Żyję za karę? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Żyję za karę?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

Temat: Żyję za karę?

Moja historia: Jestem dzieckiem akoholika. Nie pamiętam, żebym widziała ojca trzeźwego w najwazniejszych momentach życia: wigilie, przysięgi moich braci, nasze pierwsze komunie, jakiekolwiek uroczystości rodzinne i zwykłe dni. Zawsze pijany. Bałam się go panicznie. Jak wyjechałam na studia to zrywałam się w nocy, bo miałam koszmary, że on coś zrobi mojej mamie. Po takim śnie potrafiłam się spakować natychmiast i jechać na drugi koniec Polski żeby sie przekonać, czy oby napewno mojej mamie nic się nie stało. Jak jeszcze mieszkałam w domu to nieraz groził, że najpierw zabije nas wszystkich a potem siebie. Kiedyś przyniósł siekiere do domu i powiedział, że zabije mojego brata. Czekał na niego długo aż zasnął. Wtedy ja schowałam siekierę. Jak byłam w podstawówce to w zimie wracając do domu wypatrywałam śladów krwi na sniegu, żeby przewidzieć co bedzie jesli wrócę do domu. Może zabił moją mamę? Lata koszmaru. Będąc dzieckiem zazdrościłam tym dzieciom, które są w domach dziecka. Nie chodziły głodne, miały ubrania i były bezpieczne. Gdyby mnie tam umieścili to byłby dla mnie szczyt szczęścia. Molestował mnie seksualnie. Jak on tak mógł, własne dziecko! Przez lata starałam zmyć z siebie ten ciężar. Jak można zrobić coś takiego własnej jedynej córce??!! Jak można powiedzieć do niej ty k...rwo kiedy ja bylam dziewicą i miałam ideały, jak można życzyć ,,Zdechniesz pod płotem ty k..wo". Dlaczego moja mama na to pozwalała?! Jak ja sama mam być matką (mam dwoje dzieci). Nie wiem jak żyć. Mieszkam za granicą i o terapii nie ma mowy.  mam straszne doły. Może mój post utwierdzi kogos w przekonaniu, że inni (ja) mieli gorzej sad.


Pozdrawiam

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Żyję za karę?

martoluizo
zajrzyj do wątku DDA-poza tym czytaj i przeglądaj fora dla DDA
Oczywiście nic nie zastąpi terapi ale sama świadomosć i próba pracy nad sobą może przynieść dobre efekty.
Najgorsze  rzeczy spotykają nas od bliskich -Ty masz za sobą traumatyczne dzieciństwo i nie odzyskasz wiary,pewności siebie i ufności na własną rękę.
Twoje doły są zrozumiałe,jesteś mamą i możesz być najlepszą mamą na świecia dla swich dzieci.
Nie mam pojęcia dlaczego tak bardzo można skrzywdzić dziecko -myślę ,ze Twoja mama żyła w takim lęku ,ze nie myślała normalnie.
Sama wiesz jakie rzeczy potrafią się dziać za zamkniętymi drzwiami.
Jesteś zraniona masz prawo do oskarżeń.
Czytaj ,pisz jak najwięcej to nie terapia z prawdziwego zdażenia ale dużo daje,przynajmniej narazie,
Dlaczego nie masz szans na terapie tam gdzie mieszkasz?
Wszędzie są Dorosłe dzieci z dysfunkcyjnych rodzin.
Pozdrawiam Cię mocno

3 Ostatnio edytowany przez alaclaudie (2010-12-10 13:45:49)

Odp: Żyję za karę?

MartoLuizo popieram poprzedniczkę! Postaraj się znalezć psychologa lub grupę DDA chociażby on-line. Po to żebyś uporała się z przeszłością, popatrzyła na nią oczami dorosłej kobiety a nie tej małej dziewczynki, nastolatki której każdy dzień naznaczony był strachem o życie.
Rozumiem, przeglądając forum może doszłaś do wniosku że inni mają problemiki, ale nie warto się licytować kto miał gorzej.
Ważne żebyś ze swojego "dziś" i "jutro" była zadowolona.
Podziwiam Cię za to że zdecydowałaś się założyć rodzinę= zaufać mężczyznie, zostać matką.
Wiesz czego masz nie robić swoim dzieciom, to to co Ty dostałaś w obfitości przez okres dorastania.
Tulę Cię serdecznie!

4

Odp: Żyję za karę?

MartaLuiza, po pierwsze ogromne gratulacje, że pomimo tak ciężkich doświadczeń udało Ci się założyć rodzinę...Musisz być jednak niesamowicie silną osobą - coś jednak Cię dręczy, skoro tu piszesz, skąd się biorą Twoje doły? Potrafisz to nazwać? Napisz o sobie, o dzieciach, o mężu...

Kiedy czytam takie historie, faktycznie - myślę: o, inni mieli gorzej, a się wygrzebali, może i ja też kiedyś dam radę? U mnie w rodzinie nie było alkoholu, ale była przemoc, poniżanie, strach każdego dnia...Po wielu latach terapii dopiero dochodzę do siebie. Także tym większy szacunek dla Ciebie. Choć zła przeszłość, nie przepracowana, ma to do siebie, że wraca, nawet po kilkudziesięciu latach. Tak więc najlepsze co możesz zrobić, to zacząć zajmować się sobą, tą małą dziewczynką w Tobie, której wyrządzono straszną krzywdę i która chyba teraz daje znać o sobie. Czemu terapia nie wchodzi w grę? Z powodu języka, czy jeszcze sa inne przeszkody? Jeśli nie terapia, to tak jak piszą dziewczyny, czytaj, myśl, płacz, pisz co Cię boli...To dobrze, że myślisz o terapii, piszesz tu, to znaczy, że chcesz dla siebie znaleźć pomoc.

I jeszcze jedno - NIKT nie zyje za karę, zawsze jest cel...wierz w to! Zawsze jest sens, nawet jeśli go nie widzisz, pomyśl o dzieciach, za Twoją sprawą są na tym świecie, poza tym - jest tyle pięknych spraw, dla których warto żyć, pomyśl o tym. Pozdrawiam serdecznie smile

5

Odp: Żyję za karę?

Dziękuję Wam za te słowa, każda wypowiedź jest dla mnie cenna. Czasami, a właściwie często odzywa się we mnie ta mała opuszczona dziewczynka, pozostawiona tylko sobie. Wtedy bardzo trudno jest mi być matką, mimo to bardzo się staram, to dla mnie morderczy wysiłek ale widze rezultaty i to mi dodaje siły.
Jeszcze raz dziękuję za wasze posty, dodają otuchy.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Żyję za karę?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024