ogromna wyobraźnia koleżanki. - Mam dosyć jej zmyślonych historii. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » ogromna wyobraźnia koleżanki. - Mam dosyć jej zmyślonych historii.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

Temat: ogromna wyobraźnia koleżanki. - Mam dosyć jej zmyślonych historii.

Znosiłam to wiele czasu, jednak powoli mam już tego dosyć.
Jedna z moich koleżanek ma przeogromną wyobraźnię. Potrafi wymyślić historie o jakich świat nie słyszał,a ja tego wszystkiego muszę wysłuchiwać.
Co dzień zaskakuje mnie coraz to nową głupotą. Zastanawiałam się po co to robi i za cholerę nie mogę zrozumieć.

Przykładem takich "lżejszych" kłamstw mogą opowieści o jej rzekomych chłopakach.Ale dziwnym trafem, jeśli chcę któregoś z nich zobaczyć, to nagle wszyscy wyprowadzają sie do innego miasta.
Opowiada mi wszystkie nieistotne szczegóły. Zauważyłam że najbardziej wtedy lubi mówić "Wiesz on mnie złapał za rękę. ZA RĘKĘ! I tak mnie trzymał. Spodobałam mu się. Zauważył nas X (jakaś osoba), ciekawe co sobie pomyślał. " Wrr.
A jeden to niby chciał przez nią samobójstwo popełnić, bo z nim zerwała. Haha, co za wyobraźnia.

Warto nadmienić, że niezły z niej pasztet  big_smile
Z charakteru też nie jest jakaś super.
Mamy wspólnych znajomych, więc wszystkie te opowieści mogę sprawdzić, czy są prawdziwe. I okazuje się, że biedna nigdy nie miała chłopaka. A każda jej historia  na ten temat jest wymyślona.
Może chce się w ten sposób dowartościować?

Następne czego musiałam wysłuchiwać jakiś miesiąc temu, to jej nawracanie księży. Upodobała sobie starego capa po 40 i wmawia sobie, że on się w niej zakochał. Przecież daje je tyyyyle znaków. - uśmiecha się do niej, zagaduje, puszcza oczko.
A ostatnio dotknął jej dłoni. Oh, powtarzała mi to chyba z tydzień, żebym może przypadkiem o tym nie zapomniała.

Mogłabym pisać i pisać, ale szczerze mówiąc nie chce mi się opisywać jej większych i głupszych kłamst. Zaczyna się już plątać, pogrążając się tym samym w moich oczach.
Nie wiem dlaczego to robi, ale wiem, że nie mam ochoty wysłuchiwać tych głupot.
Nie wiem dlaczego akurat mi się zwierza, czemu ja to muszę być zawsze jej słuchaczem. hmm
Już mnie zna trochę czasu i wie, że głupia nie jestem i nie dam sobie wcisnąć jakiś kitów.
Więc nie rozumiem po co to robi.

Nagadałam się, teraz mam do Was pytanie.
Dlaczego ona to robi? Czy to jest jej sposób na dowartościowanie się?
Jak delikatnie jej powiedzieć, że nie mam ochoty tego wysłuchiwać?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: ogromna wyobraźnia koleżanki. - Mam dosyć jej zmyślonych historii.

Nie wiem dlaczego ludzie wymyślają/kłamią. Też znam taką dziewczynę, która wciąż wymyślała różne historie i po pewnym czasie po prostu nie wierzyło się w jej opowieści. Całe szczęście wyrosła z tego, ale do tej pory jak coś opowiada, to podchodzę do tego z delikatną rezerwą i nie w pełni w to wierzę. Chyba, że jakaś osoba potwierdzi jej opowieść.

3 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2010-12-06 00:27:33)

Odp: ogromna wyobraźnia koleżanki. - Mam dosyć jej zmyślonych historii.

Hehe myślałam,że to w podstawówce wymyślało się takie głupoty,ale jak widać nie big_smile
Pewnie właśnie nie podoba jej się życie,takie ,jakie  ma i wymyśla sobie inne,tylkopo co opowiada o tym ludziom?;]

4

Odp: ogromna wyobraźnia koleżanki. - Mam dosyć jej zmyślonych historii.

O matko roll u mnie przez grupę znajomych też się przewijał taki gościu - co tydzień albo dwa nowa dziewucha i opowiastki tyle że bardziej żenujące (gadki o tym że zostanie ojcem, że na studia teraz pójdzie roll ) Wogóle to koleś był niezłym kretynem i jak prawl te swoje serialowe historyjki to chciał przede wszystkim mieć widownię a jak uznawali go za tłuka i olewali to się frustrował i strasznie na wszystko narzekał. Raz jak się schlał i zaczął mi się wyżalać ile to jego krewni mają kasy a jak jemu w robocie dennie idzie (był 3 lata na stanowisku obsługi klienta w Orange i przez całe 3 lata nie pomyślał żeby chociaż zapytać szefów o jakiś awans, o szkolenie czy pójść na jakieś studia) to zrozumiałem w czym rzecz - koleś po prostu chciał być kimś Wielkim nie mając jaj ponosić w życiu porażek - mało tego - do 25 roku życia siedział na utrzymaniu rodziców zamiast wśród ludzi być i się o coś starać - choćby o doświadczenia życiowe.  Zakompleksiony kretyn, mało tego - wyobraź sobie że jak w tamtej grupce jakiś facet sobie znalazł jakąś dziewuchę to ten ją dyskretnie za plecami na gg zaczepiał - raz tak zrobił z jedną moją znajomością - dowiedziałem się od tym od niej - jak go opierxxxxxx to mnie potem tydzień "przepraszał" Dwulicowy baran udający kompetentnego gościa z dobrymi chęciami - omijać takich szerokim łukiem.

5

Odp: ogromna wyobraźnia koleżanki. - Mam dosyć jej zmyślonych historii.

Oj biedna jesteś, że musisz słuchać tych wszystkich głupot.Ja bym nie wytrzymała, powiedziała jej co o tym wszystkim myślę.Wydaje się, że ona chce zwrócić na siebie uwage, pokazać jaka to ona nie jest.

6

Odp: ogromna wyobraźnia koleżanki. - Mam dosyć jej zmyślonych historii.

moze czuje sie malo lubiana i chce w ten sposob wydac sie "lepsza" dla innych.
na pewno nie jest zadowolona z tego co u niej naprawde sie dzieje..
powiedz jej normalnie delikatnie ze nie chcesz sluchac takich historyjek o facetach , moze przestanie, choc zdarzylo mi sie spotkac osoby na swojej drode do ktorych nie dociera delikatnie..trzeba albo chamsko albo dosadnie hmm

7

Odp: ogromna wyobraźnia koleżanki. - Mam dosyć jej zmyślonych historii.

Martyna2010, wiem o czym mówisz. Też miałam kiedyś taką koleżankę. Bez przerwy plotła zmyślone historie w których wiarygodność nikt nie wierzył. Podobnie jak Twoja koleżanka, dziewczyna nie była zbyt atrakcyjna, pulchna, nie cieszyła się powodzeniem. Zawsze podejrzewałam, że te jej zmyślone opowieści są jakąś formą ucieczki od rzeczywistości, zamknięcia oczy wszystkim dookoła na smutną prawdę o niej samej, o jej braku popularności. A że w gruncie rzeczy, pomijając te skłonności to wymyślania bredni, była to bardzo dobra i wrażliwa dziewczyna, ja po prostu przymykałam na to oko. Jak to się mówi: wpuszczałam jednym uchem a wypuszczałam drugim, wiedząc że to co mówi to nieprawda. Przytakiwałam, kiwałam głową zdając sobie sprawę, że może to jej przynosi jakąś ulgę. Dziś nie mam już z nią kontaktu, ale od znajomych wiem, że nic się nie zmieniła. Możesz więc albo dobrodusznie tolerować zachowanie swojej koleżanki lub powiedzieć jej co myślisz o jej zachowaniu. Choć uważam, że to drugie i tak nic nie zmieni. Możesz co najwyżej stracić koleżankę. Pozdrawiam Cie.
Ela

8

Odp: ogromna wyobraźnia koleżanki. - Mam dosyć jej zmyślonych historii.

Poznałam niegdyś takiego człowieczka, tyle, ze dodatkowo był wampirem energetycznym. W ciągu godziny wyssał siły wszelakie z 5 osób.
Takie historyje nam sadziła ta dziewczyna, że po tej godzinie poszliśmy wszyscy do domów... spać.
Jedynym wytłumaczeniem może być samo dowartościowanie się i pragnienie akceptacji.
Może jej własne ja jest według niej niewystarczające i potrzebuje, w swoim mniemaniu, nieco brazylijskiej nuty w życiu, żeby być ciekawą.

I...
Nie ma pasztetów.
Są tylko kobiety zaniedbane, lub nie wiedzące o własnym pięknie.

Jak to jest, że jednym dajemy porady: znajdź w sobie piękno, a innych (bo nie lubimy) obdarzamy epitetem kłócącym się z własnymi poradami?
smile

9

Odp: ogromna wyobraźnia koleżanki. - Mam dosyć jej zmyślonych historii.

Sama kiedyś trochę koloryzowałam swoje opowieści tongue No ale ja koloryzowałam, a nie pisałam nowe big_smile Wyrosłam z tego jakoś na początku liceum big_smile
Hmmm... robiłam to, żeby moja historia była ciekawsza chyba... w sumie czasem do tej pory zdarza mi się coś wyolbrzymić, ale bardzo rzadko wink

A co do Twojej koleżanki, to uważam, że powinnaś z nią delikatnie porozmawiać i poprosić, żeby przestała opowiadać Ci nieprawdziwe historie, bo dużo chętniej dowiesz się, co u niej się dzieje naprawdę. Czy może przeczytała jakąś fajną książkę, obejrzała film... czy może podoba jej się jakiś chłopak ( w rzeczywistości).
Powodzenia wink

Odp: ogromna wyobraźnia koleżanki. - Mam dosyć jej zmyślonych historii.

Czesto ludzie wymyslaja rozne niestworzone historyjki aby ukryc tak naprawde swoja prawdziwa nature. Chca byc zupelnie inni niz je widzimy. Tylko poprzez  ubarwianie potrafia choc przez chwile byc w epicentrum uwagi sluchajacego. To w sumie biedni i zakompleksieni ludzie. Zwyczajnie tworza te sytuacjie i obrazy po to aby w nie wierzyc. A to , ze przy okazji DRECZA innych to ich juz  nie obchodzi. J tak jest wlasnie  z twoja kolezanka. Ma niesamowicie rozbudzona wyobraznie. A wyobrazna podsuwa te historyjki i ona sie w tym swiecie zmyslonych historyjek czuje kims waznym i dostrzeganym. Naprawde to trudny , choc nie szkodliwy przypadek.

11 Ostatnio edytowany przez martyna2010 (2010-12-06 20:18:55)

Odp: ogromna wyobraźnia koleżanki. - Mam dosyć jej zmyślonych historii.

Dziękuję Wam za odpowiedzi. smile

No tak się właśnie zastanawiałam, czy inni też spotykają ludzi z ogromną wyobraźnią, czy tylko ja mam takie "szczęście".
Nawet mnie trochę pocieszyliście, że nie tylko ja trafiam na takich ludzi tongue

Impresja, rozumiem trochę koloryzować opowieść, żeby była ciekawsza. Nie mam nic przeciwko. Natomiast nie wiem po co wymyślać rzeczy które nigdy nie miały miejsca w rzeczywistości.

Dziewczyny, wiem że najlepiej byłoby jej powiedzieć, że nie wierzę w to co mówi. Albo tak jak proponuje Krzysiek omijać szerokim łukiem. To drugie narazie odpada. Musze chyba jednak zdecydować się na szczerą rozmowę, ale chciałabym to zrobić w delikatny sposób,aby jej nie urazić i nie poczuła się głupio. Pewnie każda z Was ma rację, że dziewczyna chce się dowartościować, albo zmienić swoje życie tymi opowieściami. A jak się ekscytuje jak mi to opowiada. Jakby to naprawdę się działo tongue
Czasami słyszę nowinki z jej prawdziwego życia. Ale wtedy też ledwo odróżniam kiedy mówi prawdę, a kiedy zmyśla.

Ela, robiłam dokładnie to samo smile
Tylko te jej historie czasami pozostawały mi w głowie i nie mogłam się ich pozbyć tongue
Na początku, też tak jak Ty, przytakiwałam jej. Po pewnym czasie gdy już miałam dosyć wysłuchiwania jej przygód, odwracałam wzrok, grzebałam w torbie i robiłam wiele innych rzeczy, po których mogłaby się zorientować, że nie bardzo mnie to ciekawi. Nie jest głupią kobietką, więc na pewno się domyśliła. Ale... nawijała dalej.
Też myślę, że najlepiej byłoby jej powiedzieć wprost. Tylko co miałabym powiedzieć ? "Sory, ale skończ już, bo nie chce mi się udawać, że mnie to interesuje" ? Może przetrwam jakiś czas, później każda z nas pójdzie na studia i w końcu ta znajomość się skończy ]:->

Pixy, widzę, że z wielką uwagą śledzisz moje posty. smile
Ale pierwsza część cytatu do niej nie pasuje, druga też nie bardzo - nie mogę powiedzieć, że jest zaniedbana, bo tak naprawdę dba o siebie. No to spróbuję ładniej określić jej wygląd -  jest atrakcyjna na swój sposób. Lepiej?  big_smile
Poza tym, to nie miało wielkiego znaczenia. Bo w wątku głównym problemem jest jej wielka wyobraźnia, a nie wygląd. smile

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » ogromna wyobraźnia koleżanki. - Mam dosyć jej zmyślonych historii.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024