Załoba po rozstaniu, znim cieżko bez niego jeszcze ... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Załoba po rozstaniu, znim cieżko bez niego jeszcze ...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1 Ostatnio edytowany przez paulakanien (2010-12-01 13:02:59)

Temat: Załoba po rozstaniu, znim cieżko bez niego jeszcze ...

Zaczne może od początku, była m w związku prawie 8 lat, od samego poczatku było ciezko - ale cudownie zarazem. Wspolne zainteresowania, znajomi, był bym moja pierwsza prawdziwą miłością. Byłam z nim cały czas chociaż nigdy do konca szczęsliwa. Ciagle musialam sie o niego martwic, myslec plakac. ja mam 26 on ma 27lat. Wsrod tych pieknych chwil które spedziliśmy razem z R. jest tyle bólu i lez, przez jego upijanie sie, narkotyki, brak odpowiedzialnosci i wgladu w moja osobe. chciałam od niego odejsc juz 2lata temu. zaczelam spotykac sie z innym, ucieklad do niego, ale dlugo nie wytrzymalam, ciagle sie klucilismy, pozatym byla prostym i nudnym czlowiekiem. "R" nic o nim nie wiedzial, wrocilam zaczelismy sie spotykac i znow sie zeszlismy, po jakims czasie mi sie oswiadczyl, nie bylam do tego do konca przekonana jednak presja jego rodziny, same oswiadczyny pozostawiaja wiele do zyczenia, wybralam piersiconek a on w domu podal mi pudelko i powiedzial masz zaloz sobie, jak go o cos prosilam ciagle bylo potem i potem. na przekor jego obiecywaniom ze sie zmieni po paru miesiacach staran wszystko wrocilo do poprzedniej sytuacji, czyli ciagle picie, brak wsparcia i tak dalej. Dzis nie jestesmy razem 3miesiace, poznalam wspanialego mężczyznę który daje mi niesamowite wsparcie, cieplo i bezpieczentwo ktorego nigdy w zyciu nie zaznalam od zadnego mezczyzny. Zaczelismy sie spotykac jakis rok temu, na poczatku byl tylko ucieczka, czysta cielesnoscia az zaczelo cos iskrzyc. Ona zakochal sie we mnie a ja zaczelam zakochiwac sie w nim. Dodam jeszcze ze cala moja rodzina zaakceptowala i zachwycila sie nowym mezczyzna ktory mialam nadzieje bedzie mezczyzna mojego zyca. Zucial dla mnie wszystko caly swoj swiat, dobra prace, miasto ktore kochal zeby byc blizej mnie. nigdy przy nim nie musialam sie martwic ani o co kolwiek lekac. W koncu odeszlam wyprowadzajac sie pod nieobecnosc "R" czułam ze w nowym zakochuje sie coraz bardziej az w koncu przyszedl czas bolu i tesknoty, prawdziwej zaloby. Nowy jest naprawde bardzo wyrozumialym mezczyzna, wykazuje sie bardzo duzym zrozumiemiem mojej osoby i daje mi na wszystko czas. Serce idzie za bylym a rozom za nowym, znowu jak kiedys odsunelam sie od nowego przy ktorym wiem ze moge byc w koncu szczesliwa i bezpieczna raz zeby przezyc w samotni moja strate za R ale te ciagle mysli zeby wrocic do niego mnie zabijaja i krzywde w ten sposob mezczyzne ktory na to nie zasluzyl. nie wiem juz co mam robic. dodam ze mieszkam kontem u przyjaciulki czekajac ciagle na koniec remontu w moim mieszkaniu co dodakowo doprowadza mnie do szalu!!!!!!! jak pokierowac swoje zycie, jednego wydaje mi sie ze kocham chociaz wiem ze nigdy nie bede mu mogla w pelni zaufac a 2 wspanialego odsowam od siebie coraz dalej. Jak zatrzec ten bol, kontaktuje sie z moim bylym codziennie, piszemy godzinami, rozmawiamy, mowie mu jak bardzo bez niego cierpie. Obiecuje poprawe, rozwesela mnie, ale przeciez mam juz 26lat i musze myslec o sobie i o swojej rodzinie! czy moge mu zaufac? Dziewczyny co myslicie? jest mi bardzo zle!

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Załoba po rozstaniu, znim cieżko bez niego jeszcze ...

rozumiem Cię doskonale przeżywam prawie to samo od 16 lat.
Nie wracaj do niego - krótko i na temat:
1. Nie zmieni się pomimo, że obiecuje
2. Zawsze bedziesz czuła sie niepewna i nieszczęśliwa
3. W końcu to on Cię zostawi (za bardzo kocha siebie aby dla Ciebie walczyc o Waszą miłośc).

jeżeli chodzi o tego drugiego daj sobie czas. Najpierw porządna krechą oddziel tamten rozdział.

3

Odp: Załoba po rozstaniu, znim cieżko bez niego jeszcze ...

wiem ze nie moge do niego wrocic, zwlaszcza ze moja rodzina staje na glowie zeby mi z tym wszystkim pomoc. Nigdy nie czolam jeszcze takiego wsparcia od mojej mamy. jest wspaniala kobieta, wyprowa sobie zyly zebym byla szczesliwa. Dzis nowemu powiedzialam zeby poszedl sobie do diabla bo chcial ze mna o tym wszystkim porozmawiac. Wiem ze mu w tej sytuacji tez jest ciezko ale ja juz nie moge wytrzymac tego calego napiecia. chyba bede jadla prozak bo inaczej to sie pochlastam! Najbardziej boli mnie to ze tak dobrze znam bylego a on mnie. jednak przeciez jak polegac na kims na kim nigdy nie moglam.

4

Odp: Załoba po rozstaniu, znim cieżko bez niego jeszcze ...

No to pięknie!
Odwieczna walka serca z rozumem... Coś Ci powiem - mój chłopak jest alkoholikiem. I jest mi z tym bardzo ciężko. Poza tym to wspaniały, czuły, opiekuńczy i inteligentny facet. Czasami mam ochotę walić głową w mur i przeklinam dzień w którym go poznałam. Czasami jednak czuję, że kocham Go jak nikogo na tym świecie i jestem mu wdzięczna za miłość, czułość, i opiekę, którą mnie otacza... Potem kiedy się upija, obiecuję sobie, że nigdy się już nie spotkamy, potem trzeźwieje i otacza mnie morzem czułości... Nie mam na to rady. Po prostu spotykam się z nim wtedy i TYLKO WTEDY, kiedy wiem, że jest trzeźwy. Jak wypije to wie, że nie ma czego u mnie szukać. Nawet wtedy nie dzwoni.
Na szczęście widzę, że bardzo się stara i staram się zrozumieć, że jest po prostu chory. Dlatego mu wybaczam. I bardzo kocham.

5

Odp: Załoba po rozstaniu, znim cieżko bez niego jeszcze ...

Ja nie wiem czy on jest alkoholikiem ale u niego w rodzinie jego tata ma problem z alkoholem, w srodku wydaje mi sie ze go kocham, ze cos do niego czuje, a z drugiej strony jak wspominam sobie chwile w ktorych bylo 'dobrze' to mam tylko jedna wielka pustke, braku pewnosci i zdecydowania za wszystkie leki i zmartwienia. Brakuje mi jego, a zarazem brakuje tych wspanialych i wyjatkowych chwil z Nowym Mezczyzna. Nie chce ranic nikogo, chce po prostu byc szczesliwa, Ex nie rozumie duzo swoich bledow, wydaje mi sie ze tylko mi to teraz pokazuje ze sie zmieni a tak naprawde w srodku pozostanie ta sama osoba. Teraz jeszcze tego pogonilam, ale to dla tego ze nie mam sily, chce byc z tym sama, troche sie pozadreczac, pomeczyc. Jest mi smutno, slysze obiecywania z jednej i drugiej strony ze bedzie dobrze, ale jak nie jest dobrze! Jak mnie to wszystko boli! Do tego sny, sni mi sie R, we snach nie moge na nim polegac, czuje sie zle i jest mi wstyd o niego a z drugiej strony czuje duza wiez! nic mi sie nie chce...

6

Odp: Załoba po rozstaniu, znim cieżko bez niego jeszcze ...

a 2strona medalu to to ze mam poczucie ranienia nowego mezczyzny! Nie zasluzyl na to wszystko, jest wspanialy, czasem moze za bardzo pewny siebie czym mnie drazni ale w srodku czuje ze jest tym zwyklym prostym czlowiekiem ktorego potrzebuje. tylko czas jest ciezki... czasem moze za bardzo sie o mnie staral, a moze poprostu widzial ze jest mi ciezko i zabiegal o moj spokoj psychiczny, przynajmniej tak mowil, nie wiem, sama nie wiem. KUR...

7

Odp: Załoba po rozstaniu, znim cieżko bez niego jeszcze ...

paulakanien, myślę, że w swoim poście sama odpowiedziałaś sobie na wiele wątpliwości i pytań.. kochana rozstanie jest bardzo ciezkie, niezależnie od okoliczności w jakich się odbywa, jesteśmy z kimś długo, przywiązujemy się i jest nam trudno.. Widzisz, moim zdaniem to już nie jest miłość, bo miłość to szacunek, wsparcie, zrozumienie, czasem można się pogubić, ale potem należy to naprawić i zrobić krok do przodu.. masz szansę na bycie z nowym, kochającym cię mężczyzną, jak się jest z kimś tyle czasu w takim pogmatwanym związku , to zapomina się że może być inaczej , daj sobie szansę na nowe życie.

8 Ostatnio edytowany przez paulakanien (2010-12-08 16:49:19)

Odp: Załoba po rozstaniu, znim cieżko bez niego jeszcze ...

sama nie wiem, z jednej strony z R spedzilam tyle czasu, tyle uczuc ktore jednak byly, nie jest dla mnie obojetna osoba, zas z 2str jak jestem sama teraz to dzialam chociaz jest strasznie ciezko i czesto mysle o R... a jak tylko spotkam sie z Nowym Mezczyzna to odrazu miekne, czuje sie przy nim tak dobrze, bezpiecznie i wspaniale. Chociaz czasem mnie denerwuje;) ale to takie z przekasem. Lape sie na tym ze samowolnie zwracam sie do niego "Kochanie", "Skarbie", "Słońce" a do mojego poprzedniego jakos nie potrafie... Pokazuje mi swiat ktorego nigdy nie znalam, i wklada we wszystko tyle serca!! jeszcze czuje sie przy nim wolna! po prostu wolna, sam zreszta mowi ze tego nie rozumie ale z miloscia szanuje i toleruje co i jak musze przejsc i co mam w zyciu do zrobienia... Boje sie z nim chyba wiazac bo nie chce zeby ta bajka kiedys sie skonczyla... moze lepiej bedzie jak zostaniemy po prostu kochankami pelnymi milosci i namietnosci... a kto wie, czas pokaze. jestem juz spokojniejsza, chociaz ciagle roztargnieta... tesknie za jednym i za drugim. z jednym tyle mnie laczylo a 2 tyle dobra wnosi w moje zycie... odsuwam nowego mezczyzne bo nie chce go skrzywdzic, nie zasluguje na to. ale tak bardzo potrzebuje jego bliskosci i milosci... nie wiem co sie ze mna dzieje dziewczyny

9

Odp: Załoba po rozstaniu, znim cieżko bez niego jeszcze ...

Nie bój się miłości, nigdy nie wiemy jak to będzie w przyszłosci, al trzeba wierzyć jednak, że bedzie dobrze przy nim masz szansę zobaczyć co to prawdziwa miłość i jak należy pielęgnować uczucie..

10

Odp: Załoba po rozstaniu, znim cieżko bez niego jeszcze ...

no wiem... ale latwo mowic;) ze starym łączą nas jeszcze wszyscy wspólni znajomi... dobra ale nie bede smucic tutaj. tak to wyglada:/

11

Odp: Załoba po rozstaniu, znim cieżko bez niego jeszcze ...

Kaja83 nie wiem co sie we mnie dzieje... powiedzialam dzisiaj sobie ze dam szanse R... powiedzialam o tym nowemu ten sie do mnie uśmiechną, zapytal czy wiem co robie i powiedział ze jestem dla niego tak wazna osoba ze nie bedzie sie smucil, ze mam byc w zyciu szczesliwa i jesli potrzebuje to ok... raz wiem a raz nie wiem co mam robic... niech los pokaze co i jak!

12 Ostatnio edytowany przez Kaja83 (2010-12-09 14:11:35)

Odp: Załoba po rozstaniu, znim cieżko bez niego jeszcze ...

Wracasz do zwiazku , w którym, cytuje :

"Ciagle musialam sie o niego martwic, myslec plakac"

"jest tyle bólu i lez, przez jego upijanie sie, narkotyki, brak odpowiedzialnosci i wgladu w moja osobe"
"ciagle sie klucilismy"

"same oswiadczyny pozostawiaja wiele do zyczenia, wybralam piersiconek a on w domu podal mi pudelko i powiedzial masz zaloz sobie, jak go o cos prosilam ciagle bylo potem i potem. na przekor jego obiecywaniom ze sie zmieni po paru miesiacach staran wszystko wrocilo do poprzedniej sytuacji, czyli ciagle picie, brak wsparcia i tak dalej"

Powodzenia, nie powiem ci że dobrze robisz sad((
powinnaś przeczytać to 100 razy

13

Odp: Załoba po rozstaniu, znim cieżko bez niego jeszcze ...

Kaja83, co tam u Ciebie? u mnie... nadal myślę o byłym, troszeczkę mniej już płaczę i prawie nie łykam już tabletek, to już postęp, ale nadal jest mi smutno. Nienawidzę być sama. Strasznie mnie to przeraża. Pozdrawiam

14

Odp: Załoba po rozstaniu, znim cieżko bez niego jeszcze ...

paulakanien, moim skromnym zdaniem, ja dałabym szansę temu nowemu-drugiemu, on Ciebie jeszcze nie zawiódł, nie oszukał, nie to co Mr. R, ale oczywiście zrobisz jak uważasz dla siebie jak najlepiej

15 Ostatnio edytowany przez paulakanien (2010-12-09 17:33:55)

Odp: Załoba po rozstaniu, znim cieżko bez niego jeszcze ...

... wiecie co dziewczyny, spacerowalam dzisiaj nad rzeka i rozmawialam z mezczyzna ktorego mało znam a tak mu ufam... rozmawialismy przez telefon ponad godzine, i lzy mi same lecialy do oczu jak sluchalam tego co do mnie mowi! Powiedział mi ze z miloscia patrzy tak na moje szczescie jak i na porazki. ze chce zebym byla szczesliwa ale on przekonac mnie do tego nie moze bo sama musze do tego dojzec i zrozumiec. Zebym popatrzyla na siebie jak na kogos innego i co bym tej osobie poradzila... ze jest to dla niego ciezkie bo jestem dla niego kims wyjatkowym i szczegolnym i dla tego sie odsuwa - bo prawdziwie kochac to znaczy pozwolic odejsc, z miłościa i wiarą w wybór 2 osoby, ze oczywiscie moge na niego liczyc jak cos.... no kuzwa poryczalam sie jak to uslyszalam!!!! szok, skąd ten facet jest?????!!!! ze odchodzi po to zebym mogla sama odnalezc w sobie to czego potrzebuje. stoje na rozdrożu... tym mnie walsnie nowy wku***a! skad on ma ta sile w sobie! zawsze musi wiedziec wiecej, skad w takim wariacie jakiego poznalam tyle dojzalosci, milosci i... zycia??  co myslicie o takim facecie? nie jest ciepla klucha, normalny zawsze usmiechniety zdrowy facet. wiem ze bede najwieksza idiotka jak zmarnuje taka szanse! a ciagnie mnie do bylego! moze po to zeby sie jeszcze przekonac czy aby na pewno... wiem przeciez co bedzie, wroce do mr R, bedzie sie staral, staral az w koncu wtopa, wybacze, bedzie mi smutno, on mnie uglaska powie zebym nie przesadzala bo przeciez jestesmy dla siebie stworzeni... ma ktos pistolet??:D

16

Odp: Załoba po rozstaniu, znim cieżko bez niego jeszcze ...

lalalalalalaal sory ale nie poznaje samej siebie, z konkretnej babki ktora twardo stapa po ziemi mam taka kupe w glowie ze szok!!!

17

Odp: Załoba po rozstaniu, znim cieżko bez niego jeszcze ...

paula, może Ty weź wyjedź gdzieś, odpocznij i zacznij myśleć trzeźwo..

z tego co piszesz, to spotkałaś kogoś wspaniałego i tak właśnie tak jest kiedy się kogoś kocha to się chce dla niego dobrze !!!!!! dobrze, nie rani się go notorycznie, nie krzywdzi, chce się jego szcześcia , porównaj sobie eks faceta do obecnego, kto chce dla Ciebie szczęścia ?? chyba prosta jest odpowiedź, wiesz że eks się nie zmieni, to toksyczna relacja w tym momencie z Twojej strony, przyzwyczajenie, uzależnienie.. nic więcej, wrócisz i znowu nerwy i stresy.. chcesz tego?

18

Odp: Załoba po rozstaniu, znim cieżko bez niego jeszcze ...

dziewczyny co zrobilam to juz przesada! Mam niesamowite wyrzuty sumienia! przyszła wczoraj do mnie moja przyjaciółka, napiłyśmy się winka i jakoś tak poszło że spełniłam swoje marzenie erotyczne wink przespałam się z nią, po czym zadzwoniłam jak szalona po nowego żeby natychmiast do mnie przychodził bo go teraz potrzebuje! Wciągnęłam go w trójkąt, na początku było super ale potem wszyscy popłynęliśmy! na początku byłam strasznie zła na niego że się zgodził ale jak z nim w końcu porozmawiałam uświadomiłam sobie, jak zobaczyłam jak on teraz się z tym czuje, że go skrzywdziłam. tzn bawiliśmy się świetnie ale tak go widzę nerwy opanowały że dał się wciągnąć i męczą go wyrzuty sumienia mimo tego że parę dni wcześniej rozmawialiśmy że nie będziemy razem że się teraz męczy. Przekombinowałam na maxa, nie wiem co ja sobie robie z głową... a wiecie co sobie uświadomiłam... że czuje coś do niego, że jest dla mnie bardziej ważną osobą niż mi się zdawało! jeszcze to że nawet o tak cieżkich tematach możemy rozmawiać godzinami... a czas idzie jak byśmy rozmawiali z 10 min... chyba pójdę gdzieś na jogę;) zobacze, zobacze... uhh musiałam się wygadac!

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Załoba po rozstaniu, znim cieżko bez niego jeszcze ...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024