Kolejny wątek z cyklu o podkładach. Dla tych szczęśliwych, które natura obdarowała cerą normalną - jakich podkładów używacie? Które z czystym sumieniem możecie polecić innym, a które zdecydowanie odradzacie?
polecam maybelline w formie musu- długo szukałam dobrych podkładów i ten jest na prawdę fajny. Dobrze sie rozprowadza i nie schodzi ze skóy jak sucha, wyschnięta tapeta. Poza tym lubię też od czasu do czasu zastosować i trochę poużywać mineralnego podkładu. Ekologicznie!!
Ja mogę z własnego doświadczenia powiedzieć, że o wiele bardziej naturalny efekt dają podkłady rozświetlające niż matujące - kryją tak samo, ale bez efektu mąki na buzi.
Również polecam podkłady rozświetlające- z Deborah są fajne.
Ja lubię z AA - chociaż w sumie to nie są podkłady, tylko takie kremy o konsystencji podkładu, mają fajne kolory, ładnie się dopasowują do buzi, ale jednak nie kryją mocno, jeśli ktoś chce mocno kryjący podkład, to raczej te o których mówię, nie przypadną mu do gustu.