Pomozcie bo nie moge sama z tym sobie poradzic mam 46 lat jestem atrakcyjna kobieta ,8 lat temu zginal tragicznie moj maz po jego smierci nie szukalam znajomosci z facetami Bardzo dlugo mialam zalobe dwa miesiace temu poznalam mezczyzne nie chcialam sie angazowac w gre wchodzil tylko sexs bylo nam w lozko bardzo dobrze,ale do powaznego zwiazku moim zdaniem sie nie nadawal on naduzywa alkocholu raz przez tel sie mocno poklocilismy pozniej dzwonil przepraszal .Wybaczylam mu nie od razu Spotkalismy sie uprawiali sex bylo super rozsalismy sie z wielka czuloscia A on wyznal ze mnie kocha ja nic mu na to nie odpowiedzialam od 8 dni sie nie odzywa i nie wiem co jest grane dlaczego zostawil mnie z ta zagadka czy mam do niego napisac zadzwonic czy pogodzic sie z tym ze odszedl bez slowa?
nie dzwon
to alkoholik... sa na swiecie normalni mezczyzni
nie dzwon
to alkoholik... sa na swiecie normalni mezczyzni
Popieram..
Daj mu wolną rękę.. będzie chciał to wróci.. nie będzie chciał to nie wróci..
uszanuj jego wolność..
podejrzewam, że poczuł się odepchnięty niejako.. bo nie odwzajemniłaś jego uczuć.. ale dziwne, żebyś to musiała aktualnie robić przy takim układzie..
Daj mu wolną rękę.. będzie chciał to wróci.. nie będzie chciał to nie wróci..
A nie zgadzam się. Po co ma szkodnika przyjmować? Bo ON CHCE? Wolne żarty.
5 2011-06-30 13:14:04 Ostatnio edytowany przez Nigdywiecejfrajerów (2011-06-30 13:17:13)
ale przecież nie mówimy, że mają iść do ołtarza..
nie wiemy na ile zależy na tej znajomości autorce tematu..
ogólnie rzecz biorąc faceci do łóżka się nadają.. więc czemu nie, a potem niech zabiera swoje skarpetki i spada do siebie..
"Każdy trochę jest potrzebny gdy.. do wyboru już lepszego nie ma nic"
z tekstu Renaty Przemyk ;]
p.s. tylko mnie nie zastrzelcie za ten tekst.. z przymrużeniem oka proszę ;]
ale przecież nie mówimy, że mają iść do ołtarza..
nie wiemy na ile zależy na tej znajomości autorce tematu..
ogólnie rzecz biorąc faceci do łóżka się nadają.. więc czemu nie, a potem niech zabiera swoje skarpetki i spada do siebie.."Każdy trochę jest potrzebny gdy.. do wyboru już lepszego nie ma nic"
z tekstu Renaty Przemyk ;]p.s. tylko mnie nie zastrzelcie za ten tekst.. z przymrużeniem oka proszę ;]
Nie ma znaczenia, czy ołtarz, czy coś innego. Po co jej związek z alkoholikiem? Alkoholik do łóżka? Żart stulecia.
7 2011-06-30 13:41:56 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2011-06-30 14:01:42)
Nigdywiecejfrajerów napisał/a:ale przecież nie mówimy, że mają iść do ołtarza..
nie wiemy na ile zależy na tej znajomości autorce tematu..
ogólnie rzecz biorąc faceci do łóżka się nadają.. więc czemu nie, a potem niech zabiera swoje skarpetki i spada do siebie.."Każdy trochę jest potrzebny gdy.. do wyboru już lepszego nie ma nic"
z tekstu Renaty Przemyk ;]p.s. tylko mnie nie zastrzelcie za ten tekst.. z przymrużeniem oka proszę ;]
Nie ma znaczenia, czy ołtarz, czy coś innego. Po co jej związek z alkoholikiem? Alkoholik do łóżka? Żart stulecia.
popieram! z alkoholikiem najlepiej sie pije.. do seksu lepszy bedzie seksoholik, bo to dopiero "jajko niespodzianka"..
"Każdy trochę jest potrzebny gdy.. do wyboru już lepszego nie ma nic"
z tekstu Renaty Przemyk ;]... no i jego piec minut minelo...
teraz dziewczyna powinna pouczyc sie innych patologii
ale tak szybko przelec te patologie, nie zatrzymuj sie na lata przy jednym problemie bo zycia Ci nie wystarczy...
masz jeszcze psychpatow, narkomanow, seksoholikow, osobnikow niedojrzalych emocjonalnie, leniwych bezrobotnych, agresywnych, podporzadkowanych mamusi, chorych psychicznie...
rozwijaj sie kobieto...
a z alkoholikiem juz skoncz ![]()
Zaliczylas!
no i nie powtarzaj klasy na sile wbrew radzie pedagogicznej.
a ja na Twoim miejscu dla odmiany poszukałabym kogoś nie tylko dla sexu, nie wykluczasz chyba związania się ponownie z kimś na stałe, może nie tylko do łóżka partner, ale na wspólne wycieczki, urlopiki, weekendy, zwłaszcza, ze jesteś atrakcyjną babką, może czas na nowy związek bez naleciałości patologicznych, oczywiście odradzam kontynuowanie znajomości z tym panem, nawet dla sportu.
Dziekuje dziewczyny odrazu mi lzej juz wiem co mam robic,napewno do niego nie zadzwonie
10 2011-07-01 11:52:51 Ostatnio edytowany przez Dunkis (2011-07-01 14:22:08)
anna48, nie martw się, jak wyjdzie z "ciągu", to zadzwoni, przecież miłość tak szybko nie umiera, a potem Was czeka świetlana przyszłość.
NA pewno jesteś bardzo wartościową kobietą i zasługujesz na prawdziwego i dobrego faceta. Nie warto zatruwać sobie krwi kimś kto nie był Ciebie wart, a tak można powiedzieć o tamtym mężczyźnie ponieważ "uciekł" schował się i nie wiadomo co się z nim dzieje..
Dokładnie, nie dzwoń jeśli nadużywa alkoholu, jest agresywny przez telefon (ta kłótnia) , jeśli Ty nic do niego nie czujesz i w grę wchodził tylko i wyłącznie seks... Daj sobie z nim spokój.
Dunkis dziekuje ci bardzo za wsparcie ale nie moge powiedziec o nim ze jest alkocholikiem poniewaz uwazam ze naduzywa alkocholu a to jes roznica
Droga anuna48, nie napisałem że jest alkoholikiem. nie mam do tego prawa, ani podstaw. pytanie jest takie, czy widzisz wszystko? czy nie udajesz, że czegoś nie widzisz, albo najwazniejsze czy patrząc widzisz co masz przed oczyma?
To TY napisałaś o alkohloliźmie! Moja droga, przeczytaj swoje słowa on nie jest alkoholikiem! - TY TY TY to widzisz, czy chcesz zobaczyć to, co jest naprawdę?
To był żart z ciągiem z mojej strony - o tym "ciągu", ze mną możesz się bawić w semantykę, bardzo proszę... możesz mi nawet napisać, że nie słyszałaś o białych myszkach....
Kobieto, kogo oszukujesz ---- siebie? Dla mnie to rybka. Dla mnie TY jesteś rybką, nacisne spłuczkę i popłyniesz sobie dalej z prądem. Nie zależy mi na Tobie. Za to, Tobie zależy na nim i to się liczy - dla Ciebie. MNIE NIE MUSISZ DO NICZEGO PRZEKONYWAĆ..... ochłonąłem.
Ok dam CI szansę. Nie mnie, a siebie przekonaj, tutaj odpowiadając na moje pytanie, ale zastanów się poważnie, bo to będa słowa które opowiesz swoim wnuczkom, dzieciom, rodzinie i przyjaciołom, gdy będziesz im mówiła, dlaczego z powodu alkoholu coś się wydarzyło, albo czegoś nie było, bo był alkohol. Zatem :
Jaka jest różnica między alkoholizmem, a nadużywaniem alkoholu ( i nie baw się w semantykę, albo definicje z wikipedii ) napisz mi jaka jest różnica wg. Ciebie na przykładzie, powiedzmy , Twego lubego, Jak wygląda wg. Ciebie ta różnica, którą tak bardzo chcesz widzieć... a potem się zastanów, w ktorym kierunku może pobiec przyszłość.
No proszę, czekam.
Po pierwszenie nie planuje z nim przyszlosci a po drugie roznica miedzy alkocholizmem a naduzywaniem alkocholu jest taka ze alkocholizm to uzaleznienie choroba tu sam sobie nie poradzi a naduzywanie alkocholu dla mnie ktora nie pije wcale to wypicie 0,5litry jednego wiczoru to duzo nie ma objawow alkocholika a wiem co mowie pracowalam 10 lat w z alkocholikami w osrodku terapi uzaleznien nie bronie jego bo nie po tu napisalam proszac o pomoc ! A ciagi maja ludzie uzaleznieni
DUNKIS a ty jak uwazasz 0,5 litry raz na miesac to duzo chyba 80% spoleczenstwa misieli bysmy nazwac alkocholikami czy majacych ciagi to jedno i to samo
DUNKIS a ty jak uwazasz 0,5 litry raz na miesac to duzo chyba 80% spoleczenstwa misieli bysmy nazwac alkocholikami czy majacych ciagi to jedno i to samo
Po pierwszenie nie planuje z nim przyszlosci a po drugie roznica miedzy alkocholizmem a naduzywaniem alkocholu jest taka ze alkocholizm to uzaleznienie choroba tu sam sobie nie poradzi a naduzywanie alkocholu dla mnie ktora nie pije wcale to wypicie 0,5litry jednego wiczoru to duzo nie ma objawow alkocholika a wiem co mowie pracowalam 10 lat w z alkocholikami w osrodku terapi uzaleznien nie bronie jego bo nie po tu napisalam proszac o pomoc ! A ciagi maja ludzie uzaleznieni
Co więc z nim planujesz??
Kiepściutko z tą znajomością problemu alkoholizmu jak na osobę pracującą w ośrodku
0,5 litra za jednym razem - wierz mi, tego nie robi ktoś, kogo nie kręci działanie alkoholu.
Zresztą po co ja to piszę? Ty wiesz wszystko lepiej
A nie oczekiwałaś pomocy tylko potwierdzenia tego, że warto...
A ja nadal powtarzam: NIE WARTO.
...ja myślę,że możesz do tego podejść na luzie.To namietnośc a nie miłość...fajny seks... dlaczego nie?;)po co analizować ,zycie na to jest za krotkie:)Alkoholizm to jego problem ,z którym musi sie zmierzyć a Ty jako dojarzała kiebieta wiesz czego i kogo chcesz.
DUNKIS a ty jak uwazasz 0,5 litry raz na miesac to duzo chyba 80% spoleczenstwa misieli bysmy nazwac alkocholikami czy majacych ciagi to jedno i to samo
Prosiłem, nie baw się w semantykę. Niekochana zakumała o co mi biega, ale po tym co napisałaś, widzę, że równie szeroko rozłozyła ręca, jak i ja rozkładam, zanim opadły. Miałaś szansę, nie skorzystałaś. Szkoda czasu na przekonywanie kogoś do czegoś, jeśli on sam, TY, przekonuje się do swoich racji i ma klapy na oczach. Niekochana dobrze to podsumowała, Ty wiesz wszystko lepiej.
80% społeczeństwa - tak to jest ARGUMENT nie do podważenia. No popatrz.... skoro 80% ludzi uprawia seks to znaczy, że 80% ludzi to sekso"c"holicy. To ilu jest seksoholików?
Osobiście nie znam ani jednego alko"c"holika, za to znam alkoholika. Widzisz róznicę - to właśnie taki sam argument jak twó, piszesz o ~"c"holikach, a ja piszę o ~holikach. To własnie argument na miarę Twojego. Baw się dobrze i przy najstępnej imprezie postaw mu b"ó"telkę, w której będzie w"u"tka. Wtedy śmiało bedziesz mogła napisać że on nie pije, przcież, w"u"tka to nie alkohol. On będzie po tym t"ż"eźwy jak nigdy, bo bo to przecież nie ma nic wspólnego z trzeźwością ![]()
Masz jeszcze jakieś fajne argumenty,, którymi chcesz sie przekonywać?