Skoro się tu zarejestrowałam to postanowiłam Wam opowiedziec tą historię i mam nadzieje że pomożecie.
Mój chłopak poznał Kaśkę (nie chcę zdradzac jej prawdziwego imienia więc przyjmijmy imię Kasia) w szkole, chodzili do jednego technikum. W styczniu tego roku byliśmy na jego studniówce, były 2 polonezy, jeden z osobami ze szkoły, drugi z partnerami, więc mój Paweł akurat tańczył z nią tego poloneza. Od tamtej studniówki wiedziałam że czasem ze sobą smsują, co tam słychac i w ogóle, wkurzało mnie to strasznie! Ale mój chłopak mówił że to tylko koleżanka... Więc ok. Do czasu! Pewnego dnia przeczytałam smsa od niej, "tęsknie słonko za Tobą" Rozpętałam piekło. Więc wkońcu dowiedziałam się od Pawła że ona się w nim zakochała i nie ukrywa tego, darzy go uczuciem ale on jej nie! Ze kocha tylko mnie i ze mną chcę byc. A ją traktuję jak koleżankę... i ona dobrze o tym wie. Tak to się ciągło i ciągło, próbowałam ja z nią rozmawiac zmuszałam mojego faceta żeby napisał jej aby sie odczepiła! Nic to nie dawało. Ona ciągle miała dziwne opisy na gg, więc zaczęłam podejrzewac Pawła że mnie z nią zdradza. Ale nie, wypierał się, zapewnił że nigdy by tego nie zrobił, uwierzyłam mu. W między czasie (jakoś miesiąc po studniówce) Paweł dostał smsa od jakiejs dziewczyny że JA go zdradzam, że spotykam się na uczelni z JEJ chłopakiem, że ona nie życzy sobie abym podrywała jej chłopaka, żeby Paweł lepiej wiedział o tym że przyprawiam mu rogi. Przekonałam Pawła że ktoś chcę mnie wrobic. Po długim czasie wydało się że to Kaśka pisała mu te smsy żeby nas skłócic! Wtedy nie wytrzymałam. Wygarnęłam tej lasce wszystko, żeby się lepiej zajęła nauką a nie takimi bzdurami, że nigdy nie uda się jej odebrac mi Pawła więc niech nie robi sobie nadziei!! nie wyobrażacie sobie jaka ona była wtedy pewna siebie i cwana! Ciągle kłóciłam się z moim facetem o nią, żeby wreszcie z nią skończył, że to jego wina. I jakiś czas był spokój... A teraz ona znowu ma te głupie opisy na gg... i nie wiem czy po to aby mnie wkurzyc czy coś naprawdę jest na rzeczy... Pomieszkuje z moim facetem, jestem często u niego, zresztą on teraz zaczął pracę i wiem kiedy wraca do domu, gdzie idzie (od jego siostry) więc nie ma opcji aby się z nią spotkał czy coś w tym stylu... A jej opisy?? Naprzykład: "Nigdy nie zrezygnuję z tej miłości", albo: "Tęsknie nieskończenie" itp. Nie wiem co mam robic... Niby jest spokój ale ona jest przebiegła! Wkurza mnie to! Wiem że Paweł mnie nie zostawi, jesteśmy razem już ponad 4 lata, jest nam razem dobrze ale jednak mam ten niepokój że ona coś wymyśli... Już raz wymysliła z tym że zdradzam Pawła! Może Wy coś poradzicie, jak Wy widzicie tą sytuację... Bede wdzięczna za każdą odpowiedz. Chciałam jeszcze dodac że Kaśka nie ma chłopaka, z nikim sie nie spotyka, wiem to od mojej koleżanki.