O dobrym macierzynstwie nie swiadczy nasze przykre doswiadczenie zyciowe, aczkolwiek za jego sprawa jestesmy w wiekszej lub mniejszej grupie ryzyka.
To bardzo sluszne spostrzezenie, ze spodziewasz sie byc niezadowolona ze swojego przyszlego macierzynstwa, ze Twoje wlasne dziecinstwo naznacza dziecinstwo Twoich dzieci, ze masz zle wzorce wyniesione z domu, a Twoje dobre wzorce to fikcja z literatury i filmow familijnych, do ktorych bedziesz dazyc a ktore nigdy nie stana sie Twoim udzialem, jako ze to zwykla fikcja. W pogoni za ta fikcja bedziesz wiecznie z siebie niezadowowlona i sfrustrowana.
Ale nie jest to cos, z czym nic nie mozesz zrobic
To ze ludzie sa "naznaczeni" przez dziecinstwo nie oznacza, ze ich los jest przesadzony.
Jesli tylko chcemy cos zrobic, zrobimy to. Cala tajemnica tkwi w zechciec chciec 
Zaden terapeuta nie zrobi cudu... zmiana siebie to bardzo ciezka, czesto bolesna i trudna praca, ktora trwa baaaardzo dlugo. To nie jest magia dwoch, trzech spotkan. Czasem nawet setki spotkan nie przyniosa skutku. Wiesz o tym z doswiadczenia. Mysle, ze samotnosc akademikowa bardziej Cie otworzyla niz spotkania, ktore mialas z psychologiem.
Samotnosc... hmm czasem sprawa konieczna do odnalezienia siebie.
Nie nauczono Cie kochac siebie i szanowac. Nie nauczono Cie jak wazna powinnas byc dla siebie. Nie nauczono Cie Twojej wartosci, widzenia Twoich mocnych stron. Masz bardzo wypaczony obraz siebie... Twoje posty sa przepelnione niskim poczuciem wlasnej wartosci i smutkiem.
Mysle, ze bezwzglednie pierwsza rzecza, ktora powinnas zrobic dla swojego przyszlego szczescia oraz maciezynstwa i malzenstwa jest praca wlasnie nad poczuciem wlasnej wartosci. To nie stanie sie jutro ani w nastepnym roku... To dluga praca a okresy "poprawy" moga tylko Cie zmylic. Nie mysl, ze po miesiacu bedziesz "uzdrowiona" 
Nie jest prawda, ze nie dasz sie lubic....
Mam kilka ksiazek w wersji elektronicznej wartych przeczytania bo "rozjasniaja" umysl i pomagaja uwolnic sie od poczucia winy. Jesli jestes zainteresowana napisz na mojego maila.
Nie podchodz negatywnie do spotkan z nowym chlopakiem. Nie planuj, ze musi to byc na zawsze albo, ze nie moze to byc na zawsze. Wcale nie mysl o nim w kontekscie "na zawsze" lub "nie na zawsze". Ten chlopak to kolejne doswiadczenie, ktoremu mozesz sie poddac i uczyc sie radosci obcowania z czlowiekiem... w dodatku plci meskiej.
Unikaj nadmiernego starania sie. Od poczatku badz soba... ale ta prawdziwa soba a nie ta, ktora bys chciala byc. Badz otwarta na jego krytyke. Krytyka nie oznacza, ze Cie nie akceptuje. Podejdz do niej konstruktywnie.
Znalazlam specjalnie dla Ciebie cechy czlowieka dojrzalego.. Przeczytaj uwaznie i zastanow sie gdzie masz "prace domowa" do odrobienia 
Jestes mlodziutka i wszystko co dobre przed Toba. Mam glebokie przekonanie, ze Ci sie uda.
Zdecydowanie latwiej bedzie Ci pracowac nad soba i nabrac dystansu do dziecinstwa gdy wyprowadzisz sie z rodzinnego domu... Praca nad soba u boku toksycznej mamy to bardzo duze wyzwanie 
Jak duze sa koszty leczenia Twoich zebow? Czy to sytuacja bez wyjscia.
Dbalosc o siebie powinnismy zaczac od dbalosci o swoje zdrowie. Jak duzo rzeczy dla swojego zdrowia mozesz zrobic bez finansow a nie robisz bo nie jestes nauczona dbalosci o siebie?
Jak wyglada Twoja kondycja fizyczna? Czy uprawiasz jakis sport?
Czy slyszalas kiedys o muzykoterapii i aromaterapii?
Trzymam kciuki za Ciebie.
Osoba dojrzała:
* Wyznaje pewne stałe wartości i zasady. Jest gotowa do ich obrony, ale nie trzyma się ich niewolniczo ? czuje się wystarczająco pewnie, aby je modyfikować, kiedy uzna taką potrzebę pod wpływem swoich doświadczeń czy przemyśleń. Gdy spotyka się z innym punktem widzenia lub krytyką tych wartości i zasad, nie czuje się osobiście zaatakowana, lecz ufa ich własnemu rozumieniu i umie zgodnie z nimi żyć.
* Nie żyje wspomnieniami, wyobrażeniami i marzeniami; nie traci niepotrzebnie czasu na rozmyślanie o tym, co było (nie chodzi tu o konstruktywną refleksję, której celem jest zrozumienie tego, co się stało, i wyciągnięcie wniosków) ani co będzie; żyje w rzeczywistości, tu i teraz. Istnieje bowiem tylko to, co jest teraz ? przeszłości już nie ma (zostają po niej najwyżej jej skutki, uczucia czy rany, jakie spowodowała), a przyszłości jeszcze nie ma.
* Jest przekonana, że potrafi rozwiązywać swoje zasadnicze problemy w oparciu o własne możliwości i pomoc innych osób, i nie da się zniechęcić do działania przez swoje słabości i błędy. Uznaje, że ma wady i popełnia błędy, ale wierzy, że jednocześnie ma zdrowy kręgosłup i potrafi korygować to, co jest złe.
* Czuje się równa wobec innych osób, nie gorsza i nie lepsza, natomiast uznaje istnienie różnic. Nie musi się porównywać z innymi osobami, bo nie czuje się od nich gorsza, a jednocześnie uznaje osoby mające na przykład wyższe stanowisko w hierarchii, prestiż zawodowy czy ekonomiczny ? nie czuje się poniżona przez to, że ktoś jest na przykład jej szefem (nie oznacza to przecież, że jest lepszy). Uznaje, że ktoś się na czymś zna, i nie czuje się gorsza z tego powodu, że sama tej wiedzy nie ma (ma przecież inne zalety). Nie próbuje też na siłę dorównywać bogatszym od siebie (?zastaw się, a postaw się?).
* Ma poczucie własnej wartości ? uważa za oczywiste, że jest wartościowa i interesująca dla innych osób, przynajmniej tych, z którymi coś ją łączy.
* Nie pozwala manipulować sobą, ale jest gotowa współpracować z innymi osobami, jeśli uważa, że jest to słuszne. Pomaga innym osobom, gdy uznaje to za słuszne, ale nie daje się wykorzystywać.
* Przyjmuje, że istnieją w niej różne emocje i odczucia, zarówno pozytywne, jak i negatywne, i jest gotowa rozmawiać o nich z osobą, której ufa.
* Jest zdolna pełnić różne funkcje czy zadania, a także włączać się w różne gry i rozrywki. Ma zdolność adaptacji do różnych warunków, a także potrafi się bawić i żartować ? również z siebie.
* Szanuje uznane normy społeczne i jest wrażliwa na potrzeby innych osób. Nie potrzebuje bawić się kosztem innych osób ani ich wykorzystywać ? także emocjonalnie.