecież 3 latki chodzą do dentysty i jakoś dając radę.
Trzeba zawziąść się w sobie i iść.
A tam zawziąć się. Jak byłam mała to kochałam chodzić do dentysty, ale 2 lata temu trafiłam na takiego rzeźnika, że szok! Nie raczył założyć nawet rękawiczek, zaczął mi leczyć ząb bez znieczulenia. Bolało jak cholera, ale na fotelu to mnie jeszcze jakoś trzymało, jak wyszłam, jak mi ?odpuściło?, to tak mnie głowa rozbolała, taki ból, że trafiłam na pogotowie.
Niedawno znowu musiałam iść do dentysty na usunięcie tego zęba, który próbował mi wyleczyć w/w stomatolog... oczywiście poszłam do innego. Organizm przed wizytą mi się tak buntował? bolało mnie wszystko raptownie, a to głowa, a to brzuch nawet okresu dostałam. Ale zawzięłam się i poszłam. I co? Jak mi się wkłuł to czułam, że znieczulenie nie objęło tego zęba, co trzeba. Jak mi wsadził narzędzia to był taki ból, że aż się popłakałam na tym fotelu. Sugerowałam, że nie chcę, ale on się też zawziął? zaczął ciągnąć, szarpać a jak podważył ten ząb, to myślałam, że padnę. Jak wyszłam od niego cała zakrwawiona, to tak się poryczałam z bólu, że było mi wszystko jedno. Normalnie mogłam się rzucić pod pociąg. ? Nienawidzę dentystów! Nigdy nie spodziewałabym się, że można tak potraktować pacjenta.. no ale to Polska ?
Witam ![]()
Nie polecam narkozy u dentysty.Miałam przeżyłam i nigdy wiecej same komplikacje po tym były,dzisiaj wole normalnie isc do dentysty przetrwać jakoś na tym fotelu i mam świety spokój jestem świadoma tego co sie dzieje.
A dodam że tak sie bałam dentysty ze albo zawsze uciekałam a raz jak juz pani dentystce udało mi sie włożyć same palce do buzi to ją pogryzłam ![]()
Ja miałam narkozę u dentysty 4 razy, za trzema pierwszymi wszystko było w porządku, w ogóle sama narkoza to fajna sprawa, taki odlot... heh... Za czwartym razem dentystka zalozyla mi takie metalowe cos zebym nie zamykala buzi i jak sie obudzilam, to strasznie bolala mnie szczeka i usta ktore byly jakby naderwane, pobolalo kilka godzin i po klopocie. Ale narkoze polecam tylko przy leczeniu wiekszej ilosci zebow albo przy usuwaniu. Serce moze nie wytrzymac wiec nie wolno zbyt czesto wprowadzac sie w ten stan.
Ja też sie boje panicznie dentysty.. chciałabym miec sliczne biale zeby jak u gwiazd.. ale sie poprostu boję.. i to strasznie.. na samo slyszenie dzwieku u dentysty dostaje ciarków i normalnie w swiecie mdleje..
Myslałam własnie o narkozie.. ale to chyba drogo kosztuje co ?? Nfz refunduje taki rzeczy ??
Moja koleżanka ktora panicznie bala się dentysty dostala od pani doktor hydroksyzyne ktora kazała jej brac juz na kilka dni przed wizytą.Te prochy uspakajają i nie uzależniają(podobno).Może to tez jest jakies rozwiązanie.Najważniejszy to ten pierwszy krok,ta pierwsza wizyta na ktorej moze niech tylko stomatolog przejrzy ząbki(jesli jeszcze coś zostało).Zapytaj kuzyna czy zalezy mu na wyglądzie...zazwyczaj to lepiej dziala od straszenia zlym stanem zdrowia.Zawstydz go troche...powiedz że żadna kobietka go nie będzie chciala ![]()
Ja osobiście kiedys myslałam że tez nie dam rady bez narkozy,ale to wierutna bzdura.Jednak zawsze przed bralam chopciaż validol zeby mi serce nie wyskoczyło.I wiecie co czlowiek jest tak niepojetnie głupi...to naprawde nic nie boli,sprzęt zupelnie inny jak dawniej,obsługa bardzo mila(prywatnie)sa przeciez ubytki ktore można zrobic bez znieczulenia...wiec na co czekać!
Pozdrawiam
i jeszcze jedno...wiecie dobrze że narkoza nie jest obojętna dla organizmu,a poza tym naprawde nie warto
Wiecie co? ja też się panicznie bałam dentysty i unikałam tego bardziej niż ognia
nie chodziłam przez kilkanaście (!!) lat do doktorki i przez moją głupotę nabawiłam się w sumie prawie wszystkich zepsutych zębów
mama już nie wytrzmała i zaciągnela mnie siłą do stomatologa w 1 klasie liceum i od tamtej pory miesiąc w miesiaąc (a niekiedy nawet 2-3 razy w miesiącu) przez jakies 2 lata chodziłam do dentysty, żeby zrobić wszystkie zęby. Oczywiście bałam się jak diabli, ale jak już poszłam te 3-4 razy, to byłam już przyzywczajona i potem bez problemu chodzilam
oczywiście brałam zniczulenie, bo bez tego na fotel nie siąde
na studiach również kilka razy bylam u niej, bo niestety moje zeby mają to do siebie, że bardzo syzbko się psują, i jak jeden się popsuję, do zaraz przechodzi na drugiego, więc dentyste to ja muszę często odwiedzać:/ także nie ma co się bać, trzeba się przełamac!lepiej pojsc, zaplacic te 10zł, wziąć znieczuelnie i nic nie będzie sie czuło, a zeby beda zrobine:) niż na stare (albo i młode
) lata nosić sztuczną szczękę:) a uwierzcie mi, że ja jestem niezła panikarą, ale w końcu trzeba było powiedzieć sobie DOŚĆ i pójść zrobić te ząbki.
Proponuję oczywiście na pierwszą po długich latach wizytę wybrać sie jednak na prywatnie
wiadomo, ze obsługa jest wtedy zazwyczaj milsza ![]()
I to co mnie przekonuje do tego, że lepiej pójść szybciej z ubytkiem - cena! Lepiej pójść jak tylko coś się pojawia i zapłacić te 130zł niż później bawić siś w jakieś kanałówki i płacić cztery razy tyle..:)
Ja tez sie panicznie boje dentysty heh dlatego wolala bym wyleczyc zeby pod narkozą . Chodze do dentysty w skrajnych przypadkach, kiedy mnie zacznie tak bolec ze szok. Mialam wlasnie taki bol ze calutką noc nie spalam ale to byl taki bol ze mama musiala ze mna siedziec bo mdlałam z bolu a zadne tabletki nie pomagaly bylam twarda prawie do konca ;p bo potem sie rozplakalam jak dziecko ( nigdy nie placze z bolu fizycznego ) ale to bardziej z nerwo ze nie chce przejsc ;p wiec rano poszlam do dentysty.. zab wymagal kilkurazowej wizyty skonczylo sie tylko na dwoch ;/ boje sie kurde .. ale sama nie wiem czego przeciesz to nie boli i wiem o tym ale samo te borowanie tym grubym wiertlem brrrr
A ja chciałam się pochwalić - usunęłam wszystkie korzenie!!! I mogę być spokojna.Bałam się bardzo ale przerażała mnie myśl o nowotworach,chorych stawach,ostoporozie,chorobach serca i płuc.
Więc poszłam zrobiłam porządek i po strachu.Dowiedziałam się nawet że jestem cierpliwa bo studentom wiadomo- brakuje wprawy.A sam chirurg - anioł spokoju...
a ja kocham Dentyste
Traktuje to jak wizyte u fryzjera... ;D To chyba jakies "zboczenie " Kocham ten zapach i to uczucie jak mi cos robia przy zebach... Np Borowanie mmmm najprzyjemniejsza rzecz jaka moze byc......
Relaks ![]()
a ja kocham Dentyste
Traktuje to jak wizyte u fryzjera... ;D To chyba jakies "zboczenie " Kocham ten zapach i to uczucie jak mi cos robia przy zebach... Np Borowanie mmmm najprzyjemniejsza rzecz jaka moze byc......
Relaks
też bym chciała mieć takie zboczenie:P
czesc dziewczyny . Na poczatek pytanie czy tylko kobiety maja tu wstep
A skąd to pytanie SLAVEK,przeciez to jest forum i kazdy ma prawo sie wypowiedziec.Nie jestesmy "rasistkami' ![]()
Ja potrafię zrozumieć tak silny lęk przed dentystą.
Potrafiłam cierpieć przez kilka dni ciągły, nie dający stłumić się żadnymi lekami ból. Strach był tak wielki że wolałam sama przebijać pęcherzyk z ropą ( co praktycznie załatwia ból) niż udać się do lekarza. Były dni że twarz miałam zapuchniętą tak że znajomi nie poznawali mnie na ulicy.
Najlepszym rozwiązaniem dla mnie była narkoza. Wszystko trwało ok 30 min. Za strach płaci się bardzo słono. NFZ nie refunduje zabiegów w narkozie. Odmówiłam sobie wielu rzeczy na rzecz narkozy. Dziś mam już spokój ale nie pozbyłam się strachu. Gdyby zaistniała potrzeba to powtórzyła bym to znowu.
Ja też miałm złe wspomnienia. Ale mus to mus trzeba iść bo w pewnym momencie ból już miałam tak silny że nie mogłam w pracy wytrzymać a domowe sposoby nie pomagały. Mam bardzo unerwione żeby więc myślałam że mi głowę rozerwie. Była u jednej Pani doktor i myślałam że tam zemdleje ze strachu i bólu. Ja opowiadałam to moje przyjaciółce to się smiała ze mnie że głupia jestem bo teraz w większości gabinetów jest znieczulenie. Mieszkam w Częstochowie i szybko znalazłam taki gabinet fakt nie jest na NFZ ale w moi wypadku nie to się liczyło. Normalnie smarują ci dziąsła albo żelem albo leciutko coś tam nakuwaja i po chwili masz święty spokój nic nie czujesz. Ja osobiście polecam Dentarie bo uratowali mi kilka zębów których stan był tragiczny. Nie warto się bać trzeba szukać dobrego specjalisty. ![]()
współczuję każdemu, kto się boi iść do dentysty, ja na szczęście nie mam takiego problemu, bo jakoś wizyty u dentysty nie bardzo mnie przerażają, nie wiem, czy to zasługa dra Rozwadowskiego, który ma super podejście do pacjentów, czy może moje podejście do kwestii uzębienia, ale jakoś w miarę regularnie staram się odwiedzać gabinet, tzn. co najmniej raz do roku w najgorszym razie, powiem wam szczerze, że ja się bardziej bolę bólu zęba niż dentysty.
Wiecie, rodziłam dwa razy i do dzisiaj powtarzam, że wolę dziecko urodzić niż iść do dentysty.Mój paniczny, obsesyjny strach trwa już ponad 40ści lat, od czasów wiertarek na pedał!! Kto je pamięta?..
Marzy mi się spora kasa, żebym mogła położyć się na stole, zasnąć i obudzić ze zreperowanymi ząbkami i inplantami...ech..
ja mam dokładnie tak samo jak jedna z was wyżej pisząc, że ja się nie boję dentysty, co więcej traktuję jak wizytę u fryzjera, czy w spa. To jest zasługa mojego dentysty, doktora Tomasza Rozwadowskiego. Uwielbiam go, jest wesoły, miły, pożartuje, zapominasz o tym, że jesteś u dentysty.
Ja 5 lat temu miałam miazgę na wierzchu.. strasznie bolało, dali mi 3 zastrzyki przeciwbólowe, ale co z tego, jak dziś, nie mam zęba bo mi sie ukruszył.. a byłam ostatnio 2 lata temu, albo 3 u dentysty z tym zębem bo też się okropnie boję...
szczerze powiem, że im będziesz dłużej zwlekać z tą wizytą to będzie jeszcze gorzej. Warto mimo wszystko w jakiś sposób się przełamać i pójść do dentysty. Wiesz ból swoją drogą, ale pomyśl o kosztach, chodząc do dentysty regularnie jednak jest taniej, bo lepiej co pół roku wydać kilkadziesiąt złotych niż kilkaset jak się okaże, że masz kilka zębów do leczenia. A co do samego strachu, raz wybrać możliwie najlepszego dentystę i takiego sympatycznego, a dwa możliwie jak najbardziej nowoczesny gabinet. Ostatnio się przekonałam, że znieczulenie też może być bezbolesne w Krainie Uśmiechu takie robią bez igły
Super sprawa.
36 2012-09-29 16:49:01 Ostatnio edytowany przez gosiunia304 (2012-09-29 17:30:00)
Witam.A ja wam powiem ze to wszystko zależy od podejścia dentysty do sprawy . Kiedyś się bałam jak nie wiem co ,ale odkąd trafiłam na specjalistę z powołania nie boje się niczego.Dobrze wiem ze to delikatna sprawa i nie ma nic na sile,dlatego robi to powoli a gdy przyjdzie pierwszy ból,przerywa i czekamy za się uspokoję i zaczyna dalej robić swoje i tak mogę spokojnie przez to przebrnąć!
O o teraz to przeczytałem i dziwnie to wygląda ,ale mi naprawdę chodzi o zęby!hihihi
Autorko, czytając Twojego posta miałam wrażenie, że piszesz o moim mężu ![]()
Niestety mam to samo w domu. Mój mąż wogóle nie dba o swoje zęby. Poza myciem nie robi zupełnie nic. Jest mi strasznie przykro ponieważ wiem jak ważne są zdrowe zęby a nie leczone powodują czasem nawet choroby serca.
Ani groźby ani prośby nie skutkują też sama nie wiem co mam począć w jaki sposób wpłynąć na niego. Jak go przekonać.
Trzeba zaufać dentyście, fachowiec wyleczy zęby szybko i bezboleśnie.
ja bym nastraszyla
kurde!
przypomniał mi się rok 2006....
ze zgorzelą trafiłam do pani z, w 10sekund do nerwu doszła bez znieczulenia,tłumacząc mi ze kontakt z pacjentem musi mieć
następne 2 lata nie mogłam patrzec na dentyste
zdobywalam antybiotyki i rozpędzalam zapalenia...
kombinowalam...
az w koncu rozbolał!
antybiotyk pomogl na tydzien, potem matka za kudly mnie zaprowadzila do dentysty, do ktorego chodze od 5 lat:>
mówił na ty, był bardzo spokojny, poza pierwsza wizytą na ktorej bolalo okropnie nigdy wiecej juz nie bolalo
zrobil mi policze zaraz:7,6,5,5-dolne,7,6,5,4,3,2,1,3,4,5,6,7-kanałowe to będzie ile?15/16?cos mi ucieklo?
ale ja trafilam na dobrego dentyste ktory traktuje dobrze pacjentow i slucha czy ich boli
Kochane jak ja zadroszcze tym ,ktore sie nie boja dentysty.....to glupie ale ja tez panicznie sie boje ,co najlepsze nawet nie wiem czego,chyba sam wyglad gabinetu ,zapach to nawet bardziej to niz bol i rodzicie straszyli mnie w dziecinstwie dentysta:/ ogolnie mam ladne zeby i sporo osob mi to mowi ,ale zaczely sie juz sypac i bardzo dlugo nic z tym nie robilam do tego stopnia ze gorna 4 jest juz w oplakanym stanie i jak sie tu usmiechac ,napewno bedzie potrzebna korona i leczenie kanalowe......juz tydzien temu powinnam byla pojsc do dentysty i co chwile to odwlekam bo to bo tamto,ale wiem ze musze bo chce miec ladny usmiech to podstawa u kobiet i u mezczyzn:) Nie bylam u dentysty jakies 12 lat ,ale mam to szczescie ze te zeby nie psuja sie tak szybko i mimo wszystko staralam sie o nie jakos tam dbac...........nawet nie wiecie jaka teraz tocze walke ze soba ,z moja fobia ,ktora mam od najmlodszych lat.......jest to straszne,ale mam nadzieje ,ze juz niebawem napisze wam ,ze w koncu bylam i wiem ze bede wtedy przeszczesliwa,ze sie przemoglam:))) ale faktycznie przydalaby sie osoba do towarzystwa bo boje sie ze moge uciec z fotela ,tylko wstyd sie ,przyznac ,ze czlowiek boi sie takiej glupoty:(
Moni - to weź kogoś ze sobą dla dodania otuchy.
Wiem co czujesz bo przez większą część życia bałam się dentysty - trauma z dzieciństwa - chodziłam do takiego dentysty, który miał wygląd rzeźnika i łapy, że mógłby konia dusić.
Zaplanuj wizytę racjonalnie.
Najpierw zrób dobry wywiad. Dowiedz się o dobry gabinet dentystyczny. Osobiście chodzę tylko prywatnie, nie korzystam z usług na NFZ. Wychodzi drogo (nawet bardzo drogo) ale warto. Znajdź taki gabinet gdzie traktuje sie miło pacjenta, akceptuje jego lęki i stara sie temu przeciwdziałać. No i oczywiście gdzie pracują dobrzy fachowcy. Mój dentysta to wie i choć juz się nie boję ( a ostatnio przeszłam dwa razy leczenie kanałowe i resekcję) to zawsze na to zwraca uwagę. Dowiedz się czy leczą zęby w znieczuleniu miejscowym na życzenie pacjenta (mój dentysta wie, że bez znieczulenia nie dam się dotknąć) - choć to już chyba dziś standard w gabinetach. Mój dentysta tak robi znieczulenie, że nawet zastrzyku nie czuję. Słowo. Znieczulenie, dyskretna muzyczka w gabinecie i dentysta robi co chce, a Ty marzysz o niebieskich migdałach.
Odwagi. W dobrym gabinecie nie ma żadnego powodu do strachu. Zapachu też już takiego nie ma jak kiedyś (przynajmniej w "moim" gabinecie). Trzeba się tylko pierwszy raz odważyć, a potem już pójdzie.
Pamiętaj jak wiele schorzeń zaczyna sie od nieleczonych zębów.
Trzymam kciuki. Napisz po wizycie.
Luc jak milo jak ktos doda otuchy;)) tzn wiem gdzie mam isc,bo tam moja siostra ostatnio byla ,to stara dentystka ,ale bardzo mila i sympatyczna ,siostra jak do niej chodzi to mowi ,ze ona powinna jej jeszcze placic za komplementy ,ktorymi ja obsypuje ,ze taka ladna i tak ladnie wyglada itd ale mniejsza z tym.......szczerze wstydze sie komukolwiek powiedziec ,ze tak zaniedbalam te sprawy zebowe:(( i raczej a napewno musze isc sama,i wiem tez ze najgorsza jest ta pierwsza wizyta ,mam nadzieje ,ze po niej bedzie juz tylko latwiej,zwlaszcza ,ze gnebia mnie te zeby juz od wielu lat i jest to naprawde jeden z moich glownych problemow,to ,ze przeciez sie psuja a ja z tym nic nie robie ,a przeciez powinnam bo moga wyleciec a ja tak lubie sie usmiechac i uwielbiam patrzec na osoby ,ktore sie usmiechaja i maja piekne zabkki........ogladam filmy,gazety i widze te wszystkie aktorki i modelki z pieknymi bialymi zebami i sama marze o takich, tylko ta durna durna fobia:/ Planuje sie wybrac we wtorek bo chyba popoludniu dentystka jest czynna ,jesli zdarze wyjsc o odpowiedniej porze z pracy,a znieczulenie napewno stosuje ,zreszta nie poszlabym do kogos kto tego nie uzywa,nie jest to jakis nowoczesny gabinet ,ale ona jest dentystka od kiedy pamietam ,bylam malutka a ona juz leczyla ,szczerze mowiac boje sie isc do jakiegos super wypasionego gabinetu,boje sie ,jakis komentarzy np. ze jak mozna bylo do takiego stanu doprowadzic ,boje sie oceniania, no i wydaje mi sie ze w takim gabinecie moga byc znacznie wyzsze koszty a akurat nie mam zbytnio pieniedzy bo nic nie odkladalam ,mam tylko 1300 zl i nie wiem nawet czy to starczy na zrobienie tego jednego zabka ,bo jak doliczymy korone tymczasowa ,ktora musza pewnie zrobic na wkladzie + leczenie kanalowe + sama korona porcelanowa ufffff masakra te ceny
44 2012-11-18 12:02:10 Ostatnio edytowany przez luc (2012-11-18 12:03:56)
Moni - pierwsza wizyta jest rzeczywiście najgorsza bo masz ze sobą ciągle swój lęk. Dopiero jak sie okaże, że nie taki diabeł straszny ( a tak się okaże jak pójdziesz we właściwe miejsce) to na następną wizytę pójdziesz jak do sklepu. Umów się na konkretną godzinę żeby nie czekać bo wtedy tylko o tym myślisz.
W dobrym gabinecie nie ma mowy o tym żeby ktoś Ci zwracał niegrzecznie uwagę na temat Twoich zaniedbań. Bo przecież dentyści z tego żyją i mają świadomość (powinni mieć), że jeśli potraktują źle pacjenta to on więcej do nich nie przyjdzie, a konkurencja spora.
Zaniedbałaś zęby - to źle, ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem tylko teraz jak najszybciej doprowadzić je do porządku.
Podjęłaś już decyzję i to najważniejsze. Teraz "tylko" zostało wdrożyć ją w życie. Zobaczysz, że za chwilę sama nie będziesz mogła uwierzyć jak to było mozliwe, że tak się bałaś. Jak wcześniej pisałam, ja też się bałam, na pierwszą wizytę (w nowym gabinecie) poszłam z mężem. Teraz biegam sama i traktuję to jak kolejny punkt w planie dnia np. jak zakupy.
Wcześniej też chodziłam (choć odwlekałam ile sie dało), nie mam jakichś zaniedbań, ale każda wizyta była okupiona ogromnym stresem. Dopiero w dobrym gabinecie się wyleczyłam z moich lęków.
Co do "wypasionego" gabinetu to jak już wyżej pisałam nie musisz się obawiać żadnego oceniania czy komentarzy. Natomiast na pewno koszty są wysokie. Skoro już masz "przyjazną" dentystkę to nie musisz więcej szukać tylko do niej idź.
We wtorek czekam na "raport" z wizyty. Razem się pośmiejemy.
hmmmmm oj chcialabym ,wiem ,ze bede sie z tego smiala:)) wiesz nawet nie wiem czego sie boje ,a w sumie to wszystkiego,nawet nie chodzi o bol bo przeciez nieraz mi tak zab napieprzal ,ze myslalam ,ze pogryze ludzi na okolo i jakos przezylam to ,chociaz nic nie moze sie rownac wedlug mnie z bolem nerek jak je przeziebilam
(( to byl prawdziwy dramat,moja wtorkowa wizyta bedzie uzalezniona od tego jak uda mi sie wyjsc z pracy bo pracuje w innym miescie a dentysta jest w innym,ale czy bedzie to wtorek czy inny dzien ,decyzje juz podjelam ,teraz tylko trzeba zebrac sie w sobie i pojsc........staram sie o tym nie myslec bo im wiecej mysle tym bardziej wpadam w panike........z kolei jak nie mysle to zaraz nachodzi mnie mysl ,jak mozesz o tym nie myslec ,przeciez to takie wazne ......paranoja jakas ,ale wiem ,ze zrozumie mnie tylko ta osoba ,ktora rownie mocno ma zakorzeniony ten strach jak ja.......no zobaczymy ,jak sie odwaze to napewno tu o tym napisze:)))
Luc ?? mam jeszcze pytanko jedno ,nie orientujesz sie jak to jest w kwstii koron ,tz czy odrazu dostane jakas zastepcza ??? boje sie chodzic bez zeba nawet jeden dzien ,a u mnie jest kwestia nie opilowania zeba do korony hmmm bo jak dentystka dorwie sie do tej 4 to nawet przednie scianki z niej nie zostana ,moze cos tylnej;(( i tu sie boje tego najbardziej,ze bede musiala chodzic szczerbata
Moni - powinni dać coś zastępczego właśnie dlatego żebys nie chodziła szczerbata. Ja tego problemu nie miałam, ale moja kumpelka ułamała jedynkę tak fatalnie, że trzeba było ją usunąć i od razu jej wstawili coś zastępczego. Nie wiem co to było czy korona czy coś innego, ale nie było widać, że nie ma zęba. Potem wstawiła sobie implant.
Może nie jest tak źle i coś z tej Twojej czwórki zostanie i będzie można odbudować ząb.
Trzeba znaleźć dobrego stomatologa
Ja sama panicznie bałam się dentysty, dopóki nie trafiłam do odpowiedniej kobiety, teraz idę tam z uśmiechem na ustach ![]()
Wiecie co marze o tym zeby sie przemoc i chodzic z usmiechem na ustach do dentysty,ale widzicie nie wiem czemu tak jest ,ze sie boje.....juz tak mam,a z dobrym dentysta to tak jak znalezc dobrego fryzjera,dobrego krawca itd .....pewlno tego wszystkiego ,do wyboru do koloru ,ale jak przyjdzie znalezc fachowca to ciezko jak cholera......nie wiem jak to bedzie i nie wiem czy jutro sie wybiore na ta wizyte,obawiam sie ,ze moze mi nie starczyc kasy na zrobienie tego teraz a pozyczac nie chce......zobaczymy jutro:)
Moni - jak już podjęłaś decyzję to tego nie odwlekaj, nie szukaj wykrętów ![]()
Kasa też jest wykrętem, można spóbować się z dentystą umówić np. na raty itp. Można od kogoś pożyczyć (wiem, ja też nie lubię pożyczać) bo za jakiś czas na pewno nie starczy Ci kasy na dentystę i protetyka ![]()
Co do tego "zastępczego zęba" (bo mam nadzieję, że jednak jutro pójdziesz) to pomyślałam sobie żebyś wcześniej zanim dentysta zacznie coś robić upewniła się czy Cię nie wypuści szczerbatą.
Jutro czekam na raport z wizyty u dentysty ![]()
no raczej nie sadze zeby sie dalo odbudowac go ,bo wlasnie zauwazylam ,ze przednia scianka sie tak chwieje ,ze chyba zaraz odpadnie w calosci
dramat tylnia moze zostanie.......niestety dzisiaj nie dam rady pojsc bo pozno wyszlam z pracy i zanim dojechalaby do dentystka juz zamknieta:/ wiadomo boje sie ale nie jest to wykret,jak przyjechalam do domu to zadzwonilam i umowilam sie w czwartek na 17
) mam nadzieje ,ze wyjde normalnie z pracy,musze jakos dac rade bo nie bede z siebie kretyna robic ,umawiac sie i nie przychodzic:) oby tylko zab wytrzymal do czwartku:P bo jak nie to sliczna bede ![]()
Monia - to czekam na raport w czwartek ![]()
heheh pewnie bedzie deprecha bo cos nie wydaje mi sie abym dostala cos zastepczego,to nie jest nowoczesny gabinet a lekarka raczej leciwa ,ale bardzo mila i doswiadczona raczej .....wiec jest opcja ,ze moge miec depreche z powodu braku zeba.......w sumie to juz mam ,nawet nie mysle o bolu tylko o tym braku wlasnie ![]()
Moni - jak Ci ząb sam wyleci to też bedziesz szczerbata, a szkody w organizmie większe.
Przestań już o tym mysleć tylko przystąp do realizacji inaczej nigdy nie dojdziesz do stanu jaki Ci się marzy czyli pięknego usmiechu ![]()
I know:P przeciez jestem jutro umowiona;P
Chyba nikt nigdy nie bał się dentysty tak jak ja. Moje zęby były w fatalnym stanie. Wiecznie ból i opuchlizna, z którą walczyłam wszelkimi antybiotykami jakie miałam w domu. Po krótce u mnie to wyglądało tak, że moja przyjaciółka stwierdziła że nie może już patrzeć na stan mojego uzębienia i oznajmiła że jestem zapisana do stomatologa tego i tego dnia. Postawiła mnie po prostu przed faktem dokonanym, dodając że napewno nie będzie bolało bo to prywatnie no i ona tam chodzi. Spróbuj w ten sposób. Ja poszłam, myślałam że zemdleję ze strachu ale udało się:) Przez tą wizytę wyzbyłam się również strachu przed pobraniem krwi, bo przecież skoro wytrzymałam na fotelu dentystycznym, to teraz stać mnie na wszystko:)
Teraz dentyści mają tzw. Pen - znieczulenie, dotyka (!) dziąsła i już znieczulone. Teraz dentyści leczą ubytki w mgnieniu oka. Mój brat rok temu skończył stomatologię, już pracuje w gabinecie i naprawdę Wam powiem, że tak jak bałam się leczyć zęby tak teraz po zobaczeniu takiego sprzętu i czasu leczenia oraz braku bólu stwierdzam, że nie ma się czego bać. ![]()
Nie bałam się dentysty, ale zaczęłam. Poszłam do najlepszej w mieście, polecanej dentyski na wyrwanie ósemki. Niestety znieczulenie nie zadziałało i rwała mi na rzywca. Nie wytrzymałam, odepchnęłam dentystkę na ścianę i mało jej nie pobiłam, gdyby nie inni pacjenci. To było ok.10lat temu.
Miesiąc temu musiałam wyrwać kolejną ósemkę, wzięłam się w garść, poczytałam na forach, popytałam znajomych i poszłam oczywiście do innej niby najlepszego hirurga. Było niby ok tylko po wyrwaniu długo grzebała się w kości. Zakończyło się suchym zębodołem, zapaleniem kości. Okropny ból trwał ok.dwa tygodnie, codziennie czyszczenie dziury i zakładanie leku. Tragedia.
Jak wybrać dobrego dentystę? Jak się nie bać?
Luccccc totalna porazka nic nie zalatwilam w dodatku sie dowiedzialam ,ze mam nerwice stomatologiczna i ona sie nie podejmuje mojego leczenia
(( jestem zalamana,co to za lekarze sa
A bylo tak,przyszlam gabinet taki troche obskurny ale oki w koncu moja matka ,tam chodzila ,siostra i ojciec. Z racji ,ze nie moge dostac w pracy teraz urlop to mowie ,do kobiety ,ze ogolnie przyszlam do niej z zebem 4,ale jest tak slaby ze jak sie za niego zabierzemy to sie rozpadnie a ja jutro musze isc do pracy ,a ona mi nic z nim nie zrobi ,wiec stwierdzilam,zeby nie odwolywac wizyty ,ze bedzie to taka zapoznawcza wizyta i przy okazji zaplombuje sobie dwie male dziurki w innych zebach......na to Pani stomatolog ,ktora byla glucha i chyba z 70 lat miala ,ze sa tak male ,ze nie ma sensu ich robic, no a z tym zebem to rentgen musi byc ,ale to nie u niej ,no i widzi ze mam nerwice bo nie pozwalam za bardzo go dotkac i mowie ze boli jak przeciez napewno mnie nie boli..........ja na to ze moze i mam nerwice bo sie boje dentystow,ale ona tego nie kumala i stwierdzila ze dla mnie najlepszym wyjsciem bedzie jak poddam sie narkozie i zrobia mi odrazu wszystko bo ona sie nie podejmuje mojego leczenia.......... no i w ogole chyba kanalowo trzeba tego zeba....... tyle to ja nawet wiem ,ale ona chyba nie umie tego robic bo jakos nie dostrezglam tam mikroskopu:P i innych sprzetow......mowie Wam masakra ,jestem zalaman .....aaaaa i jeszcze skwitowala ,ze dziwne bo mam sie leczyla ,ojciec i siostra i tacy odporni a ja nie ......a ja na to ......widocznie jestem podrzuconym dzieckiem ![]()
Monia - spokojnie. Dentystka jest do niczego. Gabinet obskurny - mnie by już samo to zraziło. Pewnie istnieje takie schorzenie jak "nerwica stomatologiczna" bo już są wszystkie nerwice. Nie oznacza, że TY ją masz. Ty się po prostu boisz. Łatwo szafować pojęciem nerwica.
Nie udało się u niej - może i dobrze. Musisz znaleźć innego dentystę. Popytaj znajomych, wybierz nowoczesny gabinet. Jak pisałam wcześniej - u dentysty ma nie boleć, po to są znieczulenia. Leczenie kanałowe to żaden problem przy znieczuleniu - w październiku miałam takie leczenie i wierz mi nic nie bolało.
Narkoza jest ostatecznym wyjściem. Każdy lekarz Ci powie, że nie należy tego nadużywać bo nie jest obojętna dla organizmu.
Zatem - wybór dobrego, sprawdzonego gabinetu (nie żałuj na to pieniędzy - oczywiście bez przesady - bo za to efekty są świetne). Warto oszczędzić na czyms innym, a wydać na dobrego dentystę.
Zdjęcie rentgenowskie jest konieczne. Nie wyobrażam sobie leczenia "rozwalającego się" zęba (tak jak u Ciebie) bez zdjęcia. W dobrym gabinecie powinni mieć także sprzęt do zdjęć rentgenowskich.
Szkoda, że taki przebieg miała Twoja pierwsza od dłuższego czasu (jak mniemam) wizyta, ale trudno. Nie odpuszczaj, warto zadbać o siebie. Przypominam Ci, że marzysz o pięknym uśmiechu
Jak teraz odpuścisz to z czasem będzie tylko gorzej.
62 2012-11-23 04:03:44 Ostatnio edytowany przez Kyntia (2012-11-23 04:05:46)
Człek to taka "gupia" istota.
Jak jest dobrze,nie boli,kruszy,sie,lamie, miazga na wierzchu jest ok dam rady,twardy/a jestem.
Zaboli raz - o jezu co to bylo. - apap
Zaboli 2 - matko o matkomatko matko - apap -ibum
zaboli 3 raz okurajapejaknaperalalalala -apap x3,ibum x2, ketonal x2...
Zaboli 4 raz o jaejejej tablety nie pomagaja o ja pierdo.kurw.ac.w pizu.osooo choooosiiii? Apap na -,ibum - ketonal x5 -...ratunek- morfina?
O to chodzi ze:
Zab wysyla nam sygnaly ze cos sie dzieje nie tak,ze jest zakazenie,bakterie sie mnoza,ze trzeba dzialac - my olewamy...
Dochodzac do punktu ostatniego siadamy na fotelu i...strach,panika,...szok.
I trauma na pol zycia.
Ja tez sie balam za dziecka - a zeby mialam wtedy zdrowe, o jak pieknie zdrowe.
Teraz dla mnie jest norma - co 2 tyg. wizyta- (2 ciaze,karmienia piersia - brak wapnia) i na dzien dobry-
Cos boli - odp - tak,nie.
Jak tak - ktory?
Ten.
lekkie stukniecie.
No boli troche. znieczulenie i do dziela...
I sie nudze...nudze sie bo dentysta dziala a ja licze muchy na suficie a w okresie zimowym pekniecie na wczesniej wymienionym suficie.
Sprawa zalatwiona, i albo zab do poprawki,albo do widzenia i usmiechy.
Ludzie...przeciez istnieje cos takiego jak znieczulenie a za to sie nie placi - no chyba ze idzie sie do prywaciarza.
Kyntia dziekuje Ci bardzo za slowa otuchy i pocieszenie........nie zrazam sie ,ale przykro mi ze ktos mnie tak potraktowal, boje sie bardzo ,a nerwice moze tez mam ,ale wydaje mi sie to ze glownym problemem bylo to ,ze ona po pierwsze nie miala sprzetu do rentgena a po drugie do leczenia kanalowego tez;/ bo jakby chciala to by powiedziala prosze zrobic zdjecie i wtedy przyjsc do mnie ,a ona odrazu polecila narkoze bo tak to sie bede meczyc.......musze sie pomeczyc zeby byl efekt i zeby zwalczyc sowja fobie a tez wiem ,ze narkoza to ostatecznosc i nie jest obojetna dla organizmu. Znalazlam ladny i dobry gabinet stoamtologiczny ,wystroj ladny ,lekarka z wygladu na zdjeciach sympatyczna ,opis tez zachecajacy ,mam nadzieje ,ze tam potraktuja mnie inaczej
( a koszty trudno,najwyzej sie zapozycze,to jest warte tego:) Ale przykro mi ,ze ktos kto ma leczyc potrafi odmowic leczenia ,zwlaszcza,ze dostalby za to spore pieniadze,a ja przeciez jej nie pobilam ani nie zwyzywalam ,moze tylko za czesto zamykalam buzie jak chciala ogladnac zeba ale to dlatego ,ze widzialam ,ze jak sie do niego zaczela zabierac bez zadnego planu co z nim zrobic i checi to balam sie ze wyjde bez zeba .......
64 2012-11-23 09:42:09 Ostatnio edytowany przez LeeBee (2012-11-23 09:42:33)
Tylko trzeba zdawać sobie sprawę z jednego.
Nie da się uniknąć dentysty całe życie. W końcu będzie trzeba powyrywać wszystko i sztuczną szczękę wsadzić.
Mój mąż tez ma awersję do dentystów, ale od paru lat mu tłukę do łba, że tak nie można, że robi karierę a zębami straszy. Dwa lata temu założyłam aparat i powiedziałam mu, że dam mu jeszcze spokój, ale jak zdejmę to RAZEM będziemy chodzić. Cały czas mówię, że to nic nie boli. Jak dostanie się znieczulenie to na prawdę nic nie czuć, a jak czuć to przerywamy i mówimy, że znieczulenie nie działa i niech dokłada. A teraz są te nowe znieczulenia, że nawet podanie go nie jest nieprzyjemne. Mąż pomału się przekonuje, kiedyś mówił tylko o narkozie, a ostatnio jak mu wynalazłam fajny gabinet z narkozą to stwierdził, że raczej nie chce narkozy. Więc są postępy.
Słyszałam też sposób, żeby dodatkowo zaopatrzyć się w słuchawkowy sprzęt grający
Bo jedyne nieprzyjemne doznanie, które zostanie to zapach.
Ja też nie lubię dentystów, wiadomo, ale moja mama wpoiła mi dbanie o zęby. Ma 50 lat i piękne zęby, nikt nie wierzy że to są jej prawdziwe. Dlatego ja też staram się dbać.
Po dużej części strach przed dentysta wpajają nam rodzice..."Myj zęby bo jak nie to pójdziesz do dentysty i będzie bolało, oj będzie bolało!"
No i dziecko raz postraszone, drugi raz postraszone, na słowo dentysta dostaje spazmów nawet jeżeli wizyta to tylko przegląd
Ja miałam awersję do dentystów przez długie, długie lata. Ja ochoczo nie chodziłam, a rodzice nie pilnowali. Podobnie jak małżonek. Ale w końcu stwierdziliśmy, że tak się nie da, ślub za pasem, a nasze uzębienie straszy. Zaczęliśmy chodzić razem. Nie skończyło się na jednej wizycie, w sumie to się na 5 nawet nie skończyło! Cały rok, od wrześnie do września, wizyta prawie co tydzień, bywało że nawet dwa razy w tygodniu. Mąż już wyszedł na prosta ja dalej walczę.
Boli, owszem, większość robię na nfz, więc o jakiś super znieczuleniach bezbolesnych mowy nie ma. Jak leczyłam jedynki to po każdym zastrzyku łzy płynęły strumieniami. Ale co zrobić, płacę za głupotę dzieciństwa i za głupotę rodziców, którzy nie dopilnowali, a straszyli.
W domu jest najwyższy reżim dentystyczny. Szczoteczki regularnie wymieniane, pasty dobre (na te najlepsze zawsze szkoda kasy
), płyny do płukania, nicie itp. Nie ma mowy o pójściu spać bez umytych zębów. Umyłeś, napiłeś się soku - spadać myc raz jeszcze
Bywa, że zasypiamy w ubraniu, nieumyci, zmięci - nie ważne, które się budzi pierwsze budzi drugiego i razem, półprzytomni o 3 rano szorujemy zęby po czym znowu do spania ![]()
Nasze dzieci będą miały przejerytytyty jeżeli chodzi o higienę, dla ich dobra, będą starsze docenią
Albo i nie docenia bo nie spędzą tak jak my 100 godzin na fotelu dentystycznym ![]()