Miłośc wszędzie jej pełno a każdemu jej brak... Nie wiem co jest ze mną nie tak zaczełam się obwiniać o wszystko. Chciałam tak bardzo mało od byłego faceta a i tak dla nie go to było za dużo.Mam 26L bardzo chciałabym być szczęśliwa zostać matką a tym czasem znów jestem sama po kolejnym roztaniu. Jestem ładną i mądrą kobietą zadbaną a jednak... Jestem smutną kobietą z depresją jest mi trudno i ciężko nawet w domu mi się z rodzicami nie układa nadużywają regularnie alkoholu ich ciągłe kłutnie o byle głupstwo i ten ich bełkot mam dość Nie wiem do kąd iśc nie pracuję mam małą rentę to jest mój jedyny dochód.Ośirodek interwencji mi nie pomoże bo mieszkam w takiej gminie która mi nigdy jeszcze nie pomogła nigdy od nich nic jeszcze nie dostałam Proszę doradzcie mi co zrobić w takiej sytuacji chciałabym normalnie ŻYĆ Boję się podać rodziców na leczenie bo mnie wyżucą z domu wystarczająco już się z nimi męczę dokuczają mi poniżają mną na prawdę nie daje rady.Młodszy brat popełnił samobójstwo kilka lat temu.Siostra wyprowadziła się do swojego chłopaka a ja zostałam sama.Jedynym wsparciem był mój chłopak ale mnie zostawił miałam jeszcze psa ale umarł ,tak wiem zwierzęta nie umierają.
1 2010-10-05 16:31:19 Ostatnio edytowany przez DoRota1984 (2010-10-05 17:04:20)
piszesz ze jestes ładną, mądrą kobietą, wiec ja nie wiem po co ty siedzisz jeszcze z rodzicami???wyjedz do wiekszego miasta, znajdz jakąs prace byle na początek, wynajmij narazie jakiś pokój, mnowstwo jest starszych nawet ludzi którzy chetnie i tanio wynajmują pokoje.
Zacznij zyc na wlasny rachunek!! poprostu!! wtedy odzyjesz, a tak wpadasz w kolejne depresje patzrac na pijacych rodzicow, zrob cos dziewczyno i to szybko bo oszalejesz siedzac w domu....
Mam rentę z tytułu nie zdolności do pracy.Chciałam to zmienić ale musiałam wrócić bo nawet za granicą nie było dla mnie pracy szukałam i nie znalazłam
Dorota ! Hej głowa do góry! Nigdy nie jest tak źle by nie mogło być gorzej! ![]()
Piękna młoda ładna i zadbana kobieta to NAJWIEKSZY twój atut!!!!!!!!! Nie pozwól by było inaczej. Zycie jest za krótkie, żeby sie dołować, żałować i mieć najczarniejsze myśli jakie tylko można mieć. Czasem zapętlamy sie sami w nić z której tylko pozornie nie ma wyjścia.
Twoje przeżycia z rodzicami bratem i chłopakiem na pewno dały Tobie w kość i spojrzeć pozytywnie graniczy u CIEBIE Z CUDEM ! Wyciągam do Ciebie pomocną dłoń. Chwyć ją mocno i razem idziemy do góry ! Nie myśl inaczej bo pociągasz nas ku dołowi a tam jest ciemno i zimno. Spójrz przed Siebie i zobacz, że do szcześcia nie potrzeba cudów. Wystarczy miły gest uśmiech co dnia Myśl, ze jestem ładna i madra i można iść do Przodu jak taran! Nic Ciebie nie powstrzma !
Damy RADE razem wiec zastanów sie dwa razy zanim Zwątpisz..... !!!
Pzdr Paweł
:):)
nawet mając orzeczenie o niezdolności do pracy można pracować.
można na częściowej i całkowitej.
można zgłosić się do organizacji które pomagają takim osobom, poszukaj w internecie gdzie takowe są.
ogłoś się w anonsach czy w internecie.
zrób coś bo im dłużej "siedzisz" w takiej sytuacji tym bardziej ściągasz się w dół.
Dorotko, głowa do góry
Poszukaj w sobie pokładów motywacji i działaj! Dasz radę. Nie pozwól by atmosfera Twojego domu przytłoczyła Cię na tyle byś nie miała już siły i ochoty na nic. Jesteś młoda i świat na Ciebie czeka
.