Spróbować?Czy dać sobie spokój? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Spróbować?Czy dać sobie spokój?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 58 ]

Temat: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

Jako facet przeglądam czasem Wasze forum,nawet coś od czasu do czasu wystukam na klawiszach ale teraz mam hmmmm....No może nie problem ale dylemat(co rzadko mi się zdarza).

Bez owijania w bawełne,dostałem propzycje niezobowiązującego spotkania opartego na seksie,pierwszy raz takie "coś" mnie spotyka.
Znamy się ponad rok ale to taka normalna znajomość jakich wiele u każdego w życiu.Jednak ostanio dziewczyna dążyła do częstszych rozmów aż do wczoraj kiedy dostałem ową "propozycję".
Dla mnie to nie problem,poza tym musze przyznać że cholernie mnie pociąga,bardzo ładna z pięknym ciałem.Jednak jest jedno ale ma męża,
jak sama mówi śpi,ogląda TV i gra na konsoli(wiem kto to),jak twierdzi mąż się nie dowie bo ona go nie interesuje,on jej również,no właśnie a ja mam obawy.Tutaj nie chodzi o żadną miłość tylko o łożko,w sumie to nie ja proponuje ale sam nie wiem.

Jakie jest Wasze zdanie duże ryzyko?Mało prawdopodobne aby się dowiedział jak sądzicie.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

Moim zdaniem jeśli Ona ma męża to nie jest dobry pomysł, po co masz się wplątywać w taką intrygę... Z takich sytuacji później wynikają same problemy i kłopoty. Gdyby była sama to nie widzę przeszkód, ale w tym wypadku odradzam.

3

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

Witaj tommy88.
Napisze od razu..daj sobie spokój..po co Ci to?Sex to nie wszystko.Myślę,ze stać Cie na kogos tylko Twojego;)nie tylko do sexu,ale i do zycia.Po  za tym..kręciło by Cie "pukanie" jakiejś kobiety na spółkę z jej mężem???;) a fujj;)

4 Ostatnio edytowany przez tommy88 (2010-10-16 00:57:54)

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?
Batrix napisał/a:

Myślę,ze stać Cie na kogos tylko Twojego.

Też tak myślałem jak byłem w związku,ale nie była tylko moja,"wyporzyczała" się od czasu do czasu.

Batrix napisał/a:

Po  za tym..kręciło by Cie "pukanie" jakiejś kobiety .

Tak

Batrix napisał/a:

na spółkę z jej mężem???.

Jej mąż to osioł,nie wie co to seks.A poza tym te małżeństwo to fikcja

Teraz takie życie będę prowadził,wystarczy mi robienia za frajera przez prawie rok zanim się zorientowałem o co chodzi i wystarczy mi związków.

Napisze tak nadarzyła się okazja to korzystam tylko żeby jej mąż się nie dowiedział bo narobi kwasu,chociaż nie wiadomo czy to go wogóle interesuje.

5

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

Tomy powiem szczerze że widzę tu twoje rozważania tylko że to seks i już.
Nie masz dylematu moralnego że to osoba łamiąca przysięgę a ty byś w tym pomagał?
Gdybyś miał żonę chciał byś żeby ona poszła dla seksu z innym?

Ciebie tylko interesuje żeby jej mąż się nie dowiedział. A że poszedł byś z kimś fałszywym, oszustem do łóżka i dotykał coś czyjeś to nie wprawia cie w niesmak?

6

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

oj różyczko..przeciez napisal, ze interesuje go tylko seks, nic wiecej, wiec skad podejrzenie, ze brzydzilby sie oszustki? Napisal, ze go pociaga, ze ma fajne cialo, a facetow myslacych o seksie wlasnie to interesuje, a nie jakies tam pitolenie o charakterze i konsekwencjach.

Tak w ogole to nie wiem czamu ma sluzyc roztrzasanie tematu, skoro koles podjal juz decyzje..

7

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

No ale tak naprawde nie wiadomo jakie sa jej pobudki? A jesli to tylko prowokacja dla podgrzania atmosfery w domu a nie tak do konca chodzi o seks? Moim zdanim poszukaj sobie innej atrakcyjnej dziewczyny, z pieknym cialem, bo jakos w Was obojgu nie widze zadnych zasad moralnych. Jak maz jej nie interesuje, ona go nie obchodzi, to niech sie rozwiedzie i wtedy szuka wrazen. Wciaz bedzie ta sama piekna boginie pelna seksualnosci, tylko ze z czystym kontem. A moze straci na atrakcyjnosci?

8

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?
Różyczka napisał/a:

Tommy powiem szczerze że widzę tu twoje rozważania tylko że to seks i już.

Przepraszam a co jeszcze?Sprawa jest jasna i klarowna.

Różyczka napisał/a:

Nie masz dylematu moralnego że to osoba łamiąca przysięgę a ty byś w tym pomagał?.

Nie nie mam.A tak poza tym jaką ja mam pewność że to jej pierwsza zdrada?Również nie wiem czy jej mąż to aniołek.Dziewczyna ma 30lat ma swój rozum.


Różyczka napisał/a:

Gdybyś miał żonę chciał byś żeby ona poszła dla seksu z innym?.

Wystarczy że moja była dziewczyna chodziła na boki.

Różyczka napisał/a:

Ciebie tylko interesuje żeby jej mąż się nie dowiedział. A że poszedł byś z kimś fałszywym, oszustem do łóżka i dotykał coś czyjeś to nie wprawia cie w niesmak?

Nie nie wprawia mnie w niesmak ale dobrze by było gdyby mąż się o niczym nie dowiedział,to i tak nie związek,a może inaczej związek tylko na papierku.

9

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

Lepiej byłoby nie zaczynać  ale zrobisz jak uważasz.
A ponadto po co Ci czyjeś problemy?

10

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

O Boze, Tommy88, kim Ty jestes? Ile masz lat? Jakie wartosci chcesz przekazac Twoim dzieciom? Nie chciales nigdy miec zdrowej moralnie dziewczyny, dla ktorej najwazniejszy bedziesz Ty, a nie rozkladanie nog na lewo i prawo w celu testow seksualnych? Szkoda mi Ciebie. Nie zauwazylbys wartosciowej dziewczyny nawet gdybys sie o nia potknal. Moze powinienes zmienic towarzystwo?

11

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

aga333

Mi już wystarczy jak to nazwałaś "zdrowych moralnych dziewczyn",od takich dostałem najwięcej po dupie,wystarczy mi to co tu i teraz,bez angażowania,planowania,po co to wszystko?Teraz inaczej podchode do życia,na luzie nie tak jak kiedyś,tak jest wygodniej.

12

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?
tommy88 napisał/a:

(...)  teraz mam hmmmm....No może nie problem ale dylemat (co rzadko mi się zdarza).

(....)  a ja mam obawy.
( ....)  ale sam nie wiem.

Więc wiesz, co robić , czy nie wiesz ?
To, że  byłeś zdradzany, nie oznacza, że  powinieneś żyć bez jakichkolwiek wartości .

13

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

a skąd pewność ze jej małżeństwo jest nie udane?
nie bądź łotrem! jak ci chodzi tylko o seks to jest wiele panienek wolnych z łądnym ciałem, którym też chodzi tylko o seks,  Widzę że obawiasz się jej męża więc po co Ci kłopoty?

14 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2010-10-17 06:29:40)

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

nie podoba mi sie to ze czasami dajemy cicha akceptacje dla przedmiotowego traktowania kobiety i jest to wrecz prowokujace dla mezczyzn, ze taka cicha akceptacje umieszczamy "miedzy wierszami".
Na innym forum kobieta napisala ze ma ochote na seks i zostala jakby osadzona za moralnosc....
nie moze nam sie wydawac (mimo przykrych doswiadczen), ze mezczyzna to jelop i zwierz kierujacy sie popedem seksualnym.
Dlatego z dobrej woli nalezy zalozyc, ze zalozyciel watku jest inteligentny, zdrowy psychicznie i wrazliwy i ABSOLUTNIE daleko mu do przedmiotowego traktowania kobiety.

Wiec to oczywiste, kochany Tommy88, ze sie z nas naigrywasz i wystawiasz na probe. Na takie fora zagladaja mezczyzni o wyzszej wrazliwosci niz przecietna... i to Cie zdradzilo. Zatem doskonale wiemy, ze nie jestes takim s****, zeby zastanawiac sie czy maz sie nie dowie bo seks z mezatka bylby dla Ciebie takim traumatycznym przezyciem moralnym, iz zastanawianie sie nad taka pierdolka nie mialoby najmniejszego sensu big_smile
Prosze jednak nie eksperymentuj z takim wystawianiem nas na probe bo dla niektorych forumowiczek jest to bolesne przezycie gdyz zostalysmy bolesnie zranione przez tych jelopow z IQ ponizej 100 i wrazliwoscia ponizej zera (podobno ksiazki, oczywiscie te przeczytane, ksztaltuja wrazliwosc czlowieka czyz to nie przypadek!) gdyz ufnie ale mylnie zalozylysmy, ze oni sa nadprzecietnie inteligentni i wrazliwi

Odpowiem jednak na pytanie ktorego nie zadales wprost a jasno i czytelnie rzuca sie w oczy.
Tak, drogi Tommy88 ona okazala Ci totalny brak szacunku i potraktowala Cie przedmiotowo.
Masz prawo nie godzic sie na takie traktowanie i jasno i glosno dac jej to do zrozumienia. Niech to, ze ma ladne cialo nie pozwala jej myslec, ze jestes glupim i ograniczonym samcem, ktory poleci na mieso big_smile. Ona obrazila Twoja inteligencje! Zalozyla, ze Twoje IQ jest wlasnie ponizej zera.

15

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

Miałem już nic nie pisać ale jednak coś jeszcze wystukam na klawiszach.
Troche się pośpieszyłem z tym tematem na forum to fakt,ta propozycja
delikatnie mówiąc mnie zaskoczyła dlatego że pierwszy raz taka sytuacja spotyka w dodatku mężatka i właśnie tutaj WIDZIAŁEM problem.

Niektóre odpowiedzi są dziwne (nie na temat) ale odpowiem.

magdalenka72 napisał/a:

a skąd pewność ze jej małżeństwo jest nie udane? .

Pewności nie mam to oczywiste.

Zazdrość napisał/a:

Wiec to oczywiste, kochany Tommy88, ze sie z nas naigrywasz i wystawiasz na probe. Na takie fora zagladaja mezczyzni o wyzszej wrazliwosci niz przecietna... i to Cie zdradzilo.

A to ciekawe co piszesz, czyli wg Ciebie mój temat to prowokacja?

Zazdrość napisał/a:

Prosze jednak nie eksperymentuj z takim wystawianiem nas na probe bo dla niektorych forumowiczek jest to bolesne przezycie gdyz zostalysmy bolesnie zranione przez tych jelopow z IQ ponizej 100 i wrazliwoscia ponizej zera (podobno ksiazki, oczywiscie te przeczytane, ksztaltuja wrazliwosc czlowieka czyz to nie przypadek!) gdyz ufnie ale mylnie zalozylysmy, ze oni sa nadprzecietnie inteligentni i wrazliwi.

Nie miałem na celu eksperymentować i wystawiać Was na próbe,a tym bardziej sprawiać komuś przykrość.

Z tym IQ to głupoty piszesz "co ma piernik do wiatraka''.

Czyli wg Ciebie tylko głupi zdradzają?Ja nie zdradzam,czy też jestem głupi?Faktycznie książek nie czytam ew.Przed sesją zaglądne.

Zazdrosc napisał/a:

Odpowiem jednak na pytanie ktorego nie zadales wprost a jasno i czytelnie rzuca sie w oczy.
Tak, drogi Tommy88 ona okazala Ci totalny brak szacunku i potraktowala Cie przedmiotowo.

Zgadzam się z Tobą a jak miała mnie potraktować?Sprawa jest jasna i klarowna tutaj chodzi tylko o "mięcho".

Zazdrosc napisał/a:

Masz prawo nie godzic sie na takie traktowanie i jasno i glosno dac jej to do zrozumienia.

Zazdrosc napisał/a:

Masz prawo nie godzic sie na takie traktowanie i jasno i glosno dac jej to do zrozumienia. Niech to, ze ma ladne cialo nie pozwala jej myslec, ze jestes glupim i ograniczonym samcem, ktory poleci na mieso . Ona obrazila Twoja inteligencje! Zalozyla, ze Twoje IQ jest wlasnie ponizej zera.

Mało mnie obchodzi co o mnie myśli,to jest przygoda którą mam zamiar utrzymywać dłużej.Dlaczego?Tak jest wygodniej,bez uczuć,angażowania
po co mi typowy związek?Co z tego mamy?Ja np.Miałem same kłopoty,
kolejny raz próbować?A po jaką cholere?

Może wg Was źle robie,źle rozumuje ale wole tak,jestem młody ale wystarczy mi miłości później ciężko się z niej podnieść,a tak przynajmniej zero bólu,uczucia.Spełniłem jedną ze swoich fantazji czyli seks ze starsza ode mnie kobietą,tak więc same plusy,minusów tutaj nie widze.

16

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

A jak ona się w Tobie po czasie zakocha ? Wtedy też będą same plusy ?

17

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

Wiesz TOMYY lepiej nie zaczynaj,bo jak zaczniesz to zapewne predko nie skończysz-jestem pewna.Może babka postawila sobie w tej chwili za priorytet żeby cię zdobyć.

nie wiem jak Ty ale ja stwierdzilam że nie lubię sie dzielić!Ciasteczkiem,cukiereczkiem owszem ale nie facetem(w Twoim przyp.kobietą)
lecz jesli ci to odpowiada to spróbuj,chociaż myslę że będa z tego klopoty...Jednak facet jak to facet lezie jak ćma do tego pięknego cialka.Myslę że ty tez to zrobisz-mogę sie założyć!!!

18

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

Po pewnym czasie zrozumiesz że taka zemsta za to że Twoja dziewczyna Cię zdradzała a teraz Ty chcesz traktować kobiety przedmiotowo, uwazając je tylko za "mięcho" nic Ci nie da, poczujesz tylko niesmak do siebie. Ale do tego musisz dojrzeć, teraz tego nie zrozumiesz.

19

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

zaczne najpierw od twoich doswiadczen z kobietami...mam wrazenie ze tu masz problem, zostales zraniony i wyglada to tak(to moje zdanie) ze sie chcesz odegrac, sobie ulzyc. obawiam sie ze to nie pomoze.
co do propozycji, rozumiem ze jest fajnie, interesujaca:)
interesuje cie czy to wyjdzie na jaw?? mysle ze to przede wszystkim nie twoj problem, bo to ona musi organizowac czas, a skoro to proponuje to chyba podola jak mozna tak powiedziec:P
pamietaj ze moze byc ryzyko ze ona z czasem zechce odejsc od meza i sie zakocha, kobiety o wiele szybciej sie angazuja uczuciowo.

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

Na moje oko to Ty już podjąłeś decyzję na "tak". Skąd więc to pytanie?

21 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2010-10-17 19:44:05)

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

IQ ma duzo wspolnego...im bardziej inteligentny tym szybciej rozpozna co nim powoduje, kompleksy, zalamanie po poprzednich przezyciach, charakteropatia etc. (Nawet jesli studiuje fizyke jadrowa i psychologia jest tylko przez semestr na pierwszym roku)... Czlowiek nie zamienia sie w bydlaka po zlych przezyciac. Dlaczego robic sobie wieksza krzywde za kare bo juz ktos mu wyrzadzil mniejsza? Byloby to glupie, nieprawdaz? Niektorzy zakompleksieni z charakteropatia mowia: "Zycie mnie nauczylo i teraz jestem taka/taki niedobry"... po tym rozpoznac charakteropate.
Ja tez bylam glupia (w innej grupie rozboju... raczej rozboj na samej sobie, wiec gorzej) i pozno sie zorientowalam. Widocznie moje IQ jest niskie neutral
ale z cala pewnoscia nie bede sie zmieniac w bydlaka zeby ukarac caly swiat za moje niepowodzenia. Po co mam byc bydlakiem, po co mam robic sobie taka krzywde?

Po Twoim poscie wiadomo, ze nie kochasz siebie. Widac to jak na dloni.
Pierwsza Twoja reakcja to silne zaprzeczenie??? taaa...
Albo teraz cos z tym zrobisz abo poczekasz do np 60 tki... Twoj wybor.

22

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?
syla135 napisał/a:

zaczne najpierw od twoich doswiadczen z kobietami...mam wrazenie ze tu masz problem, zostales zraniony i wyglada to tak(to moje zdanie) ze sie chcesz odegrac, sobie ulzyc.

Napisze tak: Zmieniłem nastawienie do związków,to nie jest żadne odgrywanie ani pokazywanie że ja też potrafie.

granda napisał/a:

A jak ona się w Tobie po czasie zakocha?.

W 8lat młodszym?A poza tym to niemożliwe,to poprostu czysty układ.

pamiecabsolutna43 napisał/a:

Na moje oko to Ty już podjąłeś decyzję na "tak". Skąd więc to pytanie?.

Tak podjąłem decyzje i nie tylko decyzje a pytanie to już pisałem dlaczego.

23

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

moja przyjaciolka ma meza o 14 lat mlodszego. Sa ze soba od 1987 roku. Maja synka. W zyciu nie widzialam tak udanej pary. Jest w nim zakochana a on w niej. Zatem Twoje zdziwienie dotyczy roznicy wieku czy sama liczba 8 jest magiczna? Mas jakies ograniczenia w sprawie wieku? Sa to Twoje osobiste ograniczenia, czy myslisz ze ogol tak mysli wiec chesz sie dostosowac?

24 Ostatnio edytowany przez mirabi (2010-10-17 20:33:25)

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?
tommy88 napisał/a:

Jednak jest jedno ale ma męża, jak sama mówi śpi,ogląda TV i gra na konsoli(wiem kto to),jak twierdzi mąż się nie dowie bo ona go nie interesuje,on jej również,no właśnie a ja mam obawy.Tutaj nie chodzi o żadną miłość tylko o łożko,w sumie to nie ja proponuje ale sam nie wiem. Jakie jest Wasze zdanie duże ryzyko?Mało prawdopodobne aby się dowiedział jak sądzicie.

tommy88 źle trafiłeś z tymi pytaniami, bo skąd mamy wiedzieć jakie jest prawdopodobieństwo, że się dowie...
Jednego nie rozumiem, skoro piszesz, że to tylko seks, nic ich nie łączy, ona go nie interesuje to co ty się nagle tak przejmujesz jej mężem czy się dowie czy nie...a może jednak nie do końca tu chodzi tylko o seks...

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

Skoro decyzja podjęta...tommy, jak się świadomie wchodzi komuś w szkodę to trzeba mieć swiadomość konsekwencji. Masz po 50% szans, a my nie jesteśmy wróżkami smile Pomijając panią mężatkę, mało jest dziewczyn o pięknym ciałku, chętnych do tego i owego bez zobowiązań? Są wolne, a tym samym Ty nie narażasz się na oberwanie po czymkolwiek.

26 Ostatnio edytowany przez tommy88 (2010-10-17 23:32:49)

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

Powinienem uciąć już temat ale widze że co nietórzy próbują mnie "rozgryść" że tak powiem.Czuje się jak u psychologa.

Zazdrosc napisał/a:

IQ ma duzo wspolnego...im bardziej inteligentny tym szybciej rozpozna co nim powoduje, kompleksy, zalamanie po poprzednich przezyciach, charakteropatia etc..

Więc wyjście jest jedno,a w zasadzie dwa:
1.Nie jestem inteligentny i nie potrafie się zorientować co to powoduje 2.Żadnej z tych cech wymienionych przez Ciebie nie posiadam.

pamięćabsolutna napisał/a:

Skoro decyzja podjęta...tommy, jak się świadomie wchodzi komuś w szkodę to trzeba mieć swiadomość konsekwencji.

Świadomość mam ale kalkuluję i przeliczam.

pamięćabsolutna napisał/a:

Pomijając panią mężatkę, mało jest dziewczyn o pięknym ciałku, chętnych do tego i owego bez zobowiązań? .

Nie wiem,nie szukałem do tej pory.Ale podejrzewam że mało.


Zazdrosc napisał/a:

Dlaczego robic sobie wieksza krzywde za kare bo juz ktos mu wyrzadzil mniejsza? Byloby to glupie, nieprawdaz? .

A jaką sobie krzywde robię?

Zazdrosc napisał/a:

ale z cala pewnoscia nie bede sie zmieniac w bydlaka zeby ukarac caly swiat za moje niepowodzenia. Po co mam byc bydlakiem, po co mam robic sobie taka krzywde?.

Nie popierasz tego co robie w życiu i masz do tego pełne prawo,ale wyzwiska mogłabyś sobie darować,wiem to nie jest bezpośrednio do mnie ale nie trudno się domyślić.

Zazdrosc napisał/a:

Po Twoim poscie wiadomo, ze nie kochasz siebie. Widac to jak na dloni.
Pierwsza Twoja reakcja to silne zaprzeczenie??? taaa...
Albo teraz cos z tym zrobisz abo poczekasz do np 60 tki... Twoj wybor.

Nie kocham siebie?Nie wiem o czym piszesz.
60-tka jak dożyje to Ci powiem co zrobiłem.

mirabi napisał/a:

ona go nie interesuje to co ty się nagle tak przejmujesz jej mężem czy się dowie czy nie...a może jednak nie do końca tu chodzi tylko o seks....

Mężem się przejmuje ze względu na niepotrzebne problemy.

Zazdrosc napisał/a:

moja przyjaciolka ma meza o 14 lat mlodszego. Sa ze soba od 1987 roku. Maja synka. W zyciu nie widzialam tak udanej pary. Jest w nim zakochana a on w niej. Zatem Twoje zdziwienie dotyczy roznicy wieku czy sama liczba 8 jest magiczna? Mas jakies ograniczenia w sprawie wieku? Sa to Twoje osobiste ograniczenia, czy myslisz ze ogol tak mysli wiec chesz sie dostosowac?.

Dobra jestem anonim to Ci napisze.Obawiam się tego że kiedyś będzie chciała czegoś więcej niż tylko seksu.Mało prawdopodobne ale.....
A ja na seksie chce pozostać żadnych miłości a tym bardziej ze starszą kobietą.

27

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

Tommy, po co piszesz posta, jeśli masz wyrobione zdanie na każdy temat? I na dodatek nie potrafisz udzielić szczerej odpowiedzi. Jeśli nie potrzebujesz posłuchać zdania innych, to wyloguj się i zapomnij.
Rozumiem, że zostałeś skrzywdzony, ale to nie powód, żeby wszystkie kobiety za to obwiniać.

28

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

he he wiec skoro tylko Tobie i jej chodzi o seks nic więcej a To twoja fantazja to po jakiego kiepa zawracasz nam głowę durnym pytaniem...Spróbować czy dać sobie spokój...jeśli nie miałbyś obaw co do tej fantazji...to wogóle byś tu nie pisał...więć koleś tu ładnie ściemniasz...nie jesteś szczery z tym co piszesz...zraniła Cię kobieta, trudno, boli? i dobrze że boli...przynajmniej wiesz że jesteś człowiekiem z uczuciami a nie zimnym draniem i pustym bucem... nas kobiety też zraniono i cierpimy, chcesz seksu pasi ci to to zrób, a jak zrobisz to napisz jak było i co czujesz... jak poprzedniczki wątpię by to było lekiem na zranione serce...

29

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?
niekochana72 napisał/a:

Rozumiem, że zostałeś skrzywdzony, ale to nie powód, żeby wszystkie kobiety za to obwiniać.

Nie dopisuj sobie własnych teorii.Za co mam Was obwiniać?Napisałem gdzieś że wszystkie jesteście takie same?Owszem zmieniłem nastawienie ale nie do kobiet tylko do życia.

blizniaczka22 napisał/a:

he he wiec skoro tylko Tobie i jej chodzi o seks nic więcej a To twoja fantazja to po jakiego kiepa zawracasz nam głowę durnym pytaniem...Spróbować czy dać sobie spokój...jeśli nie miałbyś obaw co do tej fantazji...to wogóle byś tu nie pisał...więć koleś tu ładnie ściemniasz...nie jesteś szczery z tym co piszesz.

Czytaj ze zrozumieniem.Wszystko co napisałem,napisałem szczerze.

blizniaczka22 napisał/a:

zraniła Cię kobieta, trudno, boli? i dobrze że boli...przynajmniej wiesz że jesteś człowiekiem z uczuciami a nie zimnym draniem i pustym bucem... .

Jak bym nadal cierpiał to nie w głowie by mi było spotykanie się z kimś.
Tak sobie wybrałem i jestem zadowolony,pomimo wątpliwości które są to mi pasuje.

blizniaczka22 napisał/a:

chcesz seksu pasi ci to to zrób, a jak zrobisz to napisz jak było i co czujesz....jak poprzedniczki wątpię by to było lekiem na zranione serce...

Napisze mimo że jak twierdzicie nie jestem szczery.

Jak było?Przede wszystkim za każdym razem coraz lepiej,trzeba się jeszcze lepiej poznać.Duży temperament pewnie z braku....,pomysłowość
świetne ciałko,oooooo tak.Lepiej gorzej niż z byłą dziewczyną?Jest inaczej,tak na zimno bez uczucia,łatwiej,doświadczenie mam mniejsze niż
"koleżanka" ale to dobrze.Szczegółów chyba nie musze pisać?

Co czuje?Rozładowanie napięcia nic poza tym.Żadnej zemsty jak piszecie
ukojeniem na zranione serce to to też nie jest,nie czuje się zraniony,raczej odmieniony.Na pewno nie żałuje,oczywiście wątpliwości są zawsze są w takich sytuacjach,ale co tam to jest przygoda.
Może kiedyś mi przejdzie nie wiem tego,jedno wiem napewno nie potrzebuje żadnych poważnych związków.

Aha możecie po mnie jeździć tylko jak piszecie to z sensem dobra?

30

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

Dobra - nam już się pochwaliłeś. Teraz pora na jej męża i Twoją byłą. Ale obawiam się, że ich może to w ogóle nie obchodzić.

31

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

ja mysle ze w wiekszym stopniu powinna miec ta "kolezanka" na sumieniu meza, przeciez tommy jest wolny.
a "kolezanka" byc moze nie umie naprawic swego malzenstwa, nie umie odejsc z pwoodu jakis zaleznosci(mieszkania kredytu lub dla swietego spokoju) i ona tak samo jak i tommy mysla o sobie przedmiotowo, jak powiedzial "rozladowanie napiecia nic wiecej"-jak go rozumiem i ja tez.
co do meza...pewnie ze mi go szkoda, pewnie bedzie bolec jesli sie dowie(jesli wogole sie dowie) ale bedzie bolec jesli on wogole kocha, jesli on w zone wogole nie wnika gdzi ejest co robi i jej nie zaspokaja to chyba ma ja w 4 literach!
okropna rzeczywistosc ale teraz tak jest, sex bez ryzyka, bez zaangazowania, bez obietnic, bez zobowiazan, bez potrzeby bycia wiernym...
rozumiem ze wiele z was sie temu sprzeciwia ale tak jest.
a Tommy...dostal to co chcial, i napbiera doswiadczenia:P na teraz jest to tobie ciekawe interesujace...zobaczymy z czasem jak to bedzie sie rozwijac
pozdrawiam cie mimo wszystko:)

32

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

GRATULACJE !  BRAWO ! - facet rozbijasz małżeństwo - jest się czym chwalić .... .... Skoro jej mąż nie odpowiada, to dlaczego się nie rozwiedzie ? Nie - bo najłatwiej jest się pocieszać w ramionach innego, tak za plecami, po kryjomu, bo wtedy adrenalina wzrasta - bo czyż zakazany owoc nie smakuje najbardziej ?  Ale Ty naiwny jesteś....  żal mi Cię .

33

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?
syla135 napisał/a:

ja mysle ze w wiekszym stopniu powinna miec ta "kolezanka" na sumieniu meza, przeciez tommy jest wolny.
a "kolezanka" byc moze nie umie naprawic swego malzenstwa, nie umie odejsc z pwoodu jakis zaleznosci(mieszkania kredytu lub dla swietego spokoju) i ona tak samo jak i tommy mysla o sobie przedmiotowo, jak powiedzial "rozladowanie napiecia nic wiecej"-jak go rozumiem i ja tez.

Nie wiem z jakiego powodu nie chce odejść od męża,twiedzi tylko że jej małżeństwo to fikcja.Powiem szczerze że mnie to nie obchodzi,tutaj nikt nikogo nie pyta co tam w pracy,w domu,na uczelni,mamy swoje osobne życie.

syla135 napisał/a:

co do meza...pewnie ze mi go szkoda, pewnie bedzie bolec jesli sie dowie(jesli wogole sie dowie) ale bedzie bolec jesli on wogole kocha, jesli on w zone wogole nie wnika gdzi ejest co robi i jej nie zaspokaja to chyba ma ja w 4 literach!.

Co do męża to już się nawet nie przejmuję czy się dowie czy nie,jeśli ona nie czuje żadnych obaw tak jak by była wolna to dlaczego ja mam się przejmować?Widocznie ich związek się zakończył.
Lecz jeśli tak jest to ten mąż to prawdziwy osioł do potęgi,ma za żone taką kobiete,nie wiem gdzie on ma oczy,może znalazł sobie inną?Tego nie wiem tematu nie drąże tematu.

syla135 napisał/a:

okropna rzeczywistosc ale teraz tak jest, sex bez ryzyka, bez zaangazowania, bez obietnic, bez zobowiazan, bez potrzeby bycia wiernym....

Odpowiada mi tak.

granda napisał/a:

GRATULACJE !  BRAWO ! - facet rozbijasz małżeństwo - jest się czym chwalić .... .... Skoro jej mąż nie odpowiada, to dlaczego się nie rozwiedzie ? Nie - bo najłatwiej jest się pocieszać w ramionach innego, tak za plecami, po kryjomu, bo wtedy adrenalina wzrasta - bo czyż zakazany owoc nie smakuje najbardziej ?  Ale Ty naiwny jesteś....  żal mi Cię.

Ja tutaj nie widze mojej winy,to nie ja wyszedłem z taką inicjatywą,sam nigdy bym czegoś takiego nie zaoferował a zwłaszcza jej.

Dlaczego jestem naiwny?Według Ciebie?

syla135 napisał/a:

a Tommy...dostal to co chcial, i napbiera doswiadczenia:P na teraz jest to tobie ciekawe interesujace...zobaczymy z czasem jak to bedzie sie rozwijac
pozdrawiam cie mimo wszystko:).

Z czasem znajomość się zakończy,bez jakichkolwiek pretensji,uczuć,zobowiązań,leczenia ran.

Syla również pozdrawiam:)

34

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

Granda a dlaczego Tommy88 jest naiwny? I dlaczego jest Ci Go żal? Bo nie bardzo rozumiem. Atrakcyjna laska oferuje Mu niezobowiązujący seks, podany na srebnej tacy, do tego nabiera doświadczenia. Hm myślę, że niejeden facet o tym marzy.
I na pewno Tommy nie jest naiwny, bo przecież od początku wiedział jak ten układ ma wyglądac i tylko miał zadecydowac czy to Mu pasuje.

35

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?
tommy88 napisał/a:

aga333

Mi już wystarczy jak to nazwałaś "zdrowych moralnych dziewczyn",od takich dostałem najwięcej po dupie,wystarczy mi to co tu i teraz,bez angażowania,planowania,po co to wszystko?Teraz inaczej podchode do życia,na luzie nie tak jak kiedyś,tak jest wygodniej.

Tommy88 , zostałes zraniony przez jakieś dziewczyny , ale zapewniam Cie nie wszystkie są takie .
My jako kobiety też jestesmy narazone na takie kobiety co leca do łóżka każdemu facetowi .
Poczytaj inne watki i zobaczysz ile dziewczyn , kobiet włożyło serca i siły w zwiazki i nic w zamian nie dostały , tylko ból , cierpienie , upokorzenie . Czekają teraz na tego jedynego ale jak każdy facet bedzie tak jak Ty myślał to współóczuje im znowu się rozczarować .
Zostaw tą rodzinę i niech sami rozwiązują sobie problemy .

36

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?
niekochana72 napisał/a:

Dobra - nam już się pochwaliłeś. Teraz pora na jej męża i Twoją byłą. Ale obawiam się, że ich może to w ogóle nie obchodzić.

Brawo !!! niekochana72 - to trafne spostrzeżenie !!

37

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

Gratuluje TOMMY!
Jednak lubisz sie dzielić jak przystało na prawdziwego chrzescijanina!

38

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?
mała75 napisał/a:

Tommy88 , zostałes zraniony przez jakieś dziewczyny , ale zapewniam Cie nie wszystkie są takie.

Oczywiście że nie wszystkie,zdecydowana większość to mądre poukładane życiowo kobiety,tworzą normalne związki.


mała75 napisał/a:

Czekają teraz na tego jedynego ale jak każdy facet bedzie tak jak Ty myślał to współóczuje im znowu się rozczarować.

Kidy byłem w związku to wchodziłem w niego na maxa byłem szczery,uczciwy,wierny i wiele innych,również tego samego oczekiwałem od partnerki,tylko widzisz na oczekiwaniach się kończyło.

Zawsze uważałem że to faceci zdradzają,porzucają i że to oni najczęściej ponoszą wine za rozpad związków.Sądziłem że kobieta gdy się zakocha nie jest w stanie wskoczyć komuś do łóżka,jednak mocno się pomyliłem,jest w stanie i jeszcze w wyrafinowany sposób kłamać.

Zraziłem się do zwiazków ale nie do kobiet, jak napisałem wyżej większość kobiet to kobiety poukładane życiowo,nie jestem nastawiony negatywnie do Was wręcz przeciwnie, a że miałem w życiu pecha cóż nic na to nie poradzę.
Wolę takie życie jakie mam teraz,przynajmniej wiem, na czym stoję.

39

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

Kazda akcja wywoluje reakcje. To jest chyba pierwszy raz w zycie kiedy dokladnie NIE WIESZ na czym stoisz. A jak jutro Ty sie zakochasz, albo ona, albo zajdzie w ciaze, albo.. albo... Mozna by bylo jeszcze wyliczyc kilka ewentualnosci. Zapewne na wszystkie te watpliwosci masz gotowa odpowiedz, ale zapoinasz, ze prawdziwe scenariusze pisze samo zycie.

40

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

Żyje chwilą co będzie "jutro" tego nie wiem.Wiem jednak czego chce i tego się trzymam,choć oczywiście nie jestem tego wszystkiego pewien
w 100% co sobie zaplanowałem,ale sytuacja jest jasna i klarowna i mam nadzieję że tak pozostanie.

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

Nadzieja umiera ostatnia...

42

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

Witam i chciałabym odświeżyć wątek oczekując odpowiedzi na moje pytanie, kilka dobrych rad... Choć nie jestem pewna czy dobrze pisze big_smile

Otóż jak wiecie miałam małe zamieszanie z moim były już dawno byłym facetem. Rozważałam różne rzeczy, ale rozwiązanie samo przyszło gdy...

Właśnie poznałam Pawła przypadkiem, od nowy student w naszej grupie itp. Wydawał się być spoko i taki się okazał, żartobliwy, swobodny w rozmowie. Na jednym z wyjść z grupą pokazał, że naprawdę fajny i wartościowy z niego facet. Zaczęliśmy gadać ze sobą, zdarzały się nawet wiadomości na GG i dzięki niemu zaczęłam zapominać o moim byłym.

Zaproponował randkę i było naprawdę super, kwiaty, kolacja, spacer - jednym słowem jak na początek IDEALNIE!! smile Prawił komplementy, jakich dawno nie słyszałam i na dodatek okazało się, że potrafi dobrze traktować kobietę, z należytym jej szacunkiem itp.

I właśnie coś poszło nie tak, albo los dał mi coś do przemyślenia. Otóż Paweł, zaproponował mi wyskoczenie razem na dyskotekę, a potem nocleg u siebie (wiadomo jak to się może skończyć) i wszystko byłoby dobrze, gdyby...

Gdyby nie fotka pewnego urodziwego malca i jego matki - czyli prościej mówiąc żony Pawła i jego syna!!

Przeżyłam szok!! Przecież on ma być człowiekiem rozsądnym itp, a tu okazuje się, że ma ochotę wyskakiwać gdzieś i nie traktuje mnie jak kumpele z grupy, gdyż powiedział że pocałunek złożony na moich ustach podczas pierwszej randki oznacza coś więcej!!

Jestem zszokowana!! O wszystkim nic nie wiedziałam przez 3 tygodnie a tu raptem i ani obrączki ani nic!

Wiem, że nie powinnam więcej zgadzać się na spotkania jedynie we dwoje, no dobra paczką z uczelni jeszcze jeszcze, ale nie we dwoje... Jak dać mu do zrozumienia że mi to przeszkadza?

Choć kurcze wspaniale się przy nim czuje, wreszcie wyjątkowa, zapomniałam  na dłuższą chwilę o tym co było itp. Ale nie chce mieć na sumieniu tego, że rozwalę czyjeś małżeństwo. Dodatkowo nie chce nawet być kolejną na liście, którą skreśli po pierwszym razie i po studiach zapomni o mnie...

43

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

Biedny Tommy... kiedys zrozumiesz. Nie jest to widocznie Twoj czas. Teraz jest czas na zaprzeczanie.

ale jak w kazdej bajce i tu bedzie dobre zakonczenie
bo  czasem " (...) mądra głowa ,
Błąka się po całym świecie ,
aby dojść do Pacanowa.

Jak był w Chinach, na księżycu
I jak w morskiej był topieli,
Jak go kucharz chciał usmażyć,
I jak głowę mu ucięli.

Sto dwadzieścia miał tych przygód ,
Czasem wielką poniósł szkodę ,
Lecz ocalił cenne życie
I ocalił cenną brodę.

Nową znowu zaczął podróż,
By ją skończyć w Pacanowie,
A co przeżył i co widział,
??????? zaraz wam opowie.

44

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

Wchodzę patrzę a tutaj wierszyk dla mnie aż się prawie wzruszyłem;)

Zazdrość z pewnym przesłaniem ten wierszyk z tego co wywnioskowałem
Ale jednej zwrotki się bardzo przestraszyłem i nie wiem czy zasnę dzisiaj,
a mianowicie:

Jak był w Chinach, na księżycu
I jak w morskiej był topieli,
Jak go kucharz chciał usmażyć,
I jak głowę mu ucięli.

Mógłby być mniej drastyczny!Ja jestem bardzo wrażliwym chłopczykiem;)

Zazdrosc napisał/a:

A co przeżył i co widział,
??????? zaraz wam opowie.

A co "chceta"wiedzieć?

45

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

wiem, ze jestes wrazliwy smile

46

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

szczerze to  myślę że podobasz się jej i pociągasz ją bardzo. Wydaje misię że seks to fajna sprawa i możesz doznać wiele rozkoszy z mężatką. a ona jest z tej samej miejscowości?

47

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

Tak jest z tej samej miejscowości,5minut drogi:)

48

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

Myślę że liczy się chwila i to jest najważniejsze a może to będzie chwila której nie zapomnisz do końca życia, może to bedzie najwspanialszy seks jakiego doznałeś.

49

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

a co jej odpowiedzialeś jak Ci to zaproponowała?

50

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

na moje to powinieneś spróbować co będzie to będzie:) zycie jest tylko jedno więc się weź w garść i za Nią:))

51

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

Ja radzę spróbować:) Ty i tak nic nie tracisz jedynie zyskujesz...

52

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

Buzi-Przeczytaj uważnie cały temat a się dowiesz co postanowiłem;)

53

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

szczerze jestem w podobnej sytuacji, tylko ze jestem na miejscu tej kobiety.... nie mam meza, ale mieszkam z bylym z ktorym mam dziecko, moj byly nadal uwaza nas za pare, przez co ciezko mi kogos poznac, jakis czas temu jednak umowilam sie z kolega ktory pracuje ze mna i moim bylym, na poczatku wszystko bylo ok, duzo pisalismy do siebie, duzo rozmawialismy, po kilku spotkaniach i pierwszym zblizeniu oswiadzczyl mi ze on chce tylko seksu, ze dobrze mu ze mna ale nie chce sie wiazac, przestal tez odpisywac na moje smsy a w pracy unika kontaktu ze mna, ja chcialam czegos on niczego mi nie obiecywal ale mogl mnie chociaz uprzedzic zanim wszystko zaszlo tak daleko, nie potrafie zakonczyc tej znajomosci bo potrzebuje zeby ktos mnie przytulil i calowal, czuc ze chociaz przez chwile komus na mnie zalezy....
moze wiec ta twoja panna jest w podobnej sytuacji, maz ja zaniedbuje, wiec potrzebuje kogos kto jej da poczuc sie wyjatkowa, macie juz z gory okreslone warunki, to lepiej niz ja mialam
ja ci doradze ta: ZARYZYKUJ, tylko z gory okreslcie zasady, i nie zakochuj sie, powodzenia!!!

54

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?
brutus-ka napisał/a:

szczerze jestem w podobnej sytuacji, tylko ze jestem na miejscu tej kobiety.... nie mam meza, ale mieszkam z bylym z ktorym mam dziecko, moj byly nadal uwaza nas za pare, przez co ciezko mi kogos poznac, jakis czas temu jednak umowilam sie z kolega ktory pracuje ze mna i moim bylym, na poczatku wszystko bylo ok, duzo pisalismy do siebie, duzo rozmawialismy, po kilku spotkaniach i pierwszym zblizeniu oswiadzczyl mi ze on chce tylko seksu, ze dobrze mu ze mna ale nie chce sie wiazac, przestal tez odpisywac na moje smsy a w pracy unika kontaktu ze mna, ja chcialam czegos on niczego mi nie obiecywal ale mogl mnie chociaz uprzedzic zanim wszystko zaszlo tak daleko, nie potrafie zakonczyc tej znajomosci bo potrzebuje zeby ktos mnie przytulil i calowal, czuc ze chociaz przez chwile komus na mnie zalezy.....

Postawiłbym sprawę jasno,albo związek albo rozstanie.Ponieważ będziesz się cały czas męczyć i żyć nadzieją która może się nigdy urzeczywistnić.A tak poza tym to po co jesteś ze swoim byłym?
To nic że macie dziecko,ale po co się podwójnie męczyć.Zamierzasz tak całe życie z nim przesiedzieć?Może to Twojemu koledze również przeszkadza że mieszkasz z kimś a spotykasz się z nim(wiesz tak tylko głośno myślę).Żyjesz teraz w takiej "kanapce" i nie wiesz czy w lewo czy w prawo,ale jakąś decyzje musisz podjąć,takie jest moje bardzo skromne zdanie.

brutus-ka napisał/a:

moze wiec ta twoja panna jest w podobnej sytuacji, maz ja zaniedbuje, wiec potrzebuje kogos kto jej da poczuc sie wyjatkowa, macie juz z gory okreslone warunki, to lepiej niz ja mialam
ja ci doradze ta: ZARYZYKUJ, tylko z gory okreslcie zasady, i nie zakochuj sie, powodzenia!!!.

Sytuacje ma podobną do Ciebie mąż tyle że na ''papierku'',ale ja się tym wcale nie przejmuję ponieważ warunki pierwsza postawiła a ja się tylko że tak powiem dostosowałem.Nie zależy nam na żadnym związku a zwłaszcza ze starszą kobietą,oczywiście to nie znaczy że mało atrakcyjną,ponieważ jest cholernie atrakcyjna ale to jest tylko seks ale za to jaki!!!Tak więc nic mi więcej do szczęścia nie potrzeba,ale gdyby jednak chciała czegoś więcej niż tylko łóżka (w co wątpie)to od razu kończę znajomość,choć z wielkim trudem ale bym zakończył.

55

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

dzieki tommy88,
a co do mojego bylego to mieszkamy razem bo jestem zbyt wielkim tchorzem zeby wreszcie odejsc, boje sie przyszlosci ze sobie nie poradze z dzieckiem... oczywiscie zal mi troche mojego bylego bo to kretyn i totalny len za ktorego trzeba wszystko zalatwiac wiec jestem pewna ze nie da sobie rady sam, od kilku lat wyreczam go we wszystkim... ale masz racje nie pojde naprzod jezeli nie zamkne dotychczasowych spraw

56

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?
brutus-ka napisał/a:

dzieki tommy88,
a co do mojego bylego to mieszkamy razem bo jestem zbyt wielkim tchorzem zeby wreszcie odejsc, boje sie przyszlosci ze sobie nie poradze z dzieckiem... oczywiscie zal mi troche mojego bylego bo to kretyn i totalny len za ktorego trzeba wszystko zalatwiac wiec jestem pewna ze nie da sobie rady sam, od kilku lat wyreczam go we wszystkim... ale masz racje nie pojde naprzod jezeli nie zamkne dotychczasowych spraw

Brutus-ka: no co Ty? Nie poradzisz sobie sama z dzieckiem? A [przecież teraz radzisz sobie z dwójką dzieci, prawda? wink
A dlaczego obchodzi Cię to, czy on sobie poradzi? Czy jego obchodzi, jak Ty sobie poradzisz? Pomyśl w końcu o sobie!

57

Odp: Spróbować?Czy dać sobie spokój?

Dokładnie tak jak pisze Niekochana,po co Ci drugie dziecko.A tak poza tym to on może przyzwyczaił się do takiego życia?Wszystko ma pod nosem,to co się będzie nadwyrężał,może tak go przyzwyczaiłaś pomyśl o tym.Myśl o sobie nawet jeśli z tym Twoim kolegą nic nie wyjdzie to może poznasz kogoś bardziej wartościowego?Ale nie w tedy kiedy będziesz nadal ze swoim byłym,i na pewno sobie poradzisz,będzie Ci pewnie jeszcze łatwiej niż teraz tylko musisz coś postanowić w tej sprawie.

Posty [ 58 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Spróbować?Czy dać sobie spokój?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024