Witam
Swoją historię opisywałam już w jednym wątku, przytaczam go
http://www.netkobiety.pl/t16652.html
I... Skończyła się ona (a właściwie dalej trwa) dobrze. Jakiś miesiąc temu już zwątpiłam, powiedziałam Mu że jeśli tak ma nasz powrót wyglądać to lepiej żebyśmy się rozstali a nie ranili siebie nawzajem i ciągle sobie stare rzeczy wypominali, on mi zdrade, ja jemu inne różne rzeczy które mnie raniły też święty nie był. Wtedy on zaczął o mnie zabiegać i starać się 3x mocniej, powiedział że chce wrócić, że mnie kocha, zależy mu i chce oddzielić grubą kreską tamten okres, kiedy mieliśmy kryzys i rozstanie. Tyle że ja wtedy właśnie zwątpiłam, targały mną wątpliwości że jednak bedzie ciągle źle, że przy kłótniach będziemy sobie to i tamto wypominać. Powiedziałam mu o tym wszystkim, powiedziałam żeby sobie przemyślał to, ja też przemyślę... On jednak twardo twierdził że chce spróbować, że jestem najlepszą dziewczyną jaką kiedykolwiek znał i że nie bedzie wracał do starych spraw, że musimy patrzeć do przodu a nie zerkać w tył. No i od jakiś 2tygodni jest wspaniale.
Ale...
Byłam u Niego na weekend. Jako że chciałam od niego żeby mi coś tam na maila wysłał na uczelnię, powiedział że mam sobie wejść na jego poczte i wysłać. Weszłam, z ciekawości zerknęłam do kosza i znalazłam tam mejle z portalu randkowego... Załamałam się. Weszłam, zobaczyłam profil. Pisał że szuka w związku szczęścia i spełnienia, nie było pytania o partnera bo skoro to portal na którym ludzie się łączą to wiadome że raczej single tam nie zaglądają. Weszłam na Jego konto ja jego kompie, miał je założone dzien po naszej ostrej kłótni, kiedy to ja już dałam za wygraną, a on nie i wlasnie oboje mielismy przemyslec sobie wszytsko. Ale za 2-3dni było spotkanie i było wspaniale. Jest tak od ponad tygodnia.
Wykupił tam konto premium, bo bez niego praktycznie nie da sie nic zrobic nie widac zdjec ani wiadomosci... Nie wiem na ile, sa opcje ze na miesiac pol roku i rok.... Sama założyłam tam konto z ciekawości, ale nie dalam zdjecia i podalam inne dane. Nie chce żeby wiedział, że go sprawdzam. I właśnie zastanawiam sie czy do niego nie zagadac tam, zobaczyc co zrobi, czy sie przyzna że ma kogoś obcej osobie, czy bedzie z nią flirtował, czy może bedzie chciał się spotkać.... Wysłał tam kilka wiadomości do jakiś dziewczyn, nic groźnego, w stylu "Cześć, zaczepiłem Cie, jeśli masz ochote porozmawiać to zapraszam na gg (ale go nie podał) pozdrawiam" i jakaś tam mu odpisała ale pisali tylko na portalu - czym sie zajmujesz, jakie masz zainteresowania itp.... Czytając to pobeczałam sie, może jestem dziwna i powinnam odpuscic? Poza tym ja wiem kiedy on kłamie, mówiąc o planach wiem że bylo to szczere... On kłamać nie umie, wiem kiedy to robi.
Nie mam pojęcia co robić
na początku chciałam mu od razu wszystko wygarnąć i powiedzieć że jest świnią, że jak może rozmawiac ze mną o ślubie i dzieciach o tym czego pragnie, zapłacił już nawet tydzien temu za nasze wczasy w przyszłe wakacje za granice! powiedziałam mu że nie pojade z nim jesli nie bede miec kasy a nie chce na nim żerować, on stwierdził że ok a potem dodał z uśmiechem że jak nie bede mieć kasy to on mnie weźmie do wora i porwie siłą (
) no niby fajnie ale... Po co mu konto tam?
czy jakaś ja dziwna jestem?
Co mam robić? doradzcie
olać to, może patrzeć na jego kroki na tym portalu, zagadać do niego czy nie? Czy moze powiedzieć mu ze wiem że moze ktos mi dał cynka że moj chłopak ma tam konto?