hej dziewczyny, czy któraś z was spowiadała się z użycia tzw ,,antykoncepcji po''? co usłyszałyście od księdza? czeka mnie taka właśnie spowiedź i chciałabym być przygotowana na to co mogę usłyszeć...
Jeżeli jesteś osobą aż tak wierzącą to powiedz księdzu. Ale nie licz na słowa pochwały. Ja zachowałabym to dla siebie. Przed ślubem podczas spowiedzi wyznałam, że nie chodzę do kościoła to dostałam taką zjebkę jakbym conajmniej kogoś pobiła
Wszystko zależy od Ciebie i Twojej wiary. Moim zdaniem ważne czy żałujesz przed sobą i Bogiem. wolałabym nie narażać się na niemiłe słowa księdza tym bardziej patrząc na to jak są ustosunkowani do aborcji i in vitro. Podejrzewam, że w oczach księdza zabiłaś nienarodzone dziecko ![]()
tez jestem przed taka spowiedzia i sie zastanawiam czy wyznac to czy nie na jedno to bym chciała bo długo sie meczyłam z tym teraz juz troche przeszło ale jestem osoba wierząca i chce sie wyspowiadac z tego ale kiedy poszłam do spowiedzi i wyznałam ze uprawiam sex przed slubem to ks strzelił mi kazanie i zapytał kiedy ślub....
piszczie kobietki cos na ten temat ![]()
i dlatego uważam, że spowiadanie się przed księdzem jest bez sensu. Jeśli żałujesz wyspowiadaj się przed Bogiem i zadaj sobie pokutę. wtedy spowiedź będzie na pewno szczera, a to przecież jest najważniejsze ![]()
Cameron, w pewnym konkretnym celu ustanowiono spowiedź. Dawniej polegało to na wyznaniu grzechów przed całą chrześcijańską społecznością. Teraz mamy konfesjonał.
tak ale ja nie muszę się z tym zgadzać
Nie, nie musisz się z tym zgadzać, ale to nie zmienia postaci rzeczy, że takie są "zasady". Jeżeli nie ma powodu dla którego osoba nie może iść do konfesjonału, to nie ma potrzeby duchowej spowiedzi.
dobrze, szanuję Twoje poglądy i cenię Cię za Twoją konsekwencję w wierze. Po prostu nie zgadzamy się w ten kwestii ![]()
hej dziewczyny, czy któraś z was spowiadała się z użycia tzw ,,antykoncepcji po''? co usłyszałyście od księdza? czeka mnie taka właśnie spowiedź i chciałabym być przygotowana na to co mogę usłyszeć...
Antykoncepcja po stosunku polega m.in. na tym, żeby niedopuścić do zagnieżdżenia się zapłodnionej komórki jajowej - de facto nowego człowieka - w macicy. Moim zdaniem nie różni się niczym od wszelkich form aborcji wykonywanych w późniejszych fazach ciąży. Dla Kościoła jest to równoznaczne z zabójstwem najcięższego kalibru - bo istoty totalnie bezbronnej. Jeżlei Twoje zdanie w tej kwestii jest inne, po co idziesz do spowiedzi? Żałujesz tego i nigdy więcej nie zrobisz? Gdyby tak było, to nie zadawałabyś takiego pytania na forum. Bo wiedziałabyś, że słusznie Ci się należy ochrzan od księdza. Więcej dpowiedzialności i dojrzałości życzę, zarówno w sprawach przekazywania życia, jak i w sprawach wiary.
kropka2345 napisał/a:hej dziewczyny, czy któraś z was spowiadała się z użycia tzw ,,antykoncepcji po''? co usłyszałyście od księdza? czeka mnie taka właśnie spowiedź i chciałabym być przygotowana na to co mogę usłyszeć...
Antykoncepcja po stosunku polega m.in. na tym, żeby niedopuścić do zagnieżdżenia się zapłodnionej komórki jajowej - de facto nowego człowieka - w macicy. Moim zdaniem nie różni się niczym od wszelkich form aborcji wykonywanych w późniejszych fazach ciąży. Dla Kościoła jest to równoznaczne z zabójstwem najcięższego kalibru - bo istoty totalnie bezbronnej. Jeżlei Twoje zdanie w tej kwestii jest inne, po co idziesz do spowiedzi? Żałujesz tego i nigdy więcej nie zrobisz? Gdyby tak było, to nie zadawałabyś takiego pytania na forum. Bo wiedziałabyś, że słusznie Ci się należy ochrzan od księdza. Więcej dpowiedzialności i dojrzałości życzę, zarówno w sprawach przekazywania życia, jak i w sprawach wiary.
ja ta tabletke wzielam juz kilka lat temu, wiem ze nowy czlowiek wedlug WHO jest od momentu zagniezdzenia komorki jajowej i kompletnie nie zdawalam sobie sprawy ze stanowiska z kosciola w tej kwestii. Ostatnio o tym czytalam i tak - zaluje i napewno nigdy wiecej tego nie zrobie i dlatego postanowilam wyspowiadac sie teraz po tak dlugim czasie. Wiem ze nalezy mi sie ochrzan ale czytalam wypowiedzi ze moge nie dostac rozgrzeszenia dlatego mam obawy i zadalam tutaj to pytanie by poznac doswiadczenia innych osob w tym temacie.
Ostatnio o tym czytalam i tak - zaluje i napewno nigdy wiecej tego nie zrobie i dlatego postanowilam wyspowiadac sie teraz po tak dlugim czasie. Wiem ze nalezy mi sie ochrzan ale czytalam wypowiedzi ze moge nie dostac rozgrzeszenia dlatego mam obawy i zadalam tutaj to pytanie by poznac doswiadczenia innych osob w tym temacie.
Jeżeli nakreślisz mu krótko tę sytuację, to inteligentny ksiądz da Ci rozgrzeszenie.
Emilia napisał/a:kropka2345 napisał/a:hej dziewczyny, czy któraś z was spowiadała się z użycia tzw ,,antykoncepcji po''? co usłyszałyście od księdza? czeka mnie taka właśnie spowiedź i chciałabym być przygotowana na to co mogę usłyszeć...
Antykoncepcja po stosunku polega m.in. na tym, żeby niedopuścić do zagnieżdżenia się zapłodnionej komórki jajowej - de facto nowego człowieka - w macicy. Moim zdaniem nie różni się niczym od wszelkich form aborcji wykonywanych w późniejszych fazach ciąży. Dla Kościoła jest to równoznaczne z zabójstwem najcięższego kalibru - bo istoty totalnie bezbronnej. Jeżlei Twoje zdanie w tej kwestii jest inne, po co idziesz do spowiedzi? Żałujesz tego i nigdy więcej nie zrobisz? Gdyby tak było, to nie zadawałabyś takiego pytania na forum. Bo wiedziałabyś, że słusznie Ci się należy ochrzan od księdza. Więcej dpowiedzialności i dojrzałości życzę, zarówno w sprawach przekazywania życia, jak i w sprawach wiary.
ja ta tabletke wzielam juz kilka lat temu, wiem ze nowy czlowiek wedlug WHO jest od momentu zagniezdzenia komorki jajowej i kompletnie nie zdawalam sobie sprawy ze stanowiska z kosciola w tej kwestii. Ostatnio o tym czytalam i tak - zaluje i napewno nigdy wiecej tego nie zrobie i dlatego postanowilam wyspowiadac sie teraz po tak dlugim czasie. Wiem ze nalezy mi sie ochrzan ale czytalam wypowiedzi ze moge nie dostac rozgrzeszenia dlatego mam obawy i zadalam tutaj to pytanie by poznac doswiadczenia innych osob w tym temacie.
Możesz nie dostać rogrzeszenia, zależy na jakiego księdza trafisz. Ale jeśli wyznasz jak było, dlaczego to zrobiłaś, kiedy i że nie zdawałaś sobie sprawy z wagi tego czynu, a teraz bardzo żałujesz, to sądzę że 90% księży da Ci rozgrzeszenie. Ale gdyby jednak nie, to polecam spowiedź u franciszkanów, dominikanów lub salezjanów. Te zakony słyną z umiejętności słuchania i dobrych spowiedzi.
tak ale ja nie muszę się z tym zgadzać
Zatem nie zgadzając się z doktryną kościoła katolickiego, nie możesz nazywać się w ten sposób. To wybiórczość, by nie nazwać inaczej.
14 2010-12-04 11:29:38 Ostatnio edytowany przez november (2010-12-04 11:30:41)
Antykoncepcja po stosunku polega m.in. na tym, żeby niedopuścić do zagnieżdżenia się zapłodnionej komórki jajowej - de facto nowego człowieka - w macicy. Moim zdaniem nie różni się niczym od wszelkich form aborcji wykonywanych w późniejszych fazach ciąży.
To nie prawda. Polega też na tym, by opóźnić owulację, jeśli jeszcze nie nastąpiła. Poza tym komórki zapłodnionego jajeczka zaczynają się dzielić po zagnieżdżeniu, dlatego przed tą chwilą to jedynie zapłodnione jajeczko. Ale szanuję Twoje zdanie, bo to są kwestie - jak dla mnie - bardzo sporne.
Przepraszam za umieszczenie posta pod postem, miałam edytować, a kliknęłam z rozpędu "potwierdź".
Ja się nie spowiadałam bo nigdy takiej sytuacji nie miałam- poza tym powiem szczerze do kośioła nie chodze
i nie mam zbyt wiele z nim wspólnego
Ale jeżeli chcesz sie wypowiadać to oczywiście że powinaść to powiedzieć bo albo spowiedz jest szczera albo bez sensu i bezcelowa.
autorko, myślę, że jeżeli masz potrzebę wyspowiadania się z tego grzechu, żałujesz tego co zrobiłaś to idź.
Jak jeden ksiądz Cię skrytykuje i nie da rozgrzeszenia, to idź do kolejnego.
Ksiądz nie może potępiać i odmówić rozgrzeszenia tzn. wszystko zależy od sytuacji.