Temat może lekko niszowy ale Wy też tak macie, że NIE LUBICIE dostawać prezentów? Nie ważne czy to urodziny (co prawda o nich prawie nikt nie pamięta) ale chociażby na Wigilię. Z reguły ludzie się cieszą jak coś dostają a ja już od dziecka nie lubiłem dostawać prezentów. Czy wszystko ze mną ok? ![]()
2 2010-11-24 03:50:14 Ostatnio edytowany przez Lights (2010-11-24 03:52:42)
Temat może lekko niszowy ale Wy też tak macie, że NIE LUBICIE dostawać prezentów? Nie ważne czy to urodziny (co prawda o nich prawie nikt nie pamięta) ale chociażby na Wigilię. Z reguły ludzie się cieszą jak coś dostają a ja już od dziecka nie lubiłem dostawać prezentów. Czy wszystko ze mną ok?
Faktycznie większość ludzi lubi dostawać prezenty. Może zamiast odpowiadać na pytanie, czy wszystko z Tobą 'ok', lepiej jest zapytać: dlaczego nie lubisz dostawać prezentów?
Cóz ja też nie lubię niespodzianek, zawsze mam wrażenie że rozczaruję reakcją darczyńce więc wole sama dać coś niż dostawać.
Poza tym ogólnie nie lubię nieznanych mi miejsc .
Również nie lubię prezentów.... Dlaczego... nie mam pojęcia ![]()
a ja bardzo lubie cos dostawac jednak jesli prezent bedzie nie udany to mysle zawsze nad reakcja .. ze bede musiala na potrzeby sytuacji troche naciagnac minę ..
heh
wtedy czuje sie glupio.
6 2010-11-24 10:51:52 Ostatnio edytowany przez Małgorzatka (2010-11-24 10:53:36)
Witaj Robson. W innym temacie trochę polemizowaliśmy, ale tutaj muszę się przyznać, że ja też nie lubię prezentów:) Takie drobne oznaki pamięci np. róża, czy kartka z życzeniami ma dla mnie większe znaczenie niż inna rzecz materialna. Na walentynki wolałabym dostać od mojego partnera np list, w którym napisałby co czuje, a nie kolczyki, łańcuszek itp.
Może w Twoim przypadku (w moim być może także) po otrzymaniu prezentu czujesz potrzebę rewanżu, a nie masz pomysłu jak obdarować tą drugą osobę. Przez co uciekasz w ten sposób od "odpowiedzialności". Jako dziecko już nie lubiłeś, to dziwne, bo ja uwielbiałam:)
Mi ogromna radość sprawia dawanie prezentów bliskim. No ale nie ukrywam, że sama też uwielbiam dostawać prezenty ![]()
Muszę przyznać, że Twój temat skłonił mnie do dłuższego zastanawienia się, czy lubię dostawać prezenty czy nie.
I doszłam do wniosku, że raczej lubię je dostawać, jednak nie zawsze. Nie lubię jakiś kosztownych rzeczy, wolę własnoręcznie wykonane(gdyż wiem, że ktoś poświęcił mi swój czas i włożył serce w to co dla mnie zrobił) , lub jakiś drobny upominek.
A nie lubię dostawać w dwóch sytuacjach:
pierwsza - jak mi moja siostra co roku na urodziny i pod choinkę kupywała... żel pod prysznic! No ileż można? Ale na szczęście już jej to przeszło i mi kupuje bardziej gustowne prezenty ![]()
druga - jak ktoś mi nie trafi w gust. i potem muszę udawać jak to mi się owy prezent podoba ![]()
A z tym,że jako dziecko nie lubiłeś dostawać prezentów, to mnie zaskoczyłeś. Większość dzieci jednak bardzo cieszy się z prezentów. Nawet św.Mikołaj Cię nie uszczęśliwiał prezentami? ![]()
Chcialabym wreszcie dostać prezent- w dzieciństwie tylko na święta i ti bardzi skromnie-jakiś owoc grejfrut bleee,pomarańcza i banan mniam-jakieś słodycze ,zeszyt -biednie było
potem jakoś zawsze dzieci,wydatki teraz też mamy umowe że nie robimy sobie prezentów.
Och jak bym marzyła o czymś niespodziewanym,malutkim prezencie bez okazji-
prezenty od rodziny w stylu woda toaletowa miłe ale marzy mi się coś maleńkiego chociażby serduszko z bursztynu -romantycznie i cieszyłabym się jak dziecko
więc Robsonie możesz się umówić i nie życzyć sobie prezentów a w zamian poprosić o przekazanie np.prezentu do domu dziecka(ty będziesz zadowolony a rodzinka i znajomi też-nie wspominając o dzieciach)
A moze ta niechec do otrzymywania prezentow wynika z wychowania i panujacych zwyczajow w domu rodzinnym?. Czesto tak wlasnie jest. Pomysl o tym. A lubisz dawac prezenty? Jak sie wtedy czujesz?
11 2010-11-27 02:24:49 Ostatnio edytowany przez Aguśka20 (2010-11-27 02:26:36)
Temat może lekko niszowy ale Wy też tak macie, że NIE LUBICIE dostawać prezentów? Nie ważne czy to urodziny (co prawda o nich prawie nikt nie pamięta) ale chociażby na Wigilię. Z reguły ludzie się cieszą jak coś dostają a ja już od dziecka nie lubiłem dostawać prezentów. Czy wszystko ze mną ok?
Może wolisz kupić sobie coś sam, niż brać to co ktoś wybrał dla ciebie? Może w dzieciństwie dostawałeś nie za ciekawe prezenty i masz w obecnym życiu do nich urazę? A może masz dość ciągłego udawania, że bardzo ci się prezent podoba, gdy w rzeczywistości schowałbyś to najgłębiej jak tylko można?
Musisz sobie sam odpowiedzieć na pytanie jaki jest tego powód, że nie lubisz dostawać prezentów?
12 2010-11-30 03:04:00 Ostatnio edytowany przez Robson (2010-11-30 03:07:00)
No z tymi prezentami to Aguśka masz trochę rację. Sytuacje kiedy dostałem prezent a mi się podobał można policzyć na palcach jednej ręki ![]()
Martyna 2010, ja tak na prawdę to prawie nigdy w tego Mikołaja nie wierzyłem. Od dziecka coś mi w tym śmierdziało i cały ten Mikołaj wydawał mi się mocno podejrzany (takie moje zboczenie zawodowe, która miałem już na wiele lat przed służbą w Policji) ![]()
Oj Robson, dla Ciebie każdy człowiek już jest podejrzany ? Co ta policja z Tobą robi ![]()
No widzisz Martyna, zboczenie zawodowe ![]()
ja też nie lubię dostawać prezentów,nawet czasami wkurza mnie jak ktoś składa mi życzenia na urodziny...
W Mikołaja co prawda wierzyłam, że mieszka w LAPONII HEHE TYLE
A PREZENTY NIGDY JAKOŚ TAK WIELKIEJ RADOŚCI MI NIE SPRAWIAŁY, BO WIEDZIAŁAM ŻE I TAK COŚ DOSTANĘ
NIEKONIECZNIE OD MIKOŁAJA!
MYŚLĘ, ŻE GDYBYŚ MIAŁ Z KIM DZIELIĆ SZCZĘŚCIE!,DZIEWCZYNA ?(W PRZYSZŁŚOŚCI MOŻE COŚ WIĘCEJ?) TO NAJWIĘKSZYM PREZENTEM, KTÓRYCH JAK MÓWISZ NIE LUBISZ OTRZYMYWAĆ, BĘDZIE WŁAŚNIE ONA ![]()
A może poprostu wolisz prezenty dawać niż przyjmować
Bo ja właśnie tak mam ![]()
Stary temat, ale ciekawy, więc postanowiłam napisać. Ja bardzo lubię dostawać prezenty- od zawsze i w sumie cieszę się z wszystkiego, co bym nie dostała
Nawet jeżeli niby nie marzyłam o czymś takim, to często i tak mi się przydaję, nie rzucam w kąt
Jest to dla mnie dowodem pamięci, a moment otwierania prezentów jest dla mnie najlepszy, cała się cieszę. Jednak na pewno istnieje wielu ludzi, którzy nie przepadają za prezentami. Ja pewnie dla wielu byłabym dziecinna, bo cieszę się naprawdę jak dziecko, a zauważyłam, że u dorosłych to chyba nie jest tak często spotykane, a częściej narzekanie.. a zapominamy ile ktoś starań w to włożył. Kupować oczywiście też lubię, sam proces wybierania jest dla mnie ciekawy, czasem nie wiem co wybrać, ale i tak lubię
Mój chłopak raczej też nie przepada za prezentami, nigdy nie widać po nim większego entuzjazmu, na pewno się cieszy, ale nie tak jak ja, gdzie od razu uśmiecham się od ucha do ucha i widać jak bardzo jestem zadowolona ![]()
no to i ja sie podlacze...ja tez nie lubie dostawac prezentow i zyczen...ale mysle ze u mnie jest to zwiazane raczej z tym ze trzeba sie odwdzieczyc a z tym jest juz wiekszy problem bo nigdy nie wiem czy dobrze trafie by ktos byl zadowolony,zyczen tez nie lubie skladac,uwazam ze sa one zbyt naciagane,caly rok ludzie na siebie patrza sie krzywo a raz do roku trzeba zrobic dobra mine do zlej gry...
Ja swego czasu również nie cierpiałam dostawać prezentów, ale z perspektywy czasu myślę, że było to spowodowane tym, że jako osoba ucząca się/studiująca czasami nie byłam w stanie odwdzięczyć się równie fajnym prezentem. Nie znosiłam też dostawać kwiatów, ani tego, że chłopak płacił za mnie w kinie czy jakimkolwiek lokalu. Ale wyrosłam z tego, lubię dostawać prezenty, ale jeszcze większą przyjemność sprawia mi dawanie prezentów, szczególnie, jeżeli mam pewność, że prezent jest trafiony! ![]()
To wiadomo, że nie jest to komfortowe, gdy nie możemy odwdzięczyć się prezentem. No, ale np jeżeli nie pracuje czy np dorywczo, to kto mnie zna, ten wie, że jeśli kupią mi drogi prezent, to ja nie będę mogła odwdzięczyć się na razie tym samym. Dlatego w takiej sytuacji nie czuję się niekomfortowo. Z przyjaciółką dajemy sobie raczej symboliczne prezenty np balsam do ust plus czekolada, ja jej np świeczkę, słodycze i każda jest zadowolona i żadna strona nie czuję się zobligowana do niczego, prezenty są na naszą kieszeń i są po prostu dowodem pamięci ![]()
Ja wypowiadałam się w tym temacie już dwa lata temu i od tamtej pory nic się nie zmieniło. Nadal nie lubię dostawać prezentów
Nie lubię też ich dawać. Uważam to trochę za nie potrzebne. To co potrzebuję, to sobie kupię. Nie znoszę pytań na zasadzie: "Co chcesz dostać?" Zawsze odpowiadam, że "Naprawdę nic", ale zazwyczaj ta druga osoba mi nie wierzy i drąży temat. Mi nawet po bardzo długim zastanowieniu nic nie przychodzi do głowy co bym chciała dostać. Być może to dziwne, ale tak jest. Jedyne co lubię dostawać, to kwiaty. Oj to uwielbiam
Każdy prezent zamieniłabym na kwiaty:)
Ja wypowiadałam się w tym temacie już dwa lata temu i od tamtej pory nic się nie zmieniło. Nadal nie lubię dostawać prezentów
Nie lubię też ich dawać. Uważam to trochę za nie potrzebne. To co potrzebuję, to sobie kupię. Nie znoszę pytań na zasadzie: "Co chcesz dostać?" Zawsze odpowiadam, że "Naprawdę nic", ale zazwyczaj ta druga osoba mi nie wierzy i drąży temat. Mi nawet po bardzo długim zastanowieniu nic nie przychodzi do głowy co bym chciała dostać. Być może to dziwne, ale tak jest. Jedyne co lubię dostawać, to kwiaty. Oj to uwielbiam
Każdy prezent zamieniłabym na kwiaty:)
To zawsze możesz powiedzieć, że kwiaty mile widziane
Ja właśnie uwielbiam, bo niby sama mogę sobie kupić, ale to takie miłe jak widzę, ile ktoś włożył starań, zwłaszcza moja przyjaciółka, która tak świetnie wpasowuje się w mój gust, że aż jestem w szoku, bo ja zawsze mam większy problem i wątpię, bym umiała aż tak celnie trafić, w to co druga osoba, by chciała. No bo nie jest to łatwa sztuka
No i właśnie chyba o to chodzi w prezent, sama mogę kupić, ale jest to jeszcze cenniejsze, gdy dostanę to od kogoś, bo widać, że jesteśmy bliscy dla tej osoby (zazwyczaj).
Ja również nie lubię dostawać prezentów, szczególnie drogich. Bardziej zachwyci mnie coś np. własnoręcznie wykonane niż gotowe ze sklepu. Mój były chłopak pisał dla mnie wiersze, malował obrazy-takie prezenty bardziej mnie cieszyły niż wszystkie pozostałe razem wzięte. Nawet wolę zwykły spacer do nikąd niż wyjście do kina czy też innego miejsca, gdzie ktoś będzie musiał wydać na mnie kasę. Większość ludzi tego nie rozumie, bo "jak można nie lubić prezentów?". No jakoś można. ![]()
Nie będę oryginalny... TEŻ NIE LUBIĘ DOSTAWAĆ PREZENTÓW. I nie uważam, żeby to było bez powodu, normalne, powszechne... Całkiem nie.
Jak dla mnie dostanie prezentu zawsze miało w sobie ciężar emocjonalny pt: "Oczekuje się ode mnie, że będzie trafiony, że się ucieszę, że okażę tę radość, że będzie powodem radości a nie zawodu.." itp. W moim przypadku (a jest to coś co odkryłem w sobie całkiem niedawno) podstawą problemu było stawianie potrzeb innych (głównie rodziców, ale także znajomych itp. jednym słowem darczyńców) na pierwszym miejscu - przed moimi potrzebami. Ja? Ja miałem odegrać rolę - odegrać ją dobrze, wiarygodnie, bez mrugnięcia czy chwili zawahania. Tylko pytam - gdzie w tym wszystkim ja???
Summa summarum, tych kilka konkluzji na swój temat wyszło mi przy okazji rozważań nt. wewnętrznego krytyka, które przerodziło się w przyjrzenie się sobie: "czy mam cechy DDD?" I mam ich trochę... ale to temat na innego posta.
A może spróbować tego ...
cieszyć się z prezentu bez względu na to czym on się okaże po odpakowaniu. Wydaje mi się, że prezent ma być symbolem zainteresowania i pamięci osoby, przez którą jesteśmy obdarowani. W takiej sytuacji cieszę się tym, że w tej chwili jestem kimś wyjątkowym. Być może prezenty sprawiają radość osobom, które potrafią je przyjąć bez presji rewanżu.
A czy robicie sami sobie prezenty? Coś ode mnie tylko dla mnie.
Jeśli nie lubisz dostawać prezentów, to zadaj sobie pytanie,czego potrzebujesz na tę chwilę? Na przykładzie : jeśli palisz papierosy, "naucz" ludzi ,którzy chcą Ci coś podarować,że chcesz właśnie tego. - praktyczne.
Mnie zazwyczaj ludzie kupują wino lub książkę. Zastanów się dlaczego. ![]()