Czy miłość wirtualna naprawdę istnieje? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy miłość wirtualna naprawdę istnieje?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 38 ]

1

Temat: Czy miłość wirtualna naprawdę istnieje?

W dobie internetu, osłabienia relacji miedzyludzkich w realnym świecie coraz częściej uciekamy w świat wirtualny, tam znajdując przyjaźń, zrozumienie, nierzadko miłość. Nie przeczę, że inspiracją do zastanowienia się nad tym problemem był obejrzany przeze mnie w niedzielę film ,,Samotność w sieci", gdzie uczucie samotności w związku skłoniło bohaterkę do napisania jednego krótkiego zdania skierowanego do nieznajomego w sieci, a to zdanie było początkiem czegoś nowego, zalążkiem rodzącego się uczucia...

I w tym miejscu rodzi się moje pytanie.... Czy można pokochać kogoś wirtualnie? Nie widząc go, nie mając możliwości dotknąć, nie czując zapachu, nie słysząc głosu? Czy można kogoś pokochać za sam fakt istnienia, za słowa i myśli w nie przelane?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy miłość wirtualna naprawdę istnieje?

Olina ,

mam kilka doswiadczeń ze związkami wirtualnymi i jednak jestem zdania, iż rzeczywistość kiedyś bierze górę i to co sobie wyobrażamy będąc w "związku " wirtualnym naparwdę jest dalekie  od stanu faktycznego . Net może być dobrym początkiem , ale warto w miarę szybko przejść na poziom realny smile
POza tym do komputera nie można sie jednak przytulić,a do kina co prawda zabrać można, ale chyba głupio by wyglądało ;>

3

Odp: Czy miłość wirtualna naprawdę istnieje?

Można kogoś polubić  to zapewne można i pokochać.
Kochamy jakiś przedstawiony obraz ale w końcu kiedyś chcemy spotkac tę osobę w realu.
Dopiero wtedy mówiłabym o miłosći,wcześniej to są podobne spojrzenie na życie,zrozumienie,wyobraźnia i tajemnica podsycają dodatkowo ogień.
Zapewne są tu osoby zakochane wirtualnie ja jednak dalej stawałabym przy zauroczeniu -zakochanie to myślę  kolejny etap poznania się w świecie realnym i zweryfikowanie swojego wyobrażenia.
Ale sądzę tylko; bo nie doświadczyłam tego uczucia  w ten sposób.

4

Odp: Czy miłość wirtualna naprawdę istnieje?

Mając problem chcemy z  kimś o nim porozmawiać, wyżalić się, gdyż w realnym świecie nie zawsze mamy komu.
Jest wiele powodów, dla których wolimy porozmawiać o samotności z kimś nam zupełnie obcym ponieważ ona patrzy na nas  z innej perspektywy, jest może bardziej obiektywna! Pomoże nam zrozumieć w jakim punkcie się znajdujemy, co robimy źle, albo co powinniśmy zrobić. Na forum znajdujemy wiele osób w podobnej do naszej sytuacji i wspieramy się. Niektórzy robią to bezinteresownie, podpowiadają z dobrego sercA. Chiałabym tutaj wyróżnić AMIS, która chętnie odpowiada na nasze posty i to jak bardzo skutecznie wink trafia w same sedno sprawy! smile oczywiście jest też wiele wiele innych osób,a świadczy o tym chociażby ilość napisanych postów, w tej chwili nie pamiętam ,,imion,,NP. MOJA PRZEDMÓWCZYNI , ANHEDONIA itp.
ale nie odbiegając od tematu -
pytanie to czy będziemy w stanie siebie zaakceptować znając nasze najskrytsze problemy??? być może tak, ale nie wiemy czy ktoś nie wyda naszych tajemnic wiedząc, ŻE MY TO MY! ???
RYZYKO JEST DUŻE,a wiadomo jak to jest dzisiaj  z przyjaciółmi... piszę to nie po to żeby kogoś obrazić,tak myślę w tej chwili...
A JAKIE JEST WASZE ZDANIE?

5

Odp: Czy miłość wirtualna naprawdę istnieje?

Amis, Pomyłko, jako moderatorka muszę Was niestety upomnieć i prosić o trzymanie się głównego tematu wątku, off-top stanowi bowiem naruszenie naszego regulaminu (przy okazji proszę o zapoznanie się z nim). Posty sprzeczne z tą zasadą zostaną usunięte. Pozdrawiam, Moderatorka Olina

6

Odp: Czy miłość wirtualna naprawdę istnieje?

Wydaje mi się, że osobę poznaną przez internet można obdarzyć jakimś tam uczuciem, ale na pewno nie będzie to miłość. Może to być zauroczenie, zaciekawienie, ale myślę,że naprawdę można kogoś pokochać spędzając z nim czas, poznając się coraz lepiej,lecz na pewno nie w internecie, a w rzeczywistości.
Aczkolwiek można pokochać przez internet,ale nie osobę, lecz wyobrażenie o tej osobie. (mam nadzieję,że nie nagmatwałam i rozumiecie o co mi chodzi). Poznając ludzi w ten sposób tak naprawdę nic o nich nie wiemy, oprócz tego co sami nam napiszą. Bo skąd mamy pewność, że to co od nich dowiemy jest prawdą? Nie wiemy tego i albo możemy tej osobie zaufać (mając świadomość że za jakiś czas może się okazać że byliśmy okłamywani) lub podejść do tego z dystansem.

Olina napisał/a:

Czy można kogoś pokochać za sam fakt istnienia, za słowa i myśli w nie przelane?

Wbrew pozorom to jest ciężkie pytanie, na które nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć. To już chyba zależy od podejścia danej osoby. Powiem tak: Moim zdaniem można zakochać się w tym wszystkim co pisze osoba poznana przez internet. Zwłaszcza  kiedy jego wypowiedzi są błyskotliwe, inteligentne, z poczuciem humoru. Kiedy w jego wiadomościach jest wiele miłych, ciepłych słów. Jednakże wcale nie oznacza to,że osoba ta jest taka sama w rzeczywistości i z tym się trzeba liczyć.
Przez internet otwieramy się bardziej przed drugą osobą, pisząc rzeczy o których nie powiedzielibyśmy nikomu w rzeczywistości. Internet jest miejscem w którym możemy być prawdziwym sobą, pisać to co chce się myśli w danej chwili, albo wręcz przeciwnie-można kolorować swoje opowieści,albo całkiem zmyślać. Tylko po co?

7

Odp: Czy miłość wirtualna naprawdę istnieje?
martyna2010 napisał/a:
Olina napisał/a:

Czy można kogoś pokochać za sam fakt istnienia, za słowa i myśli w nie przelane?

Wbrew pozorom to jest ciężkie pytanie, na które nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć. To już chyba zależy od podejścia danej osoby. Powiem tak: Moim zdaniem można zakochać się w tym wszystkim co pisze osoba poznana przez internet. Zwłaszcza  kiedy jego wypowiedzi są błyskotliwe, inteligentne, z poczuciem humoru. Kiedy w jego wiadomościach jest wiele miłych, ciepłych słów. Jednakże wcale nie oznacza to,że osoba ta jest taka sama w rzeczywistości i z tym się trzeba liczyć.
Przez internet otwieramy się bardziej przed drugą osobą, pisząc rzeczy o których nie powiedzielibyśmy nikomu w rzeczywistości. Internet jest miejscem w którym możemy być prawdziwym sobą, pisać to co chce się myśli w danej chwili, albo wręcz przeciwnie-można kolorować swoje opowieści,albo całkiem zmyślać. Tylko po co?

Nigdy nie dowiedziałam się po co.
Za to wiem, że pokochać można, ale tylko wyobrażenie. Z czasem ten ktoś odziera się sam z tego wyobrażenia, które stworzył. I wszystko opada zalewając serce pustką.
Człowiekowi wydaje się, że kochał. Bo przecież tak długo, tak bardzo kochał, taki był tego pewien, a nagle się okazuje, że kochał coś co w ogóle nie istnieje.
Martyna dokładnie opisała tę miłość. Zakochanie w słowach.
Z czasem jednak literek ma się dość.

8

Odp: Czy miłość wirtualna naprawdę istnieje?

Czy istnieje miłość w internecie? To indywidualna sprawa każdej osoby, bo każdy odczuwa inaczej. Ale wierzę że takie choćby wspólne pisanie bardzo zbliża, takiej osobie możemy wiele powiedzieć i ona może spojrzeć na nas bardziej obiektywnie. Tylko czy możemy tu mówić o miłości do drugiej osoby? Czy mówimy bardziej o miłości do wizerunku jaki ta druga osoba kreuje. Bo nigdy nie wiadomo kto siedzi po drugiej stronie. Miły, przystojny i uczynny mężczyzna może się okazać w rzeczywistości żonatym facetem po 40-stce. Pytanie tylko na ile możemy sobie pozwolić w internecie? Czy takie znajomości nie zabrną za daleko? Czy gdy wszystko pęknie jak bańka mydlana nie zostaniemy na lodzie? Samotni i oszukani...
Może lepiej na samym początku przenieść znajomość z wirtualnego świata na realia zanim będzie za późno?

Ja bym się chyba bała większego zaangażowania i przeniosła bym znajomość na realny świat.

9 Ostatnio edytowany przez martyna2010 (2010-12-16 19:42:21)

Odp: Czy miłość wirtualna naprawdę istnieje?

Pixy rozumiem Cię, bo przechodziłam przez to samo. Nawet nie wiesz jak mi teraz wstyd pisząc tu o tym,ale czasu nie cofnę, a przestrzec mogę.
Na początku z mojej strony był dystans, z czasem chłopak zaczął się rozkręcać, więc z czasem też ten dystans skracałam. Właściwie nie wiem co do niego czułam, miłość to napewno nie była, z racji tego co napisałam powyżej.
Byłam chyba zauroczona nim, a właściwie nie tyle samą jego osobą, co wyobrażeniem o nim. W moim mniemaniu był chłopakiem o którym zawsze marzyłam. Cudowny charakter, szacunek do kobiet.Znaliśmy swoje sekrety, rozmawialiśmy o problemach.Jak przyjaciele. Jednak on chciał czegoś więcej, naobiecywał złote góry. I przez to skończyła się nasza znajomość, gdyż ja miałam dosyć pustych słów, obietnic,których nie dotrzymywał.

[A tak na marginesie, nawet sobie nie wyobrażacie jakie fajne jest rozczarowanie, gdy po kilku miesiącach pisania oglądasz zdjęcia tej drugiej osoby, i z przykrością stwierdzasz,że wyobrażenie znacznie różni się od rzeczywistości big_smile
Na szczęście tego chłopaka, wygląd jest dla mnie drugorzędną sprawą, więc byłoby to dla mnie zbyt głupim powodem do skończenia znajomości. smile ]

I teraz wiem jedno.
O uczuciu świadczą czyny. Słowa nawet jeśli piękne, to TYLKO słowa.

10

Odp: Czy miłość wirtualna naprawdę istnieje?
martyna2010 napisał/a:

Znaliśmy swoje sekrety, rozmawialiśmy o problemach.Jak przyjaciele. Jednak on chciał czegoś więcej, naobiecywał złote góry. I przez to skończyła się nasza znajomość, gdyż ja miałam dosyć pustych słów, obietnic,których nie dotrzymywał.
[...]
I teraz wiem jedno.
O uczuciu świadczą czyny. Słowa nawet jeśli piękne, to TYLKO słowa.

Ano... złote góry.
Wstyd, nie wstyd...
Mi nie jest wstyd. Mogę powiedzieć: Tak, byłam głupia, dałam się zrobić w ciula. Ale byłam naprawdę szczęśliwa.

Ciesze się tylko, że skończyło się, jak skończyło. Mało brakowało a rzuciłabym pracę. nie mam pojęcia gdzie i jak bym teraz żyła.
Masa obietnic pięknie okrytych płaszczem niemożności zweryfikowania prawdy i upstrzone bajaniem.
Poszłam najdalej, jak się dało (wg moich granic - wtedy mocno przesuniętych) i w końcu puściłam smile.

I podobnie, jak martyna dziś stawiam tylko na czyny. A czyny to domena świata realnego, a nie wirtualnego.
Dlatego tak bardzo do mnie trafiła książka "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy". smile

Czyny, czyny i czyny.
Po tamtej 3letniej nauczce nie istnieje dla mnie "dobra gadka".

11

Odp: Czy miłość wirtualna naprawdę istnieje?

witajcie!
Oj pokochać to można i to bardzo mocno i nie ważne ze jest to wirtualny świat.Wtedy juz się nic nie liczy. Tylko nasza miłość.. Choć nie można było zobaczyć w rzeczywistości. choć nie można było poczuć jego zapachu, choć nie można go dotknąć ale jest,jest w sercu.
Wielu ludziom się wydaje że miłość przez internet jest niemożliwa,gdy takowej nie zaznali nigdy nie będą wiedzieć że istnieje...

12

Odp: Czy miłość wirtualna naprawdę istnieje?

Wierzę - zwłaszcza, jak jeszcze miłość się rodzi w realiach gry, gdzie jest otoczka i czasem człowiek czuję się, jak w filmie, który tworzy.
Ale to kłamstwo.
Nie kochasz człowieka, tylko jego wyobrażenie.
To zupełnie coś innego niż budzić się codziennie obok ciepłego ciała.

13

Odp: Czy miłość wirtualna naprawdę istnieje?

Też  myślę  że poprzez  pisanie zbliżamy  się  do  danej  osoby, możemy  przedstawić  swój  problem, podzielić  się  radością  i   oczekiwać  obiektywnej  oceny  oraz  dobrej  rady.
Natomiast  przyjaźń  wolę  zawierać  w  realu,
bądź  przenieść  odpowiadającą   mi   znajomość  do  realu.

14

Odp: Czy miłość wirtualna naprawdę istnieje?

Mozna zakochac sie wirtualnie ale to bedzie tylko milosc wirtualna...
Mozna wirtualnie podotykac Ferrari ... ale to doznania wirtualne w swiecie marzen, ulotne i nieprawdziwe..
Nie da sie porownac prawdziwej jazdy do wirtualnej... z uczuciem jest tak samo.
Moze sie zdarzyc, ze ktos nas wirtualnie zainteresuje ale bez konfrontacji w realu niczego nie mozna powiedziec.
Trzeba zawsze miec swiadomosc, ze to co wirtualne nie jest prawdziwe. Czytalam juz watki dziewczyn, ktore cierpia w zwiazku w ktorym partner po slubie jest nadal WIRTUALNY...
maja zal i czuja sie oszukane... a przeciez on nadal jest pracowity wirtualnie, uczciwy wirtualnie a nawet czesto i wirtualnie bogaty big_smile

15

Odp: Czy miłość wirtualna naprawdę istnieje?

Czyli doszłyśmy do wniosku ,ze miłość wirtualna istnieje ale nie jest to stan zakochania w pełnym tego słowa znaczeniu.

16

Odp: Czy miłość wirtualna naprawdę istnieje?

Miłość wirtualna istnieje lecz w dużym stopniu opiera się jedynie na naszym wyobrażeniu tej drugiej osoby. Nie widzimy wielu wad związanych z rzeczywistością, internet naturalnie ukrywa je przed nami. Dlatego w wielu przypadkach po spotkaniu w realnym świecie czar pryska. W realnym świecie nie kochamy wnętrza człowieka a właśnie fizycznośc/zachowanie. Jednakże w realnym życiu nadal w jakimś stopniu kochamy wyobrażenie osoby, gdyż nikogo nigdy tak na prawdę do końca nie jesteśmy w stanie poznać. Nasza wiedza na temat osoby jest jednak większa niż w przypadku internetu. Gdyby istniała możliwość głębszego poznania osoby, obserwacji każdego aspektu jej życia oraz mieli byśmy możliwość zajrzenia do jej wnętrza, dowiedzenia się co tak na prawdę dzieje się w jej głowie wtedy tą możliwość można by było przyrównać do życia realnego, a życie realne do internetowego. Uważam dlatego, że można kochać przez internet ale takie uczucia ciężko przenieść do życia realnego. Okazuje się po prostu, że to jest ktoś inny. Przynajmniej w dużej większości przypadków.

17

Odp: Czy miłość wirtualna naprawdę istnieje?

ja uważam że taka miłość nie istnieje. miałam taki przypadek, przez rok pisałam z chłopakiem, byłofajnie-dogadywaliśmy sie idealnie, przesyłaliśmy sobie zdjęcia itd itd po roku postanowiliśmy sie spotkać i było całkiem inaczej niż w sieci. A póżniej im cześciej sie widzieliśmy to sie oddalaliśmy. Więc taka miłość nie istnieje, chociażżżżżżż może komuś sie zdażyło smile

18

Odp: Czy miłość wirtualna naprawdę istnieje?

Taka miłość nie jest możliwa. Ja pisałam kiedyś z pewnym chłopakiem, który na wstępie zaznaczył że ma dziewczynę. Jak się potem okazało nigdy się nie spotkali, kontaktowali się tylko przez gg. Po tygodniu pisania wyznał mi miłość na gg. Chciał się spotkać. Powiedział abym się nie martwiła, bo zerwał już ze swoją dziewczyną, również wirtualnie. Jak dla mnie to jakaś porażka.
Kontaktując się z kimś poprzez internet mamy jedynie wyobrażenie tej drugiej osoby.

19

Odp: Czy miłość wirtualna naprawdę istnieje?

a ja mialam dwoch chłopakow poznanych na portalu-fakt zdjecia ich widziałam i musze przyznac ze roznie to bywa,,ale moj ostatnic chłopak byl naprawde jednym z najlepszych jakich mialam w zyciu..wiec ...czasem i dobrych ludzi mozna poznac..a zakochac?nie .ale napewno zauroczyc to tak

20 Ostatnio edytowany przez orbitka26 (2010-12-18 15:55:11)

Odp: Czy miłość wirtualna naprawdę istnieje?

mozna sie bardzo mocno zauroczyc smile
przezylam cos takiego..
ale nie bylo to tylko pisanie ale tez rozmowy na skajpie wink
niestety moja niedojrzalosc wtedy zniszczyla ta relacje, teraz  z ta osoba jest tylko kontakt na stopie kolezenskiej.
ale gdybym byla wtedy bardziej dojrzala kto wie.. spotkalismy sie pozniej w realu i bylo sympatycznie.

ps. trzech moich chlopakow poznalam przez internet.. tongue
w jednym przypadku bylo to najpierw spore zauroczenie powstale przez kabelek.
w drugim przypadku lekkie zauroczenie
w trzecim mial byc to tylko przyjaciel a jest chlopak do dzis.. juz ladnych pare latek smile

21 Ostatnio edytowany przez Olina (2010-12-20 13:06:09)

Odp: Czy miłość wirtualna naprawdę istnieje?

Dziewczyny, kobiety strasznie dużo  frustracji przemawia przez Was w tych wypowiedziach. Może warto się jednak wyzbierać i zacząć wszystko jeszce raz przecież życie się jeszcze nie skończyło i nie leżycie(jeszcze;-) w trumnach. Dla wszystkich które chcą zainwestować w siebie i przejść wewnętrzną przemianę czyt, być atrakcyjne dla facetów i nie musieć sie obawiać porzucenia "próchna" polecam wyjątkową i unikalną szkolę w Polsce spam.

Post został edytowany ze względu na naruszenie Regulaminu Forum oraz treści o charakterze obraźliwym dla uczestniczek dyskusji. Moderatorka Olina

22

Odp: Czy miłość wirtualna naprawdę istnieje?

nie widzę tu żadnej frustracji. neutral

23

Odp: Czy miłość wirtualna naprawdę istnieje?

Jstnieje taka milosc ,sama ja przezylam i przezywam do dzis dnia juz 5 lat ale juz w realu...

24

Odp: Czy miłość wirtualna naprawdę istnieje?

Też niedawno oglądałam ten film, ale wydaje mi się, że przez Internet można się tylko zauroczyć. Dopiero poznając daną osobę na żywo takie emocje mogą przerodzić się w zakochanie.

25

Odp: Czy miłość wirtualna naprawdę istnieje?

Osobiście uważam, że miłość wirtualna jak to zostało określone istnieje. Mogę to poprzeć własnym przykładem. Miłość wynika z poznania człowieka, z zachwytu jego wnętrzem, a tego wszystkiego można się dowiedzieć, nie koniecznie z realu. Szczere, długotrwałe rozmowy są dobrym początkiem każdego związku, a wiadomo, że dzisiejszy świat czasem uniemożliwia częste spotkania dwojga ludzi.

26

Odp: Czy miłość wirtualna naprawdę istnieje?

Opowiem Wam króciutko historię mojego znajomego...
Poznał dziewczynę przez grę internetową. Zaczęli ze sobą rozmawiać, najpierw w grze, później przez inne komunikatory i trwalo to dosyć długo. W końcu postanowili że zrobią wszystko żeby się spotkać..nie bylo to łatwe bo nie mieli na podróż ;/ kolega poszedł do pracy, zarobił na bilet i spotkali się...
Po paru miesiącach ona odwiedziła jego, byla przez całe wakacje..i tak to trwało przez jakiś czas..
Na przyszly rok mają ustaloną datę ślubu..są w sobie tak zakochani że aż mi się miło robi jak sobie pomyślę..
Wszystko byłoby niby normalną historią ludzi którzy sie poznali przez neta...ale pomyślcie że On jest z POLSKI a ona z MEKSYKU...
Miłość internetowa na prawdę może się przytrafić ;D

27

Odp: Czy miłość wirtualna naprawdę istnieje?

Miłość wirtualna nie istnieje. Żeby zakochać się trzeba się spotkać, z chwilą spotkania znajomość przestaje być wirtualną to i miłość rodzi się w realu.

28

Odp: Czy miłość wirtualna naprawdę istnieje?

Z doświadczenia wiem, że tak. Porwana przygodą miłosną zupełnie traciłam poczucie rzeczywistości. To uczucie, miało w sobie cudowny element romantyzmu, który pewnie na zawsze zachowam w pamięci. Cieszę się, że miałam okazję zakosztować tego narkotycznego szczęścia smile.

29

Odp: Czy miłość wirtualna naprawdę istnieje?

Osoby, które twierdzą, że wirtualna miłość istnieje, niestety nie potrafią właściwie miłości zdefiniować i rozpoznać. Mylą ją ze stanem zauroczenia, motylkami w brzuszku - to nie jest miłość.

30 Ostatnio edytowany przez comete (2011-01-30 16:14:40)

Odp: Czy miłość wirtualna naprawdę istnieje?

Anemonne - Doskonale wiem, czym jest miłość. ...choć, może znasz mnie lepiej? wink Ja, w porównaniu do Ciebie, nie muszę wszystkiego ująć w ramy - sklasyfikować. To się po prostu czuje smile.
Zresztą, z góry założyłaś, że się mylę, więc - nawet piękna treść, nie przekona Cię, że jest inaczej smile. Serdecznie pozdrawiam.

31

Odp: Czy miłość wirtualna naprawdę istnieje?

Myślę, że można utrzymujac z kimś kontakt internetowy się zakochać, a dokładniej zauroczyć, zafascynować. Szczególnie kiedy najbardziej wrażliwym naszym zmysłem jest "słuch", czyli szczególną uwagę zwracamy na to co ktoś do nas mówi, niezależnie czy są to słowa na papierze, czy na ekranie, czy wypowiadane wprost. Możemy te słowa rozpamiętywać, bawić się nimi, próbować odgadywać rzeczywiste ich znaczenie. Myślę, że te słowa mogą niesamowicie rozbudzać wyobraźnię, co potęguje uczucie fascynacji.

Jednak nie nazwałabym tego miłością jedynie co najwyżej zakochniem w wyobrażeniu o tym kimś. Te uczucia euforii, zakochania pojawiające się w czasie takiej internetowej znajomości ukazują nasze tęsknoty, pragnienia. Jesteśmy jakby zakochani w tych naszych pragnieniań, odczuwamy iskrę, która daje nam wiarę w spełnienie marzeń.

Jednak kiedy spotkamy już tą osobę w realnym świecie okazuje się, że musimy poznać ją od nowa. Czyli poznajemy ją tak naprawdę dopiero w realności. Rzeczywistosć zmusza nas do zweryfikowania tego co odczuwaliśmy siedząc w necie. Taka przygoda internetowa może być takim miłym flirtem wprowadzającym nas do prawdziwej znajomości już potem w realnym świeice. Może też ta znajomość w realności od razu zgasnąć.

Może być początkiem czegoś..., ale z pewnością nie miłością.

32

Odp: Czy miłość wirtualna naprawdę istnieje?
comete napisał/a:

Anemonne - Doskonale wiem, czym jest miłość. ...choć, może znasz mnie lepiej? wink Ja, w porównaniu do Ciebie, nie muszę wszystkiego ująć w ramy - sklasyfikować. To się po prostu czuje smile.
Zresztą, z góry założyłaś, że się mylę, więc - nawet piękna treść, nie przekona Cię, że jest inaczej smile. Serdecznie pozdrawiam.

Ależ ja w żadnym wypadku nie neguję tego, że czujesz to co czujesz - tylko, że uczuć i emocji jest cały wachlarz, a nie zawsze trafnie rozpoznaje się swoje własne uczucia. I może faktycznie klasyfikuję i ubieram w pewne ramy - to pewne zboczenie "zawodowe". Wielu mądrych ludzi udowodniło, że to, co ludzie nazywają miłością, często po prostu zachodzi w mózgu na poziomie chemicznym lub neuronalnym wink.

33 Ostatnio edytowany przez comete (2011-01-30 22:32:27)

Odp: Czy miłość wirtualna naprawdę istnieje?
Anemonne napisał/a:

Ależ ja w żadnym wypadku nie neguję tego, że czujesz to co czujesz

Akurat wink.

Anemonne napisał/a:

Wielu mądrych ludzi udowodniło, że to, co ludzie nazywają miłością, często po prostu zachodzi w mózgu na poziomie chemicznym lub neuronalnym wink.

Proszę, rozwiń smile.

Mam świadomość, że zadurzenie zmienia chemię mózgu, jakby był nafaszerowany środkami pobudzającymi (czytam/słucham skarbnice wiedzy (czyt. książki/wykłady), które w nowoczesnym społeczeństwie przydatne są każdemu człowiekowi wink). Wystarczy przejrzeć wyniki badań tomograficznych mózgu oraz huśtawki nastrojów zadurzonej osoby (miałam okazje) aby stwierdzić, że są znacząco podobne do tych, jakie występują u osoby uzależnionej od kokainy. Jednak, narkotyk działa najmocniej na samym początku namiętnego związku, z czasem dopiero zaczynamy odczuwać, że prawdziwa miłość nie opiera się na zadurzeniu lecz na przywiązaniu i poszanowaniu, które sugeruje, że rzeczywiście należy zauważyć tę osobę, która stoi obok Nas, co jest absolutnie niemożliwe, kiedy się buja w obłokach romantycznych złudzeń wink. Więc moim skromnym zdaniem, w niektórych przypadkach - istnieje wirtualna miłość, która czasem staje się rzeczywistością.
Wiem, uparta jestem - moja największa wada wink.

34

Odp: Czy miłość wirtualna naprawdę istnieje?

Miłość wirtualna...? a finał jej jaki...? Powiem tak...mam parę doświadczeń z tą wirtualną miłością i dziś już wiem, real to real, można z kimś korespondować, można pisać, zaprzyjaźnić się...ale czy to miłość, okazuje się tylko i wyłącznie w realu...Pisząc z osobą, można ją poznać w jakiś tam sposób, ale zakochujesz się wtedy nie w niej, ale w obrazie jej osoby, takim, jaki powstał w Twojej wyobraźni. No i jest tak...jak się spotkasz z tą osobą, to z reguły jest rozczarowanie, bo inaczej sobie wyobrażałaś...
Mojego życiowego partnera też poznałam w internecie, ale zakochaliśmy się w sobie w realu:)
Wierzę w pewien rodzaj internetowej przyjaźni, w miłość - nie:)

35

Odp: Czy miłość wirtualna naprawdę istnieje?

Ja jak najbardziej wierzę w taką miłość, choc to może się różnie skończyć, m.in rozczarowaniem.
Aktualnie przeżywam coś takiego pisząc z pewnym chłopakiem na gg i wkrótce zamierzamy się po raz pierwszy spotkać..obawiam się wlaśnie trochę tego rozczarowania, ale mam przynajmniej nadzieję, że bę

36

Odp: Czy miłość wirtualna naprawdę istnieje?

że będzie ok:-)

37

Odp: Czy miłość wirtualna naprawdę istnieje?

No więc tak mogę wam opowiedzieć moją historię o takiej miłości .

Poznałam 2 lata temu chłopaka z Francji ciemnoskórego na Facebook . Zaprzyjaźniliśmy się . Piszemy ze sobą cały czas . Mamy wspólne zainteresowania , wiemy o sobie dużo . I miesiąc temu on mi wyznał miłość . Że pragnie się ze mną spotkać . Poznać mnie w prawdziwym świecie . Złapać za rękę . Przytulić . Pocałować . Do tego doprowadziła nasza przyjaźń wirtualna . Rozmawialiśmy 3 razy przez Skype  Mamy tylko po 14 lat . Ale pragniemy się kiedyś spotkać . Planujemy żeby on za 4 lata ( ponieważ będziemy pełnoletni ) do mnie przyjechał na wakacje . Nie możemy się doczekać naszego spotkania .

Posty [ 38 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy miłość wirtualna naprawdę istnieje?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024